dziedzicznacytadelafinansjery
08.12.08, 22:53
Poruszny do żywego dyskusją jaka tu miała swego czasu miejsce, miejsca nie
mogłem sobie znaleźć ja, aż wreszcie na półce w hipermarkecie Real ujrzałem
je. Znosy kurze z cyfrą 1!
Gdy oczom mej wyobraźni ukazały się kroczące po zielonej trawce nioski
złotopióre, nie miałem żadnych wątpliwości, że powinienem sięgnąć po opakowane
w zieloną tekturę kurze dary. Wytłoczka skrywała w swym wnętrzu sześć
dorodnych owali pałających złocistymi skorupkami. Półtorakrotność ceny jaju
podobnych produktów pochodzących z kurzych łagrów z brzydką mi trójką nie była
dla mnie przeszkodą. Wytłoczka pełna kurzego dobra opuściła razem zemną
hipermarket w torbie ekologicznej
Przyszedłszy do domu, bezzwłocznie przystąpiłem do obróbki termicznej. Na
twardo, w majonezie - to był mój cel. Ugotowałem, ostudziłem i ostrożnie
oskubawszy rumianą skorupkę rozpocząłem ucztę. Jajka smakowały tak, jak
smakują jajka. Różne numery - wszystkie równe.
Wszystkim polecam hipermnarket Real i zieloną wytłoczkę pełną kurzego dobrostanu.
PS. Proszę kury o głos w przyszłorocznych wyborach do rady zakładowej fermy nr 3.