Bardzo ważne, pomocy kochani!!!

22.03.09, 16:33
Własnie dostałam wiadomość, że w okolicach Wąwozowa, róg
Stryjeńskich, okolice lasu zaginęła suczka Renia. Piesek był świeżo
wzięty ze schroniska(wczoraj). Na spacerze wypiął się z szelek i
zwiał. Rodzina jest zrozpaczona. Suczka jest bardzo łagodna, ale boi
się ludzi. Poza tym to dla niej nowy teren. Gdyby ktoś widział Renię
bardzo proszę o telefon, albo wiadomośc na forum. Zaraz (mam
nadzieję) dostanę namiary do właścicieli.
mail.google.com/mail/?ui=2&ik=51c2eec4c7&view=att&th=1202ecd9b40c4c79&attid=0.4&disp=inline
&realattid=file4&zw
    • jan-w Re: Bardzo ważne, pomocy kochani!!! 22.03.09, 16:44
      Warto by było podać jego rysopis, a najlepiej link do fotografii. Ten złamany do
      google nie działa nawet po poprawieniu.
      • maniekhusky Re: Bardzo ważne, pomocy kochani!!! 22.03.09, 16:48
        Ten link, który podaję, to własnie jest zdjęcie Reni. Jak tylko
        dostanę tel, do właścicieli to podam. To jest łańcuszek ludzi,
        chcących pomóc, stąd te chwilowe niedoróbki.
        • maniekhusky Re: Bardzo ważne, pomocy kochani!!! 22.03.09, 17:16
          To są dane włacieli: 603 777 274 Inez i Adam Kalmus
          • maniekhusky Re: Bardzo ważne, pomocy kochani!!! 22.03.09, 17:22
            Zaraz ktoś mądrzejszy komputerowo wklei zdjęcie. Przepraszam, ja
            chyba nie umiem. Sunia młoda, typ charcika, tygrysie ciemnoszare
            pręgi na płowoszarym tle, są też drobne elementy białe. Wysokośc do
            kolan, tak mi się wydaje.
            • m_jak_mysz Re: Bardzo ważne, pomocy kochani!!! 25.03.09, 23:31
              Koniecznie zdjęcie, a poza tym:
              - ogłoszenie na stronie schroniska na Paluchu (www.paluch.org.pl) i na forum dogomania
              - rozlepić jak najwięcej i jak najszybciej ogłoszenia w okolicach zaginięcia i nie tylko (tylko jak się znajdzie to je potem zdjąć!:)))
              - chodzić, chodzić, chodzić, wracać na miejsce zaginięcia, może wróci
              - pytać w Straży miejskiej, zaczepiać patrole policji, ludzi z psami, dawać zdjęcia i opis z telefonem
              To wszystko rady z dobrego serca i doświadczenia - nam zginęła nasza sunia po dwóch tygodniach od momentu jak ją przygarnęliśmy (znajda ze wsi) - wiem, co przeżywają twoi przyjaciele. I wiem, że cuda się zdarzają, naszą psicę znalazł pan, którego zdrowie do dziś pijemy, zadał sobie sporo trudu, żeby ją przywabić i nam dostarczyć, w życiu mu się nie odwdzięczymy. Tego samego życzę. Oczywiście będziemy sie rozglądać na naszych spacerach. Mam nadzieję że się znajdzie, skoro jej pisana odmiana losu:). A potem niech się szybko zapiszą na szkolenie i uczą przywołań, chodzenia na smyczy itd, bo bez tego katastrofa gotowa. Powodzenia i trzymamy kciuki
              • m_jak_mysz Aha - jeszcze jedno! 25.03.09, 23:59
                Koniecznie dzwonić codziennie na Palucha i pytać czy nie przywiózł suni ekopatrol, bo baza zdjęciowa przywiezionych zwierzaków nie jest uaktualniana w czasie rzeczywistym.
                • maniekhusky Re: Aha - jeszcze jedno! 26.03.09, 14:01
                  Dziękuję za odzew!
                  Właściciele już w niedzielę wykonali punkt po punkcie wszystkie
                  czynności o których mówisz. Póki co cisza. Najgorsze jest to, że ta
                  psina to podrostek psi, chyba nie ma jeszce roku, przebywała w
                  niezbyt dobrych warunkach, jest niezsocjalizowana, jeśli można to
                  tak ująć i boi się ludzi. Mam jeszcze pomysł, żeby pogadać z
                  bezdomnymi, oni czasami przygarniali bezdomne psy i trzeba przyznać,
                  że traktowali je bardzo dobrze (jak zaobserwowałam).
                  Jeszcze raz dziękuję:)
                  • m_jak_mysz Re: Aha - jeszcze jedno! 26.03.09, 14:11
                    No tak - z naszą było podobnie, w dodatku baliśmy się strasznie że wpadnie pod samochód, bo ona ze wsi:) Też się bała, zwłaszcza facetów (do dziś nie bardzo ich lubi), a jednak do jednego podeszła, dała się zaprosić do samochodu (!), chciała wrócić. Jeśli tamta też będzie chciała wrócić i odpukać nic złego jej się nie przytrafi, to wróci. z bezdomnymi to też nienajgorszy pomysł, my także ich prosiliśmy, obiecali się rozglądać. Niedobrze tylko ze jak zrozumiałam nie miała żadnej zawieszki z kontaktem, wtedy jest trudniej:(
                    • rastamiska Re: Aha - jeszcze jedno! 26.03.09, 14:32
                      Niestety nie widziałem pieska życzę powodzenia i sukcesu w poszukiwaniach. Wiem
                      co to znaczy stracić pupila:(
                    • maniekhusky Re: Aha - jeszcze jedno! 27.03.09, 11:08
                      Właściciele mówili, że zrobili ogłoszenia i są tam ich namiary. To
                      ja w pierwszym poście nie podałam kontaktu. Ale w następnym już
                      jest :).
                      Dziękujemy za odzew.
Pełna wersja