paulina.galli
10.11.08, 14:39
Zamowiłam przesyłke na Strawberry. Ponad 4 tyg temu, wysłali paczkę (mam maila
z nr przesyłki etc.)
No i przesyłka nie dotarła. Na poczcie "nikt nic nie wie" i zaczynam uważać
ze jakis "szanowny" pracownik poczty paczuszke sobie przywłaszczył (były tam
kosmetyki z tzw. wysokiej pólki i zdaje sie ze jakas pani z poczty (albo zona
jakiegoś pana) cieszy sie teraz moim tuszem i pudrem diora - zeby cholera
uczulenia dostała!! :()
Do "truskawki" oczywiscie napisalam i mam nadzieje ze zwróca mi pieniadze ?:(
Oby. Albo wysla drugi raz . Oby :(
Ale co zrobic z poczta? Nie wiem - napisac skarge? Gdzie do kogo? Czy musze
miec jakies papiery ze S. ze taka a taka paczke o takiej wartosci wysłali czy
wystarczy wydruk z maila? Czy skarge skladam w tym urzedzie pocztowym w którym
paczka "zagineła", czy tez w gdzies wyzej?
prosze o info - bo ja zielona jestem - pierwszy raz mi sie to zdarzyło a na
poczcie akurat "pani kierowniczka" nie mogla podejsc zeby mi wyjasnic
procedura skladania zalżalenia
ps. a ode mnie teraz przekazuje Poczcie Polskiej zyczenia zeby splajtowala
skoro zatrudnia w swoich szeregach albo ludzi gubiacych przesyłki albo (co
wydaje mi sie bj. prawdopodobne) - zwykłych złodzieji! :/