adams96 28.10.09, 14:22 Najlepiej zatrudnic dziennikarza Faktu.Efekt murowany bo agent Tomsk przestaje byc agentem a Pani Sawickaoraz inni lapwokarze moga spac spokojnie.Tylko kto za to placi ? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
zbigniews1934 Re: Jak mozna zniszczyc agenta sluzb specjalnych? 05.11.09, 15:50 Proponuje te informacje wyslac do Pana Premiera bo to on sprawuje nadzor nad spec sluzbami.Tylko tak dalej to nasz bardzo wielki budzet (najwiekszy w UNI EUROP.)szybko zmaleje na skutek masowej korupcji i likwidacji agentow ktorzy powinni z ta korupcja walczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Erich von Manstein Re: Jak mozna zniszczyc agenta sluzb specjalnych? IP: 62.61.58.* 10.11.09, 22:39 Nie rozczuliła was bezkresna troska o stan naszych portfeli drenowanych bezlitośnie przez darmozjadów z CBA? Tak epatowano tym wątkiem wydatków na gadgety mające agenta uwiarygodnić w rozpracowanym środowisku, że mało nie doszło do zamieszek i próby linczu na oprawcach z SS...tfu CBA Panowie i panie z GWnianych mendiów chcieliby pewnie żeby agent obracający sie w środowisku prawników i ludzi show biznesu był odziany w turecką kurtkę z lumpeksu jeździł 20 letnim klekoczącym polonezem, miał braki w uzebieniu i był gburowatym bucem capiącym na kilometr. Wtedy niechybnie wzbudziłby zaufanie infiltrowanych "ofiar" poddanych bestialskiej "deprawacji" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kir Re: Jak mozna zniszczyc agenta sluzb specjalnych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.09, 20:20 Gość portalu: Erich von Manstein napisał(a): > Nie rozczuliła was bezkresna troska o stan naszych portfeli drenowanych > bezlitośnie przez darmozjadów z CBA? Tak epatowano tym wątkiem wydatków na > gadgety mające agenta uwiarygodnić w rozpracowanym środowisku, że mało nie > doszło do zamieszek i próby linczu na oprawcach z SS...tfu CBA > Panowie i panie z GWnianych mendiów chcieliby pewnie żeby agent obracający sie > w > środowisku prawników i ludzi show biznesu był odziany w turecką kurtkę z > lumpeksu jeździł 20 letnim klekoczącym polonezem, miał braki w uzebieniu i był > gburowatym bucem capiącym na kilometr. Wtedy niechybnie wzbudziłby zaufanie > infiltrowanych "ofiar" poddanych bestialskiej "deprawacji" Piszesz sobie w sarkastycznym stylu,ale nie czytałem tekstu do którego się odnosisz więc trudno mi z nim polemizować,rodzaj wydatków agenta uzależniony będziw zawsze od realizowanego zadania,czy dla jego realizacji konieczne jest aby ta czy inna pani lądowała z nim w łóżku i ile za to musipłacić podatnik to jak już mówiłem kwestia realizowanego zadania,jednak w tym przypadku chodzi raczej o sprawę istotniejsząbo o prowokację w rozumieniu karnym czyli nakłanianie innej osoby do popełnienia przestępstwa aby ta poniosła odpowiedzialność karną różnica w prowokacji służb polega na tym,że ich prowokacja winna być stosowana w stosunku do osób które popełniają przestępstwa lub są podstawy do podejrzeń względem nich o taką działalność,ale nie ma możliwości uzyskania w inny sposób dowodów winy jak tylko przez zastosowanie prowokacji,załóżmy są informacje osób pokrzywdzonych,że dany urzędnik państwowy uzależnia wykonywanie swoich czynności od łapówki,jednak osoby boją się zeznawać p-ko niemu a i wartość ich zeznań bez konkretniejszych dowodów nie pozwoli udowodnić sprawcy winy,bo sprawy z reguły załatwiane są w cztery oczy,istnieje też przypuszczenie,że sprawca nie działa sam na co wskazuje charakter spraw teraz inny przykład,agent tworząc swoisty image prosi o drobną przysługę,załóżmy przyjęcie poza kolejnością w urzędzie, w drodze podziękowania podrzuca żonie nową pralkę czy telewizor zamiast czekolady co nie budzi w takich środowiskach zdziwienia a następnie gościu dostaje zarzut przyjęcia łapówki Oczywiście oba przykłady abstrakcyjne,jedyne co je łączy to łamanie prawa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Erich von Manstein Re: Jak mozna zniszczyc agenta sluzb specjalnych? IP: 62.61.58.* 11.11.09, 21:28 > prowokacja winna być stosowana w stosunku do osób które popełniają przestępstwa > lub są podstawy do podejrzeń względem nich o taką działalność,ale nie ma > możliwości uzyskania w inny sposób dowodów winy jak tylko przez zastosowanie > prowokacji,załóżmy są informacje osób pokrzywdzonych,że dany urzędnik państwowy > uzależnia wykonywanie swoich czynności od łapówki,jednak osoby boją się zeznawa I dokładnie tak było, w każdym z przypadków co do których wmawia się ludziom bajeczkę o złym strażaku co to specjalnie podpalił żeby potem gasić. To trywialne uproszczenie mające na celu wywołanie u ludzi właściwej-pożadanej politycznie reakcji-niechęci wręcz irracjonalnej nienawiśći do służby kojarzonej z już znienawidzonym Pisem. Zawsze działa ten sam schemat-obrzydzic doprowadzając ad ekstremum-odmalowujac obraz schwarz charakteru z SS... tfu CBA "nakłaniającego do przestepstwa" :)))))niewinną słabiutka istotę która w innym przypadku nigdy w życiu nie pomyślałaby nawet, że może wziąć w łapę. Odegrano tu w gruncie rzeczy tandetny, łzawy melodramat, aż dziw bierze, że ludzie się na taki prymitywny pic dali nabrać. No ale jako sie rzekło- nienawisć do Kaczorów zobowiązuje wiec nalezy kurczowo trzymać sie nawet tak infantylnego scenariusza byleby wyszło tak jak ma wyjść. Wg dogmatu o bezwarunkowej winie PiSu w każdej sprawie. Owo "nakłanianie do przestepstwa" w istocie jest tylko tworzeniem warunków odtwarzających-symulujacych sytuację która wydarzyłaby sie realnie(lub już sie wydarzyła-są doniesienia) z możliwościa jej zarejestrowania w celu zdobycia dowodów. Agent tylko wciela sie w role "petenta" chcącego załatwić sprawę-aby zdobyć zaufanie musi się maksymalnie "ucywilnić" i uczłowieczyć -grać luzaka itd-to elementarz w tym fachu. Równie dobrze można zarzucać aktorowi ze zbyt dramaturgnicznie nasycił swa kreację Hamleta bo ludzie zbyt się przejeli. Co do eksploatowanego do znudzenia bajkowego picu o "nakłanianiu do popełnienia przestepstwa" - mam nadzieje, że masz świadomosć powielania w czystej formie linii obrony podpowiadanej RUTYNOWO przez adwokatów przestepcom popełniającym czyny korupcyjne. To też elementarz-tym razem strategii obronnej opartej na ordynarnym kłamstwie podlanym sosem łzawego sentymentalizmu mającego wyciskać łzy gawiedzi wychowanej na latynoskich telenowelach. Jakże inaczej ocenia sie w sądzie "biedną, złamaną, zmanipulowaną, rozkochaną, wykorzystaną i porzuconą " od cynicznej łapówkary. Cel jest jasny- odmalować swój wizerunek tak aby łyknięto ten pierwszy konterfekt i złagodzono wyrok. Przy okazji pichci się na tej strategii pasztet polityczny, mocno odgrzewany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kir Re: Jak mozna zniszczyc agenta sluzb specjalnych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.09, 22:05 Gość portalu: Erich von Manstein napisał(a): :::::::::::::::::::::::::::::::::::::;;;;;; > z już znienawidzonym Pisem. Zawsze działa ten sam schemat-obrzydzic > doprowadzając ad ekstremum-odmalowujac obraz schwarz charakteru z SS... tfu CBA > "nakłaniającego do przestepstwa" :)))))niewinną słabiutka istotę która w innym > przypadku nigdy w życiu nie pomyślałaby nawet, że może wziąć w łapę. Odegrano t > u > w gruncie rzeczy tandetny, łzawy melodramat, aż dziw bierze, że ludzie się na > taki prymitywny pic dali nabrać. No ale jako sie rzekło- nienawisć do Kaczorów > zobowiązuje wiec nalezy kurczowo trzymać sie nawet tak infantylnego scenariusza > byleby wyszło tak jak ma wyjść. Wg dogmatu o bezwarunkowej winie PiSu w każdej > sprawie. > > Owo "nakłanianie do przestepstwa" w istocie jest tylko tworzeniem warunków > odtwarzających-symulujacych sytuację która wydarzyłaby sie realnie(lub już sie > wydarzyła-są doniesienia) z możliwościa jej zarejestrowania w celu zdobycia > dowodów. Agent tylko wciela sie w role "petenta" chcącego załatwić sprawę-aby > zdobyć zaufanie musi się maksymalnie "ucywilnić" i uczłowieczyć -grać luzaka > itd-to elementarz w tym fachu. Równie dobrze można zarzucać aktorowi ze zbyt > dramaturgnicznie nasycił swa kreację Hamleta bo ludzie zbyt się przejeli. bardzo sobie wszystko uprościłeś wstawiając bolszewików,jest zasadnicza różnica między osobą,która łamie prawo i w stosunku do której prwo daje możliwość zastosowania prowokacji Twoje podejście do karalnej prowokacji jest wprost zabawne,wyobraźmy sobie coś takiego jak zabójstwo nikt nie jest zabójcą prawda,czy stworzenie odpowiednich warunków jest w stanie stworzyć z człowieka zabójcę,załóżmy że do znajomego przychodzi kobieta z licznymi śladami pobicia twierdząc,że pobił ją mąż i prosi aby ten coś z nim zrobił,facet niewiele myśląc i dzie aby z gościem porozmawiać,ale ten stawia opór,uderza go więc tak nieszczęśliwie że powoduje śmierć, przyjeżdża policja,kobieta twierdzi,że facet napadł na jej męża, zabawna sytuacja chociaż nie nierealna facet nie ruszyłby się z miejsca nawet nie pomyślałby o tak drastycznym zachowaniu gdyby nie ingerencja tej kobiety możliwe,że nigdy w swoim życiu nie spotkałby się z taką sytuacją ,ale to właśnie dzięki prodżegaczowi-prowokatorowi się w niej znalazł dlatego za prowokację wymierza się karę,bo crlem prowokatora jest aby inna osoba poniosła odpowiedzialność karną,w chwili dokonywania prowokacji osoba niewinna,nienawidzisz kogoś chcesz się na niej zemścić w formie prowokacji to nie pozostajesz bezkarny bolszewicy szukają zemsty na innych bo nie na prowokowanych osobach,które dla nich są obojętne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Erich von Manstein Re: Jak mozna zniszczyc agenta sluzb specjalnych? IP: 62.61.58.* 11.11.09, 22:45 Ale świadomość, że przekroczyłeś granice śmieszności masz? Jak daleko można zabrnąć w kreowaniu na siłę wirtualno-abkstrakcyjnych sytuacji z gatunku purenonsensu-dałeś nam przykład kliniczny. Przy okazji nie udowadniając dokładnie nic poza wręcz nieodpartą chęcia udowodnienia na siłe swojej racji i skłonnością do fabularyzowania na poziomie Disneya. Dla odświeżenia pamięci-jak to "podżegano" nieszczęsną "ofiarę" oprawców z SS...tfu z CBA :))))))))))))))))) www.youtube.com/watch?v=apBvpyH3rSw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kir Re: Jak mozna zniszczyc agenta sluzb specjalnych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.09, 00:07 Bo przy złośliwym udawaniu btaku rozumienia trzeba posuwać się do granic śmieszności aby powiedzieć jedno normalne zdanie,że bez prowokacji osoba niewinna nie dokonałaby przestępstwa istnieją bowiem bariery zewnętrzne tak fizyczne w postaci procedur jak i psychiczne,osoba obca czyli całkowicie odmienne od warunków tworzonych przez agenta i duże prawdopodobieństwo niepopełnienia czynu,pytanie podstawowe:dlaczego agent musiał do uzyskania pożądanego skutku stosować specjalne metody oddziaływania na osobę i jaka była możliwość obrony przed nimi osoby im poddanej,na ile była w stanie samodzielnie kontrolować swoje postępowanie,stosowanie alkoholu czy innego środka odurzającego w celu zmuszenia osoby do poddania się stosunkowi płciowemu traktowane jest jako zgwałcenie, co wykorzystać kobietę w ten sposób zrobić zdjęcia i polecieć do męża,że go zdradziła,mówię mentalność bolszewicka mnie nie obchodzi, jest prawo to go przestrzegać,prowokacja karalna to za nią karać agent czy nie agent,jeżeli bada się podatność na popełnienie przestępstwa to nie wyciąga się tego dla celów politycznych w formie pomówien do walki politycznej,tylko,że wtedy też nie mówimy o prowokacji w rozumieniu prawnym, prowokacja w tym rozumieniu zakup kontrolowany ma dostarczyć dowodów winy tam gdzie dochodzi do przestępstw a trudno je uzyskać lub istnieje uzasadnione podehrzenie popełniania przestępstw ,to podstawa wszczęcia czynności sprawdzających a nie widzimisię jakiegoś prezesiny czy bolszewika.Państwo demokratyczne prawa ma swoje zasady a obowiązkiem jego organów jest ich przestrzeganie Bolszewikom się to nie podoba więc chcieliby czekistów z dzierżyńskim tylko historia pokazała czym to się kończy.oni też z Naganem ścigali tak korupcję jak i złodziei kapitalistów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Erich von Manstein Re: Jak mozna zniszczyc agenta sluzb specjalnych? IP: 62.61.58.* 13.11.09, 21:05 Miotasz sie sposób naprawdę komiczny, znamionujący zupełna nieporadność zarówno mentalną jak i merytoryczną. A prawda jest taka: Osoba UCZCIWA nie jest podatna na żadne prowokacje aranżujące hipotetyczną sytuację korupcyjną. Po prostu, ktoś o pewnych moralnych zasadach(zakładając,że je posiada) ich nie przekroczy, niezaleznie od wykreowanego kontekstu który to sugeruje. Aby nieco urealnić ci na poziomie projekcji obrazkowej ową sytuację: Kobieta agresywnie nagabywana o puszczenie się za kasę-jeśli jest moralna- nie zrobi tego, osoba o mentalności kurewki -chętnie. W przypadku Sawickiej(Cielebąg) mamy do czynienia z tym drugim przypadkiem. Przypomina się tu pewien symptomatyczny dowcip: Wykwintny raut, osoby z wyższych sfer, pewien pan podchodzi do hrabiny, dajmy na to de Walgodesko i proponuje: -hrabino, czy nie zachciałaby hrabina pójsć ze mną do łóżka za 1000000 funtów? Na to hrabina -No cóż ,to interesująca propozycja Po jakimś czasie pan podchodzi do hrabiny i proponuje -czy nie poszłaby pani ze mną do łóżka za 100 funtów? Na to hrabina z oburzeniem: - To skandal, za kogo pan mnie ma?!!! -To juz ustaliliśmy, teraz się targujemy! Wierzgasz z desperacją tonącego we własnych ekskrementach osiołka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kir Re: Jak mozna zniszczyc agenta sluzb specjalnych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 23:15 Pczywiście,że będę się motał,przecież nie przyjmujesz argumentacji związanej z łamaniem prawa,dla Ciebie w tej kwestii jest to rzecz normalna,mentalnośc bokszewicka na tym polega moje i koniec,nieważne jak zdobyte teraz w moim posiadaniu,jakie prawo? to nikogo nie obchodzi dajesz przykład funkcjonowania normy moralnej tylko jaka jest sankcja złamania normy moralnej a jaka prawnej,gdzie jest większe oddziaływanie prewencyjne zdrada mężatki i zabójstwo zdrada którą tutaj uzależniasz od moralności,a czemu nie uwzględniasz męża sieroty, który nie jest w stanie jej zaspokoić,szuka więc nowych przygód,musi w małżeństwie przeżywać asceżę?celibat? naprawdę to sprawa moralności,pójdzie z każdym dołóżka czy dokona wyboru,charakter to bolszewik,a to problemy małżeńskie,ale nie będę tego tłumaczył posłużę się teorią Pinartela którą można zastosować do tych przypadków,jednak faktem pozostaje,że ten Twój agent prowokuje niewinną osobę do popełnienia przestępstwa aby potem zodtała pociągnięta do odpowiedzialności karnej,osoba bowiem wcześniej nie dokonywała przestępstw ani nie należała do grupy przestępczej tylko Dzierżyński nasłał na nią czekistę by zdobył jej zaufanie i namówił do przestępstwa nawet pobudki działania nie są typowe dla przestępspw,że w celu osiągnięcia korzyści itp czyli niskie,ale to uczucie do agenta sprawia to niewłaściwe zachowanie. Jakie gościu jest teraz prawdopodobieństwo znalezienia takiego sprawcy który spełniałby wszystkie warunki agenta bo tyklko taki byłby w stanie nakłonić tą osobę do przestępstwa,gdyż nikt wcześniej ani później tego nie zrobił zauważyłeś to? i jaki związek w tym Twojego dowcipu i wcześniejszej argumentacji,gdzie próbowałem jedynie obalić tezę o charakterze Teraz wspomniana wcześniej teoria: Znalazłem taką śmieszną "teorię osobowości przestępczej" Jeana Pinatela. Facet jest zdania,że między osobowością nieprzestępcy i przestępcy występuje jedynie różnica ilościowa a nie jakościowa.Oznacza to,że w osobowości przestępcy pojawiają się pewne właściwości z większym nasileniem tworząc "centrum" osobowości przestępczej.Do właściwości tych zalicza: egocentryzm,zmienność,agresywność i obojętność uczuciową. Egocentryzm ma wyrażać się rozpatrywaniem wszelkich kwestii moralnych z własnego punktu widzenia.W konsekwencji prowadzi do nieliczenia się z potępieniem społecznym,pozwala na znajdowanie różnych sposobów "usprawiedliwienia" przestępstwa,stanowi źródło postaw krytycznych i oskarżycielskich wobec innych ludzi oraz uczucia doznanej niesprawiedliwości. Zmienność ma polegać natomiast na zmienności stanu emocjonalnego i podatnością na sugestie a także nieprzewidywaniem przyszłości i nieliczeniem się z nią. Obojętność uczuciowa ma charakteryzować stosunek sprawcy do ofiary. Mówi dalej,że tym cechom odpowiadają analogiczne zjawiska w społeczeństwie. Mają one sprzyjać tworzeniu się osobowości przestępczej,a osobowość przestępcza jednostki ma z kolei przyczyniać się do nasilania negatywnych zjawisk w społeczeństwie. Wcześniej przeglądałem "Kryminologię" L.Tyszkiewicza i dlatego takim "mądry" i troche ściągałem:(. Ale teoria ta opisana jest w podręczniku Kryminologii".Przyznaję dość taka "dziwna". Odpowiedz Link Zgłoś
stoerungsquelle Re: Jak mozna zniszczyc agenta sluzb specjalnych? 14.11.09, 15:08 za agenta Tomka tez sie mozna wstydzic, ale i polskie media (zalozmy juz nawet, ze polska wersja Springera jest polska gazeta) maja tragiczny poziom, sa tendencyjne i wyrywkowe. --- Niemcy TAK, Polska NIE – stracone szanse www.scholar-online.pl/articles.php?article_id=64 Odpowiedz Link Zgłoś