Czy u Was też studenci dudnią?

29.05.09, 21:10
Mieszkam na Stokłosach, kawał drogi od SGGW, ale okna nie można
otworzyć, bo słychać dudnienie i wycie. Czy to juwenalia?Czy tak
będzie przez cały weekend?!
    • edytake1 Re: Czy u Was też studenci dudnią? 29.05.09, 21:31
      tak będzie do niedzieli :)
      www.ursynalia.pl;
      ursynalia.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=3&Itemid=5
      • e-e Re: Czy u Was też studenci dudnią? 29.05.09, 23:29
        Poroniony pomysł co roku urządzać ludziom w środku miasta taką katownię.
        Urzędasy, które wydały na to zezwolenia powinny zostać zwolnione.

        W okolicy mieszka kilkanaście tysięcy osób, w tym z małymi dziećmi. To nie
        dziedziniec UW, gdzie dookoła nie ma mieszkań, żeby urządzać koncerty.

        Jestem dobry kilometr i kilka bloków od placu SGGW i słyszę jedno wielkie
        dudnienie, mimo że scena jest ustawiana tyłem do budynków. Czy naprawdę jak jest
        koncert, to musi być głośno i trwać do 1-2 w nocy? Tak poprzednie się kończyły.
        Nie można tego zrobić w ciągu dnia, gdy ludzie są w pracy?
        • dziedzicznacytadelafinansjery Re: Czy u Was też studenci dudnią? 30.05.09, 11:26
          e-e napisał:

          > Poroniony pomysł co roku urządzać ludziom w środku miasta taką katownię.
          > Urzędasy, które wydały na to zezwolenia powinny zostać zwolnione.
          >
          Czy naprawdę jak jes
          > t
          > koncert, to musi być głośno i trwać do 1-2 w nocy?

          Spórbuj zadzwonić na straż miejska ze skargą o zakłócanie ciszy nocnej.
          Usłyszysz, że Bufetowa wydała zgodę i możesz ich wszystkich co najwyżej
          pocałować w wąsika.

          Nie mam w tym roku specjalnie czasu i ochoty użerać się z tą betonową formacją,
          ale bardzo jestem ciekaw jaka oni podadzą podstawę prawną odmowy interwencji.
          Zezwolenie od prezydenta miasta? A na jakiej podstwie (a władze publiczne
          działają tylko na podstawie i w granicach prawa-to się nazywa państwo prawne)
          prezydent miasta jest władny uchylić obowiązywania ustawy Kodeks wykroczeń?

          To dopiero ciekawostka, którą powinien się zając dociekliwy dziennikarz. Jednak
          obawiam się, ze większość dzienniakrzy działów miejskich różnych gazetjest w
          wieku okołojwenaliowym (metrykalnie lub mentalnie), w zwiazku z czym specjalnej
          nadziei na wstawienie się za mieszkańcami pozbawionymi prawa do nocnego
          wypoczynku - w końcu nie w dzielnicy turystycznej jak Starówka - nie widzę.
    • dziedzicznacytadelafinansjery Zupełnie Ciebie nie rozumiem 30.05.09, 11:20
      Przecież wszyscy rozumni ludzie wiedzą, że studenci mają prawo się bawić i to
      absolutnie nikomu nie przeszkadza.

      Co innego dzwony kościelne - oooo, to jest dopiero prawdziwy gwałt na prawach
      człowieka, sprawa, którą powinno się zająć Amnesty International oraz Martin
      Schulz. Nalepiej je w ogóle zlikwidować

      Ale juwenalia? Że dwa dni z rzędu do 1 w nocy i na trzeci dzień do 23 zapomnisz
      o spaniu? Pachniesz mi nietolerancyjnym moherem!
    • rrosemary Re: Czy u Was też studenci dudnią? 30.05.09, 11:39
      tak to juwenalia tzn ursynalia na sggw :)
      dzisiaj w nocy nie byłam tam po raz pierwszy i z zaskoczeniem stwierdziłam że u
      mnie w domu przy skrzyżowaniu Herbsta i Romera całkiem nieźle słychać!

      Zdecydowanie wolę taką akcję raz w roku niż np. co weekend dudnienie z pubu obok ;/
      a same Ursynalia polecam- dziś i jutro jeszcze będą koncert, w niedzielę będzie
      dzień muzyki folkowej :)
      • stworzenje Re: Czy u Was też studenci dudnią? 30.05.09, 12:37
        fakt faktem,ale niestety znaczna większość imprez typu koncert,wesele itd. to
        miejsce gdzie muzyka musi ryczeć a nie grać,tak że śpiewania nie słychać a w
        głośnikach jeden trzask.Dlatego niezbyt lubię te wszelkie koncerty czy to
        studenckie,czy to jakieś pikniki rodzinne bo na każdym jedno kopyto: łubu dubu
        łubu dubu.
        • yes2mike Re: Czy u Was też studenci dudnią? 30.05.09, 13:23
          O gustach się nie dyskutuje, ale to, co było słychać na skrzyżowaniu
          gandhi/dereniowa, ciężko nazwać muzyką. Zaczęło drzeć się ok 21.
          Oczywiście nie mam jakichkolwiek pretensji, bo niektóre kapele na koncertach
          muszą niedociągnięcia nadrabiać nagłośnieniem o mocy 30000W... Lepsze to, niż
          urżnięci w trupa pseudokibice drący o 4 rano na podwórkach mordy.

          Niestety towarzystwo rozlazło się rozrabiając, szczając i chlając browar na
          przystankach i okolicznych podwórkach. Byli łatwym zarobkiem dla naszej jakże
          dzielnej, niezłomnej i odważnej straży miejskiej, która czesała wszystkie krzaki
          i zarośla w poszukiwaniu groźnych przestępców spożywających procenty. Niestety
          za chwilę relaksu trzeba zabulić 100 zł, a jak trafi się wyjątkowo wredny
          "strażnik teksasu", to dorzuci 5 dych za zaśmiecanie śmietnika.
        • turtle3 Re: Czy u Was też studenci dudnią? 30.05.09, 13:25
          "W plebiscycie na najnudniejszą stolicę w Europie przeprowadzonym
          przez prestiżowy francuski portal turystyczny Voyage, pierwsze
          miejsce zajęła Warszawa. Uczestnicy skarżyli się, że w mieście nie
          ma imprez muzycznych, gdyż nawet coroczne koncerty spotykały się z
          ogromną krytyką lokalnej ludności. Imprezy tego typu zostały
          początkowo przeniesione na obrzeża metropolii, jednak po protestach
          obrońców przyrody, którzy argumentowali, że mają one fatalny wpływ
          na ptaki, grzyby i porosty, podjęto decyzję o ich bezterminowym
          zawieszeniu. W ramach budowania więzi społecznych w tym jakże
          zintegrowanym społecznie mieście, władze zachęcają mieszkańców do
          pozostania w domach i zakupu profesjonalnego sprzętu w sklepach
          audiofilskich".
          • stworzenje Re: Czy u Was też studenci dudnią? 30.05.09, 13:40
            turtle3 napisał:

            > zintegrowanym społecznie mieście, władze zachęcają mieszkańców do
            > pozostania w domach i zakupu profesjonalnego sprzętu w sklepach
            > audiofilskich".

            nie dziwię się protestom skoro to ryczy a nie gra i śpiewa.
            • dziedzicznacytadelafinansjery Re: Czy u Was też studenci dudnią? 30.05.09, 14:26
              stworzenje napisała:

              > turtle3 napisał:
              >
              > > zintegrowanym społecznie mieście, władze zachęcają mieszkańców do
              > > pozostania w domach i zakupu profesjonalnego sprzętu w sklepach
              > > audiofilskich".
              >
              > nie dziwię się protestom skoro to ryczy a nie gra i śpiewa.

              Ano właśnie. Dzisiaj w programie mamy:

              15.20 - 16.00 - DoriFi
              16.20 - 17.00 - Skangur
              17.20 - 18.05 - Dubska
              18.25 - 19.10 - Koniec Świata
              19.50 - 21.00 - Lao Che
              21.10 - 21.30 - AudioFeels
              21.50 - 23.00 - Izrael
              23.30 - 00.45 - Kosheen

              Mała scena:
              14:00 - 14:45 - Avogardo
              14:45 - 15:30 - Dziurawej Pół Czekolady
              15:30 - 16:15 - Monkey Flip
              16.15 - 16:35 - break dance
              16:35 - 17:20 - Kolorofon
              17:20 - 18.05 - S.H.E.
              18:05 - 18:50 - D.E.M.
              18:50 - 19:35 - Sensithief

              Ja rozumiem dudnienie ludziom w imię wielkiej sztuki. Żeby to były Depesze,
              Czerwone Gitary, nawet rozwiązła Madonna, zblazowane U2 czy ulubienica gejów i
              Sławka Nowaka Kylie Minogue. Już nie mówię, że Irena Santor czy Halina
              Frackowiak, ale nawet jakieś Iron Maiden - cokolwiek, co byłoby wybnagrtodzeniem
              i zadośćuczynieniem dla opkolicznych mieszkańców za niewygody

              Ale obawiam się, że mające wyselekcjonowane grono odbiorców formacje w rodzaju
              "Dziurawa czekolada" raczej nie będą w stanie zająć optymalnego miejsca na
              czwórskali jakość-decybele i liczba zainteresowanych-liczba poszkodowanych
              występem i przez to zaskarbić sobie sympatii mieszkańców ulicy ZWM czy Zamiany.

              --
              "Metro" wrzucam do kosza
          • dziedzicznacytadelafinansjery Re: Czy u Was też studenci dudnią? 30.05.09, 14:17
            turtle3 napisał:

            > "W plebiscycie na najnudniejszą stolicę w Europie przeprowadzonym
            > przez prestiżowy francuski portal turystyczny Voyage, pierwsze
            > miejsce zajęła Warszawa. [ciach bleble]".

            Ja bym poprosił o inny punkt odniesienia. Francuskie samochody, francuska
            choroba, francuski portal turystyczny. Nie, nie, dziękuję za takie opinie.
      • dziedzicznacytadelafinansjery Re: Czy u Was też studenci dudnią? 30.05.09, 14:15
        rosemary napisała:

        > tak to juwenalia tzn ursynalia na sggw :)
        > dzisiaj w nocy nie byłam tam po raz pierwszy i z zaskoczeniem stwierdziłam że u
        > mnie w domu przy skrzyżowaniu Herbsta i Romera całkiem nieźle słychać!


        O jak zajefajnie! To może za rok zrobią tak, że będzie słychać róg Puławskiej i
        Pileckiego, a za dwa lata to nawet w Jankach? I nie trzy dni ale tydzień! Ale
        fajnie będzie, ojejkujejku!
    • weekenda u mnie słychać muzykę 30.05.09, 20:59
      "zapomniał wół jak cielęciem był"

      zrzędzicie jak stare safanduły. poszlibyście tam, zobaczylibyście
      jak się młodzież bawi, jak się czasy zmieniają a nie: siedzicie w
      necie, zrzędzicie i puszczacie bąki w kanapy/krzesła/fotele/*

      i co takiego się stało, że przez kilka godzin, raz w roku grała
      głośniej muzyka??? wyśpicie się dzisiaj, jutro. marudzicie jak stare
      gropy

      mam nadzieję i liczę na więcej takich imprez; przynajmniej widać, że
      to miasto coś robi dla ludzi

      * - niepotrzebne skreślić albo wpisać właściwe
      • e-e Re: u mnie słychać muzykę 30.05.09, 22:37
        Ja jestem w studenckim wieku. Byłem na Dżemie bodajże w zeszłym roku. Było
        tragiczne nagłośnienie, błoto, rzyganie na trawę, rzucanie puszek gdzie
        popadnie, palenie wśród ludzi i pogo pod sceną.
        Są lepsze miejsca na tego typu imprezy niż środek gęsto zaludnionej dzielnicy.
        • edytake1 Re: u mnie słychać muzykę 31.05.09, 02:39
          e-e napisał:

          > Ja jestem w studenckim wieku. Byłem na Dżemie bodajże w zeszłym roku. Było
          > tragiczne nagłośnienie, błoto, rzyganie na trawę, rzucanie puszek gdzie
          > popadnie, palenie wśród ludzi i pogo pod sceną.
          > Są lepsze miejsca na tego typu imprezy niż środek gęsto zaludnionej dzielnicy.

          ale błoto było na terenie trwającego koncertu, pogo było na terenie koncertu,
          rzucanie puszek i rzyganie także. więc jak to się ma do stwierdzenia, że
          zaludniona dzielnica to nie miejsce na takie imprezy????

          wróciłam właśnie z sggw. nie widziałam rzygających ludzi, itd... polecam
          organoleptycznie zbadać sytuację przed wydawaniem opinii ...

          tym bardziej,że czekają nas dni ursynowa 21.06 :))
          • e-e Re: u mnie słychać muzykę 01.06.09, 20:14
            Kontekst moja droga. Kontekst.
      • dziedzicznacytadelafinansjery Re: u mnie słychać muzykę 31.05.09, 11:20
        weekenda napisała:

        > "zapomniał wół jak cielęciem był"
        >
        > zrzędzicie jak stare safanduły. poszlibyście tam, zobaczylibyście
        > jak się młodzież bawi, jak się czasy zmieniają a nie: siedzicie w
        > necie, zrzędzicie i puszczacie bąki w kanapy/krzesła/fotele/*
        >

        Słowem - cieszmy się, że jeszcze wolno zrzędzić. Za rok być moze, stare zgredy
        nieidące z duchem czasu bedą musiały odbywac przymusową reedukację pod samą sceną.
        Mam jednak nadziejęże postępowi totalniacy postawią przynajmniej za dwa
        rezerwaty, gdize takie sanafduły będą sobie mogły na codzień mieszkać,
        nieskazane na oglądanie i słuchanie "jak się młodzież bawi".
        • kindofmagic Re: u mnie słychać muzykę 31.05.09, 15:59
          Zachowujesz sie jak strasznie smutny czlowiek, wiekszosc Twoich wypowiedzi to
          narzekanie... Moze zacznij uprawiac sport, jesc wiecej czekolady albo opalac sie
          ? :)))

          To tylko weekend glosnej muzyki, swiat sie nie zawali. Mam male dziecko,
          mieszkam obok i jakos daje sie przezyc te koncerty, mimo, ze muzyce daleko do
          mojego idealu. Nawet moi rodzice mieszkajacy tez na ursynowie pofatygowali sie z
          psem na spacer zeby zobaczyc jak sie bawi mlodziez.

          pozdrawiam
          • dziedzicznacytadelafinansjery Re: u mnie słychać muzykę 31.05.09, 18:39
            Nie wiem czy Pan zauważył, ale nie ja wywołałem ten temat. Ja tylko kieruję się
            empatią wobec tych, którzy niekoniecznie muszą być szczęśliwi z powodu
            trzydniowego dudnienia za oknem i wyrażają to także na tym forum. Ale wygląda na
            to, że i ja za rok w ramach reedukacji będę musiał oglądać "jak się bawi
            młodzież". W ogóle wydaje mi się, "bawiąca się młodzież" stała się ostatnio
            złotym cielcem. Obok rowerzystów, oczywiście.

            Liczę na podobnnie tolerancyjną postawę w kolejnych odsłonach wojny o bijące
            dzwony. I mam nadzieję, że nie zostanę wyzwany od prymitywnych moherów, jeżeli
            pani skarżącej się, że nie moze spać już o 6 bo "proboszcz hałasuje"
            zaporoponuję jedzenie czekolady lub poranny jogging. Ale to są przecież wśród
            ludzi rozumnych i na poziomie rzeczy pczywiste, czyż nie?
            • weekenda Re: u mnie słychać muzykę 31.05.09, 21:28
              Nie trzy dni tylko kilka godzin jedego wieczoru
              • e-e Re: u mnie słychać muzykę 01.06.09, 20:21
                O przepraszam. Dudnienie na SGGW: piątek od 16 do 1 w nocy, sobota od 16 do 1 w
                nocy, niedziele od 16 do 1 w nocy. 9 godzin hałasu dziennie, gdy normalny
                człowiek chce odpocząć po tygodniu ciężkiej pracy.

                Jak już pisałem - są znacznie lepsze miejsca do robienia koncertów.
    • bigbulba Re: Czy u Was też studenci dudnią? 01.06.09, 14:15
      Mieszkam w okolicy SGGW. Może nie "okno w okno", ale niedaleko. I
      owszem muzykę było słychać stojac przed blokiem, ale w mieszkaniach,
      gdzie okna były zamknięte to nawet jakbym chciała to i tak nic z
      tego. Nie przesadzajmy, przecież to nie jest jakaś tragedia.
      Przyczepili się studentów, a jakieś tam dni Ursynowa też
      przeszkadzają? Może wszystko przeszkadza?
      • e-e Re: Czy u Was też studenci dudnią? 01.06.09, 20:19
        To "okno w okno", to chyba było na Dereniowej. Zapraszam do trójkąta
        Bacewiczówny/ZWM/Lachmana.
        O północy przy zamkniętych oknach doskonale słyszałem dudnienie. Najgorzej było
        drugiego dnia, gdy niosło bardzo wyraźnie mdłe teksty wokalistki zespołu
        Kosheen, która wrzeszczała do mikrofonu "Are you hungry?"
        Trzeciego dnia mogłem także posłuchać solówek na skrzypcach pana Jelonka,
        chociaż mówiąc szczerze, jeśli chodzi o skrzypce, to zdecydowanie wolę Stegana
        Grappelliego.
        • edytake1 Re: Czy u Was też studenci dudnią? 01.06.09, 23:22
          e-e napisał:

          > To "okno w okno", to chyba było na Dereniowej. Zapraszam do trójkąta
          > Bacewiczówny/ZWM/Lachmana.
          > O północy przy zamkniętych oknach doskonale słyszałem dudnienie. Najgorzej było
          > drugiego dnia, gdy niosło bardzo wyraźnie mdłe teksty wokalistki zespołu
          > Kosheen, która wrzeszczała do mikrofonu "Are you hungry?"
          > Trzeciego dnia mogłem także posłuchać solówek na skrzypcach pana Jelonka,
          > chociaż mówiąc szczerze, jeśli chodzi o skrzypce, to zdecydowanie wolę Stegana
          > Grappelliego.

          jak na osobę narzekającą na dudnienie, gratuluję jednak wyłapania w dudnieniu
          konkretnych tekstów. czyli może jednak nie dudniło tak bardzo?
          • rrosemary dajcież spokój, skończyło się ;) 02.06.09, 00:58
            Podudniło i się skończyło, ponarzekać będziem mogli dopiero za rok (i wbrew
            pozorom nie tylko "młodzież" się tam bawiła :)

            W sumie hałas jest cechą charakterystyczną dla miast. Jeśli ktoś nie chce to nie
            musi tu mieszkać albo może wybrać lokalizację z dala od różnych hałaśliwych
            obiektów, ew. może podjąć negocjacje(można np. wystosować pismo do samorządu
            studentów sggw i przedstawić sprawę, żeby wyregulować nagłośnienie itd).
            Nie zgadzam się z e-e, że są lepsze miejsca na takie imprezy. Tzn co, zapakować
            wszystkich do autokarów i wywieźć w głuchą dzicz? Od tego jest miasto, że
            wszędzie jest blisko i jest rozrywka - i sklep i pub i kino i teatr i koncert i
            5 autobusów plus metro i tramwaj, a nad głowami latają samoloty.
            Jedyne czego nie akceptuję to nieuzasadnione hałasowanie np. darcie się
            "kibiców" do 4 nad ranem, burd pijackich, jazdy autami i motorami bez tłumików.



            • dziedzicznacytadelafinansjery Re: dajcież spokój, skończyło się ;) 02.06.09, 19:21
              rrosemary napisała:


              > Jedyne czego nie akceptuję to nieuzasadnione hałasowanie np. darcie się
              > "kibiców" do 4 nad ranem, burd pijackich, jazdy autami i motorami bez tłumików.
              >
              >

              W sumie hałas jest cechą charakterystyczną dla miast. Jeśli ktoś nie chce to nie
              musi tu mieszkać albo może wybrać lokalizację z dala od różnych hałaśliwych
              obiektów , ew. może podjąć negocjacje(można np. wystosować pismo do właścicela
              nocnego sklepu monopolowego i przedstawić sprawę, żeby wyregulować godziny
              otwarcia itd).

              Też nie zgadzam się z e-e, że są lepsze miejsca na takie imprezy. Tzn co,
              zapakować wszystkich do autokarów i wywieźć w głuchą dzicz? Od tego jest miasto,
              że wszędzie jest blisko i jest rozrywka - i nocny sklep monopolowy i pub otwarty
              do 4 rano i stadion, i 5 autobusów a pod oknami jeżdżą auta bez tłumików i motory.
              • e-e Re: dajcież spokój, skończyło się ;) 02.06.09, 22:31
                O nie moi drodzy. To, że to jest miasto hałasowania nie usprawiedliwia. Że niby
                przyjęło się, że jest głośno, to obowiązkowo musi być głośno?

                Chyba Wam się priorytety poprzestawiały w głowach na niewłaściwe miejsca.
                Rozumiem, że jak ktoś chce robić coś ponad naturalne potrzeby, to ma mieć do
                tego prawo, a ktoś kto chce spać ma sobie szukać miejsca poza miastem?
                Zastanówcie się odrobinę nad tymi argumentami.
                Jestem pewien, że bardzo byście byli zadowoleni z czynnego non stop ogródka
                piwnego pod oknem i nie przeszkadzałby Wam ani trochę. Ani we wstawaniu do pracy
                na pierwszą zmianę, ani podczas nauki do sesji?

                Lepsze miejsca? Proszę bardzo: Torwar, Wyścigi Konne (oczywiście z normalnym
                nagłośnieniem, nie w wersji Rolling Stones), lotnisko na Bemowie, kluby
                muzyczne: Stodoła i Proxima. Stadion Gwardii, Stadion Legii. Powsin. Znalazłoby
                się z powodzeniem jeszcze więcej takich miejsc. Większość z bardzo dobrym dojazdem.

                Doskonałym pomysłem jest też nierozkręcanie gałek głośności do maksimum - to
                naprawdę nie jest konieczne. Oczywiście zawsze znajdą się jakieś tumany, które
                uważają, że impreza jest doskonała tylko wtedy, gdy dzwoni w uszach. Ale tacy
                ludzie skończą za 10 lat z aparatami słuchowymi i będą mieć zero przyjemności z
                muzyki.




                Wyłapywanie słów z tekstu stanowi tylko dowód tego, że tak podbito głośność, że
                z wrednego dudnienia nagle zrobiła się muzyka.
                Warto też zwrócić uwagę, że grające w innych dniach Coma i Hunter należą do
                zespołów grających sieczkę, tak samo zresztą jak pan Jelonek, który wzbogaca ją
                skrzypcami.

                W całej dyskusji chodzi o to, że 9 godzin dudnienia non stop to jest bardzo zły
                pomysł. Ta impreza powinna się kończyć koło 23. Niech sobie grają, ale gdy
                ludzie nie chcą spać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja