Błagam o wybaczenie!

08.09.08, 15:57
Panie Sąsiedzie z klatki I,
Nie bądź Pan taki nieczuły na całonocne błaganie o wybaczenie Pana
współlokatorki. Jeśli przewina jest tak ogromna, że żadne skamlanie
nie jest w stanie zmiękczyć Pana serca, to niech Pan przyjmie
przeprosiny przez wzgląd na sąsiadów (albo chociaż zamknie okna).
Błagam o to, bo kolejnej nocy w skowycie nie zniosę.


P.S.
Tym razem nie podaję numeru mieszkania, by chronić Państwa
prywatność (choć sami macie to w poważaniu).
    • lazurowicz1970 Re: Błagam o wybaczenie! 08.09.08, 18:53
      chodzi o miniona noc z soboty na niedziele? :-)))
      tak tak, poczatkowo myslalem,ze to na przystanku jakas scysja po
      libacji, a tu prosze... nasze osiedle :-)))
      • bri Re: Błagam o wybaczenie! 09.09.08, 14:48
        No nie, a ja nie wiem o co chodzi ;)
        • anzelmina_mamrota Re: Błagam o wybaczenie! 09.09.08, 15:39
          Pani narozrabiała i próbowała przeprosić Pana za swe niecne
          zachowanie. I nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie pora (od ok.
          23-ej do 4-ej rano z kilkuminutowymi przerwami), przeraźliwy płacz
          pomieszany z krzykiem, odgłos rzucanych przedmiotów... i to wszystko
          przy otwartych oknach. A wystarczyłoby dać się przeprosić
          maksymalnie po godzinnym "wybacz", albo zadbać o prywatność
          zamykając okna ;-) Ostatnia noc była przyjemnie cicha, więc chyba
          jednak zapanowała zgoda (albo ciche dni);-)
          • pedro76 Re: Błagam o wybaczenie! 14.09.08, 18:32
            kurde może będzie relacja na kablówce ;)
            • pedro76 Re: Błagam o wybaczenie! 15.09.08, 16:13
              no i nie dali z tego "ripleja" ale bardzo fajnie opisane, czułem się
              jak w ogniu wydarzeń :)
Pełna wersja