mika13 15.06.09, 08:44 Witam, czy orientujecie sie może ile płaci sie za chrzest w kościele Przy Bażantarni? Wiem, wiem pewnie co łaska, ale ile jest to „co łaska”? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
asinek68 Re: Ile za chrzest w kościele na ul. Przy Bażanta 15.06.09, 21:24 Chrzciliśmy córkę 3 lata temu. Proboszcz zażyczył sobie wprost 200 zł a nie tam co łaska - "bo inny termin" (prosiłam o chrzest w inną niedzielę niż przyjęta w parafii). Poszłam potem jak miał dyżur inny ksiądz i dałam 100 zł. Schował, zapisał i tyle ale proboszcz nie odprawiał chrztu. Odpowiedz Link Zgłoś
kindofmagic Re: Ile za chrzest w kościele na ul. Przy Bażanta 16.06.09, 11:27 lepiej dac 200zl i zeby probosz odprawil chrzest, dzieci beda lepiej wyswiecone Odpowiedz Link Zgłoś
dziedzicznacytadelafinansjery Re: Ile za chrzest w kościele na ul. Przy Bażanta 16.06.09, 15:53 bartekm23 napisał: > mają rozmach sukinsyny... Uprasza się moderatorów o usunięcie z tego forum mowy nienawiści, nietolerancji i wykluczenia, kompletnie niezwiązane z tematem watku, za to ziejące duchem rodem z resortu Kiszczaka. Odpowiedz Link Zgłoś
elwojciecho Re: Ile za chrzest w kościele na ul. Przy Bażanta 16.06.09, 18:43 > bartekm23 napisał: > > > mają rozmach sukinsyny... > dziedzicznacytadelafinansjery napisał: > > > Uprasza się moderatorów o usunięcie z tego forum mowy nienawiści, nietolerancji > i wykluczenia, kompletnie niezwiązane z tematem watku, za to ziejące duchem > rodem z resortu Kiszczaka. > > A co takiego strasznego napisał Bartek? Mają rozmach, powinno im "Bóg zapłać" wystarczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
dziedzicznacytadelafinansjery Re: Ile za chrzest w kościele na ul. Przy Bażanta 16.06.09, 21:05 elwojciecho napisał: > > > > bartekm23 napisał: > > > > > mają rozmach sukinsyny... > > > > dziedzicznacytadelafinansjery napisał: > > > > > Uprasza się moderatorów o usunięcie z tego forum mowy > nienawiści, nietolerancji > > i wykluczenia, kompletnie niezwiązane z tematem watku, za to > ziejące duchem > > rodem z resortu Kiszczaka. > > > > > > > A co takiego strasznego napisał Bartek? > Mają rozmach, powinno im "Bóg zapłać" wystarczyć. Napisał "mają rozmach sukinsyny" Po pierwsze - jest to nienawistny bełkot rodem z "resortu", po drugie - nie jest to wypowiedź na temat - jeżeli ten pan nie ma nic do powiedzenia w odpowiedzi na zadane pytanie, to niech się z takimi wpisami udziela na forum "weterani IV Departamentu" z czy podobnym, a po trzecie gdyby nienawiść nie zalewała mu mózgu (to nie jest mowa nienawiści, tylko mowa miłości marszałka Niesiołowskiego), to zadałby sobie trud przeczytania o co chodziło z sumą 200 złotych i zobaczyłby, że ofiara, jaką rodzice chcą złożyć z okazji chrztu dziecka cały czas zależy od uznania rodziców, natomiast 200 złotych dotyczyło, jak sama autorka przyznała, życzenia wyjątkowego - czyli chrztu poza zwyczajowo przyjętym w parafii terminem. Domyślam się nawet, że gdyby rodzice nie byli z przyczyn finansowych złożyć żadnej ofiary - chrztu udzielono by i bez tego. Oczywiście jest też możliwe, że wydanie 200 zł w ramach ofiary jest dla rodziców absolutnie nie do przełknięcia, po czym lekką ręką wydają 3000 na chrzciny. Ale to już różnie bywa. W każdym razie widzę, że dla moderatorów istnieją większe grzechy niż nazwanie kapłanów Kościoła katolickiego in corpore "sukinsynami". Ciekawy to przyczynek do rozważań o "netykiecie", ale i poniekąd nauka dla mnie na przyszłość, z której nie omieszkam wyciągnąć wniosków. Odpowiedz Link Zgłoś
asinek68 Re: Ile za chrzest w kościele na ul. Przy Bażanta 16.06.09, 22:28 dziedzicznacytadelafinansjery napisał: "... ofiara, jaką rodzice chcą złożyć z okazji chrztu dziecka cały czas zależy od uznania rodziców natomiast 200 złotych dotyczyło, jak sama autorka przyznała, życzenia wyjątkowego - czyli chrztu poza zwyczajowo przyjętym w parafii terminem". Bardzo przepraszam ale co ma piernik do wiatraka. Jeśli nie w terminie narzuconym przez Proboszcza to już można żądać od rodziców kosmicznej ceny ? Ja wiem, że łatwiej jest spędzić 10 dzieci i więcej w jedną niedzielę i mieć święty spokój w kolejne ale nie wszystkim to musi pasować. "Domyślam się nawet, że gdyby rodzice nie byli z przyczyn finansowych złożyć żadnej ofiary - chrztu udzielono by i bez tego". Ale jak czuliby się Ci rodzice ? Upokorzeni ? Żebrzący o chrzest... "Oczywiście jest też możliwe, że wydanie 200 zł w ramach ofiary jest dla rodziców absolutnie nie do przełknięcia, po czym lekką ręką wydają 3000 na chrzciny". Nie dotyczy. Obiad w domu dla najbliższych. "W każdym razie widzę, że dla moderatorów istnieją większe grzechy niż nazwanie kapłanów Kościoła katolickiego in orpore "sukinsynami". Zgłosiłam post do usunięcia rano. Jak dotąd bez odzewu. Odpowiedz Link Zgłoś
dziedzicznacytadelafinansjery Re: Ile za chrzest w kościele na ul. Przy Bażanta 16.06.09, 22:52 asinek68 napisała: > dziedzicznacytadelafinansjery napisał: > > "... ofiara, jaką rodzice chcą złożyć z okazji chrztu dziecka cały > czas zależy od uznania rodziców natomiast 200 złotych dotyczyło, jak > sama autorka przyznała, życzenia wyjątkowego - czyli chrztu poza > zwyczajowo przyjętym w parafii terminem". > > Bardzo przepraszam ale co ma piernik do wiatraka. Jeśli nie w > terminie narzuconym przez Proboszcza to już można żądać od rodziców > kosmicznej ceny ? Ja wiem, że łatwiej jest spędzić 10 dzieci i > więcej w jedną niedzielę i mieć święty spokój w kolejne ale nie > wszystkim to musi pasować. Ale i nie wszystkie dzieci muszą być ochrzczone tu i teraz, jeżeli akurat terminy rodzicom nie pasują. Przymusu żadnego nie ma - i nie stanie się nic wielkiego jeśli będzie to miesiąc czy dwa w tę lub w tamtą stronę. Poza tym chrzest w czasie mszy św. oznacza pewne zmiany w liturgii, więc np. inni wierni - niezainteresowani chrztami - mogą celowo omijać tę mszę, podczas której planowo chrzci się dzieci. Gdybym to ja był proboszczem - zapewne z ważnej przyczyny wyraziłbym zgodę na chrzest poza terminem - bez podawania sumy, ale to już jest pewnie indywidualna sprawa. Poza tym pewnie wolałbym znać z widzenia (tzn z niedzielnych i świątecznych mszy) taką parafiankę. > > "Domyślam się nawet, że gdyby rodzice nie byli z przyczyn > finansowych złożyć żadnej ofiary - chrztu udzielono by i bez tego". > > Ale jak czuliby się Ci rodzice ? Upokorzeni ? Żebrzący o chrzest... Ależ tu nie ma o co żebrać. Ostatecznie gdyby byli w stanie nawet 10 złotych wysupłać, to miałoby to symboliczne znaczenie i nie byłoby żebrania. A chrzest z ofiarą czy bez ofiary jest tak samo ważny. Zresztą akurat proboszcz powinien znać - choćby z corcznej czy codwuletniej wizyty duszpasterskiej (co może być jednak problematyczne przy monstrualnej wielkosći parafiach rzędu 30 tys. mieszkańców) osoby, dla których nawet ne 200 ale 50 złotych może być zbyt wielkim ciężarem. > > "Oczywiście jest też możliwe, że wydanie 200 zł w ramach ofiary jest > dla rodziców absolutnie nie do przełknięcia, po czym lekką ręką > wydają 3000 na chrzciny". > > Nie dotyczy. Obiad w domu dla najbliższych. Nie, no nie spodziewałem się, że miałoby Ciebie dotyczyć. Ale niekiedy tak bywa. > > "W każdym razie widzę, że dla moderatorów istnieją większe grzechy > niż nazwanie kapłanów Kościoła katolickiego in orpore "sukinsynami". > > Zgłosiłam post do usunięcia rano. Jak dotąd bez odzewu. > Inne są priorytety usuwania postów na gazeta.pl, ale nie będę pisać jakie, bo usuną :) Odpowiedz Link Zgłoś
asinek68 Re: Ile za chrzest w kościele na ul. Przy Bażanta 17.06.09, 10:35 Nie wiem czy dostatecznie ważnym powodem jest rocznica ślubu rodziców w tym samym dniu ? Ale nie o to chodzi. Razi mnie taka hipokryzja - niby co łaska ale ceny są ustalone. Proboszcz rzucił kwotą bez zastanowienia czy osoba siedząca przed nim może tyle zapłacić. Odpowiedz Link Zgłoś
kindofmagic Re: Ile za chrzest w kościele na ul. Przy Bażanta 17.06.09, 13:50 Kilka lat temu na prosbe zony zgodzilem sie na slub koscielny i w jednym z kosciolow uslyszelismy, ze minimalne "co laska" to 500zl ale oczywiscie mozemy dac wiecej. Poniewaz wtedy mielismy raczej maly budzet wzielismy slub w innym kosciele, gdzie zwrot "co laska" zaczynal sie od 200zl. Mow co chcesz ale dla mnie wiekszosc kleru to banda oszustow zerujacych na Jezusie, a nie jego sludzy. Odpowiedz Link Zgłoś
dziedzicznacytadelafinansjery Re: Ile za chrzest w kościele na ul. Przy Bażanta 17.06.09, 17:04 kindofmagic napisał: > Kilka lat temu na prosbe zony zgodzilem sie na slub koscielny i w > jednym z kosciolow uslyszelismy, ze minimalne "co laska" to 500zl ale > oczywiscie mozemy dac wiecej. Poniewaz wtedy mielismy raczej maly > budzet wzielismy slub w innym kosciele, gdzie zwrot "co laska" zaczynal > sie od 200zl. Mow co chcesz ale dla mnie wiekszosc kleru to banda > oszustow zerujacych na Jezusie, a nie jego sludzy. Oczywiście kośiół posprzątaja krasnoludki, udekorują skrzaty, ogrzeje się sam a rachunki zapłaci Mahawisznu, czyż nie? Poza tym współczuję że musiałeś się osobiście męczyć i cierpieć z powodu pazerności "większości kleru" - bo przecież chyba nie jesteś patologicznym nienawistnikiem i kłamcą, który pisze dyrdymały oparte na wyssanych z brudnego sufitu urojeniach, i od przynajmniej kilkunastu tysięcy księży osobiście usłyszałeś, że "co łaska" zaczyna się wyżej niż byś był w stanie zaakceptować, czyż nie mam racji? Odpowiedz Link Zgłoś
kindofmagic Re: Ile za chrzest w kościele na ul. Przy Bażanta 18.06.09, 01:41 Próbujesz nadać nowe znaczenie terminowi "co łaska"? Jedynie opłaty za organiste i przystrojenie są ustalone, sam sakrament teoretycznie jest darmowy, a w praktyce najdroższy. Kościół ma w polsce raj podatkowy, zbiera co łaska na mszach i przy tysiącu innych okazji. Musi być bardzo niegospodarny skoro wprowadza obowiązkowe opłaty za darmowe sakramenty... Odpuść proszę sugerowanie, że może jestem kłamcą. Nie muszę niczego wymyślać - byłem w trzech kościołach i w każdym były ustalone minimalne sugerowane kwoty, a w jednym wyraznie powiedziano, ze minimum to 500zł i bez tego nie da rady. Trzy na trzy to statystycznie wiele mówiący wynik, zwłaszcza że czytając fora ślubne "opłaty co łaska" to jeden z częściej pojawiających się tematów. Przy chrztach jak widać również. Mozesz pisać, że to urojenia i kłamstwa ale każdy kto brał ślub wie jak jest i okłamywanie siebie i innych, że sakrament małżeństwa czy chrztu jest zawsze darmowy jest żenujące. Na pewno są księża, którzy nie traktują powołania jako maszynki do robienia pieniędzy ale nie wmawiaj mi proszę że to norma. Jeśli nadal uważasz, że "co łaska" to termin w którym ustala się minimalną stawkę to lepiej odpuśćmy sobie dalszą dyskusję. Bo moim zdaniem psujesz opinię tej garstce księży, którzy podchodzą do sprawy uczciwie. Odpowiedz Link Zgłoś
dziedzicznacytadelafinansjery Re: Ile za chrzest w kościele na ul. Przy Bażanta 18.06.09, 18:47 kindofmagic napisał: > Próbujesz nadać nowe znaczenie terminowi "co łaska"? Jedynie opłaty za organist > e > i przystrojenie są ustalone, sam sakrament teoretycznie jest darmowy, a w > praktyce najdroższy. > > Kościół ma w polsce raj podatkowy, zbiera co łaska na mszach i przy tysiącu > innych okazji. Musi być bardzo niegospodarny skoro wprowadza obowiązkowe opłat > y > za darmowe sakramenty... > Nie ma obowiązkowych opłat za darmowe sakramenty. > Odpuść proszę sugerowanie, że może jestem kłamcą. Nie muszę niczego wymyślać - > byłem w trzech kościołach i w każdym były ustalone minimalne sugerowane kwoty, > a > w jednym wyraznie powiedziano, ze minimum to 500zł i bez tego nie da rady. Minimalne kwoty, czy minimalne sugerowane? Poza tym naprawdę nie widzę problemu, jeżeli ktoś potem 20 tys. wyda na wesele a w kościele będzie można wymienić skrzypiące drzwi. A jeśli kwota jest nie do zaakceptowania - no to cóż. Nie przysporzy taki ksiądz życzliwych owieczek, ale i owieczka zawsze może znaleźć ten czwarty kościół. Trzy > na trzy to statystycznie wiele mówiący wynik, zwłaszcza że czytając fora ślubne > "opłaty co łaska" to jeden z częściej pojawiających się tematów. No to jak to jest? Wszędzie są sugerowane minimalne stawki, czy ludzie zakładają tematy "opłaty co łaska", bo nie mają pojęcia ile nalezy zapłacić? Bo raczej nie zkałdają ich tylko po to, żeby się pobulwersować. A statystycznie wiele mówi 100 na 100 a nie 3 na 3. Przy chrztach > jak widać również. Co widać? Czy jakikowliek ksiądz powiedział tej pani, że albo 200 złotych albo nie będzie chrztu? I faktycznie bez 200 złotych nie było chrztu? > Mozesz pisać, że to urojenia i kłamstwa ale każdy kto brał ślub wie jak jest Oczywiście, że urojenia i kłamstwa, jeżeli piszesz, że "każdy kto bnrał ślub". i > okłamywanie siebie i innych, że sakrament małżeństwa czy chrztu jest zawsze > darmowy jest żenujące. Na pewno są księża, którzy nie traktują powołania jako > maszynki do robienia pieniędzy ale nie wmawiaj mi proszę że to norma. No to są? Czy też nie ma? No bo jak każdy ślub ma stawkę, to ci księża "z powołaniem" muszą chyba przy pogrzebach pracować? Trochę się to kupy nie trzyma co piszesz > Jeśli nadal uważasz, że "co łaska" to termin w którym ustala się minimalną > stawkę to lepiej odpuśćmy sobie dalszą dyskusję. Bo moim zdaniem psujesz opinię > tej garstce księży, którzy podchodzą do sprawy uczciwie. ??? Jeśli ktoś rozumie "co łaska" jako "co łaska", to najpewniej zapłaci "co łaska". A jeśli ktoś rozumuje "co łaska czyli ile", to zawsze znajdzie sposób, żeby się dowiedzieć ile konkretnie. No i się zbulwersować. Odpowiedz Link Zgłoś
kindofmagic Re: Ile za chrzest w kościele na ul. Przy Bażanta 19.06.09, 00:11 > Minimalne kwoty, czy minimalne sugerowane? Poza tym naprawdę nie widzę problemu chyba jasno sie wyrazilem - zapytalem czy w zwiazku ze slubem ponosimy jakies koszty - ksiadz powiedzial, ze minimalnie koszty przy slubie to 500zl ( z groszami, kwoty dokladnej nie podam). Przystrojenie i inne bajery oczywiscie za doplata. To nie arab na suku zebym sie targowal - zapytalem o koszty i dostalem jasna odpowiedz, a nie sugestie. Zebym chcial wydac 200 000 zl na wesele to jest moja prywatna sprawa i nie rozliczaj mnie czy innych prosze na ile datku kogo stac. Datek na slub to nie podatek od wesela. Żenujące są twoje argumenty. Czy widziales zeby organizacje charytatywne mialy jakies dolne limity? Czy WOŚP albo PAH rozdaje druki z minimalną stawką? Jak ktos jest sluga Bozym to nie robi sobie z tego prywatnego biznesu ale Ty to tlumaczysz inaczej, wiec nie ma o czym mowic. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek_1 Czy to forum fanatycznych wielbicieli kleru? 17.06.09, 15:08 Twoja wiara, Twoje małpy, Twój cyrk. Ja urażona się nie poczułam, a post usunięto niewiem czemu. Ksiądz to jakiś nadczłowiek? Nie rozumiem. Każdy zakłamany, pazerny pasożyt, który uprzykrza swoimi postępowaniem życie innym ludziom, ma prawo być przez nich oceniany. Żyjemy w wolnym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
asinek68 Re: Czy to forum fanatycznych wielbicieli kleru? 17.06.09, 16:06 Oceniany tak ! I to właśnie tu czynimy. Ale obrzucany wulgaryzmami już nie. I nie ma znaczenia czy to ksiądz czy osoba świecka. Odpowiedz Link Zgłoś
jan-w Re: Czy to forum fanatycznych wielbicieli kleru? 17.06.09, 16:30 Moim zdaniem, księży podobnie jak hydraulików, policjantów, lekarzy i przedstawicieli wszystkich innych zawodów można oceniać, a jeżeli wykazują jakieś cechy negatywne - ujawniać je i w razie potrzeby napiętnować. Podejście czołobitne do pracowników KK i traktowanie każdej informacji o ich przestępstwach jako zamachu na całą instytucję jest szkodliwe przede wszystkim dla kościoła. Wyraźnie wypowiadali się na ten temat papieże JPII i BXVI doprowadzając do bardzo poważnych konsekwencji wobec księży łamiących prawo w USA. Niestety w Polsce w dalszym ciągu występuje w tym zakresie karygodna, zadziwiająca tolerancja. Odpowiedz Link Zgłoś
dziedzicznacytadelafinansjery [...] 17.06.09, 17:05 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
dziedzicznacytadelafinansjery Re: Czy to forum fanatycznych wielbicieli kleru? 18.06.09, 18:37 jan-w napisał: > Moim zdaniem, księży podobnie jak hydraulików, policjantów, lekarzy i przedstaw > icieli wszystkich innych zawodów można oceniać, a jeżeli wykazują jakieś cechy > negatywne - ujawniać je i w razie potrzeby napiętnować. Podejście czołobitne do > pracowników KK i traktowanie każdej informacji o ich przestępstwach jako zamac > hu na całą instytucję jest szkodliwe przede wszystkim dla kościoła. Wyraźnie wy > powiadali się na ten temat papieże JPII i BXVI doprowadzając do bardzo poważnyc > h konsekwencji wobec księży łamiących prawo w USA. Niestety w Polsce w dalszym > ciągu występuje w tym zakresie karygodna, zadziwiająca tolerancja. Moim zdaniem moderatorów, podobnie jak hydraulików, policjantów, lekarzy i przedstawicieli wszystkich innych zawodów można oceniać, a jeżeli wykazują jakieś cechy negatywne - ujawniać je i w razie potrzeby napiętnować. POdejście czołobitne do funkcjonariuszy Agora S.A. i traktowanie każdej informacji o ich przestępstwach jako zamachu na całą instytucję jest szkodliwe przede wszystkim dla Agory S.A.. Wyraźnie wypowiadał się na ten temat Adam Michnik zapewniając, że jest on antykomunistą, zwolennikiem wolności słowa i doprowadzając do bardzo poważnych konsekwencji wobec skompromitowanych nieprzestrzeganiem tych zasad PZPR-owców od Moczara począwszy na Albinie Siwaku skończywszy. Niestety na forum gazeta.pl w dalszym ciągu występuje w tym zakresie karygodna, zadziwiająca tolerancja. A przy okazji, gdyby mnie moderator tego forum był uprzejmy oświecić, gdyż przyznam, że nie jestem biegły w tekstach kanonicznychnie czytałem dzieł wszystkich Adama Michnika, teksty proroków mniejszych w rodzaju Piotra Pacewicza też znam wybiórczo. Czy obowiązująca wykładnia regulaminu następująco (posłużę się hipotetycznym przykładem): Nazwanie kapłana kościoła rzymskokatolickiego "sukinsynem" nie obraża i wypełnia przesłanki "napiętnowania cech negatywnych" - nawet jeśli takowe nie zostaną przez autora wypowiedzi nazwane, w zwiazku z czym moze sobie pół tygodnia tkwić w najlepsze w przestrzeni publicznej. Nazwanie moderatora gazeta.pl "sukinsynem", także bez nazwania "napiętnowanych cech negatywnych" obraża i wypełnia przesłanki konieczne do usunięcia posta z forum po niecałej dobie. Uprzejmie proszę o odpowiedź, najlepiej opatrzoną czerwonym ptaszkiem, jako oficjalna wykładnia obowiązujących reguł, gdyż jako stały i lojalny uczestnik forum gazeta.pl nie chiałbym stać w sprzeczności z obowiązującymi tu zasadami - a tych nie jestem w stanie pojąć bez oficjalnej wykładni. Poza tym przyznam szczerze, że nazywanie nieznanych mi osobiście ludzi bez wyraźnego powodu "sukinsynami" nie dla mnie jest szczególnie przyjemne, więc byłoby mi miło, gdyby reguły tu obowiązujące nie zmuszały mnie do takich zachowań na przyszłość. Odpowiedz Link Zgłoś
jan-w Re: Czy to forum fanatycznych wielbicieli kleru? 18.06.09, 19:56 Jeżeli chcesz odpowiedzi z czerwonym ptaszkiem to mogę ci tylko wskazać link który jest widoczny na dole każdej strony: forum.gazeta.pl/forum/0,62499,2476645.html Przeczytaj uważnie jego treść, w szczególności zwracając uwagę na "niezauważane" przez wielu ostatnie zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
dziedzicznacytadelafinansjery Re: Czy to forum fanatycznych wielbicieli kleru? 18.06.09, 22:43 jan-w napisał: > Jeżeli chcesz odpowiedzi z czerwonym ptaszkiem to mogę ci tylko wskazać link > który jest widoczny na dole każdej strony: > forum.gazeta.pl/forum/0,62499,2476645.html > Przeczytaj uważnie jego treść, w szczególności zwracając uwagę na > "niezauważane" przez wielu ostatnie zdanie. Informacje o przyczynie usunięcia są udzielane tylko autorom usuniętych wypowiedzi i tylko listownie - na maile wysłane do forum@agora.pl lub do administratorów społecznych danego forum. To jest to ostatnie zdanie, prawda. Więc po pierwsze: nie pytałem o przyczynę usunięcia mojego wpisu a o kryteria usuwania wpisów. Ja dobrze wiem dlaczego mój wpis został usunięty i uważam że słusznie. Został usunięty za to, że nazwałem sukinsynem moderatora społecznego forum Ursynów. Natomiast nie wiem, dlaczego tak szybko nie został usunięty wpis, w którym inny uzytkownik nazwał sukinsynem proboszcza parafii bł.Władysława z Gielniowa ks. prałata Jacka Kozuba. Ale tego się już nie dowiem, ponieważ nie jestem jego autorem, więc nawet przeczytanie ostatniego zdania, które i tak znam, Natomiast podobnie jak wypowiedź z czerwonym ptaszkiem (czy tam czerwonym nickiem, nie musi być ptaszek) na temat tego, gdzie sobie można pisać o wyborach, tak samo wypowiedź o tym, ze nazywanie sukinsynem kogokolwiek nie jest dozwolone chyba nie narusza żadnych regulaminów, FAQ-ów i innych netykiet? No chyba że, jak przypuściłem, napisanie "sukinsyny" o księżach jest mniej nieregulaminowe niż napisanie "sukinsyny" o pederastach, moderatorach, KPP-owcach, stalinowskich poetessach, dziennikarzach TVN-u czy tow. Kiszczaku - ale wtedy też dobrze byłoby, gdyby padła taka oficjalna interpretacja regulaminu. Nie było problemów z wyborami, więc i z sukinsyami nie powinno być, hę? Pozdrawiam cieplutko -- Tu się patrz! cytadela.salon24.pl Odpowiedz Link Zgłoś
dziedzicznacytadelafinansjery Re: Czy to forum fanatycznych wielbicieli kleru? 18.06.09, 18:48 kasiulek_1 napisała: > > Twoja wiara, Twoje małpy, Twój cyrk. Ja urażona się nie poczułam, a > post usunięto niewiem czemu. Ksiądz to jakiś nadczłowiek? Nie > rozumiem. Każdy zakłamany, pazerny pasożyt, który uprzykrza swoimi > postępowaniem życie innym ludziom, ma prawo być przez nich oceniany. > Żyjemy w wolnym kraju. Co marszałek Niesiołowski robi na forum Ursynowa? Odpowiedz Link Zgłoś
bartekm23 Re: Ile za chrzest w kościele na ul. Przy Bażanta 18.06.09, 12:05 az sie usmialem czytajac te wszystkie Wasze wypociny, te pro- katolickie.. no ale odpowiem, zeby nie bylo, ze napisalem poprzedni (juz usunięty) post tylko po to, by sobie publicznie przeklnąć.. po 1 primo, sformułowanie "mają rozmach sukinsyny" pochodzi, choć w złagodzonej formie, z jenej z najlepszych polskich komedii ostatnich lat i wiele razy pojawiało sie w rozych dziedzinach zycia (po premierze filmu), w slangu, w internecie itp. jest po czesci zartobliwe - tak gwoli ścisłości. po2 secundo, TAK< uwazam, że żadanie pieniedzy za chrzest, slub (minimum X, lub "oplata za kwiaty" albo taca w czasie mszy slubnej), pogrzeb i inne akty, ktorych Kosciół łaskawie nam udziela jest totalną bzdurą!! powoduje to we mnie takie wzburzenie, że używając słów powszechnie uznanych za nieobraźliwe ciezko sie obejść..ale sprobuje.. ujumując sprawe krótko, KK ustanowiony ileś tam lat temu naucza wszystkich, że jedyną słuszną drogą jest postępowanie tak i tak (do czego sakramenty są potrzebne) a potem każe sobie za te sakramenty płacić.. jakim prawem do cholery??.. to jest temat nie na forum, nie na wet na dyslusje, a na niejedną książkę. zreszta co jakiś czas pojawiają sie podobne pozycje. dalej,. po 3 tertio, zeby roziwać być może pojawiające sie u co poniektorych wątpliwości.. jestem wierzący w religie jako tako, rozumuje to sobie po swojemu, czasem chodze do kościoła, ale nigdy nie zgadzam sie, zeby im cokolwiek płacić..szczególnie jeśli jest to "wymóg".. dygresja - ostatnio poszedlem do kancelarii swojej parafii (św tomasza) pobrac druczek (doslownie 10x15cm) ze moge byc ojcem chrzestnym - proboszcz cedzi przez zeby lapczywie patrzac na moj portfel "wiesz bartku (na bezczela per "TY" u nas jest taka zasada ze za takie cos sie placi, tak jak na ciebie patrze ty jestes mlody, to 20 zl wystarczy)...jakim prawem? zaplacilem, dla swietego (SIC!!) spokoju swojej chrześnicy.. podsumowując, pobieranie oplat w żądanej wysokości (nawet jeśli to "inny termin" - to na chrzty są terminy? - każdy chrzci kiedy chce..) za sakramenty udzielane ludziom to istna paranoja. wiadomo ze ludzie i tak zwyczajowo płacą bo tak im sie wmaiwało od zawsze.. ale zeby żądać danej kwoty? paranoja! przyjrzyjcie się - Wy, że tkap owiem, obróncy wiary - opłatom w czasie ślubów!.. to jest granda wbiały dzień.. i to moje wielkie zażenowanie określał właśnie ten komentarz.. kto poczuł sie urażony..przykro mi..takie życie.. kto zrozumiał sarkazm i zażenowanie sytuacją..super:) takich nam potrzeba w tym kraju! i jeszcze mala uwaga na koniec - moze sie wydawać, ze w mojej wypowiedzi odnosze sie od wszystkich księży, kosciołów, parafii itd. NIE. to generalizacja, sam znam bowiem (ale nie ma cih wielu) księży, którzy świecą przykładem, honorem, dobrodusznością i skormnością i ogromną mądrością..i podobnie parafie, ktore sa "normalne" i na mszach nie proszą o pieniądze na nowe marmurowe podlogi do kaplicy pogrzebowej bo na starych sie proboszczowi szybko fleki starły.. Odpowiedz Link Zgłoś
dziedzicznacytadelafinansjery Re: Ile za chrzest w kościele na ul. Przy Bażanta 18.06.09, 18:36 bartekm23 napisał: > az sie usmialem czytajac te wszystkie Wasze wypociny, te pro- > katolickie.. To dobrze, śmiech to zdrowie > > no ale odpowiem, zeby nie bylo, ze napisalem poprzedni (juz > usunięty) post tylko po to, by sobie publicznie przeklnąć.. > Ależ wcale tak nie uważam, wręcz przeciwnie. > po 1 primo, > sformułowanie "mają rozmach sukinsyny" pochodzi, choć w złagodzonej > formie, z jenej z najlepszych polskich komedii ostatnich lat i wiele > razy pojawiało sie w rozych dziedzinach zycia (po premierze filmu), > w slangu, w internecie itp. jest po czesci zartobliwe - tak gwoli > ścisłości. No to przyznam, ze mój rejestr żartów obejmuje akurat inne komedie i inny rodzaj gry słownej. A przy okazji - to z jakiej to komedii? > po2 secundo, > TAK< uwazam, że żadanie pieniedzy za chrzest, slub (minimum X, > lub "oplata za kwiaty" albo taca w czasie mszy slubnej), pogrzeb i > inne akty, ktorych Kosciół łaskawie nam udziela jest totalną bzdurą!! Czy ksiądz zażądał opłaty za chrzest? Czy moze tylko wymienił sumę na chrzest na specjalnych warunkach? I nie wiemy poza tym, czy rozmowa wyglądała tak: -proszę księdza chciałam ochrzcić dziecko w terminie poza wyznaczonymi na chrzty niedzielami -to będzie panią 200 złotych kosztowało czy moze -proszę księdza, chiałabym ochrzcić dziecko w terminie poza niedzielami z chrztami, -no dobrze a kiedy? -piętnastego kwietnia. A ile by wyniosła opłata (czy ofiara) -no ja myślę, że średnio zazwyczaj rodzice dają 200 złotych. A jest różnica, czyż nie? > powoduje to we mnie takie wzburzenie, że używając słów powszechnie > uznanych za nieobraźliwe ciezko sie obejść.. Mnie tam ciężko się obejść jak się młotkiem walnę w palec. No ale rozumiem, że pewnym osobom ciężko się obejść jak widzą lub słyszą coś o Kościele. Taka przypadłość natury, co zrobić. ale sprobuje.. > ujumując sprawe krótko, KK ustanowiony ileś tam lat temu naucza > wszystkich, że jedyną słuszną drogą jest postępowanie tak i tak (do > czego sakramenty są potrzebne) a potem każe sobie za te sakramenty > płacić.. Czy jesteś pewien, że bez opłaty nie uzyskasz sakramentu? Albo z drugiej strony: czy nie poczuwasz się, jako członek tego Kościoła (nie wiem jak jest, zakładam hipotetycznie, ale gdybyś nie był, pewnie byś nie był zbulwersowany), do dbania o czysto materialną stronę jego bytu? Czy nie jest jakimś rodzajem empatii poczuwać się nie tylko do brania, ale i do dawania? Jeżeli rozmowa z księdzem wygląda: 500 zł albo nie ma ślubu, chrztu czy pogrzebu - no to jest to niefortunny kapłan. Ale jeśli przychodzi wierny i samo wspominanie o jakiejś ofierze budzi w nim niemal chęć mordu - to jest to też nie w porządku jakim prawem do cholery??.. to jest temat nie na forum, nie > na wet na dyslusje, a na niejedną książkę. zreszta co jakiś czas > pojawiają sie podobne pozycje. Oby nie w "Faktach i Mitach" > dalej,. po 3 tertio, > zeby roziwać być może pojawiające sie u co poniektorych wątpliwości.. > jestem wierzący w religie jako tako, rozumuje to sobie po swojemu, > czasem chodze do kościoła, ale nigdy nie zgadzam sie, zeby im > cokolwiek płacić..szczególnie jeśli jest to "wymóg".. > dygresja - ostatnio poszedlem do kancelarii swojej parafii (św > tomasza) pobrac druczek (doslownie 10x15cm) ze moge byc ojcem > chrzestnym - proboszcz cedzi przez zeby lapczywie patrzac na moj > portfel "wiesz bartku (na bezczela per "TY" u nas jest taka zasada > ze za takie cos sie placi, tak jak na ciebie patrze ty jestes mlody, > to 20 zl wystarczy)...jakim prawem? zaplacilem, dla swietego (SIC!!) > spokoju swojej chrześnicy.. Cóż. Chyba jednak więcej słuszności i nadziei jest w cieszeniu się tym, że ponad 40% mieszkańców (średnio w kraju) regularnie praktykuje niż że ponad 90% jest ochrzczonych. > > > podsumowując, > pobieranie oplat w żądanej wysokości (nawet jeśli to "inny termin" - > to na chrzty są terminy? - każdy chrzci kiedy chce..) Zwłaszcza że chrzczą księża. W każdym razie w omawianym przypadku suma "zażądana" i tak nie została zapłacona a chrzest został udzielony, więc chyba nie należy tego traktować jak pobieranie opłat w żądanej wysokości. Zresztą gdyby powszechnie "opłaty były pobierane w żądanej wysokości" to załozycielka wątku zapewne w by go ogóle nie zakładałą, tylko by zajrzała w cennik, nieprawdaż? za sakramenty > udzielane ludziom to istna paranoja. wiadomo ze ludzie i tak > zwyczajowo płacą bo tak im sie wmaiwało od zawsze.. I jakoś to funkcjonuje i prawdę powiedziawszy wątpliwosci miewają często głównie osoby, które w kościele pojawiaja się przy czterech-pięciu okazjach - dobrze jeżeli w ciągu jednego roku: chrzest, pierwsza komunia, ślub, pogrzeb, święconka. własnie przy okazjach ale zeby żądać > danej kwoty? paranoja! przyjrzyjcie się - Wy, że tkap owiem, obróncy > wiary - opłatom w czasie ślubów!.. to jest granda wbiały dzień.. > i to moje wielkie zażenowanie określał właśnie ten komentarz.. Cóż zrobić. Może jakaś wyjątkowa łaska nade mną czuwa, ale nikt nigdy przy podobnych okazjach - niczego ode mie nie żądał ani nie uzależniał. No ale może gydybm szedł w tych sprawach z podejściem "ile ze mnie zera sukinsyny", to byłoby inaczej? > kto poczuł sie urażony..przykro mi..takie życie.. > kto zrozumiał sarkazm i zażenowanie sytuacją..super:) takich nam > potrzeba w tym kraju! > A przepraszam, w jakim kraju? Zresztą jaki by to kraj nie był - czyż nie lepiej po prostu powiedzieć: wypisuję się, nie interesuje mnie to, absolutnie się nie zgadzam. Być zimnym albo gorącym. A nie takie tam no idę, płacę tym sukinsynom - ale jak nie zapłacę, to co ludzie powiedzą? No jak to tak, że bez ślubu kościelnego, że dziecko nieochrzczone? No to idę raz na rok jak jest potrzeba, płacę sukinsynom pazernym i niech się wypchają, a będie święty spokój. Ale na forum sukinsynom nie odpuszczę! > i jeszcze mala uwaga na koniec - moze sie wydawać, ze w mojej > wypowiedzi odnosze sie od wszystkich księży, kosciołów, parafii itd. > NIE. to generalizacja, sam znam bowiem (ale nie ma cih wielu) > księży, którzy świecą przykładem, honorem, dobrodusznością i > skormnością i ogromną mądrością..i podobnie parafie, ktore > sa "normalne" i na mszach nie proszą o pieniądze na nowe marmurowe > podlogi do kaplicy pogrzebowej bo na starych sie proboszczowi szybko > fleki starły.. A w której to parafii proboszcz prosił o pieniądze na nowe marmurowe podłogi do kaplicy pogrzebowej bo mu się na starych fleki starły? Ot, tak ciekaw jestem, bo nie wątpię, że to najprawdziwsza prawda - i chętnię wyrazę wątpliwosć co do postawy tego księdza. Odpowiedz Link Zgłoś
asinek68 Re: Ile za chrzest w kościele na ul. Przy Bażanta 18.06.09, 19:09 dziedzicznacytadelafinansjery napisał: > Czy ksiądz zażądał opłaty za chrzest? Czy moze tylko wymienił sumę na chrzest na specjalnych warunkach? I nie wiemy Rozmowa wygladała mniej więcej tak: - księże Proboszczu chcieliśmy ochrzcić córkę ale bardzo by nam zależało aby chrzest odbył się w niedzielę x, ponieważ wtedy wypada nasza rocznica ślubu i było by nam bardzo, bardzo miło. - nooo dobrze ale w takim razie to będzie kosztowało 200 zł. Oczywiście nie doszło do tego co będzie jak nie zapłacimy ale wyszłam z rozmowy w lekkim szoku. Nie było wogóle mowy o kategoriach "co łaska". Dodam jeszcze, że w kościele na Saskiej Kępie za świstek papieru zezwalający na pochowanie babci w innej parafii (jakaś PARANOJA z tą zgodą!) ksiądz ZAŻYCZYŁ sobie 100 zł !!! I również nie padło żadne co łaska". A zajęło mu to ok. 3 minut. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek_1 Czy ktos mógłby? 18.06.09, 19:11 Czy ktoś przebrnął przez ten monolog i mógłby mi streścić? Bo powietrze zeszło mi po kilku pierwszych zdaniach. A w połowie zapomniałam o czym właściwie czytam. Odpowiedz Link Zgłoś
cap2000 Re: Czy ktos mógłby? 18.06.09, 20:36 > Czy ktoś przebrnął przez ten monolog i mógłby mi streścić? Bo > powietrze zeszło mi po kilku pierwszych zdaniach. A w połowie > zapomniałam o czym właściwie czytam. Nie warto. Odpusc. Zignoruj. Pojdz z dziecmi na spacer, przeczytaj ksiazke :-) To jest typ czlowieka, ktory kazda probe (nawet delikatnej i wywazonej) krytyki kosciola katolickiego, radia maryja i podobnych uwaza za "wsciekly atak", "hanbe" itp, itd. Mam niestety podobnego w rodzinie. Nie warto przekonywac, strata czasu dyskutowac. Przekonania tak silnie wpojone, ze zadne racjonalne argumenty nie maja sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek_1 Re: Czy ktos mógłby? 18.06.09, 20:53 Na początku jak zaczęły sie pojawiać wpisy osobyobardzodługimnicku to myślałam, że to prowokacje, taki lokalny Czuły Wojtek. Ale z czasem dotarło do mnie, że to jednak nie żarty, że ten człowiek naprawdę ma takie poglądy i jak zauważyłeś(łaś) jest głuchy na wszelkie argumenty. Lepiej poczytam, bo dzieci nie mam, ale ciiii bo burę dostanę, a jak jeszcze sie wyda, że bez ślubu koscielnego żyję? APOKALIPSA Odpowiedz Link Zgłoś
dziedzicznacytadelafinansjery Re: Czy ktos mógłby? 18.06.09, 22:58 cap2000 napisał: > > Czy ktoś przebrnął przez ten monolog i mógłby mi streścić? Bo > > powietrze zeszło mi po kilku pierwszych zdaniach. A w połowie > > zapomniałam o czym właściwie czytam. > > Nie warto. Odpusc. Zignoruj. Pojdz z dziecmi na spacer, przeczytaj ksiazke :-) > > To jest typ czlowieka, ktory kazda probe (nawet delikatnej i wywazonej) krytyki > kosciola katolickiego, radia maryja i podobnych uwaza za "wsciekly atak", > "hanbe" itp, itd. > > Mam niestety podobnego w rodzinie. > > Nie warto przekonywac, strata czasu dyskutowac. Przekonania tak silnie wpojone, > ze zadne racjonalne argumenty nie maja sensu. Spoko. To nie o mnie, ale ja też znam takich: wyborcza.pl/1,76842,6731382,Chamskie_dowcipy_o_gejach_obrazaja_nas_wszystkich.html Podstaw za "Kościół katolicki" "gejów", za "Radio Maryja" - Kampanię przeciw Homofobii, a za "podobnych" - pana Rafalalę - i dokładnie masz wypisz-wymaluj swoje słowa: Nie warto przekonywac, strata czasu dyskutowac. Przekonania tak silnie wpojone,ze zadne racjonalne argumenty nie maja sensu Ale gdyby jednej pani nie "zeszło powietrze", druga "nie odpuściła", tylko obie zechciały zapoznać się z poglądami drugiego człowieka, nawet jeżeli się nie zgadzają (to chyba jeden ze składników tolerancji i otwartości światopoglądowej, hę?), to by obie znalazły w moich wypowiedziach oczywistą i jasną krytykę, przynajmniej dwukrotną takich praktyk ze strony księży. Oraz wykorzystanie zwyczajnej logiki dla odparcia argumentacji opartej na emocjach, a nie na prawdzie. Ale żeby do tego wszystkiego dotrzeć, to trzeba mieć a) tolerancję, b) szacunek dla odmiennego zdania c) otwarty umysł, d) dobrą wolę. No i paradoksalnie większością tych cech wykazał się autor osłwanionej wypowiedzi o "sukinsynach", za co należy mu się szacunek. Ale obawiam się, że paniom powietrze już zeszło, więc kończę licząc na paru czytelników milczących - ale myślących :) Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
cap2000 Re: Czy ktos mógłby? 20.06.09, 13:02 Swoim postem potwierdziles to co napisalem wczesniej :) Zastosowales typowa technike odwracania kota ogonem. Na szczescie jeszcze nie wyzwales mnie od komuchow i synow Kiszczaka, ale pewnie jakbym dalej prowadzil dyskusje i probowal Cie przekonac ze jednak to o Tobie pisalem. Tyle ze nie chce mi sie, bo wiem ze to nic nie zmieni. Ide sie pobawic z dziecmi. Ciao. Odpowiedz Link Zgłoś
dziedzicznacytadelafinansjery Re: Czy ktos mógłby? 18.06.09, 22:45 kasiulek_1 napisała: > Czy ktoś przebrnął przez ten monolog i mógłby mi streścić? Bo > powietrze zeszło mi po kilku pierwszych zdaniach. A w połowie > zapomniałam o czym właściwie czytam. Ależ nie musisz się aż tak nakręcać. Nie chcesz - to nie czytaj, a nie: udajesz że się zmuszasz, potem udajesz, że nie jesteś w stanie, co ogłaszasz całemu światu, a na koniec udajesz, że cię interesuje, co tam jest napisane i chcesz, żeby ci streścili. Jak cię interesuje, to przeczytaj sobie sama Odpowiedz Link Zgłoś
belkot_belkot_belkot Re: Czy ktos mógłby? 18.06.09, 23:03 Cytadela do cytadeli! Spadaj chłopie spowrotem do zoo czyli do salonu24. Odpowiedz Link Zgłoś
jan-w Re: Ile za chrzest w kościele na ul. Przy Bażanta 18.06.09, 23:31 Jest takie znane powiedzenie: Boże, strzeż mnie od przyjaciół, z wrogami poradzę sobie sam. Idealnie się nadaje do określenia działalności oszołomów którym się wydaje że bronią kościoła. Nie dostrzegają że współczesny, posoborowy kościół to nie ich złowroga, średniowieczna cytadela, ale instytucja która opiera się (przynajmniej teoretycznie) na miłości i tolerancji. Odpowiedz Link Zgłoś
kindofmagic Re: Ile za chrzest w kościele na ul. Przy Bażanta 19.06.09, 00:12 amen Odpowiedz Link Zgłoś
bartekm23 Re: Ile za chrzest w kościele na ul. Przy Bażanta 19.06.09, 00:34 tak, tak.. jatez jestem za tym, zeby skonczyć te dyskusje.. niemal jak dysputa miedzy zwolennikami samochodów i rowerów.. ;) nie ma szans na porozumienie a po co tracić czas, skoro, jak ktoś napisal juz wyzej, lepiej poczytać książkę;) @czlowieku_z_dlugim_nikiem (nie zapamietalem a nie chce przekrecić) ta komedia, o ktorej pisalem to :Killer:.. amen. Odpowiedz Link Zgłoś