Gość: awere
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.12.09, 13:49
Ja pracowałem na stoisku rybnym to samo jest w Realu,mam sprzedawać karpie jak
klient sobie zażyczy to zabijać.Ale wystrzegać się sanepidu,wtedy to tylko
udawać humanitarne usypianie.Każą nam kroić ryby nawet pół żywe na filety.Bo
czas ucieka i klient czeka,sprzedawać zdechłe karpie oraz spleśniałą rybę
wyczyścić i sprzedać.Taka jest prawda i to za marne grosze,w takich warunkach
pracować nie podoba się to won.TVN szkalował Biedronkę a W Realu to dopiero
się dzieje.