Informacja Zarządu SM „Na Skraju” cz I

06.04.09, 23:57
Dla tych co nie wchodzą na stronę Spółdzielni podaję treść tej informacji.
Ponieważ jestem jedną z osób której ta informacja w dużej części jest
poświęcona pozwolę sobie na ustosunkowanie się do stanowiska Zarządu. Niestety
zrobić tego na stronie spółdzielni nie mam możliwości (pomimo tego że ją
współfinansuję), Więc zrobię to na forum. W przeciwieństwie do Pana Prezesa My
umieściłyśmy na forum pełne uzasadnienie wyroku. Pan Prezes ma nasze
stanowisko które skierowałyśmy do Zarządu i RN zarówno w przed wyrokiem jak i
po, i gdyby próbował być rzetelnym, powinien je również zamieścić. No ale cóż,
to chyba zbyt wielkie oczekiwania. A zatem do rzeczy. Będę po kolei
umieszczała tekst z informacji w "" i od razu swój komentarz oddzielając
go...... Opuszczę tylko nazwiska.Okazuje się, że tekst będzie za długi zatem
muszę podzielić go na części.
.......
Informacja Zarządu SM „Na Skraju” na temat sprawy sądowej o uchylenie uchwały
Rady Nadzorczej 11/2008 z dn. 10.04.2008 ( dot. inwestycji przy ul. Cynamonowej).
Zarząd SM „Na Skraju” informował już członków Spółdzielni o wyroku Sądu
Okręgowego w Warszawie z dn. 19.02.2009 r. o uchylenie uchwały RN nr 11/2008 z
dn. 10.04.2008 r. Wyrok, niekorzystny dla Spółdzielni, zapadł w sprawie, która
została wszczęta z powództwa pp. ......... (Panie te mieszkają na terenie V
enklawy).
Obecnie dysponujemy już pełnym tekstem uzasadnienia tego wyroku. Dla lepszego
rozumienia całej sprawy i ewentualnych skutków tego wyroku dla członków
Spółdzielni, Zarząd pozwala sobie na krótkie przypomnienie istotnych faktów.
SM „Na Skraju”, powstała w r. 1990 wskutek podziału dużej Spółdzielni SBM
„Ursynów” i od samego początku borykała się z trudnościami wynikłymi z braku
uregulowania stanu prawnego gruntów.
Podobna sytuacja miała miejsce w innych spółdzielniach ursynowskich, a także w
innych dzielnicach Warszawy. Wobec braku jasnych w tym względzie przepisów
prawa władze samorządowe bardzo niechętnie oddawały spółdzielniom
mieszkaniowym zabudowane grunty w użytkowanie wieczyste. W Spółdzielni
Mieszkaniowej „Na Skraju” sytuacja była szczególnie trudna, ponieważ żadna
działka gruntu przejęta od SBM „Ursynów” nie była wcześniej uregulowana. Od
samego początku istnienia Spółdzielni starania kolejnych Zarządów napotykały w
tym względzie na obstrukcyjną postawę władz czy to miasta, czy dzielnicy
Mokotów, czy też ówczesnej gminy Ursynów. W tej sytuacji jeszcze w roku 1996
ówczesny Zarząd i Rada Nadzorcza zdecydowały o wystąpieniu w tej sprawie na
drogę sądową przeciw m. st. Warszawa z pozwem o nakazanie miastu oddania
Spółdzielni wszystkich administrowanych przez nią gruntów w użytkowanie wieczyste.
W tym miejscu zwracamy uwagę na fakt, że w r. 1996 nikt jeszcze nie myślał o
ustanawianiu tzw. odrębnej własności lokali, ponieważ pojęcie to pojawiło się
dopiero w dn. 15.12.2000 r., kiedy to Sejm uchwalił ustawę o spółdzielniach
mieszkaniowych w pierwszej wersji.
Oczywiste więc jest, że jedynym powodem, dla którego już w tamtym czasie
władze Spółdzielni z ogromną determinacją walczyły o grunty było słuszne
przekonanie, że nie ma przyszłości Spółdzielni bez inwestycji, koniecznych dla
jej rozwoju i zaspokojenia w możliwie dużym zakresie potrzeb mieszkaniowych
członków Spółdzielni i członków ich rodzin.
Pojęcie inwestycji można oczywiście rozumieć szeroko. Może to być budowa
domów mieszkalnych, a także różnego rodzaju obiektów towarzyszących,
niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania Spółdzielni, chociażby parkingów
wielopoziomowych.
Pragniemy przypomnieć, że również kilkakrotnie Zebranie Przedstawicieli
Spółdzielni wyrażało poparcie dla działania ówczesnego Zarządu i Rady
Nadzorczej, uznając celowość prowadzenia postępowania sądowego.
Postępowanie to, jak wiadomo, trwa do dzisiaj i nadal jest w toku. Jak
dotychczas, zaowocowało dwoma wyrokami częściowymi, korzystnymi dla Spółdzielni."
.............
Co spółdzielcy sądzą o staraniach Zarządu w sprawie uzyskania terenów
wystarczy poczytać na forum, zostawię to bez komentarza.
...................
"Istotny dla opisywanej sprawy jest pierwszy z nich, który zapadł w dn.
20.06.2006 r. Na jego mocy m. st. Warszawa zostało zobowiązane do oddania na
rzecz Spółdzielni w użytkowanie wieczyste, bez tzw. pierwszej opłaty, działki
nr 4/6 z obrębu 1-10-27, czyli terenów prawie całej III enklawy – ul.
Kulczyńskiego i Polaka.
Na pozyskanym terenie znajduje się parking strzeżony, położony wzdłuż ul.
Cynamonowej, pomiędzy budynkiem Tesco a terenem tzw. bazarku „Na Skraju”.
Działka ta idealnie nadaje się pod zabudowę wielorodzinną: jest uzbrojona,
położona przy jednej z głównych ulic Ursynowa, ładnie wyeksponowana,
usytuowana blisko stacji metra, Multikina, szkoły i kościoła.
Ponadto kształt tej działki i duża jej odległość od istniejącej zabudowy
pozwalają na zaprojektowanie dużego i atrakcyjnego budynku.
To wszystko sprawiło, że Spółdzielnia wystąpiła o wydanie decyzji o warunkach
zabudowy i zagospodarowania terenu dla tej działki. Otrzymana decyzja
potwierdziła powyższą ocenę. Uzyskaliśmy zgodę na wybudowanie budynku 11 –
kondygnacyjnego, zawierającego 200-220 mieszkań, odpowiednią ilość miejsc
parkingowych w kondygnacjach podziemnych i dużą powierzchnię lokali użytkowych
na parterze.
W dniu 02.06.2007 r. Zebranie Przedstawicieli podjęło uchwałę nr 13/2007, w
której zadecydowano o przystąpieniu Spółdzielni do procesu inwestycyjnego.
Uchwała ta upoważnia Zarząd Spółdzielni do podjęcia czynności formalno –
prawnych, zmierzających do uzyskania projektu budowlanego i pozwolenia na
budowę budynku.
Rada Nadzorcza została natomiast zobowiązana do uchwalenia regulaminu
sprzedaży mieszkań, przy założeniu, że osobami uprawnionymi do ich nabycia
będą członkowie Spółdzielni oraz ich wstępni i zstępni.
W oparciu o powyższe została podjęta przez Radę Nadzorczą uchwała nr 11/2008
z dn. 10.04.2008 r. Jej tekst jest dostępny na stronie internetowej
Spółdzielni. Uchwała wprowadziła założenia organizacyjno – finansowe zadania
inwestycyjnego przy ul. Cynamonowej. Najważniejsze z tych założeń są następujące:

1. Inwestycja będzie finansowana ze środków własnych inwestorów.
2. Wymagany wkład budowlany będzie wnoszony ratach, zgodnie z harmonogramem
realizacji, przy czym pierwsza rata nie będzie niższa niż30% wstępnego kosztu
budowy.
3. Inwestycja będzie prowadzona przez inwestora zastępczego, który będzie
działał w imieniu Spółdzielni.
4. Dla zapewnienia finansowania etapu przygotowawczego (m.in. projektowanie
badanie geologiczne, inwentaryzacje, obsługa inwestycji itp.) Zarząd uzyskał
prawo do dysponowania kwotą do 3,0 mln. zł. z zasobów Spółdzielni w
charakterze pożyczki wewnętrznej, która ma zostać spłacona z pierwszych wpłat
przyszłych inwestorów.

Ku zaskoczeniu Zarządu, uchwała ta została zaskarżona przez wymienione na
początku osoby do Sądu pod pretekstem, że została podjęta przez nieodpowiedni
do tego organ. Powódki wyraziły pogląd, że tylko Zebranie Przedstawicieli jest
upoważnione do podejmowania decyzji w sprawie sposobu prowadzenia inwestycji."
....................
Tylko pan Prezes nie podaje że zgodnie z § 9 ust. 1 Statutu stanowi : „organem
uprawnionym do podjęcia decyzji o przystąpieniu do procesu inwestycyjnego w
postaci budowy budynku jest Zebranie Przedstawicieli, które określa ogólne
kryteria organizacyjne i finansowe.” a zatem to ZP powinno przyjąć ogólne
kryteria organizacyjne i finansowe a nie RN która to zrobiła uchwałą NR
11/2008 i tylko tę uchwałę zaskarżyłyśmy. Nie jesteśmy i nigdy nie byłyśmy
przeciwniczkami budowy. Chcemy jedynie, aby to wszyscy spółdzielcy mieli
możliwość zdecydowania o tym jak będzie ta inwestycja prowadzona, a możliwości
jest kilka. Nie dziwi mnie zaskoczenie Zarządu, gdyż Zarząd odmawiał nam nawet
prawa do samego faktu zaskarżenia uchwały
    • kryst123 Re: Informacja Zarządu SM „Na Skraju” cz II 07.04.09, 00:36
      ......................
      ". Nie ukrywamy, że z dużym zdziwieniem przyjęliśmy wiadomość o wydaniu przez
      Sąd Okręgowy wyroku, w którym Sąd przychylił się do pozwu i uznał uchwałę za
      nieważną.
      Wyznajemy zasadę, że nie prowadzimy polemiki z wyrokami sądowymi. Trudno
      jednak nie wspomnieć, że dla wielu prawników, którzy czytali obszerne
      uzasadnienie tego wyroku, budzi on poważne wątpliwości. Uzasadnienie napisane
      jest w sposób bardzo pokrętny i zawiera szereg sprzeczności."
      ................
      Mają państwo możliwość sami ocenić czy uzasadnienie jest pokrętne i pełne
      sprzeczności ja zamiast komentarza podaję link do uzasadnienia
      fotoforum.gazeta.pl/a/30602.html..........................
      "Biorąc pod uwagę powyższe oraz fakt, że postanowienie Sądu może znacznie
      opóźnić, a nawet uniemożliwić podjęcie inwestycji, którą zainteresowana jest
      duża część członków Spółdzielni, Zarząd zamierza złożyć apelację od tego wyroku.
      Traktujemy to jako swój obowiązek."
      ...................
      Gdyby rzeczywiście Panu zależało na terminach, wystarczyło by umieścić w
      porządku obrad grup pkt dotyczący założeń organizacyjno- finansowych, następnie
      poddać go pod głosowanie na ZP i już w czerwcu miałby Pan po sprawie. Chyba, że
      obawia się Pan, że na grupach by to nie przeszło, a w takim razie ma Pan
      problem i musi Pan walczyć dalej, a upływającymi terminami nas obciążać.
      ....................
      "Trudno w racjonalny sposób zrozumieć motywy, którymi kierowały się wymienione
      osoby, występując w tej sprawie na drogę sądową przeciw Spółdzielni. Nie można
      bowiem uznać za wiarygodny powód, że uchwała była podjęta przez niewłaściwy
      organ. Gdyby tak było, to można by łatwo dokonać właściwej zmiany drogą
      postępowania wewnątrzspółdzielczego. Takie postępowanie nie zostało w ogóle
      podjęte, co wywołało nawet zdziwienie Sądu, wyrażone w czasie pierwszej rozprawy."
      ................
      Tym raze nie półprawda, ale kłamstwo oto cytat z protokoły ZP z czerwca 2008 r z
      pkt 15
      A. S. zgłosiła wniosek o uchylenie uchwały Nr 11/2008 z 10. 04. 2008 r.
      W uzasadnieniu podała, że Zebranie Przedstawicieli nie upoważniło Rady
      Nadzorczej do podejmowaniu decyzji o finansowaniu inwestycji ze środków
      Spółdzielni. ZP nie zdecydowało także, czy budowa ma być komercyjna, czy
      spółdzielcza.
      Mec. J. Wierzbicki stwierdził, że budowa realizowana przez Spółdzielnię dla jej
      członków nie będzie komercyjna.
      Kontynuując, A. Stolarczyk wyraziła opinię, że Spółdzielnia wybuduje lokale „non
      profit”, z których z mocy ustawy powstanie wspólnota. Uchwała Zebrania
      Przedstawicieli z 2 czerwca 2007 r. , której projekt przygotowywał Zarząd nie
      określa, że Rada Nadzorcza może decydować o środkach finansowych na inwestycję.
      Zauważyła ponadto, iż dla 5 % spółdzielców - pozostałe 95 % członków będzie
      finansowało mieszkania. A. Stolarczyk podkreśliła, iż Rada Nadzorcza bez
      delegacji Zebrania Przedstawicieli zdecydowała o wykorzystaniu środków złożonych
      na lokatach. Jeżeli mamy tyle pieniędzy, to dlaczego nie są one przeznaczane na
      potrzeby Spółdzielni, np. ocieplenia budynków. Decyzja Rady jest niekorzystna
      dla Spółdzielni, ponieważ jeśli w nowej inwestycji nie będzie sprzedane np. 20 %
      mieszkań, spowoduje to niedobór w kwocie 30 mln. zł. Czy i wówczas Rada
      Nadzorcza decydować będzie o pokryciu brakujących środków? Czy przypadkową jest
      zbieżność niniejszej sprawy z uchwałą o najwyższej sumie zobowiązań, jaką
      Spółdzielnia może zaciągnąć. Skąd Spółdzielnia weźmie tyle pieniędzy, aby
      zrealizować planowaną inwestycję?
      oraz w pkt 17
      Następnie J. P. odczytał wniosek A. S.:
      „Wnoszę o uchylenie uchwały Nr 11/2008 RN z dnia 10. 04. 2008 r. w sprawie
      zatwierdzenia założeń organizacyjno-finansowych zadania inwestycyjnego przy ul.
      Cynamonowej. Uzasadnienie jako zał Nr 1, tj: Statut SM „Na Skraju” w § 9 ust. 1
      mówi o uprawnieniu ZP do określania ogólnych kryteriów organizacyjno-finansowych
      planowanej inwestycji.
      - uchwała ZP Nr 13 z 2007 r. nie rozstrzygnęła kwestii czy inwestycja będzie
      realizowana jako budownictwo spółdzielcze, czy jako inwestycja komercyjna.
      - to ZP podejmuje uchwały w sprawie podziału nadwyżki bilansowej (§ 117 ust. 4
      Statutu). 3 mln wolnych środków z zasobów Spółdzielni powstało z nadwyżek
      bilansowych.
      - Spółdzielnia nie dysponuje kwotą 30 mln złotych (20 %) wartości na przejściowe
      sfinansowanie niesprzedanych lokali.
      Jakie źródła ich sfinansowania oraz jaką delegację do podjęcia takiej decyzji
      ma RN.
      - Występuje tu sprzeczność uchwały Rady Nadzorczej z z ust. 3 uchwały ZP z 2007 r.”
      Mec. J. W. wyjaśnił, że w trybie proponowanym przez A. S. wniosek o uchylenie
      uchwały Rady Nadzorczej przez Zebranie Przedstawicieli nie może być rozpatrzony.
      A. Stolarczyk proponowała, aby przedstawiciele wypowiedzieli się, czy chcą
      utrzymać „Założenia” w mocy.
      Wobec niezgłoszenia się przedstawicieli do dyskusji, Komisja Wnioskowa oddaliła
      wniosek kierując go do rozpatrzenia przez Radę Nadzorczą w ramach kompetencji.
      >>>>> koniec cytatów z prot
      I RN zajęła się w grudniu 2008 r. Innej drogi nie miałyśmy bo w/w uchwałę
      dostarczono nam w terminie uniemożliwiającym zastosowanie innej drogi.
      ................
      "Zwracamy również uwagę, że zgodnie z logiką powódek, wadliwa przez swoją
      niekompletność powinna być również uchwała ZP nr 13/2007 z dn. 02.06.2007 r.
      Okazuje się jednak, że za uchwałą tą , bez żadnej dyskusji , głosowały również
      powódki, będące Przedstawicielami."
      .............
      Myli się Pan Prezes, dyskusja była, radzę zajrzeć do protokołu, nie głosowały,
      miały wątpliwości czy wrócimy do sprawy na następnym ZP i dalej będziemy
      zajmować się trybem inwestycji, bo tak miało być.
      ............................
      cdn
    • kryst123 Re: Informacja Zarządu SM „Na Skraju” cz III 07.04.09, 02:14
      "Wydaje się, że prawdziwa przyczyna podjęcia przez te osoby działań przeciwko
      interesom członków Spółdzielni leży po stronie mentalnej, w niewłaściwej ocenie
      otaczającej rzeczywistości i niezrozumieniu zasad działania Spółdzielni, a także
      samej idei spółdzielczości mieszkaniowej."
      ...............
      Po pierwsze nie zgadzam się, z Pańską oceną że nasze działanie jest wymierzone
      przeciwko interesom członków spółdzielni. Uważam że jest ono właśnie w ich
      interesie. Dlaczego ? Ponieważ, nabywcami mieszkań w tej inwestycji może być
      max. ok 0,5proc. członków i to takich którzy albo mają możliwość sfinansowania
      mieszkań z posiadanych środków lub też mają zdolność kredytową na odpowiednim
      poziomie.
      Przez wiele lat my wszyscy ponosiliśmy koszty związane z tą działką, jest ona
      naszą wspólną własnością, i dziś Pan przychodzi i mówi że mamy ją przekazać (za
      darmo ), pewnej małej grupie. Mało tego, z naszych wspólnych pieniędzy, chce Pan
      "pożyczyć" 3 mln na rozpoczęcie budowy, nie pytając nas o zdanie, nie
      zobowiązując się co do zasad zwrotu. Już chyba Zarząd na koncie ze dwie
      rozpoczęte inwestycje i utopione w nich pieniądze. Prawda? Przecież jeżeli tych
      3 mln nie będzie to żeby nożna dalej, dokonywać remontów i albo będziemy ich
      wykonywać mniej, albo trzeba będzie podnieść opłaty na fund. remontowy. Te 3000
      000 podzielone na prawie 6000 to po ponad 500 zł od każdego z nas. I od tych co
      będą chcieli kupić mieszkania i od tych co żyją z emerytury. I to Pan nazywa
      ideą spółdzielczości. Ma Pan rację ja takiej idei nie rozumiem. Zarzuca nam Pan
      także, ze nie rozumiemy zasad działania spółdzielni. W swoich wystąpieniach nie
      raz Pan mówił, że w spółdzielni jak najwięcej władzy powinno być w rękach
      Zarządu i RN bo wtedy dopiero będzie się dobrze pracować. Panie Prezesie to było
      w poprzednim wydaniu, w poprzedniej ustawie. Obecna ustawa przywraca prawdziwą
      przedwojenną istotę spółdzielniom, gdzie właścicielami są spółdzielcy i do nich
      należą decyzję, a Zarząd to nasi wynajęci pracownicy. Rozumiem że taką idea to
      nie Pana bajka. A zatem rzeczywiście mijamy się w rozumieniu istoty
      spółdzielczości i zasad działania spółdzielni, tylko że tak się składa, że sąd
      właśnie nam przyznał rację a nie Panu. Do pozostałych Pana ocen naszych działań,
      nie będę się odnosić, bo ten styl to nie moja bajka.
      ........................
      "Trzeba w tym miejscu wspomnieć, że w sposób podobny do zawartego w zaskarżonej
      uchwale RN, prowadzi inwestycje większość spółdzielni mieszkaniowych. Buduje się
      mieszkania dla członków i ich rodzin po kosztach, nie prowadząc działalności
      developerskiej, której zresztą nie przewiduje Statut naszej Spółdzielni.
      Przykładem takiego działania jest choćby inwestycja SM „Imielin”, realizowana w
      rejonie ul. Płaskowickiej i Dereniowej. SM „Imielin” jest podobna do naszej
      Spółdzielni pod względem wielkości i ilości członków. Inwestycja ta przebiega
      też nie bez pewnych trudności, jednakże nikomu z członków tejże Spółdzielni nie
      przyszło do głowy torpedowanie samej idei budowy."
      .....................
      A w/w inwestycji można poczytać
      www.passa.waw.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=3665&Itemid=219
      a oto tytuł tego artykułu
      Gdzie trafi zysk z inwestycji w SMB Imielin?
      .............................
      W ostatnich kilku dniach ze strony powódek i jeszcze dwóch osób prowadzone są
      niedopuszczalne działania, polegające na wysyłaniu pism do członków Rady
      Nadzorczej i do samej Rady. W sposób nie do przyjęcia wywierane są na Radę
      naciski, aby w trybie specjalnym podjęła uchwałę, zakazującą Zarządowi
      wniesienie apelacji. Szczytem hipokryzji jest fakt, że osoby, z inicjatywy
      których wszczęta została sprawa, leją krokodyle łzy z powodu, że jakoby
      postępowanie apelacyjne w tej właśnie sprawie narazi Spółdzielnię na nadmierne
      koszty. Osoby tworzące takie pisma zapominają, że organem reprezentującym
      Spółdzielnię na zewnątrz jest Zarząd i żaden organ nie może ustalać sposobu tej
      reprezentacji, a bez wątpienia reprezentowaniem Spółdzielni jest prowadzenie w
      jej imieniu spraw sądowych. Nie można również ograniczać niczyich uprawnień
      konstytucyjnych, albowiem to Konstytucja RP gwarantuje każdemu m. in. możliwość
      dwuinstancyjnego postępowania sądowego.
      ...................
      Po pierwsze pismo z naszym stanowiskiem i załączonym wyrokiem sądu wysłałyśmy do
      wszystkich członków Rady Nadzorczej z jednego powodu,
      w listopadzie zgłosił się do nas jeden członków RN z prośbą o udostępnienie mu
      pozwu bo chciałby się z nim zapoznać. Na nasze zdziwienie że przecież
      spółdzielnia od sierpnia posiada całą dokumentację odrzekł że te dokument Pan JW
      nosi przy d... i nie można się z nimi zapoznać. Wtedy to właśnie na ręce Pana
      Przewodniczącego RN przesłałyśmy całą skopiowaną dokumentację w jednym egz. Po
      pewnym czasie znów inny członek RN stwierdził w rozmowie że ma kłopoty z
      dotarciem do tych dokumentów. W związku z powyższym kiedy otrzymałyśmy
      uzasadnienie wyroku przesłałyśmy go wszystkim członkom RN na adresy domowe wraz
      z naszym stanowiskiem,
      wychodząc z założenia iż ponieważ skarżymy uchwałę rady dobrze by było aby każdy
      członek Rady wiedział o co chodzi. Widać Pan Prezes woli aby było inaczej. Pismo
      to umieszczę w następnej części.
      .......................
      "W sytuacji naszej Spółdzielni nie można również zapominać o fakcie dalszego
      prowadzenia sprawy o grunty. Bez wątpienia, na przyszłe orzeczenia Sądu,
      dotyczące kolejnych enklaw, będzie miał wpływ sposób zagospodarowania
      pozyskanych już gruntów. Wątpliwe jest, czy Sąd będzie wydawał korzystne dla nas
      wyroki w sytuacji, gdy nie potrafimy podjąć inwestycji, korzystnej dla członków
      Spółdzielni.
      Zarząd Spółdzielni zapewnia, że najważniejszą przesłanką jego działań jest
      dobro członków. Mamy świadomość, że wśród członków Spółdzielni jest bardzo duże
      zainteresowanie lokalami mieszkalnymi i użytkowymi w przyszłej inwestycji, czego
      dowodem jest przeszło 1000 ankiet, które wpłynęły i w których respondenci
      wyrażają takie zainteresowanie. Mamy nadzieję, że w wyniku podejmowanych działań
      uda się przezwyciężyć trudności i budowa przy ul. Cynamonowej zostanie
      zrealizowana, dla dobra Spółdzielni i ich członków.
      Nikomu nie można odbierać prawa do pozywania Spółdzielni do Sądu, ale interes
      kilku osób nie może decydować o losach Spółdzielni.
      z poważaniem
      ............
      Tylko gdzie do diaska jest ten nasz interes, bo jak na razie to wydajemy własne
      pieniądze, poświęcamy masę czasu i wbrew temu co Pan sugeruje, robimy to właśnie
      w interesie wszystkich spółdzielców.



    • kryst123 Re: Informacja Zarządu SM „Na Skraju” cz IV pismo 07.04.09, 02:16
      Oto pismo które Prezesa tak oburzyło
      .......
      W dniu 16 marca 2009 roku otrzymałyśmy obszerne uzasadnienie wyroku wydanego w
      dniu 19 lutego 2009 roku przez Sąd Okręgowy XXIV Wydział Cywilny w Warszawie
      unieważniającego uchwałę 11/2008 RN z dnia 10 kwietnia 2008 roku (sygn. akt XXIV
      C 1442/08) jako niezgodną z obowiązującym prawem. Niniejszym pismem przekazujemy
      Państwu otrzymane uzasadnienie wyroku z uprzejmą prośbą o zapoznanie się z
      argumentacją Sądu.

      Powtórzymy za naszym pismem skierowanym do Państwa w dniu 12.11.2008r, że :
      1. Nie jesteśmy i nigdy nie byłyśmy przeciwne inwestycji przy ulicy Cynamonowej,
      2. Chcemy i o to wystąpiłyśmy do sądu, aby uchwały w sprawie inwestycji były
      podejmowane zgodnie z literą prawa (czyli przez właściwy organ Spółdzielni),
      3. Chcemy również, aby decyzje w sprawie inwestycji były podjęte w sposób
      demokratyczny przez ZGC i ZP (w tym roku zapewne przez Walne Zgromadzenie). W
      przyjętej dziś koncepcji inwestycji, jedynie 5% członków ma szansę na zakup
      drugiego mieszkania, podczas gdy wszyscy członkowie poniosą część kosztów oraz
      ryzyko. Członkowie Spółdzielni będący jej właścicielami powinni mieć możliwość
      rozpatrzenia różnych, możliwych rozwiązań, a nie jak obecnie jedynej słusznej opcji.
      Uważamy dodatkowo, że w przedmiotowej sprawie powinniśmy jako członkowie czyli
      współwłaściciele majątku naszej spółdzielni kierować się zdrowym rozsądkiem i
      nie dopuścić do mnożenia kosztów procesowych w zbędnych w naszym przekonaniu
      apelacjach.
      W związku z powyższym prosimy o rozważenie możliwości zwołania nadzwyczajnego
      posiedzenia Rady Nadzorczej w trybie § 6 ust. 2 Regulaminu Rady Nadzorczej SM
      „Na Skraju” i ewentualne podjęcie uchwały o rezygnacji z dalszego postępowania
      sądowego. Sądzimy, że to właśnie Rada Nadzorcza, a nie Zarząd powinna podjąć
      decyzję w tej sprawie.


      Z poważaniem
      ....................


      • jaga90 Re: Informacja Zarządu SM „Na Skraju” 08.04.09, 20:33
        Zapoznałem się z obszernym materiałem kryst123 dotyczącym sprawy
        sądowej związanej z inwestycją przy Cynamonowej i stwierdzam, że
        zarząd spółdzielni nadal chce traktować jej członków jak ciemną
        masę, której jedynym uprawnieniem jest wnoszenie bez szemrania
        comiesięcznych opłat eksploatacyjnych. Pozostałe rzeczy niosące
        często bardzo poważne skutki dla spółdzielców jak np. podejmowanie
        decyzji w sprawie inwestycji powinny już być w gestii jedynie
        zarządu i uległej mu rady nadzorczej. Tak w przekonaniu zarządu ma
        wyglądać demokracja spółdzielcza. Pan prezesunio zapomniał, że
        jednak trochę czasu upłynęło od momentu, gdy wdrapał się na ten
        stołek i spółdzielcy też chcą decydować bo mają do tego prawo, jak
        wąska garstka ich sąsiadów chce wydawać ich pieniądze.
        Mnie zastanawia skąd spółdzielnia ma tzw. wolne środki, z których
        chce przeznaczyć 3 miliony złotych na prace wstępne przy inwestycji
        Cynamonowa. Nie mogę się zgodzić, że owe wolne środki pochodzą z
        tzw. nadwyżek bilansowych, bo w ubiegłych latach takiego czegoś nie
        było! Jeśli w ubiegłych latach na koniec roku były nadwyżki
        przychodów nad kosztami, to zgodnie z ustawą o spółdzielniach
        mieszkaniowych powinny one zmniejszyć koszty gospodarki zasobami
        mieszkaniowymi czyli mówiąc językiem potocznym, koszty działalności
        następnego roku powinny być pomniejszone właśnie o tę nadwyżkę z
        roku poprzedniego. Skoro spółdzielnia chomikowała te nadwyżki na
        lokatach, to po prostu najzwyczajniej łamała prawo. Ciekawe, że tego
        nie wykryli biegli badający corocznie sprawozdania finansowe. Co
        robili członkowie rady nadzorczej rekomendujący zebraniom
        przedstawicieli przyjmowanie takich sprawozdań i udzielanie
        absolutorium członkom
        zarządu? Kwoty
        przewidziane na tzw. „pożyczkę wewnętrzną”, o której mówi prezesunio
        powinny być, jak słusznie zauważają członkowie spółdzielni,
        przeznaczona choćby na docieplenia a nie na finansowanie inwestycji
        dla obcych ludzi. Poza tym jest wyrok sądu, że ruszanie pieniędzy z
        różnych funduszy spółdzielczych na choćby tylko przejściowe
        finansowanie inwestycji jest defraudacją środków finansowych
        należących do członków spółdzielni i szkoda, ze pan Jacek Wierzbicki
        nie wie o takim wyroku.
        Pięknie prezesunio kręci wmawiając członkom, że sąsiednie
        spółdzielnie realizują inwestycje w sposób podobny do planowanego w
        spółdzielni Na Skraju. Kulisy takiego dealu opisano właśnie swego
        czasu w Passie, do której podano link.
        Reasumując, bardzo dobrze się stało, że znalazła się grupa myślących
        i zdeterminowanych członków spółdzielni, którzy maja już dość
        ciągłego wodzenia ich za nos przez członków zarządu i rady
        nadzorczej.
Pełna wersja