zolza-0
29.11.08, 20:57
Mieszkam na Ursynowie od 5-iu lat i nie zauważyłam, aby jakiekolwiek
piwniczne okienki było otwarte. Natomiast widzę, że żyje tu wiele
kotów, które zimą mogłyby się ogrzać i schronić przed mrozna zimą,
która właśnie nadchodzi. Czytam różne apele Instytucji, którym los
tych zwierząt nie jest obojętnym aby pomagać im przetrwać zimę... A
dzielnica Ursynów jest najbardziej głucha, a nawet przeciwna...
Spółdzielnie mieszkaniowe nakazują mieszkańcom i gospodarzom domów
zamykać wszystkie otwory okienne. Dlatego koty pozbawione są
możliwości aby nie zamarzły zimą. Jest to bezduszne działanie i
jestem tym głęboko oburzona. Nie bądzmy obojętni na los
naszych "mniejszych braci". Otwierajmy te pakamery!!!