mari-a71
14.02.09, 15:33
Od wielu, wielu (od momentu ocieplenia budynku) lat przez całą zimę
mam wyłączone wszystkie grzejniki (oprócz łazienki, gdyż tam nie mam
pokrętła) i temperature w domu 22 stopnie C. Płacę oczywiście za
ogrzewanie tak jagdybym z niego korzystała. Obserwuję okna sąsiadów
i wszędzie pootwierane, bo kaloryfery gorące jak cholera, a za oknem
plus (ja to robię kilka razy w ciągu dnia na tzw. przewietrzanie, a
stale mam lekko rozszczelnione). Dlaczego spółdzielnia nie zakłada
mierników ciepła? Myślę, że dopiero ta sytuacja spowodowałaby, że
moi sąsiedzi nie dogrzewaliby powietrza na zewnątrz i
elektrociepłownia spaliłaby mniej węgla, a środowisko byłoby
czystrze no i ja płaciłabym mniej (a przede wszystkim płaciłabym za
to z czego korzystam). Czy mam rację?