Poranne dachowanie na Pileckiego - relacja

09.08.08, 09:49
Stałam sobie z kolegą pod wjazdem na osiedle Olimpia i nagle usłyszeliśmy
straszny pisk opon. Odwracamy się a bordowe cabrio idzie w poślizg z dużą
prędkością, znosi je na krawężnik i dachuje. Samochód zatrzymał się po
skoszeniu drzewa.
Niby, nic niezwykłego ale co było potem. Kierowca (nie wiem jakim cudem
wyszedł z tego cały bo impet był ogromny i jeszcze samochód w wersji
cabrio...) po prostu wyczołgał się z samochodu i uciekł!
Tyle dobrego, że policja błyskawicznie przyjechała, potem karetka, która zaraz
odjechała bo nie było komu pomocy udzielać. Teraz straż robi tam porządek.
Aha, policjanci oczywiście nie znaleźli delikwenta.
    • horpyna4 Re: Poranne dachowanie na Pileckiego - relacja 09.08.08, 10:04
      Jeżeli samochód był kradziony, to raczej nie znajdą. Chyba, że mają
      odciski gościa w bazie danych i będzie chciało się im sprawdzić.
      A jeżeli był to jednak właściciel, to mógł być na haju.
Pełna wersja