Chodnikowy galimatias przy metrze Stokłosy

27.10.08, 20:09
jestem pierwszy i nic się w moim życiu nie zmieniło jak dotąd, nic mi nie urosło ani nie przybyło chwały..
    • patka1982 Re: Chodnikowy galimatias przy metrze Stokłosy 27.10.08, 21:00
      druga!
    • reiterwawa Re: Chodnikowy galimatias przy metrze Stokłosy 02.11.08, 20:48
      Czasami korzystam z tego miejsca i zdumiewa mnie nonszalncja pieszych, ktorzy bez troski chodza po sciezce rowerowej. Moze jak komus najada na noge, albo dostanie z kierownicy w zebro, to sobie zapamieta. Ludzie sa bezmyslnie wygodni.
      Na sciezce rowerowej ma prawo byc tylko pojazd kolowy, a na sciezce pieszej, tylko piesi.
      Z drugiej strony to ulozenie sciezek samo zaprasza pieszych do korzystania z czerwonej drogi, gdyz jest to najlatwiejsza droga do zejscia na peron metra. Problem jest takze w dotarciu do zejscia do metra. Trzeba przekroczyc pas ziemi, ktory czasem zmienia sie w bloto jak spadnie deszcz, a pozniej droge rowerowa. Po zmroku tym bardziej jest to niebezpieczne.
    • allija Chodnikowy galimatias przy metrze Stokłosy 02.11.08, 23:38
      podobna sytuacja jest przy metrze Kabaty. A wystarczy trochę
      wyobraźni ze strony urzędników. Wiadomo, ze piesi bedą chodzic na
      skroty, tak było jest i pewnie bedzie. I wiadomo też, że lepiej
      zapobiegać. Po co więc było stwarzać sytacje kolizyjne? zamiast tak
      ustawić ruch zeby każdy swobodnie mógł korzystać ze swojej drogi?
      Niektórzy, w bardziej cywilizowanych krajach, układają chodniki tam
      gdzie piesi wydepczą najpierw swoje szlaki, najwygodniejsze dla nich.
    • miriam_73 Re: Chodnikowy galimatias przy metrze Stokłosy 18.11.08, 16:47
      Bez przesady, szanowni redaktorzy. Do zejścia do metra jest kilka kroków, a wiekszość pieszych ma problemy z piktogramami i zamiast przejść te kilka metrów chodnikiem łazi na skróty. To nie jest problem ścieżek czy chodników tylko lenistwa. A tego nic nie zmieni. Dotyczy to zresztą łażenia po ścieżkach rowerowych na całym Ursynowie.
      • dziedzicznacytadelafinansjery Re: Chodnikowy galimatias przy metrze Stokłosy 29.11.08, 18:50
        Ale to chodniki powinny być przystosowane do potrzeb pieszych a nie na odwrót.
        Nie trzeba być inżynierem projektantem, żeby wiedzieć, że pieszy chce się dostać
        z miejsca a do miejsca b najkrótszą drogą a nie najdłuższą. I jeżeli
        okolicznosci tego nie uniemozliwają - będzie to robił. Dlatego jeżeli jest to
        tylko możliwe - nie powinno się tworzyć sztucznych ciągów komunikacyjnych
        naokoło, jeżeli najprostszy i najlogiczniejszy prowadzi na wprost, bo ludzie i
        tak będą chodzić jak im wygodnie.

        Dlatego ten chodnik jest raczej porażką projektanta a nie pieszych. Co innego,
        oczywiście łażenie po torach kolejowych zamiast przez przejście czy kładkę - ale
        tam nie ma możliwości takiego ułatwienia ludziom życia, jak by sobie życzyli. A
        tu jest, więc trzeba było z tego skorzystać a nie zrobić bez sensu i złościć się
        na ludzi, że nonsens lekceważą.
Pełna wersja