Dodaj do ulubionych

Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku.

13.07.08, 17:41
Dotychczasowy wątek na ten temat:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=25321548
osiągnął taki rozmiar że korzystanie z niego stało się bardzo utrudnione.
Dlatego też (podobnie jak to się robi na innych forach w takim przypadku)
proszę o kontynuowanie dyskusji w tym - nowym wątku.
Aby odnieść się do postów zamieszczonych w starym, wystarczy zacytować krótki
fragment i/lub podać link do wzmiankowanego postu.
Adres starego wątku jest w moim poście.
Obserwuj wątek
      • jaromir_gazy Re: Spółdzielnia Jary - kontynuacja wątku. 16.07.08, 06:55
        Apeluję do wszystkich społdzielców, którym rzeczywiście leży na
        sercu ich własny interes i ich sąsiadów a nie Jarowskiej sitwy, aby
        unikali zbyt emocjonalnych wpisów pod adresem też naszych sąsiadów,
        których klasycznymi przykładami są zodiak9, masuma czy inni będący
        do tej pory w tzw. intelektualnej rozterce(Panu Bogu świeczka i
        diabłu ogarek!)itp.

        Tym osobnikom właśnie dokładnie o to chodzi bo wówczas swoimi
        kanałami wmawiają nieświadomym spółdzielcom, którzy czytają
        niniejsze forum i zadają im potem niewygodne pytania, że niniejszy
        wątek to miejsze wpisów nieodpowiedzialnych osób, frustratów,
        oszołomów, którzy piszą jedynie inwektywy.
        Zamiast tego apeluję o ignorowanie tego typu wpisów i rzeczową
        dyskusję na konkretne tematy.

        Właśnie wczoraj miałem okazję rozmawiać ze znajomym z Jarów, który
        zwrócił uwagę na wyjątkowe dyletanctwo i arogancję przezesa W.
        Furmanowskiegi i podległych mu pracowników. Wyjaśniłem mu, że
        oczywiście jest to bezpośrednim skutkiem udzielenia mu i reszczie
        zarządu absolutorium na ostatnich walnych zgromadzeniach. Bo skoro
        tak łatwo to poszło czyli oceniliśmy ich tak dobrze, to był to dla
        nich jasny sygnał, że pracują oni wspaniale i nie musza się
        czymkolwiek przejmować, że moga pracować tak jak do tej pory.

        A że rzeczywistość przeczy temu - choćby widząc zasyfiałe i
        opadające płatami elewacje naszych budynków na skutek ustawianych
        przetargów i wyboru niekompetentnych firm wykonawczych, to już nasz
        problem. Bo nie kto inny tylko znowu my za to bekniemy!

        I drugi "kwiatek" - w niedzielę na koncercie na placu przed
        kościołem byłem w swojej koszulce z napisem "Spółdzielnia Jary
        wyrzuca członków zwalczających oszustwa" W pewnym momencie podeszła
        do mnie starsza osoba i po pochwaleniu mojego pomysłu z tą koszulką
        zaczęła narzekać na naszą ukochaną i wspaniałą spółdzielnię. Od
        słowa do słowa okazało się, że ma między innymi problem z bardzo
        dużym zużyciem wody na cele ogólne. Miszka na Dembowskiego. Nie
        chciała podać, który konkretnie numer. Ale z rozmowy szybko
        zorientowałem się, że chodzi o Dembowskiego 13, gdzie mieszka jeden
        z filarów naszej rady nadzorczej, Michał Kulesza, który zasiada
        obecnie w niej wbrew prawu - trzecią kolejną kadencję(dopuszczalne
        tylko 2) i wyłudza tym samym od nas pieniądze! Ale co go obchodzi
        nadmierne zużycie wody na cele ogólne skoro otrzymując miesiąc w
        miesiąc chyba 800 złotych diety nie musi się kłopotać koniecznością
        płacenia za ową wodę dodatkowych kilkunastu złotych bo stać go na
        to. A dla mojej rozmówczyni(chyba emerytki), która narzekała na
        zlikwidowanie w siedzibie spółdzielni możliwości wnoszenia
        comiesięcznych bezprowizyjnych opłat jest to już poważny problem!
        Nadmieniam, że nikt z nas nie otrzymał od zarządu wykazu budynków z
        nadmiernym zużyciem wody na co - traktowane to jest niczym szczegóły
        negocjajcji w sprawie słynnej amerykańskiej tarczy w Polsce.
        A gdyby jeszcze wiedziała o comiesięcznym wyłudzaniu od każdego z
        nas za zapłacone już raz docieplenia budynków(ukryte około 30 groszy
        w funduszu remontowym) czy przepłaceniu kilkuset tysiecy złotych za
        ocieplenie stropodachów itp. to pewnie miałaby samopoczucie zepsute
        na bardzo długo.
    • zodiak9 Re: Do jana-w 16.07.08, 10:41
      Szanowny janie-w o ile się orientuje,to jan-w winien czuwać nad
      przestrzeganiem regulaminu na forum, posty "mendzy" i Pana Gazego
      wielokrotnie naruszają podstawowe zapisy regulaminu.Zodiak9 mógłby
      na tym forum polemizować z wymienionymi na wstępie forumowiczami,ale
      po co? Jednak nie pozwolę na obrażanie mnie i mojej rodziny.
      Przypominam jednak janowi-w i forumowiczom,że nikt w internecie nie
      jest anonimowy,i bezkarny. Adminie janie-w czekam na przedstawienie
      Twojego stanowiska.
      • au-ro Re: Do jana-w 16.07.08, 21:30
        twoja wiedza zodiaku w pewnych sprawach jest bardzo, bardzo mizerniutka. reszty
        nie oceniam, bo trudno twoje wypowiedzi nazwac rzeczowymi.
      • jan-w Re: Do jana-w 16.07.08, 22:29
        Powinieneś wiedzieć że pytania skierowane do konkretnych osób, przesyła się
        e-mailem. Nie ma powodu, abym odpowiadał na forum na twoje niepoważne pogróżki.
        W przyszłości, bądź łaskaw zachowywać się zgodnie z netykietą.
        • jaromir_gazy Do spółdzielców z Jarów 17.07.08, 08:18
          Wykorzystujmy w sposób właściwy możliwość, jaką daje nam niniejsze
          forum i prowadźmy wymianę poglądów na interesujące nas tematy(a jest
          ich bardzo dużo) skoro nie daje nam takiej możliwości niby nasz
          biuletyn zawłaszczony przez zarząd i radę nadzorczą.
          Zamiast kierować zaczepne pytania i epitety(nawet słuszne) pod
          adresem znanych nam osób z tego forum, o których wiekszość z nas
          wie, z kim trzymają i jaka jest ich prawdziwa rola, zadawajmy
          konkretne pytania. Bo brak rzeczowych odpowiedzi z ich strony - a są
          oni nawet członkami rady nadzorczej - też jest pewnego rodzaju
          odpowiedzią! Charakterystyczne jest też unikanie przez niektórych
          osobników wypowiadajacych się w tym wątku ujawnienia swoich danych
          osobowych - skoro głoszą prawdziwe poglądy i piszą tylko prawdę i
          nic wiecej, nie mają się czego obawiać i wstydzić!
          Mam nadzieję, że potrafimy z korzyścią dla siebie wykorzystać
          potencjalne możliwości niniejszego forum. Wiem od niektórych
          pracownikow społdzielni Jary, że nic tak nie denerwuje jej
          kierownictwa jak nieskrępowana wymiana myśli na tym forum na temat
          tego, co się dzieje w Jarach. Bossowie przychodząc rano do
          spółdzielni zaczynają dzień od czytania naszego wątku!
          Radzę wszystkim od czasu do czasu zaglądać na oficjalną stronę
          spółdzielni - www.smbjary.waw.pl i stamtąd czerpać inspirację do
          naszych wpisów.
        • zodiak9 Re: Do jana-w 17.07.08, 13:10
          jan-w napisał:

          > Powinieneś wiedzieć że pytania skierowane do konkretnych osób,
          przesyła się
          > e-mailem. Nie ma powodu, abym odpowiadał na forum na twoje
          niepoważne pogróżki.
          > W przyszłości, bądź łaskaw zachowywać się zgodnie z netykietą.
          Szowny Janie-w. Po pierwsze w moim poście skierowanym do Ciebie nie
          ma pytania, jest tylko uwaga dotycząca treści postów.
          Po drugie w moim poście nie ma niepoważnych pogróżek, jest tylko
          stwierdzenie,że w internecie, choć niektórym się tak wydaje, nikt
          nie jest anonimowy i o tym powinien wiedzieć każdy internauta.
          Uważam,że zachowywałem się zgodnie z netykietą, choć teksty moje
          były nieraz zbyt ostre, ale nie ubliżające i nie przekraczały
          dobrego zachowania.
          Szanowny adminie - jeżeli poczułeś się urażony przepraszam, nie
          miałem zamiaru nikogo urazić ani nikogo straszyć, ale na posty
          obrażające mnie, będę reagował zdecydowanie.
          Z wyrazami szacunku. Zodiak9
          • jaromir_gazy Do zodiaka9 17.07.08, 14:58
            Chyba nie obrażę zodiaka9, jeśli zadam mu pytanie, co do tej pory jako mieszkaniec budynku z bardzo dużym zużyciem wody na cele ogólne i do tego będący w bardzo zażyłych stosunkach z zarządem zrobił w tej sprawie? Jakie są wyniki badanie tego fenomenu przez wybitnego fachowca od tych sprawa z Politechniki Śląskej? Ile facet ma za to dostać kasy? A może trzeba sięgnąć po fachowca z Holandii, tam jest bardzo dużo wody. Czekamy na jakieś wieści, bo sprawa dotyczy bodajże jeszcze 10 budynkow! Na informacje czeka zwlaszcza pan St. Karaś z rekordowym zuzyciem wody na cele ogółne prawie w wysokości 2 m3 na osobe na miesiąc!
            Jeśli zodiaku nie chcesz odpowiadać swoim sąsiadom na tym forum, to może zechcesz uruchomić coś podobnego na oficjalnej stronie spółdzielni Jary. Bierzesz przecież między innymi za to od nas pieniądze i to wcale nie tak małe!
            • au-ro jaka jest cecha.. 17.07.08, 20:27
              jaka jest cecha wspolna zarzadu SMB Jary i huraganu Emma? i tam, i tu kreci.
              przy huraganie kreci sie powietrze tworzac wiry powietrzne, a w SM Jary kreca
              czlonkowie zarzadu.. oczywiscie przy okazji krecac tez wlasne lody.
      • mendza Re: Do jana-w 19.07.08, 23:17
        zodiak9 napisał:

        > Szanowny janie-w o ile się orientuje,to jan-w winien czuwać nad
        > przestrzeganiem regulaminu na forum, posty "mendzy" i Pana Gazego
        > wielokrotnie naruszają podstawowe zapisy regulaminu.Zodiak9 mógłby
        > na tym forum polemizować z wymienionymi na wstępie forumowiczami,ale
        > po co? Jednak nie pozwolę na obrażanie mnie i mojej rodziny.
        > Przypominam jednak janowi-w i forumowiczom,że nikt w internecie nie
        > jest anonimowy,i bezkarny. Adminie janie-w czekam na przedstawienie
        > Twojego stanowiska.
        Ty zodiaku 9 możesz obrażać wszystkich , oczerniać , ośmieszać , tobie to wolna
        ale jak ktoś specjalnie nadepnie Ci na ogon to piszczysz jak deptana mysz i
        wołasz jana-w na ratunek.
        Tak naprawdę nie mam nic do Ciebie i twojej rodziny nawet Cię nie znam inie chcę
        znać, jak będziesz OK ja też będę OK. Pozdro
      • krzysztof.pecul Re: Kiedy i gdzie sprawa J. Gazego? 20.07.08, 10:23
        J. Gazy napisał m.in.
        "Nie dziwię się zodiakowi9, wiernemu słudze obecnego zarządu, że
        proponuje skasowanie wątku - po co czlonkowie spółdzielni JARY mają
        poznawać prawdę i machlojki członków zarządu i rady nadzorczej.

        Co do wyrzucenia ze spółdzielni - owszem, uczynili to tacy
        członkowie rady nadzorczej i przedstawiciele jak zodiak9, ale
        oczywiście nadal jestem członkiem tejże spółdzielni.

        A zainteresowanych zapraszam już 22 lipca na rozprawę w sądzie gdzie
        będzie niezle przedstawienie jak wykażę klamstwa zarządu, radców
        prawnych i członków rady nadzorczej powolanych na świadków!
        Prawdopodobnie zodiak9 też będzie wśród nich!"

        Wyżej wymieniona przez p. Gazego rozprawa może być interesująca. Sam
        bym przyszedł, jeśli mi obowiązki rodzinne pozwolą. Ale kiedy i
        gdzie mamy przyjść? Nie podał Pan, p. Jarku, ani godziny rozprawy,
        ani miejsca (adres, nr sali) gdzie się ma ona odbyć. Przynajmniej ja
        tych danych nie zauważyłem.

        • krzysztof.pecul Re: Nie tędy droga, zodiaku9! 20.07.08, 18:03
          Po co Pan proponuje skasowanie wątku, zodiaku9? Nie tędy droga! Im
          więcej jest okazji do rozmowy, tym bardziej członkowie spółdzielni
          JARY mogą
          poznawać prawdę, a przynajmniej różne punkty widzenia. Jeśli nawet
          J.Gazy zasłużył na wykluczenie z SMBJARY, to nie powód, aby
          pozbawiać ludzi możliwości rozmów na temat SMBJARY. Na temat p.
          Gazego wypowie się wkrótce sąd. Na podstawie mojej, być może
          niepełnej, a nawet ułomnej wiedzy, uważam, że p. Gazy nie zasługuje
          na zachwyty i bezkrytyczne popieranie, bo wielokrotnie zawiódł
          różnych ludzi, m.in. mnie , ale też nie zasługuje na wykluczenie.
          • jaromir_gazy Jutrzejsza rozprawa 21.07.08, 19:44
            Informuję wszystkich zainteresowanych, że jutrzejsza rozprawa
            przeciw spółdzielni o uchylenie uchwał zebrania przedstawicieli oraz
            rady nadzorczej wykluczającej mnie ze spółdzielni odbędzie się w
            dniu jutrzejszym o godz. 12:30 w gamchu sądu przy Al. Solidarności
            127.

            Niestety, nie mogę podać numeru sali rozpraw, bo w tym wydziale
            panuje dziwny obyczaj wywieszania tego dopiero w dniu rozprawy na
            drzwiach sekretariatu III Wydziału mieszczącego się w pokoju 525.
            Dlatego zainteresowanym radze przybyć nieco wcześniej pod ten
            sekretariat, bo może się okazać, że znalezienie sali rozpraw zajmie
            nieco czasu(gmach rozległy, można się w nim pogubić).

            Tak więc wszyscy zainteresowani uczestniczeniem w rozprawie jako
            tzw. publiczność powinni udać się najpierw pod pokój 525, tam
            dowiedzieć się o numerze sali rozpraw i potem udac się do niej!

            Do zobaczenia w dniu jutrzejszym - mam nadzieję, że tym razem nic
            nie przeszkodzi pełnomocnikowi spółdzielni, mec. Jackowi
            Wierzbickiemu, który doprowadził już raz do zmiany terminy
            jutrzejszej rozprawy wyznaczonej pierwotnie na 24 czerwca. Pan
            mecenas podobno znacznie wcześniej załatwił sobie jakieś wczasy za
            granicą i to kolidowało z terminem w dniu 24 czerwca. Chociaż moim
            zadniem społdzielnię mogła reprezentaować mec. Ewa Szczygielska,
            która uczestniczyła czynnie w całej operacji wykluczania mnie i
            państwa A. Rutkowskiej i S. Stawickiego, bo sygnowała wszystki
            dokumenty z tym związane i była obecna na posiedzeniu RN gdy ta
            podejmowała stosowne uchwały. Ciekaw jestem, co teraz powie na
            sprawie, bo została powołana przeze mnie na świadka!
            • krzysztof.pecul Re: Co z tą rozprawą? 24.07.08, 17:48
              Co z tą Pana rozprawą, panie Jarku? Odbyła się, czy znów została
              przełożona na inny termin? A jeśli przełożona, to dlaczego? A jeśli
              odbyła się, to jakim wynikiem została zakończona?
              Obowiązki rodzinne przeszkodziły mi przyjść na rozprawę, ale
              podobnie jak chyba wielu spółdzielców jestem ciekawy jej wyniku.
              • jaromir_gazy Re: Co z tą rozprawą? 24.07.08, 18:23
                Owszem, rozprawa się odbyla, ale to jeszcze nie koniec i chyba
                nieprędko on nastąpi!
                Relacji nie będe zdawał, bo ma to uczynić mój znajomy, też
                wykluczony z jednej z warszawskich spółdzielni, który na niej był.
                W ten sposób być może taka realacja nie będzie zawierala elementów
                subiektywnych. Będzie to przebieg rozprawy widzianej okiem
                obserwatora.

                Ale można zapytać panów M. Nizielskiego(zeznawał jako świadek) oraz
                J. Wierzbickiego(pełnomocnik spółdzielni) - znakomite źródła
                informacji!
                • krzysztof.pecul Re: Co z tą rozprawą, p. Jarku 29.07.08, 19:11
                  Panie Jarku,
                  Chciałbym się mylić, ale obawiam się, że się nie doczekamy
                  zapowiadanej przez Pana relacji tego Pana Znajomego. Nie oczekuję
                  obiektywnej relacji
                  Ani od Pana, bo to Pana sprawa,
                  Ani od pp. Nizielskiego i Wierzbickiego, bo w tej sprawie są Pana
                  przeciwnikami,
                  Ani od tego Pana Znajomego, bo prawdopodobnie będzie się z Panem
                  solidaryzował.
                  Natomiast oczekuję prawdomówności i pewnej kultury komunikacji
                  społecznej. Rozumiem, że Pan nie ma ochoty na składanie szczegółowej
                  relacji, ale przynajmniej mógłby Pan zrelacjonować, co stwierdził
                  sąd przed zamknięciem posiedzenia. O ile się orientuję, sąd na ogół
                  stwierdza, że należy przedstawić nowe dowody, powołać nowych
                  świadków, albo, że będzie kontynuować przesłuchiwanie już powołanych
                  świadków itp. Co więc sąd stwierdził w tym przypadku?
                  Odsyłanie ludzi do swoich przeciwników reklamując ich
                  jako „doskonałe źródła informacji” nie jest rozsądne. W ten sposób
                  skłania Pan ludzi do uwierzenia, że Pana przeciwnicy są lepszymi i
                  bardziej wiarygodnymi źródłami informacji, niż Pan.
                    • jaromir_gazy Jak zwykle to samo! 05.08.08, 12:16
                      Nasze tępe łby w spółdzielni - dotyczy to zarówno zarządu jak i niby
                      sprawujęcej nad nim kontrole rady nadzorczej - kontynuują tradycję
                      nic nie robienia w przedmiocie często bardzo dużego zużycia wody na
                      cele ogólne w niektórych budynkach!

                      Właśnie dzisiaj wraz z sąsiadami otrzymałem rozliczenie zużycia wody
                      za pół roku. I ponownie znalazłem w nim wytłuszczoną
                      uwagę:"Rozliczenie zaliczek pobranych za wodę na cele ogólne w ww.
                      okresie zostanie dokonane po zamknięciu roku obrachunkowego"
                      Czyli będzie to znowu przysłowiowa musztarda po obiedzie jak każdego
                      roku!
                      Znowu prezesi i członkowie RN z takimi specami na czele jak
                      Nizielski czy Studniarski(fachmani od techniki sanitarnej) będą
                      bredzić na spotkaniach ze spółdzielcami, że podjęli wszystkie
                      możliwe kroki, że tak pracowali, aż im pot spływal po ...... aby
                      tylko ustalić przyczyny nadmiernego zużycie wody na cele ogólne, ale
                      znowu coś nie wyszło. Tym razem zwrócą się pewnie o wyjasnienie
                      problemu nie do fachowca z Politechniki Śląskiej ale do jakiegoś
                      naukowca zagranicznego, aby rozwiązał problem.
                      A ja wiem, że ci osobnicy po prostu wyłudzają pieniądze, bo mają w
                      nosie to, ile każdy z nas zapłaci. Ich wynagrodzenie czy diety z
                      nawiazką pokrywają ewentualne ich zawyżone opłaty za tę wodę. I tak
                      dzieje się od lat! jak zwykle, zwycieża oportunizm, nawet u mojego
                      sąsiada-czlonka RN, ktory przed wyborem do tego organu w prywatnych
                      ze mną rozmowach wykazywal tyle krytycyzmu pod adresem spółdzielni.
                      nastapi
    • jaromir_gazy Do siemawiktora!i 07.08.08, 07:02
      Siemawiktor ma do mnie pretensje, że stale tylko krytykuję
      nasze "wspaniałe" władze spółdzielni JARY czyli członków zarządu i
      rady nadzorczej.
      Być może, dzieje się tak dlatego, że wiem znacznie więcej na temat
      przekrętów w JARACH niz przeciętny siemawiktor. A być może dlatego,
      że większość jarowskich siemawiktorów woli tylko czytać niż zrobić
      cokolwiek, żeby zmienic to, co nie jest spółdzielczością w JARACH!
      Ale co stoi na przeszkodzie, aby tacy jak siemawiktor napisali sami
      coś pozytywnego o JARACH skoro tak ich denerwuje ciągła krytyka
      spółdzielni?
      Sam jestem ciekaw, co pozytywnego można znaleźć w działalności
      naszej spółdzielni. Bo chyba nie permanentne oszustwa wobec członków
      i wyłudzanie od nich co miesiąc pieniędzy choćby w postaci diet
      wypłacanych niekompetentnym i skumplowanym z zarządem członkom rady
      nadzorczej!
      • siemawiktor Re: Do gazy!i 07.08.08, 21:15
        Panie Gazy. Z tego co Pan napisał w odpowiedzi na mój komentarz mniemam iż nie masz Pan zielonego pojęcia o zarządzaniu spółdzielnią a Rady to się proszę nie czepiać bo sami członkowie Spółdzielni "Jary" ją wybrali.
        • jaromir_gazy Do siemawiktora! 08.08.08, 10:59
          Woidze, że na naszym spółdzielczym forum pojawil się kolejny, gorący
          zwolennik obecnie rzadzącej Jarami sutwy! Jka zweykle, nie chcący
          jawnie przedstawic swoich poglądów, bo ukrywajacy się za nickiem
          siemawiktor. Osobiscie wychodzę z zalożenia, że jeśli mam
          rzeczywiście coś do powiedzenia, do tego chce odpowiadac za swoje
          slowa, to czynie to jawnie a nie anonimowo. Ale jest już tradycją
          tego forum i swoiscie pojmowanej odwagi, że najwięksi klakierzy
          zarządu i rady nadzorczej jak ognia boją się ujawnienia swojej
          tożsamości. Co ciekawsze, nie chcą tego nawet uczynić na oficjalnej
          stronie spółdzielni. Zatem sami czują, że ich poglądy są funta
          kłaków warte skoro sami nie chca się pod nimi podpisać i wygłaszane
          raczej na użytek naiwnych spółdzielców.

          A teraz przechodzę do "meritum" wypowiedzi siemawiktora. Czy mam o
          zarządzaniu spółdzielnią zielone czy jakiegoś innego koloru
          pojęcie, to rzecz oczywiście względna i nie zamierzam nawet
          udowadniać siemawiktorowi, że jest tak lub inaczej. W każdym razie
          ten mój brak zielonego pojęcia nie przeszkadza mi stwierdzić, że
          spółdzielnia dopuszcza się od lat potężnych kantów i że biorą w tym
          aktywny udział członkowie zarządu i posrednio również rady
          nadzorczej przez to, że nie sprawują należytej kontroli i nadzoru
          nad poczynaniami zarządu. Trudno spodziewaś się jednak czegoś
          innego, gdy radą kieruje taki osobnik jak Mirosław Nizielski znany z
          przekrętu z wodomierzami sprzed iluś tam lat. Zastanawia mnie
          natomiast tak łatwe przejście nad tym do porządku dziennego przez
          kilku nowowybranych członków rady nadzorczej - czy są tak głupi czy
          dali się tak łatwo kupić zarządowi, że o niczym praktycznie nie chcą
          wiedzieć, nawet gdy zwraca im się wielokrotnie na to uwagę!

          A juz zupełnie rozśmieszył mnie siemawiktor argumentem, że rady nie
          ma się co czepiać, bo została wybrana przez członków spółdzielni.
          Zwracam uwagę, że i owszem, byli to członkowie spółdzielni, tzw.
          przedstawiciele ale nie spółdzielców ale obecnie rządzącej
          spółdzielnią ekipy prezesowskiej. Oczywiście, nie wiem, co im
          prezesi obiecali, jak ich podchodzili ale wiem, że na pewno nie
          reprezentowali oni interesu członków spółdzielni Jary a nawet
          swojego własnego! Bo czy jest normalne, aby przedstawiciel głosował
          za bezprawnym pobieraniem od członków spółdzielni opłat wymyślonych
          przez nieudolnego głównego księgowego, aby akceptował falszowane od
          lat sprawozdania finansowe, aby nie reagował na jawne oznaki
          okradania członków spółdzielni przez sprzedaż ich majątku czy
          marnowanie ich pieniędzy na prace, które stale trzeba poprawiać itp.
          Coś mi się wydaje, że siemawiktor to właśnie jeden z
          takich "przedstawicieli", którzy bez względu na swoją niewiedzę i
          brak znajomości zagadnienia uważają, że są kimś znaczącym i
          nieomylnym. Bo zostali wybrany przez kilku sąsiadów namówionych
          przez nich do przyjścia na zebranie grupy członkowskiej a potem
          jakoś mile połaskotani przez prezesa w swojej próżności i dziejowej
          misji utrzymanie spółdzielni i jej obrony przed takimi osobnikami
          jak np. ja.
        • au-ro Re: Do gazy!i 08.08.08, 20:40
          wybali czlonkowie? raczej kolesiostwo obecnych rzadzacych. mozna winic za slaba
          frekwencje nieobecnych, ale nawet im sie nie dziwie, a spoldzielnia jest dennie
          zarzadzana. wystarczy popytac jak ksztaltuja sie czynsze w innych spoldzielniach
          sasiadujacych z nasza. zreszta czy ktos widzi po otoczeniu, zeby cos
          spoldzielnia robila? cale szczescie, ze jeszcze kosza trawniki i zamiataja.
          • jaromir_gazy A jakże, spółdzielnia coś robi! 08.08.08, 21:13
            Au-ro, przecież nie jest prawdą, że jak piszesz, spółdzielnia nic
            nie robi!
            Robi przecież geszefty! I to całkiem niezłe. Np. sprzedaż należących
            do nas miejsc postojowych na górnych poziomach parkingów czy też
            wyrwanie od nas kilkuset tysięcy złotych w wyniku ustawionego
            przetargu na docieplenie stropodachów!
            • au-ro Re: A jakże, spółdzielnia coś robi! 08.08.08, 22:26
              no przewaly z parkingami do tej pory nei zostaly wyjasnione i towarzystwo
              nabralo wody w usta, bo wszystko zrobilo za plecami spoldzielcow, choc ci nie
              wyrazili zgody i w niektorych przypadkach kilkakrotnie. obecne miejsca, ktore
              powstaly w ostatnim czasie, wykupili naiwni ktorzy zamieszkali tutaj w sumie
              niedawno, bo inaczej znaliby kulisy calego zamieszania, ktore ma juz dluga
              historie. wedlug mnie top zreszta frajerzy, bo te miejsca nie sa warte tych
              pieniedzy (przy obecnej koniunkturze takie miejsca sa dawane nawet "gratis" jako
              bonus, ale o znacznie wyzszym standardzie i umieszsczone bezposrednio w
              budynku). zreszta spoldzielnia juz jest gotowa wynajmowac/dzierzawic. widocznie
              niektorzy jeszcze mysla i nie dali sie zlapac.
              • lukasarts Re: A jakże, spółdzielnia coś robi! 09.08.08, 23:09
                Witam. Jestem dziennikarzem telewizji TVn, pracuje przy programie uwaga. DOciera
                do nas trochę skarg na spóldzeielnie "jary" z ursynowa. CZy są osoby które
                zechcą umówić się na spotkanie, aby porozmawiac. Zaznaczam jednoczesnie , ze
                istnieje mozliwość bycia całkowicie anonimowym. Sprawa pobierania tak duzych
                oplat za zużycie wody na cele ogólne przypadające na jednego lokatora , jest
                naprawde zaskakująca.
                • gosc34 lukasarts - możesz sie ujawnić? 10.08.08, 23:27
                  lukasarts napisał:
                  > Witam. Jestem dziennikarzem telewizji TVn, pracuje przy programie
                  uwaga. DOciera do nas trochę skarg na spóldzeielnie "jary" z
                  ursynowa. CZy są osoby które zechcą umówić się na spotkanie, aby
                  porozmawiac. Zaznaczam jednoczesnie , ze > istnieje mozliwość bycia
                  całkowicie anonimowym. Sprawa pobierania tak duzych oplat za zużycie
                  wody na cele ogólne przypadające na jednego lokatora , jest
                  naprawde zaskakująca.

                  Chętnie porozmawiam. Ale, jeśli rzeczywiście jesteś dziennikarzem
                  TVN, podaj nazwisko i telefon kontaktowy. Jestem wprawdzie członkiem
                  PiS, ale tylko SZEREGOWYM, więc bojkot TVN mnie nie obowiązuje.
                  • mendza Re: lukasarts - możesz sie ujawnić? 10.08.08, 23:33
                    gosc34 napisał:

                    > lukasarts napisał:
                    > > Witam. Jestem dziennikarzem telewizji TVn, pracuje przy programie
                    > uwaga. DOciera do nas trochę skarg na spóldzeielnie "jary" z
                    > ursynowa. CZy są osoby które zechcą umówić się na spotkanie, aby
                    > porozmawiac. Zaznaczam jednoczesnie , ze > istnieje mozliwość bycia
                    > całkowicie anonimowym. Sprawa pobierania tak duzych oplat za zużycie
                    > wody na cele ogólne przypadające na jednego lokatora , jest
                    > naprawde zaskakująca.
                    >
                    > Chętnie porozmawiam. Ale, jeśli rzeczywiście jesteś dziennikarzem
                    > TVN, podaj nazwisko i telefon kontaktowy. Jestem wprawdzie członkiem
                    > PiS, ale tylko SZEREGOWYM, więc bojkot TVN mnie nie obowiązuje.
                    Szeregowy gościu ale sie zeszmaciłeś.
                    • gosc34 Re: lukasarts - możesz sie ujawnić? 11.08.08, 00:12
                      mendza napisał:
                      > Szeregowy gościu ale sie zeszmaciłeś.

                      Czym niby się zeszmaciłem?
                      Że jestem w PiS?
                      Czy że chcę rozmawiać w TVN?
                      Dla mnie ważne jest, że w Jarach kradną, ja to wiem i potrafię
                      udowodnić, i mogę o tym rozmawiać - jak powiedział Lech Wałęsa,
                      patrz "Nocna zmiana" - nawet z samym szatanem, no, powiedzmy (bo
                      inaczej mój ksiądz da mi popalić) nawet z tym z rogami.
                      Patrz:
                      pis.org.pl > multimedia > "Nocna zmiana"
                      • jaromir_gazy A złodzieje się cieszą! 11.08.08, 06:42
                        Szanowni Sąsiedzi,
                        zapomnijcie o swoich politycznych przekonaniach na naszym jarowskim
                        gruncie!
                        Bo zdaje się, że boczymy się na siebie w związku z politycznymi
                        przekonaniami, natomiast spółdzielczy złodzieje, bez względu na
                        swoje polityczne sympatie i światopogląd, zgodnie nas okradają!

                        W kilku spółdzielniach warszawskich ich członkowie odłożyli na bok
                        swoje polityczne sympatie oraz poglądy a przede wszystkim osobiste
                        uprzedzenia i zmienili władze wbrew głoszonym od lat poglądom, że w
                        spółdzielczości nic się nie da zrobić.

                        • au-ro bedzie co opowiadac TVNowi 11.08.08, 12:00
                          nie sa wazne przekonania polityczne i to czy lubi sie czlonkow RN. wazne, zeby
                          spoldzielnia byla dobrze zarzadzana, a nie jest, ba, w ogole nie jest
                          zarzadzana. po prostu jakos to sie wszystko toczy, a nasi gamonie tylko
                          przyklepuja sobie premijki kompletnie nei zadajac sobie wysilku, zeby bylo
                          lepiej i w ogole cos sie dzialo. czego u nas sie nie robi to wszystko do
                          poprawki i zawsze najdrozej, a o wszystkich decyzjach spoldzielcy dowiaduja sie
                          ostatni. dlugo mozna wymieniac. mysle, ze bedzie o czym opowiadac, jezeli
                          faktycznie TVN zechce sie tym zainteresowac. moze i sa gorsze spoldzielnie, ale
                          to nie znaczy ,ze mamy prawo byc zadowoleni z obecnego stanu.
                            • jaromir_gazy Potrzebni uczestnicy sprawy przeciw SMB Jary 04.10.12, 10:36
                              Ponieważ spółdzielnia systematycznie odawia przedstawienia szczegółowej kalkulacji naszych miesięcznych opłat, nie pozostaje nam nic innego jak wystąpienie przeciw niej na drogę sądowa do zmuszenia jej do tego.

                              Wielu z nas zastanawia się nad bardzo dużymi różnicami w opłatach eksploatacyjnych dla poszczególnych nieruchomości - często są to dwukrotne różnice - ale spółdzielnia nie chce tego wyjaśnić.

                              Oczywiscie sam mogę wystąpić z takim żądaniem do sądu ale dobrze będzie, jeśli zrobi to większa grupa członków Jarów i nauczy arogancki zarząd i radę nadzorczą respektu dla nas i poszanowania obowiazującego prawa. Mam już kilka wyroków sądowych w takich sprawach a więc nie powinno być problemu z uzyskaniem korzystnego dla nas wyroku .
                              Kontakt do mnie - 600 373 202
                              • jaromir_gazy SMB Jary znowu w mediach! 27.10.12, 14:38
                                Ostatni - z 26 października - numer tygodnika Naprzeciw poświąca znowu aż prawie dwie strony naszej wspaniałej spółdzielni JARY.

                                Są to list do redakcji i należy pochwalić ją, że udostępnia swoje łamy na poruszanie spraw ważnych dla kilku tysięcy osób. Biorąc pod uwage, że takie np. Poludnie - głos Mokotowa, Wilanowa i Ursynowa nadal jest tuba prezesów spóldzielni - na szczęście już byłych - gest naprzeciw zasługuje na autentyczna pochwałe. Bo tak powinna być rola mediów lokalnych.

                                W liście czytelnika jego autor nawiązuje do przebiegu ostanich walnych zgromadzeń podzielonych na 4-ry części w tej spółdzielni. Równiez w moim odczuciu nie mających nic wspólnego ze spółdzielczą demokracja i interesem członków i zdominowanych przez pracowników społdzielni nie mających w zasadzie wyjścia innego, jak siedzieć na nich do końca i głosować tak, jak życzy sobie zarząd i skumplowana z nim rada nadzorcza. W JARACH jest to nic nowego.

                                Ciekawy jest rownież list do redakcji autorstwa Elzbiety Zalewska - znowu brawo za odwagę i wyciągnięcie wielu ciemnych sprawek na światlo dzienne jak np. zatrudnienei przez zarząd czlonka rady nadzorczej, M. Kuleszy, do podpisywania w imieniu zarządu aktów notarialnych. Dla zarządu i samego M. Kuleszy nazywanego przez niektórych pracowników spółdzielni "mecenasem" nie ma znaczenia, że dopuścili się oni złamania obowiązującego prawa!
                                • jaromir_gazy Tym razem w mediach nie o SMB Jary ! 28.10.12, 12:18
                                  W Passie z 25 października br. zwróciłem uwagę na dające bardzo wiele do myślenia(pod warunkiem, że zaczniemy wreszcie myśleć) wyjaśnienie sąsiedzkiej spółdzielni Przy Metrze.

                                  Podaje ona jak to była przez prawie 10 lat obskubywana przez kancelarię Prawną „Rada” Sp. Cywilna – w sumie na 2 483 927,65 zł. Co jednak istotniejsze, poziom świadczonych spółdzielni usług prawniczych była taki, że spółdzielnia stale „dawała ciała” a do najbardziej dla niej bolesnych należy chyba zaliczyć wyegzekwowanie od niej aż 29, 7mln zł przez firmę Nadbud, kolejnej egzekucji od niej 2,5 mln zł przez firmę Defensa i perspektywy wypłaty dużych odszkodowań członkom spółdzielni z racji fatalnych umów przygotowanych przez tę „kancelarię”.
                                  A wszystkie te kłopoty finansowe są bezpośrednim skutkiem wdania się spółdzielni Przy Metrze w tzw. inwestycje, bez których zdaniem znanych nam dziennikarzy takich jak np. J. Połeć, spółdzielnia nie ma racji bytu!

                                  Warto zatem bardzo poważnie zastanowić się nad dążeniami kilku zapaleńców w naszej spółdzielni – jeden, G. Kretkiewicz, na szczęście ubył – do naśladowania innych i podjęcia inwestycji jak choćby Wiolinowy Pasaż żeby nie wpaść w takie kłopoty jak członkowie spółdzielni Przy Metrze. A nasze wcześniejsze inwestycji w postaci 3 budynków przy KEN, wbrew wcześniejszym zapewnieniom zarządu, nie doprowadziły do obniżenia naszych opłat.
                                          • jaromir_gazy "Jątrzenie" ! 04.11.12, 10:07
                                            Oczywiście w opinii wielu osób - zwłaszcza członków zarządu i uległej mu rady nadzorczej- zwracanie uwagi na różne liczne nieprawidłowości i przekręty w spółdzielni to nic innego jak jątrzenie.
                                            W sąsiedniej spółdzielni Przy Metrze "jątrzących" w sprawie licznych w niej nadużyć też nikt nie chciał słuchać a potem spółdzielnia a więc członkowie a nie prezesi musieli "beknąć" przeszło 30 milionow złotych.
                                            • jaromir_gazy Mają nas za idiotów! 04.01.13, 22:04
                                              Dzisiaj dotarł do mnie komunikat naszej kochanej spółdzielni Jary o „zmianie zasad rozliczania kosztów i przychodów eksploatacji” dla nieruchomości w rejonie ulic Cybisa, Dunikowskiego, Janowskiego i Sosnowskiego.

                                              „Nowość” polega na tym, że wbrew ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych barany z rady nadzorczej zatwierdziły pomysł zarządu, aby rozliczać je wspólnie dla tej części spółdzielni. W uzasadnieniu tego ewidentnego złamania prawa dwaj prezesi spółdzielni – R. Sołtysiak i S. Ożarowski wypisują jakieś brednie o „bardziej spółdzielczym i sprawiedliwym rozliczaniu kosztów”, „quasi- nieruchomości złożonej ze wszystkich budynków w tej części spółdzielni i rzekomym oporze pracowników Biura Gospodarki Nieruchomościami m. st. Warszawy do wyznaczenia odpowiednich nieruchomości jednobudynkowych. Po prostu nasze cwaniaki z zarządu i radu nadzorczej ponownie wprowadzają tzw. wspólny kocioł.

                                              Teraz rozumiem, dlaczego z takim uporem nie chcą podać szczegółowej kalkulacji kosztów i przychodów dla poszczególnych nieruchomości. Zamiast zacząć dociekać przyczyn dużych różnic w opłatach eksploatacyjnych i je stopniowo usuwać, dosolili wszystkim „po równo” aby członkowie z poszczególnych budynków nie zastanawiali się dlaczego tak się dzieje, na co oczywiście nikt w spółdzielni nie jest w stanie odpowiedzieć. Bo po prostu nie chce zgodnie z pomysłami wymienionych organów naszej spółdzielni. Nie jest dla wielu tajemnicą, że powodem tego są bardzo duże zaległości niektórych członków w poszczególnych budynkach a spółdzielnia nie może czy też nie chce dać sobie z tym rady.

                                              Ciekaw jestem, co inni spółdzielcy z tego rejonu sadzą o tym kolejnym skandalu w naszej spółdzielni i czy zamierzają podjąć jakieś kroki przeciwko temu. Bo są one jak najbardziej możliwe.
                                              • oliwia5000 Re: Mają nas za idiotów! 05.01.13, 17:13
                                                fajnie by było jakby przestał Pan w końcu siać ferment - czy nie ma ciekawszych rzeczy do roboty niż pisanie w kółko o jednym i tym samym?
                                                co do tematu w moim bloku opłaty wzrosły z tego tytułu o 30 gr więc nie widze w tym nic strasznego
                                                • jaromir_gazy Re: Mają nas za idiotów! 06.01.13, 09:31
                                                  Oliwio 5000, oczywiście masz prawo mieć swoje zdanie na temat ostatnich propozycji cwaniaków w naszej spółdzielni i płacenia jednych za drugich mającego być niby tzw. solidaryzmem spółdzielczym. Możesz dopłacać znacznie więcej niż jak w Twoim przypadku 30 groszy, złóż tylko stosowną deklarację zarządowi spółdzielni. Dla niektórych emerytów i rencistów to wcale nie tak mało!

                                                  Ja natomiast tak jak i trochę moich znajomych nie widzimy najmniejszego powodu aby takie pomysły akceptować i dawać się znowu obskubywać - w moim przypadku na 29 groszy z każdego metra każdego miesiaca. Dlatego tylko, że niektórym, a zwłaszcza nie zamieszkującemu w naszej spółdzielni M. Nizeielskiemu, zachcialo się znowu złamać obowiązujące prawo.

                                                  I na koniec - jeśli moje wpisy Cie nie interesują to po prostu ich nie czytaj. Nikt Cię do tego przecież nie zmusza.
                                                  • jaromir_gazy Re: Mają nas za idiotów! 18.01.13, 18:17
                                                    Właśnie dotarł dzisiaj do mnie dokument sporządzony w Departamencie Mieszkalnictwa Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej potwierdzający moje przekonanie, że pomysł spółdzielni JARY nakładający na mieszkańców jednakowej opłaty eksploatacyjnej dla wszystkich budynków w obrębie ulic janowskiego, Cybisa, Sosnowskiego i Dunikowskiego nie znajduje żadnego oprcia w obowiązującym prawie.

                                                    Brawo radcowie prawni spółdzielcy wyludzajacy wobec tego od nas pieniądze za opinie prawne -chyba, że ten "pomysł" nie był im przedstawiony do zaopiniowania względnie przy ich negatywnej opinii tercet Nizielski - Sołtysiak -Ożarowski zrobił swoje.
                                                  • jaromir_gazy Re: Mają nas za idiotów! 19.01.13, 22:54
                                                    Zod_iaku, przecież źródlo mojej informacji podałem na początku swojego wpisu.
                                                    Jak łatwo sprawdzić, w swoim pierwszym wpisie dotyczącym skandalicznej zapowiedzi zarządu i rady nadzorczej, jeszcze przed uzyskaniem przeze mnie wczoraj dokumentu twierdzilem, że będzie to bezprawie.
                                                    Wystarczy przeczytać ze zrozumieniem stosowny zapis w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych. I nie wierzyć bezkrytycznie bajaniom zarządu. No i za co do jasnej Anielki biorą kasę radcowie prawni? Nie wiem, kto pisał do tej uchwały RN opinię - J. Wierzbicki czy E. Szczygielska. Bo ta pani jako radczyni w spółdzielni, co od dawna twierdzę, to totalne nieporozumienie. Czego dowodem były jej opinie do uchwał o wykluczeniu mnie oraz A. Rutkowskiej i S. Stawickiego. Bo jak wiadomo, spółdzielnia w sądzie poniosła w tych sprawach porażki.
                                                  • zod_iak Re: Mają nas za idiotów! 20.01.13, 11:21
                                                    Panie Gazy pytałem wyraźnie gdzie można zapoznać się z dokumentem sporządzonym w Departamencie Mieszkalnictwa Ministerstwa Transportu Budownictwa i Gospodarki Morskiej.
                                                    Nie interesują mnie pańskie opinie o innych osobach,tylko treść podanego przez pana dokumentu.
                                                  • jaromir_gazy Re: Mają nas za idiotów! 20.01.13, 12:52
                                                    Panie Zod_iak (członku RN SMB Jary – tak podejrzewam) , w związku ze skierowanym do mnie pytaniem: „….gdzie można zapoznać się z dokumentem sporządzonym w Departamencie Mieszkalnictwa Ministerstwa Transportu Budownictwa i Gospodarki Morskiej” nie pozostaje mi nic innego, jak tylko odpowiedzieć „Proszę wytężyć szare komórki”.

                                                    Według mnie warto jednak posłuchać opinii innych o członkach RN skoro to oni, jak twierdzi szanowny zarząd, przygotowali nam taki pasztet!
                                                  • jaromir_gazy Re: Mają nas za idiotów! 20.01.13, 13:40
                                                    I jeszcze jedno Zod-iaku – czy informację, o którą mnie prosisz, chcesz wykorzystać w ten sposób, że wystąpisz do rady nadzorczej o unieważnienie lekkomyślnie podjętej uchwały i przywrócenie rozliczania indywidualnego budynków czy zupełnie w innym celu.

                                                    Ponadto jeśli masz szczere intencje, to nie występuj anonimowo i skontaktuj się ze mną, bo zapewne znasz do mnie kontakt.
                                                  • zod_iak Re: Mają nas za idiotów! 20.01.13, 14:09
                                                    Wbrew Pana domysłom jestem daleko - bardzo daleko - od wszelakich zarządów i rad, moje szare komórki są ok! nie muszę ich wytężać. Na przyszłość proponuję mniej uszczypliwości. Temat zamykam.
                                                  • jaromir_gazy Re: Mają nas za idiotów! 20.01.13, 18:34
                                                    Przepraszam, jeśli uraziłem Pana swoim ostatnim wpisem.
                                                    Proponuję jednak nie zamykać tematu bo to przecież jawne i bezprawne do tego zakusy spółdzielni na nasze pieniądze.

                                                    Szkoda, że znowu będę musiał walczyć sam.
                                                  • jaromir_gazy „Jary wyjaśniają” 23.02.13, 16:26
                                                    W gazetce Sąsiedzi z 22 lutego br. znalazłem w listach do Redakcji niezwykle wymowny dokument zatytułowanu "Jary wyjaśniają" autorstwa zarządu tej spółdzielni.

                                                    List poświęcony jest wybielaniu opinii o Grzegorzy Kretkiewiczu, byłym już na szczęście wiceprezesie, głównym księgowym i głównym ekonomiście tej spółdzielni.

                                                    Przytoczę końcowy akapit z tego listu: "Wnioski nasuwają się same. Pierwszy - nie wolno odsądzać człowieka od czci i wiary", kiedy śledztwo trwa i nie zapadł prawomocny wyrok. I drugi - w takich sytuacjach zawsze lepiej zachować powściągliwość i umiar, niż „trąbić na cały świat", że mamy do czynienia z „Teneryfegate” także z udziałem władz Spółdzielni."

                                                    Przypomina mi sie znane porzekadło "Spółdzielcy, nic się nie stało!"
                                                    Nie było ustawiania przetargu, nie wpuszczono kiepskiej firmy na roboty na dachu, pan G. Kretkiewicz nie oszukał zarządu i rady nadzorczej twierdząc, że jedzie szkolić się na tydzień do Łódzi uzyskując na to zwolnienie z pracy(chyba płatne) itp. Czepiamy się Bogu ducha winnego człowieka i osób w zarządzie i radzie nadzorczej tej spółdzielni nie wiadomo o co. Chyba wkrótce w sądzie pracy wyląduje pozew pana G. Kretkiewicza o odszkodowania za niesłuszne zwolnienie.

                                                    Zarząd sam sobie wystawia niezłe świadectwo zajmując takie stanowisko.
                                                  • jaromir_gazy Będzie walne w jednej tylko części? 27.02.13, 22:47
                                                    W naszych budynkach pojawiły się zawiadomienia i o ile mi wiadomo, każdy z nas (członek spółdzielni) podobne otrzymał osobiście, o walnym zgromadzeniu zwołanym przez zarząd Jarów w drugiej dekadzie marca.
                                                    Głównym powodem jego zwołania jest realizacja wniosków z poprzedniego walnego zgromadzenia, na którym to zebrani przegłosowali raczej wbrew zarządowi i radzie nadzorczej żądanie odbywania w naszej spółdzielni walnego w jednej tylko części a nie tak, jak do tej pory, podzielonego na 4 części.
                                                    Z zawiadomień wynika, że zarząd i wyjątkowo posłuszna mu obecna rada nadzorcza nic nie mieliby przeciwko temu aby najważniejszy punkt porządku zwołanego zgromadzenia to jest zmiany statutu z zapisem o odbywaniu walnego zgromadzenia w jednej tylko części, nie został zrealizowany. Bo najpierw zarząd zamierza jak zwykle ględzić o działalności spółdzielni, potem o lustracji a dopiero później przewidziana jest punkt dotyczący zmian w statucie. Taka kolejność grozi po prostu tym, że na omówienie zmian w statucie, dyskusję i głosowanie nad nimi może zabraknąć czasu i wówczas nici z woli członków spółdzielni.
                                                    Sprytnie zostało to pomyślane ale przy odrobinie mobilizacji z naszej strony łatwo uda się nam storpedować ten zamysł. Trzeba tylko gremialnie przyjść na swoje części aby nie zdominowali ich zastraszani pracownicy spółdzielni. Czego świadkami byliśmy na walnym zgromadzeniu w ubiegłym roku gdy głosowali oni gremialnie nad udzieleniem absolutorium spółdzielczemu turyście szkolącemu się za nasze pieniądze na Teneryfie.
                        • grek34 Re: A złodzieje się cieszą! 26.08.08, 18:05
                          jaromir_gazy napisała:

                          > W kilku spółdzielniach warszawskich ich członkowie odłożyli na bok
                          > swoje polityczne sympatie oraz poglądy a przede wszystkim osobiste
                          > uprzedzenia i zmienili władze wbrew głoszonym od lat poglądom, że w
                          > spółdzielczości nic się nie da zrobić.

                          I jak na tym wyszli?
                          Czy nowe władze spełniły ich oczekiwania??? Pytam z ciekawości, bo
                          z własnego doświadczenia wiem, że często przy takich zmianach można jeszcze
                          pogorszyć sytuację. Nie oznacza to jednak, że jestem za utrzymywaniem
                          nieuczciwych i nieudolnych zarządów przy władzy.
      • frek Gdzie trafi zysk z Wiolinowego Pasażu? 20.09.08, 15:09
        Przedstawiam poniżej scenariusz sztandarowej inwestycji obecnego zarządu i rady nadzorczej spółdzielni Jary:
        odczas wrześniowych obrad kilku członków pytało, czemu skoro spółdzielnia dysponuje własnym gruntem cenę metra kwadratowego powierzchni mieszkalnej wywindowano aż do 7000 zł brutto. To było bardzo sensowne pytanie. Prezes Jarosław Zych tłumaczył ogólnikowo, że spółdzielnia będzie budować kondominium u zbiegu Płaskowickiej i Dereniowej „w wysokim standardzie”. W rozmowie z Passą uściślił ten termin ujawniając, że zostaną zastosowane materiały najwyższej jakości, droższe od powszechnie stosowanych w budownictwie o około 20 proc. Mimo to cena metra kwadratowego wydała się nam zbyt wysoka. Wszak SMB Imielin faktycznie odpadł poważny koszt w postaci zakupu ponad półtorahektarowej działki, która jest w tym przedsięwzięciu wkładem własnym. Popytaliśmy więc trochę wśród deweloperskiej braci. Zacząć należy od tego, że obecnie najbardziej lukratywnym kontraktem jest podpisanie stosownej umowy ze spółdzielnią mieszkaniową i wejście w rolę inwestora powierniczego lub wykonawcy. Spółdzielnie posiadają bowiem własne grunty, mają ustawowy zakaz wykazywania zysków, działają bezwynikowo i budują wyłącznie w celu zaspokajania potrzeb mieszkaniowych własnych członków.

        Mówi prosząca o anonimowość osoba od lat związana ze środowiskiem deweloperskim: - Koszt wybudowania metra kwadratowego mieszkania w stanie deweloperskim, bez zakupu działki budowlanej, to najwyżej 5500 zł. Sprzedaje się po 7-10 tysięcy, więc pojawia się znaczna nadwyżka. Ktoś musi wyprowadzić kasę. Spółdzielnia nie może, bo działa bezwynikowo, więc wyprowadza wykonawca. Potem przychodzi do zarządu z walizką pieniędzy. Po takiej wizycie prezesi oraz ich zstępni do końca życia jeżdżą mercedesami. Żeby było jasne - w żadnym razie nie zamierzamy sugerować, że taki proceder mógłby mieć miejsce akurat w SMB Imielin. Wręcz wykluczamy taką możliwość. Owszem, dobry koniak, wykwintny obiad tak, ale żeby skok na 30 milionów... Nie, to byłoby uprawianie teorii spiskowej, a my się w takie rzeczy nie bawimy. Mamy jednak informacje z pierwszej ręki, że tak załatwiano sprawy w spółdzielniach mających zasoby w północnej części Warszawy. Jeśli chodzi o SMB Imielin wyrażamy przekonanie graniczące z pewnością, że ostateczne rozliczenie inwestycji zostanie przeprowadzone rzetelnie i członkom – inwestorom zostaną zwrócone poważne kwoty w gotówce. O ile, rzecz jasna, w trakcie realizacji inwestycji nagle nie wzrosną ceny materiałów budowlanych i robocizny.

        Dla ciekawych mamy kilka fachowych informacji, jak można wyliczyć tak zwany PUM. Oczywiście w przybliżeniu. Na przykład inwestycja SMB Imielin, zwana „Zadaniem nr 1”, będzie liczyć 22.219 m. kw. powierzchni mieszkalnej oraz 2150 m. kw. powierzchni w lokalach użytkowych. Do tego dochodzą 483 miejsca postojowe w garażu podziemnym. Łącznie SMB Imielin rękami wykonawcy wybuduje 24.369 m. kw. powierzchni użytkowej. Cenę jednego metra kwadratowego mieszkania określono na 7000 zł, w usługach kosztuje on nie mniej niż 10.000 zł. Realne wykonanie prac budowlanych (tak zwany stan deweloperski) kształtuje się w stolicy na poziomie 5500 zł za m. kw. Zatem zysk z jednego m. kw. powinien wynieść: 7000 zł – 5500 zł (rzeczywisty koszt budowy 1 m. kw.) = 1500 zł. Dalej: 24.369 m. kw. x 1500 zł = 36.553.500 zł. Byłby to zysk z powierzchni mieszkalnej i lokali użytkowych. Nie można zapomnieć o 483 garażach, które będą sprzedawane za nie mniej niż 20.000 zł za jedno miejsce. Zysk z jednego miejsca garażowego to około 5000 zł. Daje to: 483 miejsca x 5000 zł = 2.415.000 zł. Przybliżony zysk po zrealizowaniu inwestycji powinien więc wynieść 36.553.500 zł + 2.415.000 zł = 38.968.500 zł. Po odliczeniu kosztów obsługi, projektu architektonicznego oraz zysku wykonawcy na koncie bankowym SMB Imielin powinno pozostać kilkadziesiąt milionów złotych, które powinny być zwrócone członkom – inwestorom.
        Tego scenariusza nie wymyślił żaden z członków Jarów nieprzychylnych tej spółdzielni. To informacja podana przez dziennikarza Tadeusza Porębskiego w ostatniej Passie - www.passa.waw.pl.
        A T. Porebski wie co pisze!
        Według podanego wyżej scenariusza zrealizowano inną inwestycję Jarów - dwa budynki przeu KEN 103 i 105.
        • au-ro Re: Gdzie trafi zysk z Wiolinowego Pasażu? 20.09.08, 16:55
          wlasnie z mysla o tej inwestycji wrzucilem skan tego artykulu. nie twierdze, ze
          wszyscy "krolewicze" z naszej spoldzielni, ale kilku na 100% to smierdzacy
          lapowkarze, ktorzy az przebieraja nogami przy kazdym "przetargu" (niektore
          nazwiska przewijaja sie w kuluarach), bo wiedza, ze cos im wpadnie do kieszonki.
          za duzo zbiegow okoliczosci i powtarzajacych sie scenariuszy.
          • jaromir_gazy Re: Gdzie trafi zysk z Wiolinowego Pasażu? 20.09.08, 19:50
            Niektórzy spółdzielcy w Jarach od dawna mówili głośno o podobnym
            przekręcie przy inwestycji KEN-Wiolinowa.
            Ale skoro sami mieszkańcy tej inwestycji nie widzą nic zdrożnego w
            tym, że ich "przekręcono" to i nie ma się co dziwić, że sprawa
            przycichła.
            Też podejrzewam, że nowa inwestycja ma być powtórzeniem Wiolinowej
            tylko w znacznie większej skali.
            Ciekawe, czy T. Porębski "podchwyci" ten temat u nas i coś napisze w
            Passie?
        • jan-w Re: Gdzie trafi zysk z Wiolinowego Pasażu? 20.09.08, 20:32
          frek napisał:
          > A T. Porebski wie co pisze!
          Może wie, ale zazwyczaj nie pisze prawdy. To wyjątkowo odrażający typ, o którego
          wyczynach i życiorysie nie raz było głośno w najgorszym kontekście. Fakt że te
          "informacje" pochodzą od tego człowieka, nasuwa bardzo poważne podejrzenia co do
          ich wiarygodności.
          • siemawiktor Re: Gdzie trafi zysk z Wiolinowego Pasażu? 21.09.08, 12:37
            Porębski to jeden wielki buc który za pieniądze napisze wszystko. Każdy kto choć trochę interesuje się spółdzielczością na terenie mokotowa - ursynowa wie że opisane przez Pana Porębskiego Zarządy spółdzielni same są autorami owych artykułów i jest to jedna wielka lipa. Oznacza to iż Zarządy za pieniądze członków chcą pokazać się z jak najlepszej strony a tak naprawdę nadają się jedynie do odwołania.
            • jaromir_gazy Re: Gdzie trafi zysk z Wiolinowego Pasażu? 22.09.08, 14:20
              Jestem chyba ostatnim osobnikiem, który ma powody do darzenia
              sympatią redaktora T. Porębskiego i jego koleżki, J. Połcia, a to z
              racji ich "wyczynów" w Naszej Metropolii i ukazujących się w niej
              swego czasu pomówień pod moim adresem.

              Staram sie jednak pomimo tego zachować obiektywizm i stwierdzam, że
              opisany przez T. Porębskiego w ostatniej PASSIE prawdopodobny
              mechanizm realizacji inwestycji na terenach będacych we władnaiu
              spółdzielni mieszkaniowych nie jest jedynie mrzonką znanego nam
              redaktora.
              Taki mechanizm zaistniał już najpewniej przy realizacji inwestycji
              KEN/Wiolinowa w spółdzielni Jary i obecnie znowu może zostać
              powtórzony.
              Radzę też zastanowić się obiektywnie, jaki byłby stosunek nasz do
              podanych w PASSIE informacji, gdyby omawiany artykuł napisał ktoś
              inny a nie T. Porębski. Nie personalizujmy zbytnio wszystkich
              ukazujących się informacji dlatego tylko, że mamy złe skojarzenia z
              nieodległej przeszłości.
              • ef-ka19 Re: Gdzie trafi zysk z Wiolinowego Pasażu? 23.09.08, 14:33
                Ciekawa filozofia. Jak T. Porębski wypisywał pomówienia pod adresem p. Gazego to
                był zły, a jak pod adresem innych to jest dobry (po warunkiem ze krytykuje
                spółdzielnie). A tak obiektywnie - to cena m2 podana przez autora jest
                całkowicie nierealna - prosze podac przykład chociażby jednej inwestycji na
                Ursynowie/Mokotowie po 5500 zł/m2. A z tymi wyborami do Rady to też coś śmierdzi
                - w paśmie był artykuł pt. "Demokracja czy już anarchia" i wydaje mi się, że
                autor tamtego artykułu miał rację. T. Porebski pisze o swojej bytności na 100
                zebraniach - a przecież walne są dopiero od tego roku - wiec chyba się nie
                douczył facet nowych przepisów. Moim zdaniem władze Imielina czymś podpadły -
                artykuł chyba ktoś zasponsorował, bo za darmo to żadna gazeta utrzymująca się z
                reklam nie poswięciłby całej strony.
                • ef-ka19 Re: Gdzie trafi zysk z Wiolinowego Pasażu? 23.09.08, 14:47
                  acha i jeszcze jedno - o niedouczeniu redaktora świadczy też fakt nieznajomości
                  obecnych przepisów - inwestorzy muszą jeszcze zapłacic za grunt - bo nabywaja
                  teraz mieszkania na zasadzie o odrębnej własności tj. z działką gruntu a takiej
                  pozycji w wyliczeniu redaktora nie ma! To co - dotychczasowi mieszkańcy mają
                  zafundowac nowym taki paromilionowy prezent!. Ciekawe też jest to, że Passa
                  reklamuje najtańszą inwestycje na Mokotowie Spółdzielni Służew nad dolinką,
                  gdzie ceny sięgają nawet 9000 zł netto za m2 i jakoś bez tego typu wyliczeń.
                  • jaromir_gazy Re: Gdzie trafi zysk z Wiolinowego Pasażu? 23.09.08, 18:38
                    Ef-ka19, a dlaczego to niby przyznanie racji w konkretnej sprawie
                    nawet T. Porębskiemu jeśli według mnie odpowiada to prawdzie, ma być
                    z mojej strony swoistym rodzajem filozofii? Mam prawo zajmować takie
                    stanowisko skoro jestem przekonany, że akuratnie w omawianym
                    przypadku T. Porębski ma sporo racji. I nie należy tego opdbierać
                    jako rozgrzeszanie go za poprzednia działalność.
                    T. Porębski zapewne nie był na 100 walnych zgromadzeniach ale jest
                    to chyba jakaś tylko przenośnia i dla mnie jest to mało istotne.
                    Ważniejsze są natomiast jego obserwacje dotyczące zachowania radcy
                    prawnego - znowu jeśli opis odpowiada prawdzie, to rzeczywiście było
                    ono niewłaściwe. Też mnie takie coś nie dziwi, bo w bardzo znanej mi
                    spółdzielni Jary radcowie prawni nie takich dopuszczali się wybryków
                    i do najgłośniejszych należały w moim przekonaniu krętactwa J.
                    Wierzbickiego w związku ze sprawą kandydowania do RN osób będących w
                    sporze sądowym ze spółdzielnią czy pani E. Szczygielskiej np. w
                    sprawie nieuprawnionego pobierania nagród prze kilka lat przez
                    członków zarządu.
                    Nie badałem obecnych cen metra kwadratowego mieszkania w nowej
                    inwestycji Imielina ale w przypadku JARÓW kilka lat temu deweloper
                    nie kupił gruntu pod wzniesionymi budynkami a wziął jednak kasę na
                    niego od nabywców mieszkań.
                    Nie wiem, jakimi motywami kierował sie T. Porebski pisząc o
                    inwestycji mieszkaniowej w Imielinie ale podany przez niego opis
                    bardzo przypomina mi to, co się stało kiedyś w Jarach. I może się
                    chyba powtórzyć!
                    • krzysztof.pecul Re: Czy będzie zysk z Wiolinowego Pasażu? 25.09.08, 21:19
                      Zysku z Wiolinowego Pasażu (przynajmniej dla spółdzielców) może
                      wcale nie być. Zamiast zysku mogą być straty, ciekawe z jakich
                      funduszy będziemy je pokrywać. Może z własnych kieszeni?
                      Przypominam, że sytuacja inwestorów budowlanych jest niedobra i może
                      jeszcze się pogorszyć. Naszą sytuację pod tym względem pogorszyły
                      władze spółdzielni (z Zebraniem Przedstawicieli włącznie) uchwalając
                      (mimo ostrzeżeń z mojej strony)
                      upust (który może stać się dopłatą) 3 procent ceny brutto dla
                      indywidualnych inwestorów, będących członkami SMBJARY.
                      Ciekawe, że nikt, z p. J. Gazym włącznie, tej sprawy później nie
                      poruszył.
                      • gosc34 Premia dla "zasłużonych" (list do p. Pecula) 11.10.08, 15:55
                        Do p. Pecula: dlaczego Pan milczał?

                        Napisał Pan:
                        " Zysku z Wiolinowego Pasażu (przynajmniej dla spółdzielców) może
                        wcale nie być. ... Naszą sytuację pod tym względem pogorszyły władze
                        spółdzielni (z Zebraniem Przedstawicieli włącznie) uchwalając (mimo
                        ostrzeżeń z mojej strony) upust (który może stać się dopłatą) 3
                        procent ceny brutto dla indywidualnych inwestorów, będących
                        członkami SMB JARY.

                        Nie byłem na tym Zebraniu Przedstawicieli. Byłem natomiast na
                        wcześniejszym zebraniu grup członkowskich, gdzie ten pomysł
                        ośmieszono (w istocie sam się ośmieszył), odrzucono i zalecono jego
                        odrzucenie naszym Przedstawicielom.
                        Było dokładnie tak: Pan prezes Sołtysiak kilka dni przed
                        zebraniami grup członkowskich w roku 2007 ogłosił propozycję, aby
                        członkowie SMB JARY, którzy kupią mieszkanie w zespole Wiolinowy
                        Pasaż, otrzymali upust, i to nie 3%, tylko (słuchajcie,
                        słuchajcie!!!) 3 tysiące złotych za każdy metr kwadratowy. Nic
                        dziwnego, że w ciągu paru dni wpłynęło do Spółdzielni ponad 800
                        zgłoszeń - na ok. 200 projektowanych mieszkań - co z radością, a
                        niebacznie, p. Soltysiak oznajmił Uczestnicy zebrania natychmiast
                        zrozumieli, że mieszkania te trafiłyby w tej sytuacji wyłącznie do
                        krewnych i znajomych królika. Każdy z tych dwustu szczęśliwców
                        miałby - średnio - 150-180 tys. zł zysku (upustu), a każdy z sześciu
                        tysięcy pozostałych członków SMB JARY straciłby 5-6 tysięcy PLN. *
                        Natychmiast też postanowili uczestnicy zebrania, że NIE MA ZGODY
                        NA UPUSTY:
                        każdy nabywca mieszkania ma płacić PEŁNĄ cenę rynkową, a uzyskany
                        przez Spółdzielnię zysk ma być RÓWNO podzielony między wszystkich
                        członków Spółdzielni. I takie postanowienie - z zaleceniem
                        odpowiedniego głosowania na ZP - przekazali swoim przedstawicielom.
                        Nie wiem, jak było na innych zebraniach grup członkowskich, ale
                        myślę, że tak samo jak na moim zebraniu - bo członkowie SMB JARY
                        nie są tak głupi, jak to się p. Sołtysiakowi wydaje.
                        No, może z pewnymi WYJĄTKAMI.
                        Panie Krzysztofie: skoro wiedział Pan o tym uchwalonym 3-procentowym
                        upuście, dlaczego Pan nie zaprotestował?
                        Dlaczego nie zgłosił Pan projektu uchwały na Walne Zgromadzenie w
                        czerwcu 2008 - w celu UCHYLENIA absurdalnej i krzywdzącej 6 tysięcy
                        rodzin uchwały ZP? Może nie doczytał Pan albo nie zrozumiał przepisu
                        ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (art.8_3 ust.10-13), który
                        pozwala członkom spółdzielni zgłosić projekt uchwały WZ? Kiepsko by
                        to świadczyło o pańskiej umiejętności czytania i rozumienia - przy
                        całym szacunku dla pańskich tytułów naukowych.
                        Dlaczego mimo obecności na swojej części Walnego Zgromadzenia nie
                        wypowiedział się Pan przynajmniej w tej sprawie? O ile pamiętam,
                        milczał Pan przez całe zebranie jak grób. Może i tego Pan nie wie,
                        że członkowi Spółdzielni przysługuje na WZ prawo wypowiedzi?
                        Nie chcę Pana dręczyć, ale wydaje mi się, że należą się od Pana
                        przynajmniej solenne przeprosiny dla wszystkich członków
                        Spółdzielni. Bo przy całej niewątpliwej winie p. Sołtysiaka i innych
                        członków Zarządu, a także p. Nizielskiego i innych członków Rady -
                        winien jest także każdy, kto wiedział, że spółdzielcy są okradani, a
                        nie powiedział tego publicznie.

                        ---
                        * Rachunek (przybliżony) jest prosty: 10-12 tys. metrów
                        kwadratowych x 3 tys.zł / 6 tys. członków = 5-6 tys.zł na
                        jednego członka.
                        Oczywiście kwoty te będą niższe przy upuście 3-procentowym,
                        uchwalonym, jak twierdzi p.Pecul, na zebraniu przedstawicieli. Każdy
                        zasłużony dla p.Sołtysiaka nabywca mieszkania zyska średnio 25-30
                        tys. zł (najbardziej zasłużeni nawet ponad 50 tysięcy), a każdy z
                        pozostałych członków Spółdzielni dopłaci do tych zasłużonych 850-
                        1000 zł - przy założeniu, że rynkowa cena metra kwadratowego
                        wyniesie 16-17 tys.zł (całkiem prawdopodobna cena w tak atrakcyjnym
                        miejscu), a więc 3-procentowy upust to ok. 500zł.
                        • jaromir_gazy Re: Premia dla "zasłużonych" (list do p. Pecula) 12.10.08, 09:15
                          Wypowiedź gościa34 to kolejna rozsądna w tym wątku i dotykająca
                          sedna problemu a nie będąca tylko przysłowiowym biciem piany i
                          niewytłumaczalną dla mnie potrzebą niektórych Jarowiczów
                          prezentowania stanowiska "Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek". Bo z
                          jednej strony jakieś nieśmiale próby "delikatnego pacnięcia" zarządu
                          i rady nadzorczej a z drugiej strony ciągłe atakowanie przeciwników
                          obecnej sitwy.
                          I czynią to osoby mające jakieś pretensje do szerszego oglądu
                          sytuacji, uważające się niby za zaangażowane w sprawy spółdzielni od
                          lat, wiedzące niby więcej od innych, posiadające teoretycznie
                          odpowiedni potencjał intelektualny.

                          Gośc 34 poruszył kapitalną sprawe kogo w zasadzie reprezentowali (
                          teraz juz ich nie ma) tzw. przedstawiciele. Kolejny raz okazało się,
                          że są to najczęścieju ludzie przypadkowi, nie mający praktycznie
                          żadnego pojęcia o istotnych sprawach i problemach spółdzielni,
                          wybrani często przy walnym udziale członków zarządu i rady
                          nadzorczej, wręcz oszukujacy swoich sąsiadów. Ostatnie wybory
                          przedstawicieli są tego najlepszym dowodem, gdy kilku obecnych
                          członków rady nadzorczej wzięło udział w dwóch spotkaniach -
                          zorganizowanych zarówno przez ekipę zarządową jak i spontanicznie
                          przez spółdzielców. Ci ostatni zostali w moim przekonaniu oczywiście
                          ordynarnie oszukani, bo zagłosowali na osoby, które deklarowały
                          poparcie dla spółdzielców tylko po to, aby wejść do rady nadzorczej.
                          Gorąco zachęcam każdego z członkow spółdzielni do pojścia na
                          posiedzenie rady nadzorczej(są one otwarte) i zobaczenie na własne
                          oczy, jak nasi "przedstawiciele", którym zaufaliśmy, reprezentują
                          nasze interesy i jak bez żadnych zastrzeżeń, za tzw. dietę, bez
                          najmniejszego oporu i refleksji przyklepują bardzo wiele pomysłów
                          zarządu, nawet tych niekorzystnych dla nas.
                          Sprawa planowanej inwestycji, ktora tak bardzo interesuje się pan K.
                          Pecul, nie jest tu jakimś wyjątkiem. Ale spółdzielcy, którym
                          rzeczywiście ta sprawa leży na sercu, nie piszą na tym forum ale idą
                          do po prostu sądu tak jak niektórzy z nas. Ponoszą koszty, tracą
                          czas pomimo niewiadomego końcowego rozstrzygnięcia ale nie udają
                          tylko coś robią.
                          Znakomita większość z nas pomimo werbalnych deklaracji i pozornej
                          troski o interesy zwykłych członków spółdzielni po prostu tylko
                          udaje i pragnie jedynie zaspokoić poczucie własnego wyimagowanego
                          ego. Jak słusznie zauważył gość34, nie potrafią się nawet zdobyć na
                          nazwanie wielu rzeczy po imieniu!

                          PS.
                          A jeśli jesteśmy konkretnie przy temacie inwestycji, to kulisy
                          towarzyszące takim przedsięwzieciom na terenie ssąsiedniej
                          spółdzielni bardzo celnie opisał w jednym z ostatnich numerów Passy
                          niejaki Tadeusz Porębski, którego bardzo trudno posądzić o sympatie
                          w stosunku do zwykłych spółdzielców. W niniejszym wątku zdaje się
                          zamieszczono wcześniej tekst na ten temat.
                        • au-ro Re: Premia dla "zasłużonych" (list do p. Pecula) 13.10.08, 10:28
                          > zebraniami grup członkowskich w roku 2007 ogłosił propozycję, aby
                          > członkowie SMB JARY, którzy kupią mieszkanie w zespole Wiolinowy
                          > Pasaż, otrzymali upust, i to nie 3%, tylko (słuchajcie,
                          > słuchajcie!!!) 3 tysiące złotych za każdy metr kwadratowy.

                          nie wiedzialem, ze takie byly kulisy. dowiadywalem sie nawet ostatnio o te
                          inwestycje, ale oni nic nie wiedza. zastanawia mnie tylko jakim cudem taki
                          idiota jest prezesem. jak tak przygladam sie to odnosze wrazenie, ze oni wszyscy
                          zywcem wyjeci z PGRow. widocznie pewnej grupie to nie przeszkadza albo po prostu
                          nie zdaja sobie sprawy co sie dzieje u nas.

                          > pozostałych członków Spółdzielni dopłaci do tych zasłużonych 850-
                          > 1000 zł - przy założeniu, że rynkowa cena metra kwadratowego
                          > wyniesie 16-17 tys.zł (całkiem prawdopodobna cena w tak atrakcyjnym
                          > miejscu), a więc 3-procentowy upust to ok. 500zł.

                          16-17 tys. za metr lokalu??? za tyle to kupuje sie luksusowe apartamenty. nie
                          zdziwie sie jak beda klopoty z ta inwestycja jak klopoty na rynku nieruchomosci
                          zaczna narastac, chyba ze wszyscy zainteresowani beda mieli wlsne srodki, bo z
                          kredytami tez coraz trudniej.
                          • jaromir_gazy Będą łgać czy mówić prawdę? 20.10.08, 15:09
                            Informuję wszystkich zainteresowanych, że w dniu jutrzejszynm w
                            sądzie okręgowym, w III wydziale cywilnym w al. Solidarności 127 o
                            godz. 9:00 odbędzie się druga kolejna rozprawa z mojego powództwa
                            przeciw spółdzielni JARY o uchylenie uchwały o pozbawieniu mnie
                            członkostwa. Numer sali nie jest mi w dniu dzisiejszym znany -
                            zostanie podany do wiadomości zainteresowanych w dniu rozprawy w
                            komunikacie wywieszonym na drzwiach sekretariatu sądu pokój nr 525.

                            Rozprawa będzie dlatego intersująca, bo mają zeznawać jako
                            świadkowie "prominentni" członkowie rady nadzorczej - jej
                            wiceprzewodniczący Tadeusz Jarząbek oraz jej sekretarz - Danuta
                            Grochocka. Są oni odpowiedzialni między innymi za przygotowanie
                            materiałów do wykluczenia na posiedzenie rady nadzorczej, w których
                            podano wbrew faktom nieprawdę.

                            • jaromir_gazy Jednak łgali! 21.10.08, 15:26
                              Prawde mówiąc, nie spodziewałem się, że po złożeniu przyrzeczenia o
                              mówienia prawdy członkowie rady nadzorczej przesłuchiwani w dniu
                              dzisiejszym jako świadkowie, będą jednak łgać!
                              W dniu dzisiejszym nie będę pisał o ich zeznaniach i konkretnycch
                              mijaniach się z prawdą, bo czekam do pojawienia się protokołu z
                              rozprawy. Nie chciałbym, aby z racji dość swobodnie pisanych
                              protokołów sądowych były jakieś rozbieżności pomiędzy tym, co
                              napisze a terścia protokołu.
                              Sędzina miała spory ubaw słuchając dość nieudolnych zeznań
                              składanych przez członków rady i przypisywania mi wszystkiego, co
                              najgorsze, obrażania wokół wszystkich. Przypierani przez nią do muru
                              usprawiedliwiali się oczywiście niepamięcią. Tylko jak członkowie
                              rady nadzorczej o takiej sprawności umysłowej mogą pełnić swoje role.
                              Zeznaniami świadków tak był zdruzgotany nasz radca prawny, J.
                              Wierzbicki, że zapomniał nazwiska swego pryncypała czyli prezesa R.
                              Sołtysiaka i zgłaszając go jako świadka mówił, że nazywa się bodajże
                              Sołtyński czy Sołtysiński. Musiał dopiero grzebać w papierach aby
                              prawidłowo podać nazwisko naszego słoneczka.

                              Jednym z argumentów mego wykluczenia podanych przez wieloletniego
                              członka RN i jej obecnego wiceprzewodniczącego było to, że chodzę w
                              koszulce z napisem oskarżającym spółdzielnię Jary o złodziejstwa.
                              Wyjaśniłem uprzejmie sądowi, że napis na mojej koszulce ma
                              brzmienie "Spółdzielnia Jary wyrzuca członków zwalczających
                              oszustwa". Żeby było weselej, biedak chyba zapomniał, że owa
                              koszulka pojawiła się na moim garbie już po wykreśleniu mnie ze
                              spółdzielni a więc był to argument dotyczy faktów, które nie mogły
                              być powodem mego wykluczenia.

                              Już teraz zachęcam sasiadów o przybycie do sądu w dniu 20 listopada
                              o godz. 9:00 na zeznania naszego prezesa. To dopiero będzie cyrk, bo
                              jestenm pewien, że prezes powie, że zarząd pod jego kierownictwem
                              tylko wnioskował wykluczenie mnie a uczyniła to RN i on za to nie
                              odpowiada!
                              • au-ro Re: Jednak łgali! 21.10.08, 16:37
                                wspolczuje radcy. nie ma nic gorszego dla prawnika jak ustalic przebieg sprawy,
                                a pozniej sluchac jak na rozprawie wychodza nowe fakty, o ktorych strona
                                reprezentowana nie raczyla powiedziec. coz, powinien on jednak wiedziec z jakimi
                                ma do czynienia nieudacznikami i glabami.

                                nie rozumiem po co tylko te brednie, przeciez sa chyba sprawozdania. latwo
                                skonfrontowac. z ta koszulka to tez sobie gola strzeili. wyglada na to, ze nie
                                mamy wolnosci slowa i ciagle jest cenzura. wykopiemy cie, bo myslisz inaczej niz
                                my. moze soltys mysli ,ze prowadzi PGR.
                                • jaromir_gazy Uwaga posiadacze aktów notarialnych! 22.10.08, 06:41
                                  Bardzo proszę posiadaczy zawieranych ostatnio aktów notarialnych o
                                  ustanowieniu odrębnej wlasności lokalu o podanie, czyje podpisy ze
                                  strony spółdzielnia na nich figurują?
                                  Dopwiedziałem się ostatnio, ze bardzo często jedynie pełnomocnika
                                  zarządu, czlonka rady nadzorczej, pana Michala Kuleszy. Gdyby tak
                                  rzeczywiście było, to będzie to poważny problem.
                                  Proszę przepytać również swoich sąsiadów i podać stosowne informacje
                                  na ten temat w niniejszym wątku bo oczywiście tych informacji raczej
                                  w spółdzielni nie uzyskam a poplecznikom zarządu zabierającym od
                                  czasu do czasu głos na tym forum oczywiście nie można dawać wiary.
                                    • jaromir_gazy Re: Uwaga posiadacze aktów notarialnych! 23.11.08, 20:46
                                      Zwrócono mi uwagę, że akty notarialne będace oswiadczeniem woli,
                                      zgodnie z Prawem spółdzielczym, ze strony spółdzielni powinny
                                      podpisywać dwie osoby, tymczasem u nas podpisywała je tylko jedna!
                                      Specjalnie nie próbowałem tej sprawy wyjaśnić, bo ten problem mnie
                                      nie dotyczy ale na zadane w tej sprawie pytanie jakoś nie kwapi się
                                      odpowiedzieć Izba Notarialna w Warszawie. Dziwi mnie, że na takie
                                      pytanie chyba dość banalne dla notariusza nie mam do tej pory
                                      odpowiedzi.
                                      Nie wiem, czy zachodzi tu jakaś analogia, ale znam przypadek z
                                      jednej ze spółdzielni, że po wielu latach rozliczenie kosztów budowy
                                      mieszkania uzno za nieważne dlatego tylko bo podpisała je
                                      nieprawidłowo "umocowana" osoba. Tak więc uważam, że posiadacze
                                      aktów naotarialnych w dobrze pojętym własnym intersoie powinni tę
                                      sprawę jednoznacznie wyjaśnić.
                                      • edytake1 Re: Uwaga posiadacze aktów notarialnych! 25.11.08, 23:27
                                        jaromir_gazy napisała:

                                        > Zwrócono mi uwagę, że akty notarialne będace oswiadczeniem woli,
                                        > zgodnie z Prawem spółdzielczym, ze strony spółdzielni powinny
                                        > podpisywać dwie osoby, tymczasem u nas podpisywała je tylko jedna!
                                        > Specjalnie nie próbowałem tej sprawy wyjaśnić, bo ten problem mnie
                                        > nie dotyczy ale na zadane w tej sprawie pytanie jakoś nie kwapi się
                                        > odpowiedzieć Izba Notarialna w Warszawie. Dziwi mnie, że na takie
                                        > pytanie chyba dość banalne dla notariusza nie mam do tej pory
                                        > odpowiedzi.
                                        > Nie wiem, czy zachodzi tu jakaś analogia, ale znam przypadek z
                                        > jednej ze spółdzielni, że po wielu latach rozliczenie kosztów budowy
                                        > mieszkania uzno za nieważne dlatego tylko bo podpisała je
                                        > nieprawidłowo "umocowana" osoba. Tak więc uważam, że posiadacze
                                        > aktów naotarialnych w dobrze pojętym własnym intersoie powinni tę
                                        > sprawę jednoznacznie wyjaśnić.

                                        To znaczy że czas poszperać ... Dziękuję bardzo za informację. Jak się czegoś
                                        dowiem odpiszę.

                                        Przy okazji: Czy moze wie ktoś co dalej (nie mam o tym pojęcia)

                                        Akt notarialny podpisany (06.2008), Urząd Miasta przysłał pismo, że wniosek
                                        został przyjęty od 01.01.2009 i ze należy wnosić opłaty za wieczyste użytkowanie
                                        działki.
                                        Ale co z księgą wieczystą?
                                        Od kiedy spółdzielnia powinna obniżyć koszty czynszu?
                                        Z góry dziękuję za odpowiedz.
                                      • edytake1 ODP: Uwaga posiadacze aktów notarialnych! 27.11.08, 19:44
                                        jaromir_gazy napisała:

                                        > Zwrócono mi uwagę, że akty notarialne będace oswiadczeniem woli,
                                        > zgodnie z Prawem spółdzielczym, ze strony spółdzielni powinny
                                        > podpisywać dwie osoby, tymczasem u nas podpisywała je tylko jedna!
                                        > Specjalnie nie próbowałem tej sprawy wyjaśnić, bo ten problem mnie
                                        > nie dotyczy ale na zadane w tej sprawie pytanie jakoś nie kwapi się
                                        > odpowiedzieć Izba Notarialna w Warszawie. Dziwi mnie, że na takie
                                        > pytanie chyba dość banalne dla notariusza nie mam do tej pory
                                        > odpowiedzi.
                                        > Nie wiem, czy zachodzi tu jakaś analogia, ale znam przypadek z
                                        > jednej ze spółdzielni, że po wielu latach rozliczenie kosztów budowy
                                        > mieszkania uzno za nieważne dlatego tylko bo podpisała je
                                        > nieprawidłowo "umocowana" osoba. Tak więc uważam, że posiadacze
                                        > aktów naotarialnych w dobrze pojętym własnym intersoie powinni tę
                                        > sprawę jednoznacznie wyjaśnić.

                                        Witam, zasięgnęłam języka:
                                        Nie mylić pełnomocnictwa z przedstawicielstwem. Faktycznie podpisać musi dwóch
                                        przedstawicieli, ale jeżeli spółdzielnia udzieli pełnomocnictwa, to pełnomocnik
                                        może stanąć sam, jeżeli pełnomocnictwo mu na to zezwala."

                                        pozdrawiam
                                        e
                                        • jaromir_gazy Re: ODP: Uwaga posiadacze aktów notarialnych! 27.11.08, 23:24
                                          Dobrze, że chociaż znalazła się jedna osoba, której udało się
                                          wyjaśnić w końcu tą ważną sprawę. Ja jakoś tego szczęścia nie miałem.
                                          Wobec tego chociaż jedna sprawa załatwiona w Jarach prawidłowo.

                                          Może innym uda się to uczynić z innymi sprawami np. dalszym
                                          spłacaniem 7,5 miliona złotych za docieplenia, bardzo duże różnice w
                                          opłatach za ogrzewanie w poszczególnych budynkach czy sypiące się
                                          właśnie na skutek niechlujnego wykonania docieplenia, które teraz
                                          tak skrzętnie są naprawiane. Oczywiście, nie za pieniądze sprawców
                                          tego skandalu tylko za nasze.
                                          • jaromir_gazy Jest wyrok w sprawie mego wykluczenia! 11.12.08, 18:17
                                            W dniu dzisiejszym III Wydział Cywilny Sądu Okregowego ogłosił wyrok
                                            w związku z moim pozwem przeciw spółdzielni JARY o uchylenie dwóch
                                            uchwał: rady nadzorczej oraz zebrania przedstawicieli o wykluczeniu
                                            mnie ze spółdzielni.
                                            Sąd całkowicie przyznał mi rację, że wykluczenie moje było
                                            bezprawne. Na razie, przed uzasadnieniem wyroku, o co wystąpię, nie
                                            będę podawał tu ustnego uzasadnienia.
                                            W każdym razie wyrok ten stawia w bardzo niekorzystnym świetle
                                            zarząd spółdzielni, radców prawnych i przede wszystkim posłuszną
                                            zarządowi radę nadzorczą naszpikowana "prawnikami" oraz wielu
                                            przedstwicieli na ZP, którzy pomimo moich oraz A. Rutkowskiej oraz
                                            S. Stawickiego argumentów woleli być posłuszni życzenio zarządu i
                                            podjęli decyzje o wywaleniu nas.
                                            Oczywiście zapłacą za to wszyscy członkowie spółdzielni a nie zarząd
                                            i rada nadzorcza, bo sąd zasądził od spółdzielni zwrot wpisowego w
                                            wysokości 400 złotych, które musiałem wnieść składając pozew do sądu.

                                            Mam nadzieję, ze podobny będzie wyrok w sprawie A. Rutkowskiej i S.
                                            Stawickiego.

                                            Ciekawe, czy spółdzielnia zechce walczyć do upadłego i wniesie
                                            apelację od tego wyroku. Osobiście nic nie mam prtzeciwko temu.
                                            Widać, ze sprawa wodomierzy - też niekorzytny dla spółdzielni i M.
                                            Nizzielskiego wyrok kilka lat temu niczego niektórych nie nauczyła.
                                              • jaromir_gazy Re: Jest wyrok w sprawie mego wykluczenia! 12.12.08, 22:06
                                                Największą satysfakcję mam z tego, że prezes - prawnik, dwójka
                                                radców prawnych i dwóch członków rady nadzorczej podających się za
                                                prawnikow mówiąc językiem młodzieżowym "dali ciała" czyli haniebnie
                                                skompromitowali się.

                                                Przy okazji wszystkim znajomym wspierającym mnie w jakikolwiek
                                                sposób w walce z tym bezprawnym wykluczeniem oraz okazującym mi
                                                solidarność pragnę przekazać swoje podziękowanie.
                                                  • edytake1 TK: Eksmisja niegroźna 13.12.08, 22:51
                                                    Nabywca lokalu, który nie otrzyma od spółdzielni zgody na bycie jej członkiem,
                                                    nie może zostać z tego powodu eksmitowany - taki wniosek płynie z wydanego w
                                                    czwartek wyroku Trybunału Konstytucyjnego (TK).

                                                    Skargę do TK złożył Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, kwestionując zgodność z
                                                    Konstytucją art. 227 par. 1 prawa spółdzielczego, w brzmieniu obowiązującym do
                                                    15 stycznia 2003 r.

                                                    Przepis ten, dotyczący wygaśnięcia własnościowego prawa do lokalu spółdzielczego
                                                    wskutek utraty członkostwa w spółdzielni mieszkaniowej, jest niezgodny z art. 64
                                                    ust. 2 i art. 31 ust. 3 Konstytucji. Chodzi o sytuacje, w których członkostwo
                                                    jednej osoby - np. sprzedawcy mieszkania - wygasało, a na swoje miejsce
                                                    wskazywała ona kogoś innego, np. nabywcę lokalu, który występował o członkostwo
                                                    w spółdzielni. Gdy spotkał się z odmową, był pozbawiany własnościowego prawa do
                                                    lokalu.

                                                    więcej: biznes.interia.pl/news/wazne-dla-czlonkow-spoldzielni,1227034
                                                  • jaromir_gazy Ze spółdzielczej łączki 14.12.08, 10:06
                                                    Sam jestem ciekaw, ile w Jarach było eksmisji po utracie np. w
                                                    wyniku wykluczenia, członkostwa. Ciekaw jestem, czy rada nadzorcza
                                                    (?) a zwłaszcza jej Komisja Lokali, Garaży i Gruntów zechce to
                                                    zbadać.

                                                    I przy okazji - jak jest w innych spółdzielniach warszawskich.
                                                    Przypomina mi to dążenie u nas do zakazu rejestrowania posiedzeń
                                                    różnych organów spółdzielni przez szeregowych członków spółdzielni.

                                                    Przytoczony poniżej tekst to dalsze spostrzeżenia spółdzielcy z
                                                    Warszawy, Witolda Filipowicza , na temat spółdzielczości
                                                    mieszkaniowej. Jak widać, spółdzielnia JARY nie jest wyjątkiem!
                                                    Początek tych rozważań znajdziecie tu:
                                                    www.kzlis.konin.pl/index.php?news_action=comments&news_base=061220081013&newsid=307.

                                                    To nie tyle jest wina samej spółdzielczości jako takiej, bo
                                                    założenia były - w zamierzchłej przeszłości - całkiem dorzeczne.
                                                    Choćby sięgając pamięcią do tradycji wielkopolskiej. To, co dzieje
                                                    się teraz w spółdzielniach, to działania ludzi - często cwanych
                                                    szubrawców otoczonych małymi, podwórkowymi kombinatorkami, co to
                                                    podwieszeni i dający głosy tymże szubrawcom, oczekują odpadków
                                                    z "pańskiego stolu" i za te odpadki gotowi duszę zaprzedać. To takie
                                                    ścierwniki podjadki. Ale główna wina leży w samych członkach
                                                    spółdzielni, bowiem tylko narzekać po kątach w większości potrafią,
                                                    a żadnych działań podjąć nie chcą. Co gorsza, nawet uciekacie -
                                                    członkowie spółdzielni - od wsparcia osób, które potrafią własne
                                                    losy na szali ważyć, przeciwstawiając się nieprawościom. Vide:
                                                    przyklad pierwszy z brzegu mamy tu w treści komentarzy kilku, gdzie
                                                    tekst i jego wymowa pozostają bez echa, natomiast rozjręcać się
                                                    poczęła dyskusja na zasadzie "ni przypiął, ni przyłatał". Skoro tak
                                                    ważne są dziesiątki innych tematów z zakresu spóldzielczości - co
                                                    oczywiste - to dlaczego Szanowni Państwo nie skonstruują
                                                    tematycznych tekstów? Pan Jarosław Gazy słusznie przyganił
                                                    niektórych, a i miał po temu święte prawo choćby z tego tytułu, że
                                                    za swoją działalność przeciw łajdactwu spotkały Go represje w
                                                    postaci wykluczenia ze spółdzielni. Wczoraj wygrał sprawę przed
                                                    Sądem Okręgowym w Warszawie i pokazał tym samym, że byle watażka pod
                                                    tytułem Prezes Spółdzielni to często neptek, któremu można dokopać
                                                    jak szczeniakowi. Ale do tego trzeba mieć - za przeproszeniem -
                                                    jaja, a nie popiskiwać z mysich dziur i narzekać po katach na swój
                                                    los parszywy-spółdzielniany. Jak ma się zmienić coś na lepsze, gdy
                                                    milion jęczy, że jest źle, ale jeden stara się coś zrobić, gdy
                                                    pozostali sikają po nogach i opowiadają publicznie brednie, byle się
                                                    nie narazić. Milczenie wobec łajdactwa jest takim samym łajdactwem.

                                                  • jaromir_gazy Re: Coś mi się zdaje... 14.12.08, 11:49
                                                    A mnie się zdaje, że aby nie pisać znowu takich bzdur to wystarczy,
                                                    że masuma wpisze do wyszukiwarki "Witold Filipowicz" i zapozna się z
                                                    treścią pod wskazanym w moim poście linkiem! Znowu przekonanie, że
                                                    spóldzielcy to kupią.

                                                    A przy okazji - juz wielokrotnie w tym wątku masuma dał()a się
                                                    poznać jako wierny pretorianin prezesa Sołtysiaka i znowu zamiast
                                                    zająć się kolejnąa kompromitacją jego i jego jarowskiej świty czepia
                                                    się mnie.
                                                  • masuma No, widzi pan... 14.12.08, 14:33
                                                    ja tylko pytanie zadaję, a pan serię z kałacha puszcza...
                                                    I jak tu z panem rozmawiać? No nie da się.
                                                    Chyba że ten wątek (bez moich postów nota bene) przeznaczył pan tylko dla tych,
                                                    którzy uważają, że wszystko, co pan pisze, to biblia dla spółdzielców... a to
                                                    przepraszam i znikam
                                                  • jaromir_gazy Re: No, widzi pan... 14.12.08, 15:00
                                                    Pytania oczywiście można zadawać, nie jest to zakazane.
                                                    Osobiście przed zadaniem pytania staram się sam wyjaśnić wszystkie
                                                    wątpliwości i gdy nadal nie mogę ich rozwiać we własnym zakresie,
                                                    dopiero wówczas zadaję pytania. I dlatego zwracam uwagę, gdy ktoś
                                                    nie wyczerpał wszystkich możliwości i wysnuwa pochopne wnioski. I
                                                    tak właśnie jest z podejrzewaniem mnie chyba o podszywanie się pod
                                                    kogoś.
                                                    Ale rozumiem, że każdy ma jakieś swoje metody postępowania.

                                                    Wątek na temat Jarów jakkolwiek głównie przeze mnie wypełniany
                                                    postami nie jest absolutnie moją własnością i każdy ma prawo pisać
                                                    co chce. Moja rola sprowadza się często do komentowania niektórych
                                                    wpisów. Być może czasami dla autorów niektórych wpisów moje
                                                    wypowiedzi są bardzo niewygodne czy wręcz irytujące ale trudno nie
                                                    reagować na wpisy pozbawione rzetelności lub mające na celu jedynie
                                                    atak personalny i obronę wszelkich poczynań zarządu, nawet tych
                                                    najbardziej absurdalnych jak to miało miejsce w przypadku inicjatywy
                                                    zarządu o wykluczeniu mnie i dwójki innych społdzielców za działania
                                                    jak najbardziej zgodne z prawem.

                                                    A swoją drogą nieprzychylne mi wypowiedzi w konfrontacji z takimi
                                                    faktami jak np. moja wygrana w sądzie utwierdzają tylko innych
                                                    forumowiczów, że wbrew szeptanej propagandzie i publikacjach w
                                                    Biuletynie, racja jest jednak po mojej stronie.

                                                    Tak wiec ewentualnym znikaniem niektórych osób z jarowskiego wątku
                                                    nie jestem zbytnio zadowolony. Przydaje się zawsze trochę pieprzu bo
                                                    dyskusja jest bardziej interesująca!
                                                  • jaromir_gazy Oczywiście, ze nie! 19.01.09, 07:42
                                                    Chyba chodzi o wyrok w związku z moim wykluczeniem?
                                                    Oczywiście, tak jak spodziewałam się zarówno ja jak wielu moich
                                                    znajomych, spółdzielnia złożyła apelację od wyroku sądu okręgowego
                                                    uchylającego dwie uchwały: rady nadzorczej i zebrania
                                                    przedstawicieli wykluczjace mnie ze spóldzielni. Treści apelacji nie
                                                    znam, czekam na przeslanie mi jej.

                                                    Spółdzielnia a raczej jej prezes, R. Sołtysiak, podajacy się za
                                                    prawnika oraz otoczony gronem innych podajacych się za prawnikow
                                                    członków rad, nie mogą przeboleć porażki i dlatego zdecydowal się na
                                                    taki krok. Cala propaganda spółdzielni szla w kierunku, że wszystko,
                                                    co złe w Jarach, to wynik działania mojego oraz A. Rutkowskiej i S.
                                                    Stawickiego. Stąd taka determinacja by dalej się sądzić.
                                                    Zwłaszca, że nic to nie kosztuje pieniaczy spółdzielczych, bo to
                                                    przecież nie oni płacą z własnej kieszenie - to płacimy my,
                                                    członkowie spółdzielni, w tym równmież i ja! Oczywiście, zarobi i
                                                    pan Wierzbicki, który położył juz w sądzie tyle spraw np. w sprawie
                                                    komputeryzacji.
                                                    Będę informował na bieżąco o dalszym rozwoju sprawy.

                                                  • jaromir_gazy Dzisiaj cd "Warto rozmawiać"! 18.02.09, 11:48
                                                    Dzisiaj w środę 18 lutego o godz. 19.05 w programie „Teraz Mazowsze”
                                                    na antenie TVP3 zostanie wyemitowany dalszy ciąg dyskusji
                                                    spółdzielców z Legionowa z prezesem ich spółdzielni. Dyskusja
                                                    rozpoczęła się w programie "Warto rozmawiać" J. Pośpieszalskiego i
                                                    może być bardzo ciekawa dla nas w spoldzielni Jary, bo przecież nie
                                                    odbiegamy od innych spółdzielni!

                                                    Gorącą konfrontację zorganizowali w poniedziałek 9 lutego br. w
                                                    Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej w Legionowie
                                                    autorzy programu „Teraz Mazowsze”. Podczas kręcenia materiału prezes
                                                    Szymon Rosiak musiał wysłuchać co mieszkańcy sądzą o jego
                                                    kilkunastoletnich rządach w spółdzielni. Główne zarzuty: drastycznie
                                                    podniesione czynsze, zaniedbanie remontów, brak informacji o
                                                    działaniach spółdzielni, zmanipulowane wybory. Mieszkańców ciekawiło
                                                    też, ile prezes zarabia i kto zbudował dom, w którym mieszka.

                                                  • jaromir_gazy JARY nadal nie radzą sobie z wodą! 03.03.09, 23:07
                                                    Na prośbę Państwa Karasiów zamieszczam ich pismo do SMB JARY w
                                                    sprawie od lat nierozwiązanego problemu wody na cele ogólne.

                                                    Aleksandra Karaś Warszawa, 25.02.2009
                                                    Stanisław Karaś


                                                    Zarząd i Rada Nadzorcza
                                                    SMB Jary
                                                    w/m


                                                    Szanowni Państwo,

                                                    z przykrością stwierdzamy, że kolejna odpowiedź na naszą prośbę o w
                                                    wyjaśnienie bardzo dużego zużycia wody na cele ogólne w
                                                    zamieszkiwanym przez nas budynku Sosnowskiego 3 i nasz zamiar
                                                    ewentualnego potrącenia sobie części opłat czynszowych na skutek
                                                    zawyżonych opłat zaliczkowych za wodę jest dowodem dalszego
                                                    lekceważenia przez Was tego problemu i przerzucenia całego ciężaru
                                                    opłat z tym związanych wyłącznie na barki członków spółdzielni.

                                                    Nie do przyjęcia jest rutynowe informowanie nas o zapisach ustawy o
                                                    zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i odprowadzenie ścieków i Wasze
                                                    stwierdzenie, że „Zarząd SMB JARY nie ma innego wyboru jak rozliczać
                                                    całość kosztów z tytułu tzw. wody na cele ogólne i obciążać różnicą
                                                    poszczególnych członków Sp-ni”. Takie podejście do problemu jest po
                                                    prostu oznaką Waszego oportunizmu i brakiem od dłuższego czasu
                                                    jakiegokolwiek pomysłu na skuteczne rozwiązanie problemu. Jedyne, na
                                                    co się zdobywacie, to traktowanie tej sprawy jako tzw. dopustu
                                                    Bożego i obciążenie wszystkimi jego konsekwencjami jedynie członków
                                                    spółdzielni.

                                                    Tymczasem to Państwo odpowiadacie za to, że do tej pory nie możecie
                                                    zmusić służb spółdzielni – pracowników pionu technicznego oraz
                                                    jednoosobowej firmy pana Grzegorza Stawickiego zatrudnionej przez
                                                    spółdzielnię do nadzoru instalacjami wodno-kanalizacyjnych i
                                                    grzewczych do rzetelnego i fachowego zajęcia się problemem. Zamiast
                                                    tego dla zamydlenie nam oczu do wyjaśnienia tej sprawy
                                                    zaangażowaliście pracownika naukowego dr Korala z Politechniki
                                                    Śląskiej. Jak się okazuje, ten specjalista prawdopodobnie za duże
                                                    wynagrodzenie nie stwierdził niczego nowego skoro w informacji dla
                                                    mieszkańców budynku z 10.12.2008 piszecie: ”Wyniki pomiarów
                                                    wykonanych przez pracownika naukowego Politechniki Śląskiej
                                                    wykazały, że podstawową przyczyną rozbieżności bilansu wody w roku
                                                    2007 były przecieki w instalacji wewnętrznej lub nieautoryzowane
                                                    pobory wody” o czym służby spółdzielni przecież informują nas od
                                                    wielu lat!

                                                    W związku z powyższym prosimy o udzielenie nam wyczerpujących i
                                                    zgodnych ze stanem faktycznym odpowiedzi na poniższe pytania:
                                                    1. Dlaczego będące stale na miejscu służby spółdzielni i firma
                                                    Pana G. Stawickiego nie są w stanie ustalić faktycznej przyczyny
                                                    nadmiernego zużycia wody na cele ogólne w kilku budynkach SMB Jary.
                                                    Jaka jest wobec tego przydatność osób, które nie potrafią rozwiązać
                                                    istniejącego od wielu lat problemu?
                                                    2. Co spółdzielnia zrobiła w związku ze stwierdzeniem dr
                                                    Korala, że w budynku mają miejsce ”nieautoryzowane pobory wody” a
                                                    więc jest to przestępstwo okradania współmieszkańców budynku! Czy
                                                    spółdzielnia powiadomiła o tym organy ścigania?
                                                    3. W jaki sposób dr Koral ustalił, że powodem nadmiernego
                                                    zużycia wody na cele ogólne w roku 2007 były przecieki w instalacji
                                                    wewnętrznej i nieuprawnione pobory wody skoro badania przeprowadził
                                                    w drugiej połowie 2008 roku, do tego nie mając zapewne możliwości
                                                    wizji lokalnej w lokalach o nieracjonalnie niskim zużyciu wody?
                                                    4. Jakie działania podjęła spółdzielnia w stosunki do
                                                    właścicieli lokali, którzy nie udostępnili ich do kontroli zużycia
                                                    wody?
                                                    5. Jakie rozwiązania wynikające z badań dr Korala podjął zarząd
                                                    spółdzielni w budynkach o nadmiernym zużyciu wody na cele ogólne aby
                                                    definitywnie ograniczyć je do racjonalnej wartości i tym samym nie
                                                    narażać nas na dalsze traty finansowe?

                                                    Zwracamy uwagę, że w ramach comiesięczne opłat eksploatacyjnych
                                                    opłacamy fachowców działających w naszym imieniu, zatrudnionych
                                                    między innymi do rozwiązywania takich problemów jak opisany powyżej.
                                                    Mamy tu na myśli członków Zarządu, pracowników pionu technicznego
                                                    oraz firmę pana G. Stawickiego jak również członków Rady Nadzorczej
                                                    sprawującej ustawowo kontrolę nad pracą wcześniej wymienionych osób.

                                                    Jako były członek rady nadzorczej stwierdzam, że członkowie Zarządu
                                                    sprawy te zawsze traktowali i nadal traktują wyjątkowo lekceważąco a
                                                    mało przekonywujące opracowania dotyczące tego problemu uważają za
                                                    zadawalające i tak jest najprawdopodobniej również z kolejnym już
                                                    opracowaniem dr Korala na ten temat. W naszym przekonaniu świadczy
                                                    to jedynie o dalszym lekceważeniu przez Was interesu członków
                                                    spółdzielni.

                                                    Jako członkowie Rady Nadzorczej tolerujecie Państwo obecny stan
                                                    rzeczy, nie chcecie zmusić Zarządu do rzetelnego zajęcia się tym
                                                    ważnym w skali spółdzielni problemem i w związku z tym ponosicie
                                                    również pełną odpowiedzialność za obecną sytuację. Ponadto sami
                                                    walnie przyczyniacie się do niej akceptując bez zastrzeżeń wątpliwe
                                                    pod względem merytorycznym opracowanie dr Korala po
                                                    zarekomendowaniu go przez Komisję Techniczno-Inwestycyjną. Swoją
                                                    postawą wręcz zachęcacie członków Zarządu do dalszej bezczynności w
                                                    tej sprawie bo przyznajecie im co kwartał premie a ostatnio
                                                    zgłaszając pomysł znacznej podwyżki ich wynagrodzeń.

                                                    Mamy nadzieję, że niniejsze pismo zakończy wreszcie bezproduktywną
                                                    wymianę korespondencji w tej sprawie wreszcie i że pojawi się
                                                    wreszcie rozwiązanie poruszanego od kilku lat problemu. Bo jeśli tak
                                                    się nie stanie, będzie to dla nas dowodem braku wymaganych
                                                    kompetencji do pełnienie obecnych funkcji do czego będziecie się
                                                    musieli Państwo publicznie przyznać i poddać stosownemu osądowi
                                                    zatrudniających Was członków spółdzielni.

                                                    Z poważaniem
                                                    Aleksandra Karaś Stanisław Karaś

                                                    Do wiadomości:
                                                    Członkowie SMB JARY za pośrednictwem
                                                    forum internetowego Ursynowa w Gazecie Wyborczej
                                                  • jaromir_gazy Zdziwiony działacz naszej spółdzielni! 29.03.09, 21:56
                                                    Dzisiaj spotkałem jednego z długoletnich działaczy(przedstawiciela)
                                                    naszej spółdzielni, ktory zapytał mnie, czy spółdzielnia
                                                    przywróciła mi członkostwo.
                                                    Na moje stwierdzenie, że przecież nigdy go nie utraciłem, ów
                                                    przedstawiciel powiedzial, że krążyły plotki w spółdzielni, że
                                                    przestałem być jej członkiem i jest wreszcie spokój. Odpowiedziałem
                                                    na to, że to jest właśnie dowód na wyjątkowy brak uświadomienia
                                                    spółdzielców na co usłyszałem, że nigdy go nie będzie.

                                                    Zatem nie powinniśmy się dziwić, że tak łatwo zarządowi i radzie
                                                    nadzorczej udaje się od wielu lat nas oszukiwać i żyć wygodnie
                                                    naszym kosztem.
                                                  • jaromir_gazy Dalej lekceważy się członków! 14.04.09, 12:27
                                                    Ponownie na prośbę Państwa Karasiów zamieszczam odpowiedź naszej
                                                    spÓłdzielni na ich pismo w sprawie nadmiernego zuŻycia wody na cele
                                                    ogólne w ich budynku (zamieszczone na tym forum pod datą 3 marca
                                                    2009).

                                                    Jak łatwo się zorientować, pismo, które mozolnie przygotowywano
                                                    prawie miesiąc, znowu jest nie na temat - brak w nim odpowiedzi na
                                                    zadane pytania! Na razie wstrzymuję się z moim komentarzem na ten
                                                    temat do czasu kolejnego pisma Państwa Karzsiów do spółdzielni.

                                                    SMBJ/1442/ET – 222/GS/09
                                                    Warszawa, dnia 23.03.2009 r.

                                                    Państwo
                                                    Aleksandra i Stanisław Karaś
                                                    Sosnowskiego 3 m 20
                                                    02 – 785 Warszawa

                                                    Szanowni Państwo,
                                                    W odpowiedzi na Państwa pismo z dnia 25.02.2009 r. informujemy,
                                                    że w budynkach wielorodzinnych zużycie wody wykazane przez wodomierz
                                                    główny, prawie zawsze jest wyższe niż suma wskazań wodomierzy
                                                    indywidualnych. Co jest powodem tych rozbieżności i dlaczego suma
                                                    wskazań liczników mieszkaniowych nie jest równa wskazaniom wodomierz
                                                    głównego oraz co Spółdzielnia zrobiła w tej sprawie, pisaliśmy w
                                                    informacji wywieszonej dla mieszkańców w dniu 10.12.2008 r.
                                                    Szczegółowe informacje na temat przeprowadzonych przez dr inż.
                                                    Wojciecha Korala z Politechniki Śląskiej badaniach rozbieżności
                                                    bilansu wody w budynku Sosnowskiego 3 0orqz pełna ekspertyza ,
                                                    dostępne są do wglądu w Dziale Remontów i Konserwacji SMB „Jary”.

                                                    Jednocześnie informujemy, że podjęte w 2008 r. działania, które
                                                    nadal są prowadzone, przyniosły częściowy efekt. Bilans wody na cele
                                                    ogólne na koniec 2008 r. pokazuje, że różnica zużycia wody
                                                    występująca między wskazaniami wodomierza głównego, a suma wskazań
                                                    wodomierzy indywidualnych , spadla z 29,2% do 19,76% - co dalej jest
                                                    poziomem niezadowalającym.

                                                    Z poważaniem
                                                    Z-ca Prezesa ds. eksploatacyjno-technicznych
                                                    mgr Inż. Sylwester Ożarowski
                                                    Z-ca Prezesa ds. Ekonomicznych
                                                    mgr inż. Grzegorz Kretkiewicz
                                                    Przewodniczący Rady Nadzorczej
                                                    dr inż. Mirosław Nizielski
                                                  • jaromir_gazy Re: Dalej lekceważy się członków! 18.04.09, 18:58
                                                    Na prośbę Państwa Karasiów zamieszczam ich odpowiedź na otrzymane
                                                    przez nich pokrętne pismo spółdzielni w sprawie wody na cele ogólne.

                                                    Warszawa, 16.04.2009

                                                    Zarząd i Rada Nadzorcza
                                                    SMB JARY
                                                    w/m

                                                    Udzielona nam prawie po miesiącu odpowiedź SMBJ/1442/ET-
                                                    222/GS/09 na nasze pismo z dnia 25.02.2009 dotyczące bardzo dużego i
                                                    do tej pory niewyjaśnionego zużycia wody na cele ogólne w budynku
                                                    Sosnowskiego 3 utwierdza nas kolejny raz w przekonaniu o wyjątkowej
                                                    niekompetencji pracowników spółdzielni Jary a zwłaszcza podpisanych
                                                    pod pismem osób tj. z-ców prezesa: ds. eksploatacyjno-technicznych,
                                                    pana S. Ożarowskiego i ds. ekonomicznych, pana G. Kretkiewicza oraz
                                                    przewodniczącego RN, pana M. Nizielskiego.

                                                    Udzielona „odpowiedź” niczego bowiem nadal nie wyjaśnia a przede
                                                    wszystkim brak w niej jest odpowiedzi na konkretnie zadane pytania w
                                                    naszym piśmie z 25.02.2009. Ta żenująca odpowiedź sprowadziła się
                                                    bowiem jedynie do powtórzenia kolejny już raz znanych nam od lat
                                                    przyczyn zjawiska a zaangażowanie do jego wyjaśnienia pracownika
                                                    naukowego Politechniki Śląskiej w naszym przekonaniu również nie
                                                    posunęło sprawy do przodu.

                                                    Dlatego ponieważ bardzo dobrze opłacani pracownicy spółdzielni a
                                                    zwłaszcza członkowie zarządu odpowiedzialni za te sprawy albo je
                                                    lekceważą albo przerasta to ich możliwości rozwiązania problemu,
                                                    domagamy się od Rady Nadzorczej poświęcenia temu zagadnieniu
                                                    większej niż do tej pory uwagi i ustalenia po tylu latach i w
                                                    oparciu o wspomniane w udzielonej nam odpowiedzi „odkrycia” naukowe
                                                    pana W. Korala sposobów zaradzenia konieczności ponoszenia bardzo
                                                    dużych kosztów wody na cele ogólne przez mieszkańców budynku
                                                    Sosnowskiego 3.

                                                    Jeśli i tym razem członkowie Rady Nadzorczej nasze żądanie
                                                    zignorują i nie doprowadzą do opracowania skutecznego sposobu
                                                    rozliczania zużycia wody w budynku Sosnowskiego 3 polegającego na
                                                    obciążeniu jego kosztami lokali faktycznie zużywających wodę, to nie
                                                    pozostanie nam nic innego jak domaganie się od członków tego organu
                                                    ustąpienia na najbliższym walnym zgromadzeniu SMB Jary. Bo trudno
                                                    spodziewać się od nas zgody na dalsze ponoszenie kosztów
                                                    utrzymywania organu z którego praktycznie nie ma żadnego pożytku.
                                                    Zwracamy uwagę, że podobne problemy występują również w innych
                                                    budynkach spółdzielni i już tylko to świadczy o lekceważeniu przez
                                                    lata tego zagadnienia.

                                                    Z poważaniem
                                                    Aleksandra Karaś Stanisław Karaś

                                                    Do wiadomości:
                                                    Członkowie SMB JARY za pośrednictwem internetu
                                                  • jaromir_gazy Czy tym razem przeciagnięto strunę? 21.04.09, 09:30
                                                    Wczoraj przysłuchiwałem się bardzo ciekawemu przebiegowi spotkania
                                                    właścicieli miejsc parkingowych w parkingu Surowieckiego-Południe
                                                    czyli naprzeciw stacji CPN. Z jednej strony zdenerwowani znacznym
                                                    podniesieniem opłat właściciele, z drugiej strony cały zarząd i
                                                    przewodniczący RN, M. Nizielski. Dziwne, że pojawił się on, który
                                                    nie mieszka w naszej spółdzielni a nie któryś z członków RN z Jarów,
                                                    choćby przewodniczący komisji lokali, garaży i gruntów, pan Z.
                                                    Czerwiński.
                                                    Na początku oczywiście prezes Sołtysiak raczył zauważyć moją
                                                    obecność jako osoby nie posiadającej miejsca w garażu. Ale zebrani
                                                    te osobiste wycieczki zignorowali i jak się okazało później, i beze
                                                    mnie dal onii ostro popalić zarządowi i Nizielskiemu.
                                                    Zarząd oczywiście znaczny wzrost opłat za miejsca parkingowe
                                                    przypisał ostatnim podwyżkom wprowadzonym przez władze miasta i
                                                    chyba liczył na naiwność zebranych. Bo szybko okazało się, że ów
                                                    wzrost jest spowodowany przypisaniu parkingowi znacznego obszaru
                                                    gruntu, nawet z sąsiednim pawilonem mięsnym, śmietnikami i połową
                                                    nasypu między parkingiem a budynkami przy ul. Puszczyka. Oczywiście
                                                    winą za to obarczono właścicieli miejsc w garażu, bo... w
                                                    odpowiednim czasie nie protestowali, gdy proponowano takie a nie
                                                    inne ustanowienie nieruchomości. Ktoś zaproponował wobec tego
                                                    wystąpienie do miasta albo o zmniejszenie opłat albo o oddanie
                                                    gruntu wokół garażu. Oczywiście ze strony zarządu od razu podniósł
                                                    się lament, ze tego nie da sie zrobić, że istnieją jakieś
                                                    niebezpieczeństwa itp.
                                                    Ale potem zebrani zaczęli wyciągać zarządowi inne grzeszki -
                                                    znacznie zawyżone opłaty za sprzątanie garażu, brak jakichkolwiek
                                                    remontów i konserwacji pomimo wnoszenia opłat na fundusz remontowy,
                                                    licznych usterek technicznych, nieróbstwa pracowników spółdzielni
                                                    itp. Przy okazji okazało się, że fundusz remontowy uzbierany przez
                                                    drugi parking - przy Pięciolinii został ....zużyty na aktualnie
                                                    odbywające się zadaszenie, co wprowadziło w osłupienie jedną z
                                                    właścicielek miejsca na tym parkingu. Coś tam mętnie tłumaczyli
                                                    przedstawiciele zarządu, ale nie przekonało to chyba zebranych. A
                                                    gdy już usta otworzył M. Nizielski, któremu wcześniej brak
                                                    zamieszkiwania w naszych zasobach zarzucił jeden z zebranych, to
                                                    zdenerwowało to wyraźnie ową zszokowaną właścicielkę z parkingu
                                                    Pięciolinii, która chciała coś powiedzieć. I wówczas jak zwykle pan
                                                    Nizielski się obraził i zrezygnował z uczonych wywodów, że sprawa ma
                                                    co najmniej dwa oblicza jeśli nie więcej.
                                                    W każdym razie nic chyba nie ustalono poza tym, że pan prezes stał
                                                    się nagle bardzo otwarty na wszelkie propozycje wyczuwając chyba, że
                                                    tym razem zarząd przeciągnął strunę i tak łatwo jak z innymi
                                                    spółdzielcami tym razem nie pójdzie. Zwłaszcza, że garażowicze
                                                    zjawili się z prawnikiem, który kilka razy "na perłowo" załatwił
                                                    wiceprezesa S. Ożarowskiego. Ponadto chyba na ich czele stoi babka
                                                    dość dobrze orientująca się w tajnikach zarządzania
                                                    nieruchomościami.
                                                    Mnie tylko zastanawia, jak szybko garażowicze dojdą do wniosku, że
                                                    podobne sprawy jak z ich garażem, tylko na znacznie większą skalę,
                                                    mają miejsce z ich mieszkaniami.

                                                  • jaromir_gazy Co teraz odpisze spółdzielnia? 22.04.09, 14:21
                                                    Ponieważ kilka dni temu zarówno nasz dobry znajomy, Andrzej
                                                    Linowski, kierownik działu technicznego jak i jego nowy pryncypał,
                                                    też dobrze nam znany Sylwester Ożarowski, odmówili odpowiedzi na
                                                    moje pytanie, jaki jest powód postawienia rusztowania przy
                                                    południowej ścianie budynku Piciolinii 7 (od strony przystanku),
                                                    skierowalem do spółdzielni pytanie w tej sprawie na piśmie.
                                                    Wprawdzie wczoraj udało mi się ustalić rzeczywisty powód tego kroku
                                                    (interwencja jednego z członków rady) ale jestem bardzo ciekaw, co
                                                    teraz oficjalnie odpisze mi spółdzielnia.
                                                    Nadmieniam, że inne elewacje są w znacznie gorszym stanie i nic się
                                                    przy nich nie dzieje!
                                                  • au-ro Re: Czy tym razem przeciagnięto strunę? 25.04.09, 14:00
                                                    Mysle, ze gdyby dobrze poszperac to kazdy z tych cwaniaczkow z zarzadu moglby na
                                                    kilka lat znalezc sie w wielooosobowej celi, bo prawie kazdy z nich ma cos na
                                                    sumieniu. Co do parkingow to sprawa od lat brzydko pachnie. Juz samo ich
                                                    zadaszenie wykluczylo reszte spoldzielcow, a parkingi te sa i byly czescia
                                                    nieruchomosci wspolnej. Gdyby przymus wykupu byl juz na samym poczatku
                                                    wprowadzania sie to co innego, ale oni wprowadzili to 20-30 lat po, nie
                                                    udostepniajac zadnych innych miejsc. To tak jak kazac ludziom teraz placic za
                                                    prawo dostepu do swoich budynkow.

                                                    Prawde mowiac to szczerze wspolczuje tym biedakom, ktorzy bez szemrania
                                                    zaplacili np. 20 000 za miejsce parkingowe, bo trzeba byc kompletnym idiota,
                                                    zeby zaplacic az tyle za kilka metrow kwadaratowych pod swoim samochodem.
                                                    Jeszcze bardziej zbiera mi sie na smiech jak widze jakie samochody czasem
                                                    stamtad wyjezdzaja, te miejsca za jarowska cene sa warte kilka razy wiecej niz
                                                    bryczka niejednego gamonia, ktory skusil sie na "niezwykla" oferte jarowskiej
                                                    bandy ;). Moze gdyby ten i tamten wiedzial ile naprawde mogla kosztowac ta
                                                    watpliwa i niespecjalna "inwestycja" to zastanowilby sie trzy razy, a nie trzeba
                                                    byc z branzy budowlanej i znac sie na kalkulacji. Coz, prowizja dla jarowskich
                                                    cwaniaczkow musi swoje wazyc i ktos za to musi zaplacic.

                                                    Po wiadomosci o tym, ze z funduszu remontowego jednego parkingu finansuje sie
                                                    drugi, tym bardziej ci nieszczesnicy musza pluc sobie teraz w brode i
                                                    zastanawiac sie na co tak naprawde poszly te pieniadze, przynajmniej ci myslacy,
                                                    bo wielu pewnie dalej nie wie o co chodzi i nie bedzie wiedzialo, bo jakos im
                                                    rozumki wypadly przez dziure w kieszeni ;).

                                                    Obudzcie sie ludzie, wszedzie tam, gdzie nie ma praktycznie zadnych kontroli z
                                                    panstwowa legitymacja lub przynajmniej takiego ryzyka kontroli, musi dochodzic
                                                    do malwersacji i oszustw.
                                                  • jaromir_gazy Re: Czy tym razem przeciagnięto strunę? 26.04.09, 08:15
                                                    Prawdę mówiąc, to dziwi mnie trochę reakcja "garażowiczów" na
                                                    pociągnięcia spółdzielni w sprawach ich dotyczących w sytuacji, gdy
                                                    praktycznie nie zwracają uwagi na dużo poważniejsze sprawy dotyczące
                                                    innych aspektów działalności spółdzielni.
                                                    Może wytłumaczeniem tego jest fakt, że wśród garażowiczów znajdują
                                                    się również osoby spoza naszej spółdzielni, które mają dużo
                                                    trzeźwiejszy pogląd na sprawę naruszania przez zarząd i chyba radę
                                                    nadzorczą (w każdy razie powinna o wielu sprawach wiedzieć)
                                                    spółdzielni Jary wielu regulacji prawnych i zasad współżycia
                                                    społecznego.
                                                    Ma rację niewątpliwie au-ro, że zadaszeniom górnych płyt parkingów
                                                    towarzyszyło ewidentne naruszrenie naszych praw, bo po prostu
                                                    sprzedano naszą, spółdzielców własność bez naszej zgody. Warunkiem
                                                    budowy górnej płyty było zawsze jej udostępnienie wszystkim a
                                                    tymczasem miejsca na niej zostały sprzedane, często osobom spoza
                                                    spółdzielni. Sprzedaż tych miejsc jest niewątpliwie sprzedażą
                                                    nieruchomości i jako taka powinna być zaakceptowana zgodnie z art.
                                                    38 par. 1 pkt.5 Prawa spółdzielczego przez zebranie przedstawicieli.
                                                    Tak się jednak nie stało i to zarząd podejmował decyzje o opylaniu
                                                    naszej własności.

                                                    Wbijano nam do głowy, że zadaszenie jest konieczne, aby dokonać
                                                    remontu parkingów, bo wykonano je w sposob niechlujny, w czym jest
                                                    duży udział obecnego prezesa, R. Sołtysiaka, bo jak sięgam pamięcią
                                                    wstecz, to do momentu objęcia obecnego stanowiska był wieloletnim
                                                    przewodniczącym Komisji Lokali, Garaży i Gruntów rady nadzorczej i
                                                    choćby z tego tytułu powinien trochę baczniej zajmować się sprawą
                                                    budowy parkingów. Tymczasem okazuje się, że pomimo zadaszenia, nadal
                                                    leje się po opadach atmosferycznych woda na samochody! I tu trudno
                                                    jest zwalać jak zwykle winę na poprzedników, bo jest to
                                                    niewątpliwie "zasługą" obecnej ekipy w osobach obecnego zarządu,
                                                    działu technicznego czy rady nadzorczej.

                                                    Ale największym skandalem jest chyba użycie tzw. funduszu
                                                    remontowego parkingu na finansowanie zadaszeń górnych płyt a więc
                                                    zupełnie niezgodnie z celem zbierania pieniędzy na ten fundusz. A są
                                                    wyroki sądu, że takie postępowanie spółdzielni jest niczym innym
                                                    jak "defraudacją" środków spółdzielców.

                                                    No i na koniec dochodzi do tego przypisanie do parkingu terenu,
                                                    które nic nie ma z nim wspólnego, chyba jedynie w celu oskubania
                                                    garażowiczów. Bo o dbaniu w tym przypadku o ich interes oczywiście
                                                    nie może być mowy. Ale tu zarząd zwala winę na samych garażowiczów i
                                                    władze miasta.

                                                    Ma więc rację au-ro, że są to grzeszki, które są jak najbardziej
                                                    podstawą do skierowania doniesienia do prokuratury, bo bez
                                                    tego "znalezienie się kogokolwiek w wieloosobowej celi" raczej nie
                                                    jest możliwe.
                                                  • au-ro Re: Czy tym razem przeciagnięto strunę? 26.04.09, 10:35
                                                    Obecne parkingim ktore byly uzytkowane przez spoldzielcow przez 30 lat powinny
                                                    byc zadaszone, tego nikt nie neguje tylko, ze srodkow spoldzielni i udostepnione
                                                    zainteresowanym za miesieczna oplata pokrywajaca koszt utrzymania. Dlaczego tak
                                                    sie nie stalo? Bo znowu kaska przelecialaby kolo nosa. Zastanawia mnie na co
                                                    zatem poszly pieniadze, ktore wplacili ludzie za wykup czyli zadaszenie, skoro
                                                    fundusz remontowy zostal "spozytkowany" na zadaszenie drugiego parkingu. Pewnie
                                                    ci gamonie mysla, ze skoro akty wlasnosci podpisane, kasa wplynala to nie ma
                                                    znaczenia czy ruszymy z tej kupki czy z tamtej. Jak tak prowadzi sie finanse w
                                                    tej spoldzielni to az dziw bierze, ze jeszcze zaden z tych kombinatorow nie
                                                    siedzi. Moze dla nich PRL ciagle ma sie dobrze.

                                                    Ciekawi mnie jeszcze jedna sprawa, kto dokonal odbioru zadaszonych parkingow (po
                                                    zadaszeniu). Przynajmniej przy Puszczyka, bo nie mam watpliwosci, ze projekt
                                                    zadaszenia jest wadliwy i powinno ono zostac poprawione lub zrobione na nowo,
                                                    gdyz podczas nawet mniejszych opadow halas jest niemilosierny o ulewach nie
                                                    wspominajac. Sprawa parkingow wczesniej czy pozniej powroci jak ktos zwroci
                                                    uwage na zagrozenie z powodu blokowania drog dojazdowych dla np. strazy. No, ale
                                                    jezeli zabrano ludziom parkingi to w koncu musza jakos dojezdzac do swoich
                                                    budynkow i stawiac gdzies samochody.

                                                    Pozdrawiam naiwnych, ktorzy zaplacili 20 000 za kilka metrow kwadaratowych
                                                    blachy falistej nad i betonu pod swoim samochodem ;). Hulajacy tam, przez
                                                    wszechobecne dziury, wiatr maja za darmo. Zimno ponoc konserwuje, ale chyba nie
                                                    auta.
                                                  • grek34 Re: Czy tym razem przeciagnięto strunę? 18.05.09, 12:05
                                                    jaromir_gazy napisała:

                                                    > Ale największym skandalem jest chyba użycie tzw. funduszu
                                                    > remontowego parkingu na finansowanie zadaszeń górnych płyt a więc
                                                    > zupełnie niezgodnie z celem zbierania pieniędzy na ten fundusz. A
                                                    > są
                                                    > wyroki sądu, że takie postępowanie spółdzielni jest niczym innym
                                                    > jak "defraudacją" środków spółdzielców.

                                                    W wielu spółdzielniach takimi "drobiazgami" nikt się nie przejmuje.
                                                    Nawet biegli badający sprawozdania finansowe przymykają na to oczy.
                                                    Więc zarządy, przy aprobacie rad nadzorczych (które w większości w
                                                    ogóle nie znają się na tym), robią z naszymi pieniędzmi z funduszu
                                                    remontowego co tylko sobie chcą.
                                                  • jaromir_gazy Kolejny skandal? 21.05.09, 08:05
                                                    Czy zwróciliście uwagę, że do tej pory, w przeciwieństwie do lat
                                                    ubiegłych, nie dostaliśmy rozliczenia mediów za rok 2008?
                                                    Powodem tego jest najpewniej to, ze zarząd za aprobatą rady
                                                    nadzorczej pod przewodnictwem osoby praktycznie niemieszkujacej w
                                                    naszych zasobach czyli M. Nizielskiego, ma jakieś na razie bliżej
                                                    nieokreślone zamiary "przechwycenia" naszej nadpłaty za media zużyte
                                                    w roku 2009.
                                                    Do tej pory płaciliśmy tzw. zaliczki na media i jako takie powinny
                                                    byc one zawsze rozliczone przez spółdzielnię po zakończeniu roku.
                                                    Pytany o to przeze mnie i Eugeniusza Dubiela prezes R. Sołtysiak
                                                    udzielił nam jakiś mętnych odpowiedzi, członek rady nadzorczej
                                                    Zbigniew Bogucki na ostatnim dyżurze w dniu 18 maja nic na ten temat
                                                    nie wiedział, na zebraniu rady w tym samym dniu zapewniano, że
                                                    dzieje się tak za przyzwoleniem rady, jej przewodniczący M.
                                                    Nizielski twierdził, że rozliczeń do tej pory nie ma, bo
                                                    spółdzielnia miala "nawał przcy" itp. krętactwa.
                                                    Kto wie może coś więcej na ten temat?
                                                  • jaromir_gazy Re: Przypominam o Zgromadzeniu Ogólnym 27.05.09, 06:54
                                                    Panie Pecul, a ja jestem ciekaw, przed ewentualnym poruszeniem
                                                    kolejnych problemów w naszej społdzielni, jakie jest pańskie zdanie
                                                    na temat tych, ktore są poruszane od dawna w tym wątku.
                                                    Choćby ten dotyczący braku rozliczeń mediów, który dotyczy każdego z
                                                    nas!
                                                  • krzysztof.pecul Re: Przypominam o Zgromadzeniu Ogólnym 31.05.09, 22:04
                                                    Jak ktoś ma naprawdę coś do zaproponowania, to proponuje, nie
                                                    wykręcając się oczekiwaniem na zdanie takiego czy innego spółdzielcy
                                                    w takiej czy innej sprawie. Pan, p. Jarku, jako wieloletni weteran
                                                    różnych rozgrywek, dobrze o tym wie.
                                                    Moje zdanie na temat braku rozliczeń mediów jest mało oryginalne.
                                                    Nie podoba mi się to i uważam, że Zarząd i Rada Nadzorcza powinni
                                                    byc z tego rozliczeni.
                                                  • jaromir_gazy Re: Przypominam o Zgromadzeniu Ogólnym 04.06.09, 12:06
                                                    W związku z apelem do mnie o wypisywanie sie na tym forum pozostaje
                                                    mi tylko stwierdzić, że od dawna znane są środki, które powinno się
                                                    zastosować w takich przypadkach, jakie mają miejsce w spółdzielni
                                                    Jary. Problem polega jednak na tym, ze jakoś nie dociera to do wielu
                                                    spółdzielców.
                                                    Wolą być po prostu oskubywani i udawać, że nic się nie dzieje,
                                                    ogladać się na innych!
                                                    Trudno mi się powstrzymać od uwagi, że walne dla ulicy Puszczyka
                                                    odbyłó się badaj dwa dni temu i jakoś nikt do tej pory nie napisał
                                                    na temat jego przebiegu ani jednego słowa.
                                                    Moje walne było wczoraj - prezes Kretkiewicz zechciał uprzejmie
                                                    poinformować, że rozliczenia mediów do tej pory nie ma dlatego, bo
                                                    zaden akt prawny nie mówi, do kiedy należy to zrobić, bo
                                                    spółdzielnia miała jakieś inne ważniejsze prace, bo musiałaby
                                                    wysyłać do mieszkańców dwukrotnie jakieś dokumenty. Ale chyba jednak
                                                    rzeczywistym powodem było to, że spółdzielnia jednorazowo musiała
                                                    zapłacić miastu około 3 mln. złotych podatków i uznała, że zamiast
                                                    zrywać lokaty lepiej było "pożyczyć " sobie bez wiedzu i zgody
                                                    spóldzielcow ich pieniądze (i oczywiście bez żadnego oprocentowania)
                                                    w sumie około 2 mln. złotych! Trudno się temu dziwić - skoro udaje
                                                    się bezkarnie łupić spółdzielców na 7,5 mln złotych to można też
                                                    skorzystać bez pytania ich o zdanie z ich pieniędzy przy płaceniu
                                                    podatku.
                                                    Oczywiście członkowie rady bez zmrużenia oka na to przystali bo
                                                    przecież każdy z nich co miesiąc inkasuje z kasy spółdzielni od 500
                                                    do 1000 złotych więc czy spoółzielnia zwróci im nadpłatę za media
                                                    czy nie to dla nich nie problem.
                                                    Kolejna bulwersująca dla mnie sprawa - wniosek o udzielenie
                                                    absolutorium wiceprezesowi ds. technicznych, W. Furmanowskiemu
                                                    bardzo negatywnie ocenianemu przez spółdzielców. Członkowie rady
                                                    głosowali gremialnie za absolutoriumm dla osoby, która tyle szkody
                                                    przyniosła spółdzielni i za nic brała miesiąc w miesiąc ciężkie
                                                    pieniądze.
                                                    Trzecia sprawa - dążenie do wprowadzenia podzielników, za czym
                                                    optuje oczywiście specjalista od takich urządzeń, prawodniczący
                                                    raday nadzorczej Mirosław Nizielski. Zaznaczył, że decyzje o
                                                    zaintalowaniu tego cudu podejmą samodzielnie komitety domowe ale
                                                    znając sposoby oddziaływania na nie, większość z nich zapewne wyrazi
                                                    na to zgodę. Prawdopodobnie M. Nizielskiemu marzy się powtórzenie
                                                    transakcji sprzed iluś tam lat z wodomierzami, gdy jego firma
                                                    dostarczyła te urządzenia spółdzielni i podobno straciła na tym
                                                    finansowo. Takiego to mamy filantropa mieszkającego w spółdzielni
                                                    Ursynów o czym nie wie zapewne większość z nas ze spółdzielni Jary.
                                                    Czekam z zaciekawieniem na relacje innych spółdzielcow z ich
                                                    tegorocznych walnych zgromadzeń.
                                                  • grek34 Re: Przypominam o Zgromadzeniu Ogólnym 05.06.09, 08:40
                                                    Brak zainteresowania spółdzielców tym jak zarząd gospodaruje ich
                                                    pieniędzmi jest zatrważający. Problem ten występuje nie tylko w
                                                    spółdzielni Jary, ale prawdopodobnie w większości polskich
                                                    spółdzielni mieszkaniowych. Trudno jest dociec jaka jest tego
                                                    przyczyna.
                                                    Moim zdaniem w wielu przypadkach pokutuje przekonanie, że członkowie
                                                    spółdzielni nie mają żadnego wpływu na decyzje podejmowane przez
                                                    władze spółdzielni. W przekonaniu wielu osób spółdzielnia to ONI,
                                                    a członkowie to MY. ONI to władza, a MY to petenci. ONI mają prawa,
                                                    a MY obowiązki. ONI tworzą prawo, a MY mamy go przestrzegać.

                                                    Inną przyczyną obojętności spółdzielców jest "nieopłacalność"
                                                    zajmowana się sprawami spółdzielni wynikająca przede wszystkim z
                                                    braku czasu. A jak wiadomo czas to pieniądz. Władze spółdzielni tak
                                                    skutecznie utrudniają członkom dostęp do wszelkich informacji i
                                                    dokumentów, że rzeczywiście walka "o swoje" wymaga niezwyłego uporu,
                                                    poświęcenia wielkiej ilości czasu i olbrzymiej determinacji.
                                                    Dlatego właściwie nie dziwię się bierności niektórych spółdzielców.
                                                    Dla wielu rzeczywiście "nie opłaca sie ta skórka za wyprawkę".

                                                    Władze spółdzielni wiedzą o tym i świadomie podejmują działania
                                                    zmierzające do stworzenia sytuacji "nieopłacalności" interesowania
                                                    się sprawami spółdzielni przez jej członków. Następnie korzystają
                                                    z tej obojętności spółdzielców do woli.
                                                  • jaromir_gazy Re: Przypominam o Zgromadzeniu Ogólnym 05.06.09, 09:55
                                                    Częściowo zgadzam się z grekiem34 w jego stwierdzeniach dotyczących
                                                    braku zainteresowania spółdzielców tym, co się dzieje w spółdzieli,
                                                    ktorej są członkami.

                                                    W moim przekonaniu sprawa jest podobna jak w przypadku obecnych
                                                    wyborów do europarlamentu - spółdzielczość mieszkaniowa to żyła
                                                    złota i przyciaga ludzi, którzy widzą w spółdzielczości doskonałą
                                                    okazję do robienia interesów i życia cudzym kosztem. Wielu
                                                    kandydatów do PE przyciagają po prostu wysokie diety poselskie
                                                    sądzac po ich dotychczasowej działalności, znajomości zagadnień,
                                                    wykształceniu czy znajomości języków obcych.

                                                    Podobnie jest w przypadku spółdzielni. W przypadku Jarów klasycznym
                                                    przykładem jest były już prezes ds. technicznych, kompletne
                                                    nieporozumienie pod każdym wzgledem. Ale bardziej niż jego winię za
                                                    tak długo trwającą jego "działalność" czlonkow rady nadzorczej.
                                                    Aler czego można spodziewać się po tym organie, jeśli na jego czele
                                                    stoi osoba, która nie mieszka w naszej spółdzielni, ktora już raz
                                                    dopusciła się w stosunku do niej dzialań, w wyniku ktorych
                                                    społdzielnia poniasla straty. osoba, ktora permanentnie klamie,
                                                    ktora uderzyla w twarz innego czlonka rady. I co ważniejsze, takie
                                                    zachowania i przeszłość obecnego przewodniczącego rady nie wzgbudza
                                                    żadnych zastrzeżeń popozostałych członków tego organu skoro tolerują
                                                    go na tym stanowisku.
                                                    Sami oczywiście nie są lepsi od ptrzewodniczącego rady skoro za
                                                    diety dali się praktycznie kupić zarządowi i praktycznie na nic nie
                                                    zwracają uwagi bo trudnio nazwać wypełnianiem przez nich ustawowych
                                                    i statutowych obowiązków łaskawe podpisanie przez nich listy
                                                    obecności na posiedzeniu rady jedynie w celu otrzymania diety.
                                                    Jak łatwo sprawdzić w ostatnim Biuletynie, rada praktycznie nie
                                                    dokonała kontroli istotniejszych zagadnień. Wystarczą jej jedynie
                                                    mgliste i mało przekonujące wyjaśnienia pracowników spółdzielni.
                                                    Przykładem tego było moje pytanie skierowane do członka komisji
                                                    rewizyjnej, A, Sidoraskiego ws. sprawozdania finansowego. Zamiast
                                                    merytorycznej odpowiedzi usłyszałem jedynie nie odpowiadające w
                                                    pełni prawdzie "wyjaśnienia" i sprowadzenie wszystkiego do spraw
                                                    osobistych wycieczek pod jego adresem. No ale trudno nie mieć
                                                    pretensji do naszego sąsiada, który zamiast w radzie bronić naszych
                                                    interesów po trafieniu do niej niemal natychmiast zmienił radykalnie
                                                    punkt widzenia. Wprawdzie jest to jak najbardziej zgodne ze starą
                                                    zasadą "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia" ale chyba nie o
                                                    to nam chodzi.
                                                    Reasyumując, ludzi ogarnia zniechęcenie, bo widzą, że członkowie
                                                    oraganu, którzy jeszcze niedawno co innego im obiecywali, podobnie
                                                    jak wielu polityków, zapomnieli o tym, co wcześniej mówili. I że nie
                                                    moga na nich zupełnie liczyć bo zamiast wsparcia z ich strony słyszą
                                                    z ich usta peany pod adresem zarządu czego najlepszym dowodem było
                                                    ich głosowanie za udzieleniem absolutorium W. Furmanowskiemu.

                                                    Co do "opłacalności" zajmowania się sprawami mającymi miejsce w
                                                    spółdzielni sprawa nie jest tak oczywista jak pisze grek34. Bo dla
                                                    wielu spóldzielcow opłaty są bardzo dużym ciężarem, zupełnie
                                                    nieuzasadnionym. Bo mamy do czynienia z dość nieudolną próbą
                                                    przejęcia nadwyżki za media czy wywaleniem pieniędzy na podzielniki,
                                                    za któtymi tak optuje M. Nizielski. Prawdopodobnie powtórzy się
                                                    sytuacja z wymianą wodomierzy - mialo to znacząco zredukować
                                                    niezbilansowaną wode a okazuje się teraz, że nawet naukowcy z
                                                    Politechniki Śląskiej nie potrafią sobie z tym problemem poradzić.
                                                  • krzysztof.pecul Re: Przypominam o Zgromadzeniu Ogólnym 06.06.09, 21:37
                                                    Na początek o części Zgromadzenia Ogólnego (ZO), (ul. Puszczyka i
                                                    Pięciolinii), która się odbyła we wtorek 2.VI.2009.
                                                    Frekwencja była dość słaba (nie pamiętam dokładnej liczby, ale
                                                    porównywalna z frekwencją na dawnych grupach członkowskich).
                                                    Aktywność też słaba. W czasie przeznaczonym oficjalnie na dyskusję
                                                    byłem jedyną osobą (poza wiceprezesem Kretkiewiczem), której chciało
                                                    się ruszyć swój tyłek, podejść do mikrofonu i zabrać głos, m.in. w
                                                    sprawie rozliczenia nadwyżki za media. Parę osób zadawało pytania i
                                                    skladało wnioski z sali a jedna osoba złożyła wniosek podchodząc do
                                                    mikrofonu. Nic dziwnego, że w tej sytuacji w głosowaniu wszystkie
                                                    sprawozdania zostały przyjete i absolutoria udzielone ogromną
                                                    większością głosów (dokładne wyniki będą w protokole).
                                                    Tym razem tzw. opozycja nie tylko nie miała nic do zaproponowania,
                                                    ale nawet się nie ujawniła.
                                                  • krzysztof.pecul Re: opłaty za użytkowanie wieczyste 06.06.09, 21:52
                                                    Co prawda, sprawa ta dotyczy całej Warszawy (i nie tylko), ale
                                                    związana jest z naszym ZO, bo wtedy były przedstawiane do
                                                    podpisywania dwie petycje (do Rzecznika Praw Obywatelskich i
                                                    Przewodniczącej Rady Warszawy) w sprawie systematycznego
                                                    podwyższania opłat za użytkowanie wieczyste. Warto tę akcję poprzeć,
                                                    o co zresztą apelowałem zabierając głos w dyskusji.
                                                  • grek34 Re: Przypominam o Zgromadzeniu Ogólnym 10.06.09, 13:26
                                                    Opłacalność (finansowa) zajmowania się sprawami spółdzielni jest
                                                    wynikiem tego czy ewentualny zysk przewyższy koszty.
                                                    W przypadku osób dobrze zarabiających nie opłaca im się zajmowanie
                                                    sprawami spółdzielni, bo w czasie poświęconym tym sprawom więcej
                                                    mogliby zarobić gdzie indziej - i stracą ten zarobek.
                                                    W przypadku osób z niskimi dochodami może nie kalkulować się to z
                                                    powodu np. konieczności skorzystania z porady prawnej (drogiej),
                                                    ponoszenia kosztów związanych z uzyskiwaniem kserokopii dokumentów,
                                                    ewentualnego wpisu sądowego - w przypadku sporu ze spółdzielnią itp.

                                                    Dlatego z patologiami w spółdzielniach prawdziwie walczą zazwyczaj
                                                    wyłącznie osoby, które traktują to jako swego rodzaju misję. Zwykle
                                                    wiedzą, że do tego "interesu" muszą dołożyć z własnej kieszeni, a
                                                    mimo to decydują się na takie działania. Ale oczywiście osób takich
                                                    jest niewiele. Stąd efekty ich walk bywają mizerne.
                                                  • grek34 Re: Przypominam o Zgromadzeniu Ogólnym 21.06.09, 19:20
                                                    Spółdzielcy powinni mieć jakąś organizację, która w sposób profesjonalny i
                                                    niezależny mogłaby w ich imieniu kontrolować działalność władz spółdzielni.
                                                    Spółdzielcy-amatorzy nie mają ani czasu, ani odpowiednich środków.
                                                    Niestety związki rewizyjne absolutnie nie spełniają swojej roli w tym zakresie.
                                                    W skład zespołów lustracyjnych wchodzą zwykle byli prezesi albo aktualnie
                                                    urzędujący w innych spółdzielniach. Oni reprezentują interesy zarządów a nie
                                                    członków spółdzielni.
                                                  • jaromir_gazy Organizacja spółdzielców? 21.06.09, 20:38
                                                    W propozycji greka34 jest jakaś myśl. Taką organizację można
                                                    teoretycznie albo utworzyć albio wykorzystać do tego celu już
                                                    istniejące jak np. Krajowy Związek Lokatorów i Spółdzielców.
                                                    Jest tylko jeden drobny szkopuł - musi być stosowny zapis o
                                                    uprawnieniach takiej organizacji w ustawie o spółdzielnicjh
                                                    mieszkaniowych. A to juz domena naszych kochanych prawodawców,
                                                    ktorzy dośc kiepsko dają sobie radę z tworzeniem prawa. To raz.
                                                    A po drugie - po kiego licha tworzyć coraz niby lepsze dla nas
                                                    prawao jak nie ma praktycznie jego egzekucji, jak prezesi moga je
                                                    bezkarnie łamać.

                                                    Przykładem takim jest choćby nagminne odbywanie nadal zebrań grup
                                                    członkowskich i zebrań przedstawicieli w bardzo wielu spółdzielniach
                                                    (na szczęście nie w Jarach) pomimo coraz większej ilości wyroków
                                                    sądowych uznających za nieważne podejmowane przez te organy uchwały.
                                                    Dlatego, bo sądy, w tym apelacyjne, uznają, że od dnia 1 stycznia
                                                    2008 wymienione organy straciły rację bytu. Prezesi wielu
                                                    spółdzielni uparcie zwołują jednak zebrania przedstawicieli (pomimo
                                                    jednoznacznego w tej sprawie stanowiska nawet Krajowej Rady
                                                    Spółdzielczej) marnując tym samych czas swoich członków i przede
                                                    wszystkim ich pieniądze!
                                                  • grek34 Re: Organizacja spółdzielców? 21.06.09, 21:50
                                                    To prawda. Prezesi niektórych spółdzielni świadomie i bezczelnie łamią prawo. Na
                                                    przykład w jednej z radomskich spółdzielni mieszkaniowych spółdzielcy, zgodnie z
                                                    przepisami ustawy, zgłosili na Walne zgromadzenie wniosek o zamieszczenie w
                                                    porządku obrad dodatkowych spraw. Wniosek został poparty podpisami członków w
                                                    wymaganej ilości a dotyczył wyrażenia przez Walne Zgromadzenie swojego
                                                    stanowiska (opinii) w sprawie uwłaszczania na lokalach mieszkalnych wraz z piwnicą.
                                                    Zarząd odpisał, że nie umieści takiego punktu w porządku obrad, bo sprawa
                                                    uwłaszczeń należy do kompetencji zarządu, a nie Walnego Zgromadzenia.
                                                    Oczywiście zarząd nie ma racji, gdyż Walne Zgromadzenie jest uprawnione do
                                                    wyrażania opinii w każdej sprawie dotyczącej działalności spółdzielni. Ale co z
                                                    tego. Zanim członkowie doszliby swoich praw przed sądem, dawno już będzie po
                                                    Walnym Zgromadzeniu.
                                                  • jaromir_gazy Re: Organizacja spółdzielców? 22.06.09, 08:32
                                                    Greku34, potwierdzasz tylko przekonanie licznych osób o
                                                    skandalicznej sytuacji w polskiej spółdzielczości mieszkaniowej!

                                                    Na naszym terenie Jarów taką sprawą jest przetrzymywanie przez kilka
                                                    miesięcy naszych nadpłat za media i łaskawy ich zwrot bez żadnych
                                                    odsetek gdy tymczasem nasze opóźnienie w comiesięcznych opłatach
                                                    powoduje naliczanie odsetek. Gdzie tu mówić o równości praw i
                                                    obowiązków? A takich spraw jest multum.

                                                    Zajrzyj do swojej poczty grek34@gazeta.pl, tam napiszę więcej o
                                                    pewnych sprawach, o których donosisz w swym ostatnim wpisie w
                                                    niniejszym wątku.
                                                  • jaromir_gazy Re: Organizacja spółdzielców? 23.06.09, 23:50
                                                    Skoro przetrzymywanie nadpłat z zaliczek za media jest nagminną
                                                    praktyką, to rodzi się pytanie, dlaczego w dobie kryzysu, gdy
                                                    niektórym jest tak trudno wiązać koniec z końcem, spółdzielcy w
                                                    zasadzie nic nie robią aby ukrócić ten proceder?
                                                    Czy się boją czegoś czy nie mają świadomości oszukiwania ich przez
                                                    zarządy czy jest to im zupełnie obojętne?
                                                    Bo w sklepie potrafią robić awanturę o mniej niż złotówkę a tu w
                                                    przypadku niektórych przetrzymywane przez społdzielnie przez wiele
                                                    miesięcy nadpłaty są często równe wysokości miesięcznych opłat za
                                                    mieszkanie!
                                                  • krzysztof.pecul Re: Organizacja spółdzielców? 26.06.09, 18:31
                                                    Niewiele wyjdzie z tych kontaktów, a tym bardziej z prób tworzenia
                                                    czy popierania "Organizacji spółdzielców" jeśli będziemy
                                                    tylko "udawać greka" (np. jako grek34) zamiast mieć odwagę działać
                                                    pod własnym nazwiskiem, co jest konieczne dla uzyskania zaufania i
                                                    poparcia.
                                                  • grek34 Re: Organizacja spółdzielców? 27.06.09, 12:14
                                                    Drogi Panie, fora internetowe mają to do siebie, że ludzie piszą na nich pod
                                                    pseudonimami (nickami). Chodzi tu bowiem o wymianę poglądów, przedstawianie
                                                    swoich opinii, a nie ważne jest kto je wygłasza. Gdybym podpisał się własnym
                                                    imieniem i nazwiskiem to też by to Panu nic nie dało, bo po prostu Pan mnie nie
                                                    zna (a ja nie znam Pana).
                                                    Poza tym fora czytają nie tylko spółdzielcy, których zaufanie jest ważne, ale
                                                    także członkowie zarządów i posłusznych im rad nadzorczych. Ci zaś nie
                                                    przepuszczają zwykle okazji, żeby zemścić się na "niepokornych" członkach
                                                    spółdzielni krytykujących ich działania. Przykładem może być sprawa pana
                                                    Jaromira Gazy, którego usilnie starają się wykluczyć ze spółdzielni.

                                                    Tu nie chodzi o odwagę czy jej brak, tylko o nie ujawnianie wszystkiego wrogo
                                                    nastawionym członkom władz spółdzielni.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • jaromir_gazy Podpisywać się czy niie? 27.06.09, 18:31
                                                    jak zwykle poglądy naszego sąsiada, Krzysztofa Pecula, mnie
                                                    osobiście zawsze wpędzają w niemale zdumienie.
                                                    Do takich odkrywczych myśli zaliczyłbym ostatnie twierdzenie Pan
                                                    Pecula, że ktoś pisząc anonimowo, podpisując się tylko nickiem, nie
                                                    jest wiarygodny i wobec tego jego poglądy na sprawy spółdzielcze nie
                                                    znajdują zrozumienia wśród czytelników postów.

                                                    A ja stwierdzam na to bez chwili zastanowienia, że wolę czytać
                                                    zawsze jakieś mądre i celne wpisy podpisane jedynie jakimś nickiem
                                                    niż te podpisane przez kogoś jak chce mój sąsiad imieniem i
                                                    nazwiskiem ale warte pod względem merytorycznym dokladnie tyle co
                                                    śnieg na wiosnę przy krawężniku ulicy Dunikowskiego.
                                                    Bo jak się okazuje i co widać wyraźnie na tym forum, nie wszyscy
                                                    podpisujący się swoim imieniem i nazwiskiem prezentuja tutaj jakieś
                                                    sensowne poglądy. Oczywiście zaraz przeczytam ripostę Pana Pecula,
                                                    że dotyczy to przede wszystkim mnie, bo się podpisuję, ale polemiki
                                                    z nim nie podejmę bo i tak go nie przekonam, stracę jedynie
                                                    niepotrzebnie czas.
                                                    W każdym razie jest taka osoba na tym forum podpisująca się imieniem
                                                    i nazwiskiem, która jak sięgam pamięcią wstecz, chyba nigdy nie
                                                    zajęła w jakiejkolwiek istotnej sprawie jasnego stanowiska. Zamiast
                                                    tego, w myśl starej zasady "Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek" niby
                                                    skrytykuje delikatnie postępowanie zarządu czy rady żeby zaraz potem
                                                    te dwa organy pochwalić. Zastanawim się wówczas, czy takie
                                                    długoletnie trwanie w rozkroku nie jest zbyt niewygodne. Ale jak się
                                                    okazuje, do wszystkiego można się przyzwyczaić i mieć się z tym
                                                    znakomicie. I nawet wmawiać uporczywie innym, że jest to jakąś
                                                    niebywałą cnotą!
                                                    Tak więc w tej całej polemice przyznaję rację anonimowemu grekowi34
                                                    niż podpisującemu się K. Peculowi.
                                                  • grek34 Walka z wiatrakami? 04.07.09, 10:18
                                                    Czasem zastanawiam się czy w ogóle możliwe jest zwalczenie patologii
                                                    występujących w spółdzielniach mieszkaniowych.
                                                    Osoby, które znajdą się we władzach spółdzielni (w zarządzie lub w radzie
                                                    nadzorczej) zapominają natychmiast o tym, że są tam po to, żeby w imieniu i w
                                                    interesie członków zarządzać wspólnym spółdzielczym majątkiem i że mają
                                                    działać zgodnie z wolą spółdzielców
                                                    . Wiedzę na temat woli spółdzielców w
                                                    konkretnych ważnych sprawach można zdobyć najprościej uzyskując decyzję walnego
                                                    zgromadzenia (w sprawach należących do kompetencji tego organu) albo uzyskując
                                                    opinię walnego zgromadzenia (w sprawach należących do kompetencji innych organów
                                                    - rady nadzorczej, zarządu).
                                                    Zarządy niektórych spółdzielni mieszkaniowych (np. w Radomiu) nie dopuszczają na
                                                    walnych zgromadzeniach do wyrażenia przez ten organ opinii (stanowiska) w
                                                    sprawach należących do kompetencji innych organów.
                                                    Przecież to jest absurd.
                                                    Istnieje liczne orzecznictwo sądowe, z którego wynika, że walne zgromadzenie
                                                    może wyrazić swoją opinię w każdej sprawie należącej do kompetencji innych
                                                    organów, pozostawiając oczywiście podjęcie ostatecznej decyzji temu organowi.
                                                    Mimo że prawo przewiduje możliwość wprowadzenia do porządku obrad pewnych spraw
                                                    na wniosek członków spółdzielni to i tak zarząd nie umieszcza ich w porządku
                                                    obrad tłumacząc, że nie należy to do kompetencji Walnego Zgromadzenia. Sytuacja
                                                    taka powtarza się zresztą przez dwa kolejne lata.
                                                    Co w takiej sytuacji mogą zrobić spółdzielcy?
                                                  • krzysztof.pecul Re: Walka z wiatrakami? 10.07.09, 19:04
                                                    Patologie w spółdzielniach mieszkaniowych (podobnie jak w innych
                                                    firmach czy instytucjach) występować będa zawsze w większym czy
                                                    mniejszym stopniu, bo ludzie są grzeszni i słabi. Natomiast w
                                                    konkretnej spółdzielni zwalczenie patologii i zaprowadzenie porządku
                                                    (przynajmniej na pewien czas) jest możliwe. Wymaga to jednak
                                                    poświęcenia sporo czasu i energii przez co najmniej kilkuosobowy
                                                    zespół. Jeśli grek34 chce i czuje się na siłach zrobić to w swojej
                                                    spółdzielni, to mogę mu udzielić paru rad, jak to robić, a także (o
                                                    co łatwiej), jak tego nie robić. Przykładem, jak tego nie robić,
                                                    jest działalność niektórych "działaczy" SMB JARY.
                                                    Czekam na deklarację ze strony greka34, czy chce na serio zabrać się
                                                    do walki z patologiami w swojej spółdzielni.
                                                  • grek34 Re: Walka z wiatrakami? 12.07.09, 12:29
                                                    Panie Pecul,
                                                    z radością zapoznam się z dobrymi Pana radami jak walczyć z patologiami w
                                                    spółdzielni. I jestem przekonany, że dotyczy to nie tylko mnie i mojej
                                                    spółdzielni ale i wielu innych spółdzielców i dlatego prosiłbym o podzielenie
                                                    się swoimi pomysłami w niniejszym wątku.
                                                    Trudno z góry coś deklarować, bo może pewne rady w moim przekonaniu mogą okazać
                                                    się niemożliwymi do spełnienia w konkretnych warunkach.
                                                    A wskazanie błędów, jakie popełnili i popełniają działacze w spółdzielni SMB
                                                    JARY, może być bardzo pouczające dla innych spółdzielców.
                                                    Z góry dziękuję za cenne podpowiedzi.
                                                  • grek34 Re: Walka z wiatrakami? 13.07.09, 22:11
                                                    Kilkudniowe oczekiwanie na cenne, jak mniemam, Pana rady i wskazówki nie stanowi
                                                    dla mnie większego problemu. Cierpliwie zaczekam. Zdecydowanie przedkładam
                                                    jakość wypowiedzi nad ich szybkością.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • krzysztof.pecul Re: Jakość jest ważniejsza niż szybkość 16.07.09, 20:45
                                                    Podobnie, jak grek34, uważam, że, przynajmniej w przypadku dyskusji
                                                    internetowych, jakość jest ważniejsza niż szybkość. Przychodzi to
                                                    mnie tym łatwiej, że moja działalność zawodowa polegała (od pewnego
                                                    czasu jestem emerytem) na pracy naukowej i nauczycielskiej w
                                                    dziedzinie nauk ścisłych, gdzie jest ważna jakość, a nie szybkość. U
                                                    np. sprawozdawców sportowych relacjonujących na żywo mecz bokserski
                                                    może to wyglądać inaczej.

                                                    Powyższą maksymę stosuję w praktyce, pisząc przeważnie moje „posty”
                                                    (listy) internetowe najpierw w Word, a dopiero po dokonaniu korekty
                                                    kopiując je na forum internetowe. Uważam, że wymaga tego szacunek
                                                    dla czytelnikow-dyskutantów. Poza tym, pisząc pod własnym
                                                    nazwiskiem, muszę bardziej uważać na jakość swoich postów, niż
                                                    używający nicka (pseudonimu).
                                                  • jaromir_gazy Teraz kasacja? A może Strasburg! 17.07.09, 19:58
                                                    W dniu dzisiejszym odbyła się rozprawa w Sądzie Apelacyjnym ponieważ
                                                    spółdzielnia JARY a zwłaszcza jej "prawnicy" na czele z prezesem R.
                                                    Sołtysiakiem i kilkoma innymi z rady nadzorczej nie mogli pogodzić
                                                    się z porażką w Sądzie Okręgowym, który pod koniec ubiegłego roku
                                                    uchylił dwie uchwały: rady nadzorczej i zebrania przedstawicieli
                                                    wykluczające mnie ze spółdzielni. Wykluczające mnie na skutek
                                                    spreparowanych i dalekich od prawdy zarzutów zarządu przyklepanych
                                                    przez radczynię prawną spółdzielni, E. Szczygielskią. Zarzuty te
                                                    znalazły oczywiście uznanie w oczach posłusznych zarządowi członków
                                                    rady nadzorczej a potem otumanionych przedstawicieli.

                                                    Na dzisiejszą rozprawę w Sądzie Apelacyjnym nie stawił się nawet
                                                    radca prawny spółdzielni, J. Wierzbicki, który wysmażył apelację i
                                                    wziął za to kasę!
                                                    Sąd Apelacyjny odrzucił apelację spółdzielni, wyrok jest prawomocny!
                                                    Prawdopodobnie popsuje to dobre samopoczucie urlopowe wielu członkom
                                                    rady nadzorczej i zarządu oraz skumplonym z nimi członkom
                                                    spółdzielni. Zwłaszcza kwaśną minę będzie miał zapewne nasz
                                                    znajomek, M, Nizielski, o którego wyczynach - krętactwach i
                                                    uderzeniu w twarz członka rady nadzorczej - wspomniałem na
                                                    dzisiejszej rozprawie jako przykładach konieczności reakcji z mojej
                                                    strony na tego typu zachowania. Sędzia referent podkreśliła potem w
                                                    ustnym uzasadnieniu wyroku SA, że spółdzielnia JARY jest przykładem
                                                    swoistych obyczajów panujących w radzie nadzorczej.
                                                    Wyrok jest wprawdzie prawomocny ale znając dotychczasowy sposób
                                                    postępowania czołowych działaczy JARÓW, należy się poważnie liczyć,
                                                    że teraz spółdzielnia(znowu za nasze pieniądze) wystąpi do Sądu
                                                    Najwyższego z kasacją. A gdy i to zawiedzie, pozostaje jeszcze
                                                    Strasburg!
                                                  • jaromir_gazy Ostrzeżenie! 21.07.09, 09:55
                                                    Poniższy fragment protokołu rady nadzorczej powinien zwrocić naszą
                                                    uwagę na usilne dążenia przede wszystkim jej przewodniczącego, M.
                                                    Nizielskiego mającego swego czasu bardzo bliskie związki z firmą
                                                    instalującą i rozliczającą tzw. podzielniki kosztów do
                                                    uszczęśliwienia nas tym wyjątkowo nieudanym i oszukańczym produktem.

                                                    "Protokół nr 13/2008 z posiedzenia plenarnego Rady Nadzorczej
                                                    SMB „Jary” w dniu 17 listopada 2008 r

                                                    Ad 5. Przedmiotem debaty w tym punkcie porządku obrad była pisemna
                                                    informacja Zarządu nt. indywidualnego rozliczania energii cieplnej w
                                                    zasobach spółdzielni, którą na wstępie pokrótce omówił kierownik
                                                    działu remontów i konserwacji, pan A. Linowski. Informacja ta
                                                    stanowi załącznik nr 4 do oryginału niniejszego protokołu.
                                                    Następnie przewodniczący Rady dokonał podsumowania dyskusji odbytej
                                                    w tej kwestii na wspólnym posiedzeniu Komisji Rewizyjnej i
                                                    Technicznej. Poinfor-mował mianowicie, iż w wyniku tej dyskusji -
                                                    wobec rozbieżności, co do instalaji podzielników ciepła w lokalach -
                                                    obie komisje postanowiły rekomendować Radzie zajęcie stanowiska, aby
                                                    zobowiązać Zarząd do czynienia dalszych kroków zmierzających w
                                                    kierunku indywidualnego rozliczania energii cieplnej oraz
                                                    wypracowania metod instalacji podzielników ciepła i określenia
                                                    kosztów takiego przedsięwzięcia"

                                                    Wprawdzie sama idea instalowania podzielników i rozliczana za ich
                                                    pomocą centralnego ogrzewania jest bardzo pociagająca bo niby każdy
                                                    ma płacić za siebie, ale akurat w przypadku ogrzewania nie jest to
                                                    prawdą, gdyż zużycie ciepła w naszym lokalu bardzo istotnie zależy
                                                    od tego, jak się zachowują sąsiedzi w przyległych lokalach. Jeśli w
                                                    pogoni za oszczędnościami w opłatach zechcą oni "oszczędzać" ciepło
                                                    zakręcając termozawory, to będziemy ich po prostu ogrzewać, bo
                                                    ciepło z naszego mieszkania będzie przenikało do ich mieszkań - taka
                                                    jest fizyka czy się chce czy nie!
                                                    Poza tym istnieje cały szereg oszukańczych praktyk po zainstalowaniu
                                                    podzielników, stosowanych przez firmy rozliczające i spółdzielnie,
                                                    które dyskwalifikują to rozwiązanie.
                                                    Aby wprowadzić podzielniki niby na życzenie samych spółdzielców,
                                                    zarząd zamierza namawiać ich do tego poprzez komitety domowe.
                                                    Powiedziano to bez ogródek na moim cząstkowym walnycm zgromadzeniu.
                                                    Mam nadzieję, że spółdzielcy nie dadzą się zwieść namowom
                                                    posłusznych zarządowi sąsiadów.
                                                  • grek34 Re: Jakość jest ważniejsza niż szybkość 21.07.09, 23:26
                                                    Panie Pecul,
                                                    obiecał Pan przekazać mi (i chyba też innym członkom spółdzielni) swoje
                                                    przemyślenia dotyczące skutecznej naprawy sytuacji w spółdzielniach
                                                    mieszkaniowych. Po Pańskich deklaracjach rozmawiałem ze znajomymi i też czekają
                                                    oni niecierpliwie na ciekawe rady i podpowiedzi, zwłaszcza, że ma Pan na to
                                                    naukowe spojrzenie. Myślę, że właśnie takiego czegoś nam od dawna brakuje i jest
                                                    to powodem naszych ciągłych niepowodzeń. Zatem oczekujemy z niecierpliwością na
                                                    Pana obiecany post. Proszę znaleźć chwilę czasu i spełnić swoje przyrzeczenie.
                                                    Będziemy wdzięczni.