bogucjusz
28.11.08, 23:31
Ostało się jeszcze na Ursynowie jakieś przytulne, acz przaśno-swojskie miejsce
w starym stylu, gdzie można pójść z kumplem na setę-galaretę? Czy już wszędzie
wyfąf, francja-elegancja, sushi albo lunch krawatowy z notebookiem?