jaga90
18.04.09, 19:24
Właśnioe otrzymałem od znajomego społdzielcy z Chojnic opis
rozrgrania przez tamtejszych spoldzielców sprawy wymianu zarządu i
rady, których mieli już dość.
Dochodzę do wniosku, że w mniejszych miejscowościach spółdzielcy
myślą bardziej zdroworozsądkowo i zamiast w nieskończoność
kombinować i zastanawiać się, robią po prostu swoje i osiągają
dzięki temu sukcesy.
Chojnice/Czersk dn 18.042009
Koleżanki i Koledzy z KZLiS
Po długim okresie walki udało się rozkruszyć spółdzielczy beton.
Pragnę przybliżyć Wam sposób jak do tego doszło. Pewnie tak jak w
większości Spółdzielni Mieszkaniowych Zarząd Spółdzielni blokował
tworzenie nieruchomości jednobudynkowych oczywiście bez piwnic,
dodatkowo pewnie jako jedyni w Polsce musieliśmy ponosić opłaty za
balkony, a wygórowane opłaty czynszowe to tylko szczegół. Do jesieni
2007 a dokładnie 27.11.2007r kiedy to Zebranie Przedstawicieli
przyjęło Statut niby dostosowany do znowelizowanej Ustawy, a do
którego próbowałem wnieść kilkadziesiąt poprawek (oczywiście
wszystkie przepadły), ponieważ działaliśmy w pojedynkę mała grupka.
Zrozumiałem, że trzeba stworzyć wojsko, aby wygrać bitwę i w grudniu
2007 powstał oddział KZLiS Chojnice /Czersk. W tym miejscu składam
podziękowania za uczestnictwo w tym zebraniu koledze Zdzisławowi
Cisowskiemu oraz jego koleżance uczestniczącej w tym zebraniu ich
argumenty były przekonywujące.
Czarę goryczy przelała informacja o wkroczeniu Policji do
Spółdzielni w związku z wyprowadzeniem około pół milina złotych. W
czerwcu 2008r podjęliśmy próbę dokonania zmian Walne Zgromadzenie
odwołało Radę Nadzorczą i powołało nowy skład Rady ( w tym czasie
związek liczył 75 członków). Niestety Zarząd Spółdzielni zaskarżył
podjęte Uchwały, a Sąd Okręgowy wydał wyrok unieważniający Uchwały
podając w uzasadnieniu, że obowiązuje Satry Statut i Walne
Zgromadzenie jest organem nieuprawnionym do podejmowania tych
uchwał.
W sierpniu 2008 złożyliśmy do SM zebrane podpisy spółdzielców o
zwołanie Nadzwyczajnego Zebrania Przedstawicieli, Zarząd odrzucił ze
względu na niedostosowanie do Starego Statutu.
W grudniu ponownie rozpoczęliśmy zbiórkę podpisów przez każdą Grupę
Członkowską SM o odwołanie Przedstawicieli, powołanie
Przedstawicieli, Zwołanie Nadzwyczajnego Zebrania Przedstawicieli
celem odwołania Rady Nadzorczej i powołania Nowej Rady Nadzorczej.
Na zebraniach 8 Grup wymieniliśmy 60-ciu Przedstawicieli. Ale beton
trwał postanowił nie zwoływać Zebrania wtedy to na zebraniu KZLiSu
zawiązał się komitet osób chętnych do okupacji Spółdzielni. Ta
deklaracja i media przekazujące informacje oz naszego zebrania
przekonały Zarząd.
Byliśmy pewni już wygraliśmy. Jakież było nasze zdziwienie, kiedy to
podczas otwarcia Nadzwyczajnego Zebrania Przedstawili 9 marca 2009r
Prezes odczytał fax o wydaniu zabezpieczenia na to zebranie przez
Sąd Okręgowy w Słupsku ze względu na zaskarżenie uchwały zebrania
jednej z Grup Członkowskich o odwołaniu jednego starego
Przedstawiciela. Na to zebranie byliśmy szczególnie przygotowani
włącznie wspomagającym nas prawnikiem. Pierwsze symptomy, że coś się
święci to brak mandatów dla Przedstawicieli i tutaj szybka decyzja
nie pozwolić wynieść Zarządowi list obecności i protokołu. Prezes
stwierdza, że zebranie jest nieważne i wychodzi a wraz z nim
pracownicy SM i dziewięciu starych Przedstawicieli. Na Sali
pozostaje 60-ciu Przedstawicieli, kwestionujemy Fox, jako wiarygodny
dokument i zebranie proceduje dalej. Zebranie odwołuje i powołuje
nową Radę Nadzorczą.
O godzinie 23 kończy się zebranie, jako prowadzący zebranie zwołuję
zebranie Rady Nadzorczej zaraz po zebraniu Przedstawicieli.
W nocy już to już 10-ty marca Rada Nadzorca konstytuuje się i
podejmuje uchwałę o odwołaniu Zarządu, oddelegowaniu ze swego składu
trzech członków Rady Nadzorczej do pracy w Zarządzie SM. Nowy Zarząd
składa wszystkie dokumenty z zebrania i Rady Nadzorczej, dodatkowo
do wniosku rejestrowego dołączona cała dokumentacja z dochodzenia do
tego zabrania, włącznie z wyrokiem Sądu Okręgowego o uchyleniu
ubiegłorocznych Uchwał.
No i jest 10 kwietnia skład sędziowski KRS rejestruje nas.
życzę powodzenia
Henryk Mollin