Destrukcja zamiast rekultywacji

27.04.09, 13:06
Przy skrzyżowaniu ul.Stryjeńskich i ul.Wełnianej też jest staw i do niedawna były w nim żaby. Oczywiście rekultywacja i rewitalizacja "oczyściła" staw z żab.. ;(
Może ktoś pamięta ale chyba główny powód, by nie zezwolić na budowę stacji benzynowej lecz budynku mieszkalnego, to właśnie ochrona żab z pobliskiego stawu.
    • toksol Re: Destrukcja zamiast rekultywacji 27.04.09, 22:50
      Ja bym tam wyburzył budynki w promieniu 200 metrów. Będzie więcej żab!
    • jan-w Re: Destrukcja zamiast rekultywacji 27.04.09, 23:04
      Ktoś pamięta ;-)
    • rabbinhood Re: Destrukcja zamiast rekultywacji 28.04.09, 01:05
      pewnie dostali nagrodę od HGW i przyroda im...
    • astrobotnia Re: Destrukcja zamiast rekultywacji 28.04.09, 04:19
      toksol, głupoty pleciesz, ja bym wywalił wszystkie drzewa, krzewy, stawy i w ogóle każdy przejaw przyrody, wybetonował to wszystko i postawił 20 piętrowe blokowiska. Będzie więcej dresiarzy!
    • wojek1959 Re: Destrukcja zamiast rekultywacji 28.04.09, 08:36
      astrobotnia masz racje
    • toksol Re: Destrukcja zamiast rekultywacji 28.04.09, 09:07
      Oj astrobotnia! Nie pożyjesz dobrze, bo nie stać Cie będzie na cole i chipsy - nie szanujesz ekonomii! Dresiarz to klient, a żaba to wydatek ekologiczny.
    • pmc123 Re: Destrukcja zamiast rekultywacji 29.04.09, 22:34
      toksol. Może jak już zaspokoisz swoje potrzeby ekonomiczne będziesz mógł myśleć o innych wartościach. Z własnej autopsji ;) - pieniędzy nigdy nie traktowałem jako celu i dosyć szybko, chociaż bardzo ciężką pracą się dorobiłem. Spróbuj zweryfikować Twój system wartości.
      Chyba, że nie załapałem ironii ...
Pełna wersja