tvtotal2 24.01.09, 16:34 no miazga moi Państwo. Spacer zamienił się slalom między rozślizganym psim łajnem. Wiem, że nadejdzie taki piękny dzeń, w którym takie "królewskie" zachowanie bedzie surowo karane. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
berecik7 Re: Wiosenne roztopy psich odchodów :( 24.01.09, 17:42 A mnie się nie podoba smród spalin, jaki generują właściciele samochodów. Sama ekologicznie korzystam z metra. Mam nadzieję, że przyjdzie taki czas, że wszyscy właściciele aut będą surowo karani za ich użytkowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
mami7 Re: Wiosenne roztopy psich odchodów :( 24.01.09, 19:22 mamy totalnie zafajdane odchodami psów podwórko. miejsce, gdzie bawią się dzieci. jak zrobiło się zimno musiałam uważać, czy nie wdepnę w g...na chodniku ( a i tak się się zdarzyło). jakiś piesek, pewnie wypuszczony sam, bo był mróz narobił przy wyjściu z klatki schodowej. to wszystko jest w porządku? dlaczego ludzie nie sprzątaja po swoich psach? Odpowiedz Link Zgłoś
tvtotal2 Re: Wiosenne roztopy psich odchodów :( 24.01.09, 20:09 mami7 napisała: > dlaczego ludzie nie sprzątają po swoich psach? Temida jest ślepa, dlatego sprawiedliwa. Straż Miejska jest i ślepa, i leniwa. Jakby dzielnica dała ryczałt za karanie flejtuchów, to funkcjonariusze SM może rzucili by kebaby w kąt i wzięli się do roboty <marzyciel>. Odpowiedz Link Zgłoś
tvtotal2 Re: Wiosenne roztopy psich odchodów :( 24.01.09, 20:02 berecik7 napisała: > A mnie się nie podoba smród spalin, jaki generują właściciele > samochodów. jest tylko skarbie taka subtelna różnica, że jak wejdziesz kapciem centralnie na środku chodnika w obłok spalin, to spokojnie możesz iść do pracy/na uczelnie. Resztę tej myśli dojąkaj sobie sama. > Sama ekologicznie korzystam z metra. chwali się, ja bym ciebie ozłocił za życia i przyznał wielki order. > Mam nadzieję, że przyjdzie taki czas, że wszyscy właściciele aut > będą surowo karani za ich użytkowanie. ja bym zaczął od opłaty za wjazd do Śródmieścia, z karaniem za posiadanie poczekałbym kilka lat. Niewykluczone, że mogę byc w błędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
dziedzicznacytadelafinansjery Re: Wiosenne roztopy psich odchodów :( 24.01.09, 22:27 Niewykluczone, że mogę byc w błędzie. Ależ oczywiście że jesteś w błędzie. Zamiast autostrad i obwodnic przed Euro2012 w całej Polsce powinny powstać tysiace kilometrów ścieżek rowerowych, w żadnym razie z kostki cementowej - tylko z wyzokiej jakości surowców, najmelpiej wtórnych. Ewentualnie można rozwijać program transportu ludzi i towarów dziką Wisłą i Kanałem Żerańskim. Natomiast posiadanie samochodu powinno być już dziś surowo zakazane, zaś wszyscy samochodziarze, w ramach odkupienia win, zostaną skierowani do odbywania podróży wygodną i komfortową I linią Metra Warszawskiego. Oczywiście w dalszejk perspektywnie metro też będzie zakazane, bo do jego napędzania używany jest prąd, który powoduje globalne ocieplenie i zanikanie Malediwów. Dlatego zmierzać stopniowo będziemy do poruszania się siłą wiatru - każdy będzie miał żagielek i kóleczka i sobie bedzie fruwał. I wtedy będziemy mieli wreszcie w Polsce komunizm, tyle że zielony. Odpowiedz Link Zgłoś
jan-w Re: Wiosenne roztopy psich odchodów :( 24.01.09, 22:40 Samochodziarze na Madagaskar! Cykliści do cyklotronu! Metroseksualni do metra! Księża na księżyc! Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970a Re: Wiosenne roztopy psich odchodów :( 12.02.09, 14:55 jan-w napisał: > Samochodziarze na Madagaskar! > Cykliści do cyklotronu! > Metroseksualni do metra! > Księża na księżyc! Jan do Janek! Odpowiedz Link Zgłoś
redek9 a do samochodziarzy będzie się strzelać 29.01.09, 08:06 za przekroczenie przepisów rostrzeliwać na miejscu przez "trójki" dziedziców (hehehe) finansjery a za postawienie nogi przez pieszego na ścieżce rowerowej zsyłka do obozu pracy Odpowiedz Link Zgłoś
dziedzicznacytadelafinansjery A ja powiedziałem: na smalec 24.01.09, 22:18 A psiarzy-flejtuchów do obozów pracy. Jak ktoś kocha pieski, to niech po nich sprząta. A jak nie lubi sprzątać, to niech mu po dywanie srają. Prędzej czy później do sprzątania się jednak przekona. Trzeba po prostu wprowadzić prawo, o którym nieraz pisałem. Pełna kontrola i odpowiedzialność właścicela za swojego psa. A jak nie - to na smalec. Apteki przyjmą z otwartymi rękami. A jak nie poskutkuje - to zakazać trzymania psów w budynkach wielorodzinnych. I konfiskować. Jak ktoś zyć nie może bez zamieniania mieszkania w psiarnię - to niech konspiruje w mieszkaniu i odchody spuszcza do muszli klozetowej. Pewnie będą się różne pięknoduchy burzyły, może nawet ich to bardziej zbulwersuje niż Giertych, ale cóż zrobić. Ja na przykład nie rozumiem dlaczego masowe morderstwa dzieci w Chinach traktowane są z przymrużeniem oka przez takich bojowników o prawa człowieka jak Donald Tusk (co piszę bez cienia ironii, bo przecież facet ma kawał pięknej przeszłości naznaczonej właśnie walkąo prawa człowieka), co więcej, podżeganie do masowych morderstw, teraz usankcjonowane fotelem prezydenckim, ze strony czarnego mesjasza nowej lewicy, czyli hołubionego przez uważających się za ludzi cywilizowanych prezydenta USA Baracka Husseina Obamę jest witane z wielką radością przez bardzo szerokie kręgi różnej maści "postępowców". Natomiast gdyby ktoś wystąpił w debacie publicznej z moim programem usuwania problemu psich odchodów i w ogóle wałęsających się psich hord - dam sobie rękę uciąć, że potraktowaliby go jak co najmniej Himmlera. Taka to lewicowa, "wrażliwa społecznie" logika: mordować niewinnych ludzi pod hasłami "praw reprodukcyjnych kobiet" jest bardzo postępowe, cool i jazzy, a zmusić psiarzy do sprzątania psich gówien jest faszyzmem, porównywalnym tylko z podniesieniem wątpliwośc co do sensowności masowego budowania ścieżek roweowych. Jeżeli nie zmienimy mentalności postsowiecko-eurokomunistycznej i nie wyzwolimy się z terroru totalniaków uprawianego w dużej mierze przez Gazetę Wyborczą i jej rozmaite przybudówki - będziemy mieli Polskę zasraną, ale za to tęczową. Odpowiedz Link Zgłoś
redek9 Re: A ja powiedziałem: na smalec 29.01.09, 08:01 proponuje psiarzy-flejtuchów od razu rozstrzeliwać, po co do obozów? skąd taka nienawiść do psów? czyżbyś pan przyjechał do W-wy ze wsi polskiej, gdzie nienawidzi się zwierząt, które nie dają kasy? dobrze, że tacy ludzie jak ty z faszystowską osobowością to margines w dzisiejszym świecie, teraz chcesz mordować psy a właścicieli zsyłać do obozów, potem przyjdzie czas na ludzi np. za złe parkowanie, hałas i śmiecienie przez ich dzieci. itd.? a propos czy twoje dzieci nie zakłócają spokoju twoich sąsiadów, czy parkujesz zgodnie z przepisami? Odpowiedz Link Zgłoś
dziedzicznacytadelafinansjery Re: A ja powiedziałem: na smalec 29.01.09, 20:14 redek9 napisał: > proponuje psiarzy-flejtuchów od razu rozstrzeliwać, po co do obozów? Widocznie nie ma pan szacunku dla życia ludzkiego, jak każdy czerwony, skoro proponuje pan strzelanie. Ja proponuję w tyum przypadku najniższą skuteczną karę. Skuteczną, czyli taką, która wyedukuje. Nie ma potępienia społecznego? Trzeba zakazać. Nie pomaga? Trzeba nałożyć sankcje. Nie skutkuje mandat? Trzeba karać surowiej. Areszt? Jest taka kara. Jakby jeszcze połączyć z pracą społecznie użyteczną? Nie musi top być kara stacjonarna - wystarczy 8 godzin prac społecznych. Moja kara jest lepsza i bardziej humanitarna niż pańska. > skąd taka nienawiść do psów? Ja bardzo lubię psy. czyżbyś pan przyjechał do W-wy ze wsi > polskiej, Znikąd do Warszawy nie przyjeżdżałem, toteż kompleksy na tle wsi i rodowodu wiejskiego pozostawiam tym, którzy mają powody je posiadać. gdzie nienawidzi się zwierząt, które nie dają kasy? To może na pańskiej wsi. Ja znam takie wsie, gdzie pies ma swoje miejsce, a człowiek swoje. I to jest jedyny zdrowy układ > dobrze, że tacy ludzie jak ty z faszystowską osobowością NIe mam faszystowskiej osobowości, w ogóle zapędy totalitarne właściwe są raczej wszelkiego sortu socjalistom, toteż z definicji nie jestem faszystą ani z poglądów, ani z osobowości. Natomiast widzę tutaj typowe dla czerwonych zapędy "psychuszkowe" stosowane na szeroką skalę w "ojczyźnie światowego proletariatu" to margines > w dzisiejszym świecie, Dzisiejszy świat na szczęście nie zkłada się w większości z miłośników p. Baracka Husseina Obamy i jemu podobnych person, tylko że tego nie widać w telewizorze. teraz chcesz mordować psy a właścicieli > zsyłać do obozów, potem przyjdzie czas na ludzi np. za złe > parkowanie, hałas i śmiecienie przez ich dzieci. Ja piszę o pracy społecznie użytecznej, nawet nie napisałem, na ile bym tych flejtuchów posyłał - a pan już mi przypisujesz chęć mordowania ludzi. Na jakiej podstawie? Może po prostu wszelkie proby zdyscyplinowania społeczeństwa, które wyeliminowałyby anarchię i bałagan działają tak panu na nerwy? Tyle tylko że jest to pański problem a nie mój, więc proszę nie przypisywać mi swoich projekcji. itd.? a propos czy > twoje dzieci nie zakłócają spokoju twoich sąsiadów, czy parkujesz > zgodnie z przepisami? Moje dzieci nie zakłócają spokoju sąsiadów, parkuję zgodnie z przepisami. Odpowiedz Link Zgłoś
nalewka-dwa Re: A ja powiedziałem: na smalec 15.02.09, 15:42 To jakiś bełkot!!! "Trzeba po prostu wprowadzić prawo, o którym nieraz pisałem." A broń panie Boże!!! Oby nie udało się z takimi głupotami przebić gdziekolwiek, to jakaś zgroza! Odpowiedz Link Zgłoś
zstrucki Re: Wiosenne roztopy psich odchodów :( 25.01.09, 11:31 Ja się wczoraj wybrałem na Górkę naszą natolińską, żeby stwierdzić, że zamieniła się w rozjeżdżone i spływające do ścieków bagno. Ech... Odpowiedz Link Zgłoś
berecik7 Re: Wiosenne roztopy psich odchodów :( 25.01.09, 20:52 Tak samo, jak sama nie piekę sobie chleba, nie wywożę własnego łajna z kibla i nie robię sama wielu innych rzeczy (ludzkość wieki temu wymyśliła podział pracy, inaczej nie wyszlibyśmy z epoki kamienia łupanego), tak samo pozostawiam pewne obowiązki służbom publicznym. Wysokość placonych przeze mnie podatków pozwala mi mieć pewne roszczenia, mianowicie takie, żebym nawet jako właściciel psa nie była zmuszona do biegania ze szczotą po ulicach. Jednocześnie zobowiązuję się, że jak tylko zostaną zniesione podatki, jako pierwsza ubiorę się w żółty kombinezon i będę latać po Ursynowie ze ścierą. Co do spalin to ich chwilowa nieszkodliwość tylko usypia naszą czujność. Nie słyszałam nigdy, żeby od psiego gówna ktoś nabawił się raka. A rak, jak wiadomo, na nieco dłużej niż brudny pantofelek powstrzymuje nas od pójścia do pracy/na uczelnię. Czasem na zawsze... Odpowiedz Link Zgłoś
tvtotal2 Re: Wiosenne roztopy psich odchodów :( 25.01.09, 21:56 berecik7 napisała: > tak samo pozostawiam pewne obowiązki służbom publicznym. to że ktoś ma prawo jazdy, a do tego płaci podatki - nie oznacza, że jest wielkie panisko i może jeździć pod prąd, bokiem, na dachu ~ jak chce, bo przecież płaci gigantyczne podatki i mu przecież wszystko wolno. > Wysokość placonych przeze mnie podatków pozwala mi mieć pewne > roszczenia, mianowicie takie, żebym nawet jako właściciel psa nie > była zmuszona do biegania ze szczotą po ulicach. aha i pewnie swoje potrzeby fizjologiczne realizujesz odruchowo, bo przecież płacąc podatki możesz wymagać, żeby ktoś zmienił i wyprał ci pościel, bieliznę etc. > Jednocześnie zobowiązuję się, że jak tylko zostaną zniesione > podatki, jako pierwsza ubiorę się w żółty kombinezon i będę latać > po Ursynowie ze ścierą. do tego czasu zdążysz zedrzeć kilka pasiaków i parę tuzinów rękawiczek, zbierając psie odchody z chodników, trawników, krawężników w ramach kary za aspołeczne zachowanie. > Nie słyszałam nigdy, żeby od psiego gówna ktoś nabawił się > raka. a słyszałaś że niektóre ułomności można skutecznie i trwale wyleczyć? Najlepiej zacząć od wyzbycia się flejtuchowych nawyków. Zapłacisz wkrótce kilka mandatów, to psia kupka nie zdąży dogonić trawnika, a już ją pochwycisz swoimi bystrymi łapkami. Uwierz mi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
szakal Re: Wiosenne roztopy psich odchodów :( 26.01.09, 09:12 > nie wywożę własnego łajna z kibla no wlasnie - swoje lajno zostawiasz w swoim kiblu ale lajno twojego psa zostawiasz na publicznym chodniku i kazesz innym po nim chodzic jestes niekonsekwentna.. > Wysokość placonych przeze mnie podatków pozwala mi mieć pewne > roszczenia no tak - place podatki wiec mam prawo... nie no slabo mi.. to moze sraj razem ze swoim psem na chodniku - skoro sa od tego sluzby zeby posprzataly, a jeszcze oszczedzisz wode - same korzysci.. Po wczorajszym spacerze z dzieckiem ktory byl jednym wielkim slalomem miedzy gownami na chodniku dochodze do wniosku ze z tym trzeba aktywnie walczyc- zaczne od zwracania uwagi kazdemu chamowi/chamce ktory uwaza ze ma prawo zasrywac przestrzen publiczna a jak nie posprzata to wezme gowno w torebke i zniose za nim pod jego/jej drzwi i zostawie na progu lub na dzwiach moze poskutkuje Odpowiedz Link Zgłoś
positive_energy Re: Wiosenne roztopy psich odchodów :( 26.01.09, 10:46 idac tokiem rozumowania zwolenniczki zostawiania psich odchodow na chodnikach, trawnikach i klatkach schodowych to wlasciwie nalezaloby polikwidowac kosze na smieci..a co tam, rzucajmy odpadki gdzie sie da, niech sprzataja sluzby oplacone z naszych podatkow...szok...ja nie znajduje okreslenia dla osob, ktore nie sprzataja po swoich kundlach..mnie sie poprostu w glowie nie miesci, jak mozna tak zatruwac zycie innym...wstyd! Odpowiedz Link Zgłoś
turtle3 Re: Wiosenne roztopy psich odchodów :( 26.01.09, 11:30 Ludzie, przecież Polska to kraj wiejski. Na wsi jak wiadomo pies sobie biega i robi siusiu i kupę tam, gdzie chce, a właściciel nie musi się tym, co naturalne, przejmować, bo te odchody padają na jekieś trawy, błota itp, czyli tam, gdzie zwykle spacerowiczów nie ma. Jeżeli ten typ mentalności powiążemy z polskim brakiem zainteresowania przestrzenią publiczną w myśl: "Najważniejsza jest terakota w mojej łazience"i "ściągnij buty, bo jest posprzątane", to mamy elitę, której psy srają gdzie popadnie, a elita ta ma jeszcze czelność robić wykłady o swoich roszczeniach. Odpowiedz Link Zgłoś
joker98 Re: Wiosenne roztopy psich odchodów :( 27.01.09, 23:53 Cóż za łagodny wymiar kary ! Idź na całość: weź kałasza(to taki gustowny pistolecik ), i raz-dwa:wykonaj wyrok:na psie, chamie-jego właścielu jako że każdy właściciel psa wg Ciebie to cham . Dziecko będzie Cię podziwiało.Co będziesz z psim g.... ganiała po klatce. Zaręczam Ci- w końcu frustracja Ci minie, jak odreagujesz. Świat wyda Ci się piękny , bo w końcu uporządkujesz go na swoją modłę. PS. Jak będziesz szykowała akcję , zadzwoń do jakiegoś tabloidu, oni lubia takie zabawy, będziesz na okładce i wejdziesz w wielki świat. a raczej wjedziesz, na psim gó...e !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
hayet Re: Wiosenne roztopy psich odchodów :( 28.01.09, 10:52 ale czemu egzekucja psa??? wystarczy tlyko wlasciciela pies tu neijest nic winien Odpowiedz Link Zgłoś
szakal Re: Wiosenne roztopy psich odchodów :( 29.01.09, 09:18 joker98 napisała: > Cóż za łagodny wymiar kary ! Idź na całość: > weź kałasza(to taki gustowny pistolecik ), i raz-dwa:wykonaj > wyrok:na psie, chamie-jego właścielu jako że każdy właściciel psa > wg Ciebie to cham . nie- nie kazdy wlasciciel psa to cham - chamem/wiesniakiem/burakiem etc jest tylko ten kto nie sprzata po swoim psie czemu wyrok na psie? przeciw psom nic nie mam-one nie sa tu winne, nie moga odpowiadac z brak kultury swoich wlascicieli... > Zaręczam Ci- w końcu frustracja Ci minie, jak odreagujesz. Świat > wyda Ci się piękny , bo w końcu uporządkujesz go na swoją modłę. > PS. Jak będziesz szykowała akcję , zadzwoń do jakiegoś tabloidu, > oni lubia takie zabawy, będziesz na okładce i wejdziesz w wielki > świat. a raczej wjedziesz, na psim gó...e !!!! jaka frustracja? co to za belkot? Odpowiedz Link Zgłoś
hayet Re: Wiosenne roztopy psich odchodów :( 26.01.09, 11:55 berecik7 napisała: > Tak samo, jak sama nie piekę sobie chleba, nie wywożę własnego łajna > z kibla i nie robię sama wielu innych rzeczy (ludzkość wieki temu > wymyśliła podział pracy, inaczej nie wyszlibyśmy z epoki kamienia > łupanego), tak samo pozostawiam pewne obowiązki służbom publicznym. > Wysokość placonych przeze mnie podatków pozwala mi mieć pewne > roszczenia, mianowicie takie, żebym nawet jako właściciel psa nie > była zmuszona do biegania ze szczotą po ulicach. Jednocześnie > zobowiązuję się, że jak tylko zostaną zniesione podatki, jako > pierwsza ubiorę się w żółty kombinezon i będę latać po Ursynowie ze > ścierą. > > Co do spalin to ich chwilowa nieszkodliwość tylko usypia naszą > czujność. Nie słyszałam nigdy, żeby od psiego gówna ktoś nabawił się > raka. A rak, jak wiadomo, na nieco dłużej niż brudny pantofelek > powstrzymuje nas od pójścia do pracy/na uczelnię. Czasem na zawsze... jakiej wysokosci jest podatek za psa? 30zl? jelsi pies narobi ci wielka kupe w odmu to tez ie sprzatasz tylko obchodzisz na okolo? debilne odpowiedzi leniwych wlasciceli psow, ktorzy szukaja tlyko wymowki zeby tylko nie sprzatac kupy po wlasnym psie czemu w cywilizowanych krajach to jest normalka...mimo ze i podatki sa wyzsze???????? porownywanie kup psich do spalin jest jakby tu powiedziec...smieszne Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970a Re: Wiosenne roztopy psich odchodów :( 12.02.09, 15:01 berecik7 napisała: > Tak samo, jak sama nie piekę sobie chleba, nie wywożę własnego łajna > z kibla i nie robię sama wielu innych rzeczy oczywiście masz tez prawo oczekwiwać iz za twoje podatki państwo wyręcza cię w myśleniu, o czym zresztą stara się swoich obywateli co rusz przekonywać. nie daj się na to nabrać, bo wciąż bedziesz takie głupoty wypisywać. Odpowiedz Link Zgłoś
hayet Re: Wiosenne roztopy psich odchodów :( 26.01.09, 11:51 tvtotal2 napisał: > no miazga moi Państwo. Spacer zamienił się slalom między rozślizganym psim > łajnem. Wiem, że nadejdzie taki piękny dzeń, w którym takie "królewskie" > zachowanie bedzie surowo karane. oho..widze ze z ciebie wieeeeelki optymista :) Odpowiedz Link Zgłoś
tvtotal2 Re: Wiosenne roztopy psich odchodów :( 26.01.09, 15:55 hayet napisała: > oho..widze ze z ciebie wieeeeelki optymista :) a bo się zadumałem, choć nie powiem - takie marzenia nie przerastają kwalifikacji funkcjonariuszy SM do skutecznej pracy opłacanej m.in. z gigantycznych podatków "berecik7". Potrafią karać za straganik z pietruszką, to i psiarza-flejtucha dorwą (..kiedyś) ;) Odpowiedz Link Zgłoś
hayet Re: Wiosenne roztopy psich odchodów :( 26.01.09, 18:19 haha..moze tu chodzi o cos innego..moze im brakuje specjalnych strojow ochronnych przed np rozprysknieta kupa, w ktora moze wpasc taki straznik podczas pogoni wlasciciela z psem. Odpowiedz Link Zgłoś
tamade Re: Wiosenne roztopy psich odchodów :( 26.01.09, 18:34 wystarczyłoby, żeby np. spóldzielnie wydały sensowniej pieniążki z naszych czynszów, aniżeli na koskę bauma w ogrodku prezesa itp.., zakupiły kosze na tego rodzaju śmieci i rozstawiły. Wyrzucam odchody moich psów do wspólnych pojemnikow na śmiecie, bo nie ma innych miejsc, ale to bomba biologiczna. I de facto lepiej gdyby ta kupa rozlożyła się na trawniku, niż nie rozkładała przez bóg wie jaki czas na wysypisku śmieci pośród plastikowych torebek. Odpowiedz Link Zgłoś
kotakot1984 Re: Wiosenne roztopy psich odchodów :( 26.01.09, 18:52 Po pierwsze to mnie bardziej wkurzaja samochody wjeżdżające do centrum , spaliny , brak scieżek rowerowych (pomysł z przeznaczeniem kasy zamiast na ściezki zamiast na stadiony wcale nie jest taki głupi) niż załatwiające się psy. To są rzeczywiście 2 problemy o róznym ciężarze gatunkowym. Łatwiej jest nakrzyczeć na kogoś żeby ganiał ze szczotką niż wymusić na przedstawicielach władzy ułatwienia komunikacyjne (scieżki , bus pasy, tańsze bilety itd) i z nich korzystać. To i to jest złe ale dla zdrowia dużo gorsze sa rzeczywiście spaliny. Aha: Sam nie mam psa i go właśnie z lenistwa mieć nie będę, przynajmniej dopóki mieszkam w mieście. Nie mógłbym ani biegać ze szczotką ani też udawać że nic się nie dzieje jak pies pozostawi coś po sobie na chodniku...;P Odpowiedz Link Zgłoś
pete_waw Re: Wiosenne roztopy psich odchodów :( 27.01.09, 22:35 ja sam mam psa, który jest nauczony że na chodniku nie zostawia się po sobie żadnych "śladów". A propos, może ktoś mi powie jak wiele jest w tej okolicy pojemników na psie odchody? Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970a Re: Wiosenne roztopy psich odchodów :( 12.02.09, 14:56 pete_waw napisał: > ja sam mam psa, który jest nauczony że na chodniku nie zostawia się > po sobie żadnych "śladów". A propos, może ktoś mi powie jak wiele > jest w tej okolicy pojemników na psie odchody? 1421? Odpowiedz Link Zgłoś
tvtotal2 Re: Wiosenne roztopy psich odchodów :( 28.01.09, 18:04 kotakot1984 napisał: > Nie mógłbym ani biegać ze szczotką ani też udawać że nic się nie > dzieje jak pies pozostawi coś po sobie na chodniku...;P Brawo ten Pan! szczera, prospołeczna postawa. Zdecydowanie godny wzór do naśladowania. Odpowiedz Link Zgłoś
korekna4um a co z nawożeniem trawników? 28.01.09, 21:40 nikt już nie chce mieć na wiosnę bujnych i zielonych trawników? :] mamy kryzys - oszczędzajmy na nawozach! Odpowiedz Link Zgłoś
lawendowata Re: a co z nawożeniem trawników? 28.01.09, 23:21 Takie ilości jakie na trawnikach leżą to chyba prze-nawożeniem grożą... A poważniej to jak idę wśród tych obesranych pozostałościach po trawnikach i jeszcze akurat pies stawia kolejną, a pan/pani udaje że nie widzi, to mam ochotę wziąć rękawice, procę i strzelać... :/ wczoraj szłam do koleżanki, która mieszka na Natolinie, koło jej bloku nie tylko trawniki ale i cały chodnik jest upstrzony rozsmarowanymi kupami... Odpowiedz Link Zgłoś
lawendowata Re: a co z nawożeniem trawników? 28.01.09, 23:50 Jakoś nie widzi mi się branie psich kup w gołe ręce ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jan-w Re: a co z nawożeniem trawników? 29.01.09, 00:13 > to mam ochotę wziąć rękawice, procę i strzelać.. Czyli masz ochotę strzelać z procy odchodami? Naprawdę? Odpowiedz Link Zgłoś
eri.4 Re: a co z nawożeniem trawników? 29.01.09, 08:39 Jałowa dyskusja, a to takie proste. Ja mam psa. I sprzątam. Psy lubię, choć nie bezgranicznie. Swojego-uwielbiam. Ale reprezentuje pewien poziom, wiec sprzątam po nim. ZAWSZE. Obsranych trawników nie znoszę. Nienawiść do kup psich nie jest nienawiścią do psów, tylko do ich ograniczonych właścicieli. Szczególnie tych sąsiadów, którzy na tym naszym przeludnionym, zbyt gęsto zabudowanym osiedlu kupują coraz większe psy.. Zdecydowanie uważam, że labradory, goldene, owczarki są psami do domków z dużym wybiegiem. Tylko, że tego nie można nakazami (jak aborcji zresztą), to jest kwestia kultury.. Odpowiedz Link Zgłoś
eri.4 Re: a co z nawożeniem trawników? 29.01.09, 08:58 A na zmianę kultury trzeba pokoleń.. Moje dzieci (~20lat) juz wiedza, ze jak ma sie psa to trzeba po nim sprzatac i na pewno w sowim samodzielnym zyciu mocno sie zastanowią czy go kupować, czy zadowolić sie kotem lub kanarkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
lawendowata Re: a co z nawożeniem trawników? 29.01.09, 09:27 Niestety, na niby. W tych państwa, co to udają że nie widzą co pies właśnie na trawnik podrzucił. Cieszę się, że coraz więcej osób sprząta po psach, szkoda że nie widać tego po trawnikach... coś na temat się dziś pojawiło widzę miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,6213129,Psia_kupe_podrzuc_sasiadowi.html Odpowiedz Link Zgłoś
tvtotal2 Re: a co z nawożeniem trawników? 29.01.09, 10:15 lawendowata napisała: > coś na temat się dziś pojawiło widzę > miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,6213129,Psia_kupe_podrzuc_sasiadowi.html po wała z pieniedzy podatników utrzymywana jest watacha pn. "StrażMiejska" ?! tu jest link do ustawy o strażach gminnych strazmiejska.kei.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=37&Itemid=111 Rozdział 1 Przepisy ogólne Art.1 p.2 "Straż spełnia służebną rolę wobec społeczności lokalnej" Rozdział 2 "Organizacja, zadania i zakres uprawnień straży" Art. 11. Do zadań straży należy w szczególności: 1) ochrona spokoju i porządku w miejscach publicznych, Art. 12. 1. Strażnik wykonując zadania, o których mowa w art. 10 i 11, ma prawo do: 5) (10) dokonywania czynności wyjaśniających, kierowania wniosków o ukaranie do sądu, oskarżania przed sądem i wnoszenia środków odwoławczych - w trybie i zakresie określonych w Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Ci ludzie mają narzędzie do rozprawienia się z psiarzami-flejtuchami! Nie widzę potrzeby pobłażania srania na chodniki trawinik etc. Jak ktoś przesadzi z alkoholem i napaskudzi gdzies za winklem to raz dwa znajdzie się paragraf, ale żeby baranów flejtuchów zasranych psiarzy ścignąć to nie chce sie ruszyć d*py. Ostrzejsze sformułowania są celowe, bo to jest ławne łamianie porządku publicznego z jednej strony, a z drugiej lenistwo i "tumiwisizm" SM. Lepiej kase przeznaczoną na SM wydać na głodne dzieci w Afryce niż wypasać brzuchy leni! Odpowiedz Link Zgłoś
owocoskala Re: a co z nawożeniem trawników? 30.01.09, 13:49 To troche zabawne że w "stolycy" nie jesteśmy sobie w stanie poradzić z kupami na ulicy a w mniejszych miejscowościch z tego o wiem - owszem. Normalnie są kamery przy blokach w takiej Ostrołęce, faceta się nagrywa z psem, płaci kare itd. Myśmy wyrośli w takich warunkach ale np. wnuczka znajomej która wychowuje się generalnie w Szwecji po prostu wymiotuje z obrzydzenia na ulicach Ursynowa. Odpowiedz Link Zgłoś
dziedzicznacytadelafinansjery Re: a co z nawożeniem trawników? 31.01.09, 13:36 wnuczka znajomej która wychowuje się generalnie w > Szwecji po prostu wymiotuje z obrzydzenia na ulicach Ursynowa. No proszę, a podobno tutaj jest creme de la creme całej polskiej i wszechświatowej postępowej inteligencji, o czym miały świadczyć wyniki wyborcze osiąganę przez Unię Wolności i jej różowo-błękitnych pogrobowców. Ale może to tylko PiS-owskie psy srają po chodnikach, a smród owiewa i te politycznie słuszne???? Ktoś mi wytłumaczy jak to jest? Odpowiedz Link Zgłoś
tvtotal2 [Stołek] Gdzie najwięcej psich kup w Warszawie? 03.02.09, 23:21 "Gdzie najwięcej psich kup w Warszawie?" miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,6232837,Gdzie_najwiecej_psich_kup_w_Warszawie_.html coś musi być na rzeczy w temacie, skoro tyle wątków, artykułów się ostatnio posypało. Porządny ochrzan dla watachy SM, dla urzędników i może coś drgnie ;) Psiarze flejtuchy = miejskie zakały! Odpowiedz Link Zgłoś
m_jak_mysz Proste rozwiązanie dla leniuchów 13.02.09, 13:48 Mam psa (kiedyś mi zginął i na tym forum wiele osób wspierało mnie w poszukiwaniach - szczęśliwych:). Nie jest to yorczek tylko "prawie wyżeł" w związku z czym sadzi konkretnie. Dla mnie to nie jest w ogóle temat do dyskusji: gdyby czyjeś dziecko nabrudziło/zepsuło coś w przestrzeni publicznej, jasne jest że rodzic powinien to oczyścić/naprawić. Z psem jest dokładnie to samo, bo to nasz pies i to my jesteśmy za niego odpowiedzialni. To właśnie jest kwestia kultury, odpowiedzialności i zwykłego dobrego wychowania. No nie wierzę, że tym, którzy nie sprzątają, nie przeszkadza widok obsranego trawnika. O chodniku nie wspomnę. Przeszkadza, tylko po prostu ludziom się nie chce, brzydzą się, odwracają głowę i tyle. Jasne, że sprzątnięcie wielkiej kupy nie jest miłe. Dla mnie na początku też był to problem (decyzja o wzięciu psa była raczej spontaniczna, po prostu uratowaliśmy znajdę). Ale szukałam rozwiązania - takiego, które będzie dla mnie możliwie wygodne - i znalazłam. W sklepie zoo w Leclercu (ale pewnie i w innych) kupiłam chwytaka na kupy w raz z rolką torebek (takich jak worki na śmieci). Rzecz jest prosta w obsłudze, ale wygodna i całkowicie likwiduje problem bezpośredniego kontaktu z kupą. Trzeba tylko mieć gdzie tego chwytaka schować bo jest dość duży (w każdym razie mój, bo musiałam kupić taki XL:), ale to już tylko kwestia organizacji, ja noszę w czyms w rodzaju chlebaczka. I po kłopocie. Urządzenie kosztuje 30 zł, więc nikt kto jest właścicielem psa mi nie powie, że go nie stać. Problemem natomiast rzeczywiście jest brak wystarczającej liczby koszy na psie kupy - zwłaszcza w okolicach górki na Kazury i lasu. Tam, przyznaję, jeśli mój pies pobiegnie w krzaczki czy inne chaszcze i zrobi tam kupę (a taki ma obyczaj:) - nie sprzątam. Ale na osiedlu, nie wyobrażam sobie, że mogłabym tego nie robić. Właściwie sam fakt, że temat: "sprzątać czy nie sprzątać" wywołuje dyskusję, już jakoś o nas świadczy. Bo temat powinien brzmieć: jak to zrobić, żeby było łatwiej sprzątać, jakie rozwiązania są najwygodniejsze i najlepsze z punktu widzenia eko (też mnie bolą te plastikowe torebki). A nie CZY sprzątać. Naprawdę, tyle ohydy wciąż jest wokół nas, na którą nie mamy wielkiego wpływu, że akurat o to, na co mamy wpływ, powinniśmy dbać. Pozdrawiam wszystkich PS Aha - ja jako psiara mam z kolei wielki żal i kompletnie nie mogę pojąć, jak można wyrzucać na trawniki zepsute żarcie - kości, rybie głowy, spleśniały chleb i inne świństwa, że o szkłach nie wspomnę. Mam wrażenie że ci którzy to robią, nie mają raczej psów, ale gdyby mieli, to właśnie by nie sprzątali. Mam jednak wątpliwości, czy dorosłych ludzi można wychować i sprawić, że poczują się z tym źle. Im to po prostu nie przeszkadza i mają w nosie innych ludzi. I dopóki ludzie przyglądają mi się jak dziwolągowi kiedy sprzątam psią kupę, zamiast przyglądać się tak komuś, kto tego nie robi - nic się tu raczej nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
stworzenje mądre słowa m_jak_mysz!! :-) 13.02.09, 16:03 m_jak_mysz napisała: > ludzie przyglądają mi się jak dziwolągowi kiedy sprzątam psią kupę, zamiast prz > yglądać się tak komuś, kto tego nie robi - nic się tu raczej nie zmieni. dokładnie. Dodam mi jak dziwolągowi przyglądali się w latach 80-tych kiedy skrupulatnie psa prowadzałam ZAWSZE w miejscu publicznym na smyczy.W małym mieście to było. Tak kiedyś to była dziwota, nie wspomnę o kocie w szelkach - też się gapili. Na szczęście już w Polsce bardziej jest pilnowanie prowadzania psa na smyczy a nie siup drzwi w bloku otwierane i pies leci gdzie chce przed siebie...Narażając i siebie (wpadka pod samochód) i ludzi dookoła na niebezpieczeństwo.Kłania się tu lenistwo i brak wyobraźni u właściciela. Porównanie do dziecka trafne - tak samo, przecież rodzic odpowiada za nie i za jego bezpieczeństwo.Tak samo z psem. Ale egoistów mamy masę którym zwisa i powiewa odczucie innych czyli, że komuś przeszkadzać może psia kupa, rozwalone jedzenie z okna na trawniku tudzież smród fajek - to już oddzielny temat rzeka... Właśnie piętnować i patrzyć się z ironią powinniśmy od dziś na tych co nie sprzątają po psach. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970a a u mnie 16.02.09, 10:26 roztopiło się nawet w windzie, takze przez weekend mieliśmy jedną windę wyłaczoną z ruchu publicznego bo smród w kabinie nie do wytrzymania. to, że włascicielowi nie przyszło do głowy posprzątac potwierdza moją opinię o wiekszości psiarzy. to pozbawieni inteligencji socjopaci. Odpowiedz Link Zgłoś
nalewka-dwa Re: a u mnie 16.02.09, 12:37 Jeden baran nie czyni stada! Wypraszam sobie, mam psa, ale nie jestem socjopatką, wręcz przeciwnie, mam papiery na potwierdzenie zdrowia psychicznego :P Mam psa, ale nie jeżdżę twoją windą, więc odczep się od mojej inteligencji, bo jedno z drugim nie ma związku! To tylko (i aż) kwestia kultury, nic ponadto. Odpowiedz Link Zgłoś
silvio1970a Re: a u mnie 16.02.09, 17:27 naisalem: większość psiarzy bo i owszem zdarza mi się widywac tych dbających o swoje psy i otocznie. nieststy ta większość jest przytłaczającą. brakiem kultury to mogę nazwać jak mi kto na dzień dobry nie odpowiada. ale jak ktoś nasra do windy w bloku w ktorym mieszka, to chyba nie ma zbyt zdrowo w mózgu? Odpowiedz Link Zgłoś
tvtotal2 Re: a u mnie 16.02.09, 18:42 nalewka-dwa napisała: > mam papiery na potwierdzenie zdrowia psychicznego ..yyyy, a to tak przy okazji morfologii wydają takie zaświadczenia, czy trzeba to umotywować? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
owocoskala najnowsze wieści 17.02.09, 16:05 Byłam dziś w ratuszu i tam przy wejściu plakat że dzielnica kupiła 10000 zestawów do sprzątania po psach. Można je dostać w Ratuszu, lecznicach i gdzies tam jeszcze, nie pamiętam. Więc własciciele psów - do roboty ! Odpowiedz Link Zgłoś