bogucjusz
25.11.08, 00:09
Chodzi mi o "Mystic Fare", znajdującą się w budynku supersamu na
Polinezyjskiej 10. To już kolejne wcielenie gastronomii w tym miejscu
(wcześniejsze nazwy: "Pie in the Sky", "Bazylia" i jeszcze jakaś). Tym razem
zamknięte drzwi, żadnego szyldu, tylko co jakiś czas wieczorem ludzie w
strojach wieczorowych pytają przechodniów, gdzie Polinezyjska 10.
Orientuje się ktoś, czy tam łaskawie przyjmują gości ot tak, z ulicy? Można
przyjść na obiad i piwko, czy trzeba zamówić bankiet na parędziesiąt osób, jak
sugeruje ich strona internetowa?