Dodaj do ulubionych

Wojna soi z podrobami

01.02.10, 07:36
Kiełbasa - food for the champions!
Obserwuj wątek
      • palestrina2005 Niech zadbają o jakość mięsa 01.02.10, 07:57
        Śmieszy mnie to cało eko gadanie i wegetarianizm - to z jednej
        strony. Ale wydaje się że to nie jest główny czynnik niższego
        spożycia mięsa.

        Głównym powodem jest coraz słabsza jakość miesa w Polsce.
        Firmy w pogoni za zyskami i windują ceny w górę a jakość idzie w dół.
        Jest coraz mniej miesa w miesie, jest ono coraz mniej smaczne i
        zdrowe.
        Dodaje się wodę i inne specyfiki żeby wiecej ważyło.

        Jak porównam to co jem teraz (a jem i tak towary droższe) i to co
        jadłem kiedyś - widzę ze jakość wyraźnie spadła.

        Wydaję coraz więcej staram się kupować wyroby z wyższej półki ale i
        tak nie jestem usatysfakcjonowany, nie mówiąc już gdy czasm zrobie
        eksperyment i kupię coś tańszego - to tego czasem jeść się nie da.

        A więc producenci mięsa - sami zapędziliście sie w kozi róg -
        myśleliście że klient naiwny nie widzi różnicy... A on jednak w
        dłuższej perspektywie widzi że jakosć miesa spadał na łeb...


        --
        palestrina2005.blox.pl/html
        Dziś: Donaldzie, trzeba wypić piwo, którego się nawarzyło
            • ly1 Re: >--Promocja nie czytaj jak nie 01.02.10, 19:37
              W tym sęk,że mięso to polityka.A polityka to
              pieniądze ,kłamstwo ,brak skrupułów.Dlatego wieloletnie
              badania ,statystyki będace dowodem że dieta vege jest najzdrowasza i
              najlepsza będą ignorowane przez tych,którym to nie napędza kasyani
              władzy.Lepiej nagłośnić jakąs panią z Argentyny w prymitywnym
              chwycie reklamowym,niż zająć się poważnie zdrowiem publicznym i
              losem planety.Krótki los ludzkości przy tego typu mechanizmach
              samozagłady:ogłupić i zniewolić ludzi do reszty
              • misiu-1 Re: >--Promocja nie czytaj jak nie 01.02.10, 21:46
                Wręcz przeciwnie - politycy są zainteresowani promocją wegetarianizmu, ponieważ
                wpisuje się to w oszustwo "globalnego ocipienia". Dieta wegetariańska nie jest
                ani najzdrowsza, ani najlepsza i to jej propaganda ogłupia.

                --
                "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
                Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
                (W.Bukowski)
                • lucusia3 Re: >--Promocja nie czytaj jak nie 01.02.10, 23:46
                  Otóż to, my jesteśmy wszystkożercami i tak nas stworzyła natura. Mamy jeść i mięso (fakt, nasi przodkowie lubowali się w padlinie i robalach, nam się gusta cokolwiek zmieniły)i rośliny. Na samych roślinach nie pojedzie, zwłaszcza na naszej szerokości geograficznej - Hindusi i Afrykanie rzeczywiście zdobywają wiele witamin inaczej niż my i im mniej potrzeba mięsa czy nabiału.
                  Nasza fizjologia jest tak zbudowana, że musimy jeść produkty zwierzęce i rzeczy preparowane termicznie. Oczywiście nikt nas nie zmusza do dobrego zdrowia, płodności i tym podobnych rzeczy, wolny wybór.
              • zdanka1 Re: >--Promocja nie czytaj jak nie 05.02.10, 14:29
                Dlatego wieloletnie
                > badania ,statystyki będace dowodem że dieta vege jest najzdrowasza
                i
                > najlepsza będą ignorowane przez tych,którym to nie napędza kasyani
                > władzy

                Dieta wegetariańska nie jest dieta dla kazdego i uparcie to
                powtarzam, bedąc od 12 lat wegetarianką. Wymaga absolutnej zmiany
                kuchni, przyzwyczajeń i organizmu, ktory DOBRZE SIE NA NIEJ CZUJE
                ENERGETYCZNIE. Ja tak mam, ale znam ludzi , którzy na wege męcza się
                nieludzko i wracaja do jedzenia miesa - i dobrze , bo wszystko co na
                siłe , jest po prostu głupie!

            • swoboda_t Re: Niech zadbają o jakość mięsa 01.02.10, 13:32
              Gość portalu: a napisał(a):

              > Okrągłej, 51 rocznicy!

              Trzydziestej pierwszej!


              Ja uwielbiam mięso, ale jadam go niewiele - pewnie mniej niż
              statystyczny Polak.

              1. Mięso i zwłaszcza wędliny mają dziś znacznie gorszą jakość niż
              kilkanaście lat temu. Ale nie jest to aż takim wielkim problemem,
              wystarczy trochę poszukać. Smaczne i zdrowe wędliny można znaleźć
              nawet w Biedronce (ale kosztują 40-50 zeta za kilogram, a nie 6,99),
              a tym bardziej w większych sklepach.

              2. Znacząco ograniczyłem spożycie mięsa ze względów etycznych.
              Świadomość cierpień zadawanych zwierzętom rzeźnym istotnie ogranicza
              mi przyjemność z jedzenia mięsa. W efekcie wcinam je głównie "na
              mieście" - czy to w kebabie czy to w wykwintnych posiłkach. A, że ze
              względów zdrowotnych ograniczyłem częste niegdyś stołowanie się w
              lokalach, to robię to rzadko - mięso stało się więc dla mnie
              swoistym rarytasem i mimo w/w obiekcji nadal mam z niego
              przyjemność. A przy okazji znacznie schudłem i jak mniemam (nie
              badam się pod tym kątem) poprawiły mi się te wszystkie cholesterole
              i inne pierdoły, które w swoim czasie zaczną odgrywać w moim życiu
              istotną rolę.

              Polecam więc ograniczenie spożycia mięsa - ma same dobre strony,
              nawet przyjemności specjalnie się nie traci, bo okazyjny
              schaboszczak czy polędwiczka daje więcej frajdy niż regularny :D


              --
              "Silesia wakacyjną porą", czyli co Ty wiesz o "Śląsku" i "Zagłębiu" - 2000 zdjęć, które warto zobaczyć. Zaprasza swoboda_t aka 1000city :)

              Tu też warto zajrzeć - Przewodnik Turystyczny po woj. śląskim
              I tu: Cyfrowy System Informacji Turystycznej Województwa Śląskiego
          • Gość: asdf Wegetarianizm to styl życia, w którym... IP: *.147.66.28.nat.umts.dynamic.eranet.pl 01.02.10, 11:15
            ...nie ciało panuje nad człowiekiem, lecz silna wola i kształtowane
            odruchy dają panowanie nad odżywianiem i celami życiowymi. Niedługo
            będziecie przegrywać sprawy o obrazę uczuć religijnych. "Weganizm to
            rodzaj diety (...), rodzaj postawy - etycznej, psychologicznej,
            społecznej, polegającej na odrzuceniu wszelkich dóbr i korzyści
            mogących mieć źródło w cierpieniu zwierząt..." (Wikipedia).
            • ly1 Re: Wegetarianizm to styl życia, w którym... 01.02.10, 19:47
              www.youtube.com/watch?v=cXaHUNtxBQ0&NR=1
              Ciało człowieka jest wegetariańskie,a więc to nie tylko kwestia
              psychologii(jest to 8 częsc filmiku pt Cud terapii
              Gersona).Zaledwie jakieś 20-30 tys lat temu wyemigrowaliśmy z Afryki
              w północne rejony lądu by tam było uzasadnione zabijanie dla
              prztrwania,nasze korzenie licza wiele milionów lat ewolucji jako
              istoty wegetariańskiej.To przypiekane mięso (surowe jest bez smaku)
              zrobiło taką rewolucję i spaczyło ewolucję Homo
              sapiens.Zatoksyczniony organizm zbłądził na manowce,staliśmy się
              jakimś sztucznym tworem dryfującym w stronę samozagłady
              • misiu-1 Re: Wegetarianizm to styl życia, w którym... 01.02.10, 21:53
                ly1 napisała:

                > Ciało człowieka jest wegetariańskie,a więc to nie tylko kwestia
                > psychologii

                Nieprawda, kłamiesz. Człowiek jest typowym wszystkożercą.

                "Conclusion
                Humans are classic examples of omnivores in all relevant anatomical traits.
                There is no basis in anatomy or physiology for the assumption that humans are
                pre-adapted to the vegetarian diet. [...]
                [Dr. McArdle is a vegetarian and currently Scientific Advisor to The American
                Anti-Vivisection Society. He is an anatomist and a primatologist."

                "Konkluzja:
                Człowiek jest klasycznym przykładem wszystkożercy ze względu na wszystkie
                istotne cechy anatomiczne. Nie ma żadnych podstaw natury anatomicznej czy
                fizjologicznej do przyjęcia tezy, jakoby ludzie byli przystosowani do diety
                wegetariańskiej.[...]
                [Dr. McArdle jest wegetarianinem i obecnym doradcą naukowym Amerykańskiego
                Stowarzyszenia Przeciwko Wiwisekcji. Jest specjalistą w zakresie anatomii i
                prymatologii."

                www.vrg.org/nutshell/omni.htm

                > nasze korzenie licza wiele milionów lat ewolucji jako
                > istoty wegetariańskiej.To przypiekane mięso (surowe jest bez smaku)
                > zrobiło taką rewolucję i spaczyło ewolucję Homo sapiens.

                Nieprawda.

                > Zatoksyczniony organizm zbłądził na manowce,staliśmy się
                > jakimś sztucznym tworem dryfującym w stronę samozagłady

                Strasznie jesteś zdezinformowana. Czym zatoksyczniony? Na jakie manowce? Jaka
                samozagłada? Odstaw tę propagandę, boś ją mocno przedawkowała.

                --
                "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
                Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
                (W.Bukowski)
              • Gość: agronom do WegaOszołomów - i waszych małych rozumków IP: 95.108.37.* 02.02.10, 01:04
                ly1 napisała:
                > Zatoksyczniony organizm zbłądził na manowce,staliśmy się
                > jakimś sztucznym tworem dryfującym w stronę samozagłady

                Wiesz niedoinformowana istoto, ile razy jest pryskane jabłko zanim zostanie
                zerwane? Minimum 15!! Te śmiercionośne toksyny akumulują się w owocu. To samo
                dotyczy śliwek, gruszek, pomidorów, ogórków, papryki i całej reszty.
                Więc zastanów się, zanim coś palniesz o toksynach w mięsie...
                • Gość: Andrzej Re: do WegaOszołomów - i waszych małych rozumków IP: *.ctinets.com 05.02.10, 04:27
                  To prawda, mieso i warzywa dzisiaj to produkcja masowa.
                  Bycie wegetarianinem to:

                  1) bycie bardziej zdrowym
                  www.gastrowawa.pl/artykuly/36-artykuy-o-lokalach/332-wegetarianie-yj-duej

                  www.youtube.com/watch?v=cXaHUNtxBQ0&NR=1
                  2) mozna to zrobic samemu bez spryskiwania czy faszerowania zwierzat
                  hormonami wzrostu i antybiotykami;

                  www.youtube.com/user/ConspiracyLocal#p/u/22/JmwZEq6RL3Y
                  3)koniecznosc do przetrwania , wyprodukowanie 1KG miesa staje sie
                  zbyt kosztowne

                  Nie bede tutaj pisal o moralnym aspekcie zabijania, bo to juz domena
                  wiary i zyciowej filozofii.

                  Pozdrawiam.

                  • misiu-1 Re: do WegaOszołomów - i waszych małych rozumków 05.02.10, 16:40
                    Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                    > To prawda, mieso i warzywa dzisiaj to produkcja masowa.
                    > Bycie wegetarianinem to:
                    > 1) bycie bardziej zdrowym

                    Wcale nie. Wegetarianizm nie jest zdrowszy od diety mieszanej. To, że
                    wegetarianie są przeciętnie zdrowsi od reszty populacji, wynika z tego, że
                    reszta populacji jest kiepskim materiałem porównawczym.
                    "Brytyjscy wegetarianie mają niższą śmiertelność w porównaniu do
                    całej populacji. Ich wskaźnik śmiertelności jest jednak podobny do tych, spośród
                    porównywanych nie-wegetarian, których tryb życia wskazuje na to, że korzyści te
                    wynikają raczej z czynników pozadietetycznych, takich jak niepalenie tytoniu i
                    generalnie wyższy status ekonomiczno-społeczny lub innych aspektów diety niż
                    odrzucenie mięsa i ryb."
                    www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?cmd=Retrieve&db=PubMed&list_uids=12001975&dopt=Abstract
                    > www.youtube.com/watch?v=cXaHUNtxBQ0&NR=1
                    > 2) mozna to zrobic samemu bez spryskiwania czy faszerowania
                    > zwierzat hormonami wzrostu i antybiotykami;

                    Zwierząt nie faszeruje się hormonami wzrostu i antybiotykami.

                    > 3)koniecznosc do przetrwania , wyprodukowanie 1KG miesa staje sie
                    > zbyt kosztowne

                    Produkcja mięsa jest bardzo ekonomiczna i nie pogarsza, a poprawia naszą
                    zdolność do przetrwania, ponieważ zwierzęta są w stanie zjeść i przerobić na
                    mięso części roślin, które dla człowieka są niejadalne.

                    --
                    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
                    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
                    (W.Bukowski)
            • zdanka1 Nie sadzę... 05.02.10, 14:35
              Jestem od 12 lat wegetarianką, a soję jadłam moze dwa - trzy razy w
              zyciu. Trzeba bardzo mało wiedziec o tej kuchni, aby sądzic , z e
              opiera sie na soi i to jeszcze poprzetwarzanej w koszmarny sposób na
              jakies pseudo buły i kotlety.

              Jedyne do czego soja jako tako sie nadaje to tofu, a tofu nadaje
              się głownie do orientalnych, jednogarnkowych potraw z curry. No moze
              e jeszcze tofu marynowane i to wszystko.

              Doprawdy, trzeba by być idiota, zeby w Polsce przy takiej ilsoci
              strączkowych jesc soję ...
      • Gość: Adam35 Re: Wojna soi z podrobami IP: 188.33.18.* 01.02.10, 11:40
        Nie jem miesa od przeszlo 20 lat. Prawie nie pije mleka. Podobnie
        dotyczy to mojej rodziny.
        Nie wiemy, co to przeziebienia, choroby, lykanie lekow.
        Podrozujemy po swiecie, gdzie spotykamy pieknie starzejacych sie,
        sedziwych wegetarian. Dlaczego u nas w Polsce ludzie po 40-ce juz
        sie sypia? To nienormalne...
        Na swiecie nikogo nie dziwi to, ze jestesmy wege, ze nasze dzieci
        nigdy nie jadly miesa.
        Wegetarianizm to zdrowy, etyczny wybor. Jedni do tego dojrzeja, inni
        beda zyc i jesc wg przyzwyczajen. Bez glebszej refleksji.

        Polecam ten krotki film. Jesli jesz mieso, dowiedz sie, co jesz.
        Tego nie powiedza reklamy.

        www.youtube.com/watch?v=VIjanhKqVC4
        A swietne przepisy znajdziecie na:

        www.puszka.pl
        • Gość: eithel Re: Wojna soi z podrobami IP: 89.167.15.* 01.02.10, 12:49
          Ja przez pewien czas nie jadłam mięsa. Ale jednak wróciłam do tego. Po prostu lubię jeść mięso i nie widzę powodów by tego zaprzestawać, szczególnie, że nie rusza mnie filozofia wege. Byłoby to tylko moim ćwiczeniem silnej woli, ale wolę jej zasoby zostawić na inne dziedziny mojego życia. Jeśli ktoś nie chce jeść mięsa - proszę bardzo. Nie lubię tylko, gdy narzuca mi się jakiś pogląd jako jedyny słuszny.
        • Gość: drapiezca Lekarze sa innego zdania IP: 62.77.183.* 01.02.10, 15:17
          > Na swiecie nikogo nie dziwi to, ze jestesmy wege, ze nasze dzieci
          > nigdy nie jadly miesa.

          Nie myl poprawnosci politycznej z wiedza medyczna. Lekarze twierdza co innego:

          www.forumpediatryczne.pl/txt/a,3909,0,Ci%C4%99%C5%BCkie%20zaburzenia%20rozwoju%20i%20niedokrwisto%C5%9B%C4%87%20jako%20skutek%20stosowania%20u%20dziecka%20diety%20wega%C5%84skiej
        • Gość: asd Adam35 IP: *.asi01.cs-isp.net 01.02.10, 18:08
          Nie zrozum mnie zle... mam otwart umysl na wszelkie teorie,
          argumenty i nauke, ale tekst typu: Nie jemy miesa i nie wiemy, co
          to przeziebienia, choroby, lykanie lekow
          jest zwyczajnie chory.

          To bardzo zly i klamliwy argument! Argument na poziomie chama, ktory
          bedzie cie probowal przekonac ze psi smalec ma wartosci lecznicze!!!
        • ly1 Re: Wojna soi z podrobami 01.02.10, 19:53
          Ten odrażający proceder wrażliwi mięsożercy pozostawiają
          innym,umywają rece,sa tchórzami chowającymi głowe w piach.Proszę
          bardzo,zabij samodzielnie.Jak widzisz to nie SZTUKA zabijania tylko
          nikczemna rzeż.Ci ludzie nieraz nie wiedzą co czynią,gdyż sa
          b.prymitywni,ale TY masz pełną zdolnośc odrózniania dobra od zła i
          to ty ,konsumencie jestes odpowiedzialny
          • misiu-1 Re: Wojna soi z podrobami 01.02.10, 22:00
            ly1 napisała:

            > Ten odrażający proceder wrażliwi mięsożercy pozostawiają
            > innym,umywają rece,sa tchórzami chowającymi głowe w piach.

            Wierutna bzdura i bezczelne oszczerstwo. Zabijanie zwierząt w celach
            konsumpcyjnych nie jest odrażające bez względu na to, czy zabija się świnie w
            rzeźni, czy szkodniki upraw na polach. Fakt, że zajmują się tym fachowcy nie ma
            nic wspólnego z tchórzostwem, tylko zwykłą specjalizacją zawodową. Tak samo, jak
            nie jest tchórzostwem to, że uprawą zboża zajmują się rolnicy, pieczeniem chleba
            piekarze, budowaniem domów murarze, a układaniem rur hydraulicy.

            > Proszę bardzo,zabij samodzielnie.

            I wielu ludzi zabija samodzielnie, przeciwko czemu ostro protestują śmierdzący,
            wegetariańscy obłudnicy (p. sprawa sprzedaży żywych karpi).

            --
            "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
            Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
            (W.Bukowski)
        • Gość: marek Re: Wojna soi z podrobami IP: *.olsztyn.vectranet.pl 10.02.10, 15:58
          Ja jem mieso, ograniczam za to weglowodany. Kapie sie zima w jeziorze i tez nie wiem co to przeziebienie czy katar. Moj dziadek ma 96 lat i jeszcze 3 lata tez kapal sie zima w jeziorze. Ulubione powiedzienie mojego dziadka: "watroba powinna plywac w tluszczu". I taka jest prawda, w ciagu ostatnich kilkudziesiecioleci banda oszolomow probowala nam wcisnac ze miesa i tluszcze zwierzece sa niezdrowe, ze powoduja zawaly, nadcisnienie, zatory etc. Np w usa zpozycie miesa spadlo w ciagu ostatnich 50 lat o 30%. I jakie mamy efekty? Epidemia otylosci, coraz wiecej zawalow i udarow, rak jest istna plaga! Oczywiscie ludzie zyja dluzej bo medycyna bardzo poszla do przodu.
          Powiedz mi drogi Adamie ile masz lat? Podejrzewam okolo 35 skoro masz male dzieci. Chcialbym zobaczyc twoje aktualne zdjecie. Chcialbym zobaczyc ile masz wlosow na glowie. Podejrzewam ze po 20 latach wegetarianizmu masz juz niezly placek na glowie. Oczywiscie nie wszyscy wegetarianie ale jest to bardzo wysoki odsetek.
    • Gość: Gazela Jak zaczną robić mięso zdrowe to będzie dobry PR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.10, 07:44
      Wędzoną kiełbasę - robi się dymem z proszku, Wędliny nasącza sodą. Kurczaki
      tuczy hormonami. Parówki to mielone macice, a pasztet lepiej nie mówić. Mięso
      świń z farm wielkoprzemysłowych z antybiotykami. W dodatki żadne pokolenie przed
      nami nie jadło tyle mięsa. Moi dziadkowie jedli mięso raz w tygodniu - żyli
      ponad 90 lat, a my teraz 3 w tygodniu i to mięso bardzo złej jakości. Nie
      dziwne że chorujemy na nowotwory, stajemy się coraz bardziej tłuści. Będziemy
      jak Amerykanie. Tam jest najwyższe spożycie mięsa i jak oni wyglądają. Najwyższa
      zapadalność na nowotwory, tyle że medycyna wysoko stoi.
      • zdzichu_bhp ...wegetarianizm chemiczny 01.02.10, 08:16
        ...a wszystkie warzywa i owoce pochodzą z plantacji ekologicznych.

        Pewnie większość z tych, którzy uważają, że owoce i warzywa są zdrowe nie wiedzą
        albo nie chcą wiedzieć, że spora część ich przysmaków to genetyczne mieszanki,
        wyhodowane na chemikaliach. Rolnictwo to też przemysł i podlega tym samym
        regułom. Są "dobre" rośliny i mięso tak samo jak są rośliny i mięso, które
        wytwarza się taśmowo przy użyciu chemii i nowych biotechnologii. Może ktoś
        podniesie argument zabijania zwierząt? Gdzie tu etyka skoro po kilku opryskach
        ostrą chemią ginie wszelkie życie na obszarze gdzie uprawiane są wielkoobszarowe
        gospodarstwa?
        Czasami dobrze mieć znajomych i rodzinę na wsi od których można co jakiś czas
        zakupić prawdziwe mięso i prawdziwe owoce i warzywa. Na co dzień tego nie ma ale
        od czasu do czasu miło jest posmakować rarytasy "z własnej roboty" a nie jakieś
        syntetyki.
        --
        ...głupich nie sieją - sami się rodzą...

        Właściciele agencji towarzyskiej różnią się tym od władzy, że posiadają
        umiejętność ogarnięcia burdelu.
              • Gość: drapiezca Bialko z surowego miesa kontara bialo z ziaren soi IP: 62.77.183.* 01.02.10, 10:25
                stasio_paluch napisał:

                > Różnica polega na tym, że ja zjem surową rzodkiewkę, kalafior czy orzechy. A ty
                > na krowę to sobie możesz popatrzeć. Zjadaj zwierzęta - szybciej umrzesz.

                oj glupis stasiu, glupius
                Najedz sie surowej soi, a ja zjem surowe mieso - zobaczymy czyj organizm przswoi
                bialko z takiego pozywienia. Bo moj sobie radzi z surowym miesem, a ziarna co
                najwyzej wysrasz a nie przetrawisz. Zyjesz wbrew naturze.
                  • pythonpunk Re: Jedzenie rosliin przyczyna degradacji srodowi 01.02.10, 13:51
                    Tylko dla kogo hoduje się większość roślin na tym świecie? Dla ludzi czy dla
                    zwierząt hodowanych?
                    Dla zwierząt na paszę! Wiem że to dla większości
                    mięsożerców o ekologicznych ciągotkach prawda nie do przyjęcia, ale niestety tak
                    jest. Jedząc mięso ludzie przyczyniają się do degradacji środowiska, bo nie
                    dość, że wycina się lasy i niszczy środowisko żeby zrobić miejsce na pastwiska
                    dla zwierząt rzeźnych, to na dodatek te zwierzęta muszą coś jeść, a jedzą sporo.
                    Potrzeba więc również miejsca pod uprawę roślin na paszę i kółko się zamyka, a
                    planeta umiera. Jedzenie mięsa to ignorancja. Ignorancja zaś jest domena ludzi
                    głupich. Niestety wiekszości



                    Gość portalu: drapiezca napisał(a):

                    > Niszczenia naturalnego srodowiska ropoczelo sie wraz z rolnictwem. Tylko
                    > prymitywne kultury zbieracko-lowiecke zyly w harmonii z natura. Od masowych
                    > upraw pod ziarno zaczelo sie wyniszczanie naturalnego srodowiska juz w
                    > Babilonii. Bycie wegetarianinem jest sprzeczne z natura czlowieka i srodowiska
                    > ktore go przystosowalo do przebywania w nim.
                    • andrzejto1 Re: Jedzenie rosliin przyczyna degradacji srodowi 01.02.10, 14:13
                      pythonpunk napisał:

                      > Tylko dla kogo hoduje się większość roślin na tym świecie? Dla ludzi czy dla
                      > zwierząt hodowanych?
                      Dla zwierząt na paszę! Wiem że to dla większości
                      > mięsożerców o ekologicznych ciągotkach prawda nie do przyjęcia, ale niestety ta
                      > k
                      > jest. Jedząc mięso ludzie przyczyniają się do degradacji środowiska, bo nie
                      > dość, że wycina się lasy i niszczy środowisko żeby zrobić miejsce na pastwiska
                      > dla zwierząt rzeźnych, to na dodatek te zwierzęta muszą coś jeść, a jedzą sporo
                      > .
                      Jeśli się coś wycina na pastwiska, a pastwisko służy do paszenia czyli karmienia
                      zwierząt....
                      Jak się zwierzęta trzyma w budynkach, to nie ma pastwisk, tylko pola...

                      > Potrzeba więc również miejsca pod uprawę roślin na paszę i kółko się zamyka, a
                      > planeta umiera.

                      Zaiste uprawia się też rośliny na ekopaliwa, alkohol do konsumpcji, na ubrania
                      itp. Może zacznijmy chodzić nago, piechotą i zostańmy abstynentami.

                      Jedzenie mięsa to ignorancja. Ignorancja zaś jest domena ludzi
                      > głupich. Niestety wiekszości
                      >

                      Tego nawet nie komentuję, bo nie ma czego...


                      --
                      www.kravmaga-wschod.org.pl
                      "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest
                      powód dla którego cała ta broń jest potrzebna"
                    • Gość: drapiezca Pie...cie panie Hipolicie IP: 62.77.183.* 01.02.10, 14:52
                      Za Wiki (wiem ze to nie wiarygodne w 100% ale przynajmniej daje obraz sytuacji)

                      Użytkowanie ziemi w Polsce [1]:

                      * użytki rolne 51%
                      o grunty orne 39,8%
                      o łąki 7,6%
                      o pastwiska 2,6%
                      o sady 0,9%
                      * lasy 29,4%
                      * pozostałe grunty i nieużytki 19,5%
                      Pastwiska - 2,6 % - podejrzewam ze na swiecie ten rozklad wyglada podobnie. Od
                      ignoracji ludziej jeszcze gorsza jest indoktrynacja. Wegetarianie za zasadzie
                      prawdy objawinej chca wszystkim wmowic ze jedzenia miesa jest zle i sprzeczne z
                      natura. A to g... prawda. Chcecie jesc wylacznie rosliny. Wasza sprawa. Ale nie
                      robcie z tego filozofii i nie probujcie wmawiac ze to cos ma wspolnego z natura
                      czlowieka, jego biologia czy ekologia.
                      • Gość: m Re: Pie...cie panie Hipolicie IP: 213.156.124.* 01.02.10, 17:42
                        jasne. klasyczne pastwiska może mają 2-3 % powierzchni. ale większość
                        zwierząt w życiu z obory nie wyszła, i faktycznie karmione są tym co
                        mogli by jeść ludzie. każde ogniwo łańcucha kumuluje w sobie tylko ok
                        10 % energii pochodzącej z poprzedniego ogniwa łańcucha pokarmowego.
                        • misiu-1 Re: Pie...cie panie Hipolicie 01.02.10, 17:52
                          Gość portalu: m napisał(a):

                          > jasne. klasyczne pastwiska może mają 2-3 % powierzchni. ale
                          > większość zwierząt w życiu z obory nie wyszła, i faktycznie
                          > karmione są tym co mogli by jeść ludzie.

                          Jadłbyś liście z buraków albo kukurydzy, śrutę rzepakową, słomę albo siano?

                          > każde ogniwo łańcucha kumuluje w sobie tylko ok
                          > 10 % energii pochodzącej z poprzedniego ogniwa łańcucha
                          > pokarmowego.

                          To sucha teoria, sprawdzająca się może w przypadku zwierząt dzikich, ale nie
                          hodowlanych. Zaledwie 1,5kg paszy potrzeba, aby wyhodować 1kg kurczaka. 2,5-3kg
                          paszy - 1kg żywca wieprzowego.



                          --
                          "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
                          Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
                          (W.Bukowski)
                  • ly1 Re: Jedzenie rosliin przyczyna degradacji srodowi 01.02.10, 20:02
                    Rozpasane miesożerstwo jest wytworem naszych czasów.W danych czasach
                    mieso jadali głownie bogaci ludzie robiąc mięsu mit artukułu
                    luksusowego .Wystarczyło kilkadziesiąt lat propagandy,by zrobić
                    ludziom wode z mozgu i wmówic im że sa drapieznikami,kiedy akurat
                    jest odwrotnie .Mięso w nas gnije,gdyz mamy jelita wegetarianskie,z
                    trudem trawiące mięso.W naszym organizmie trawi się ono kilka
                    dni,podczas gdy u drapieznikow tylko kilka godzin.Ale organizm i tak
                    wiele wybacza pozwalając srednio dożyć 70-tki,80.tki. 120 lat
                    zapisane w genach to oczywiscie marzenie ściętej głowy
                    • misiu-1 Re: Jedzenie rosliin przyczyna degradacji srodowi 01.02.10, 22:08
                      ly1 napisała:

                      > Rozpasane miesożerstwo jest wytworem naszych czasów.W danych
                      > czasach mieso jadali głownie bogaci ludzie

                      Nieprawda. Mięsożerstwo nie jest ani "rozpasane" (stanowi zaledwie ok. 10-11%
                      diety), ani nie jest wytworem naszych czasów. Było powszechne od wieków.

                      > Wystarczyło kilkadziesiąt lat propagandy,by zrobić ludziom wode z
                      > mozgu i wmówic im że sa drapieznikami,kiedy akurat jest odwrotnie

                      Wmawianie ludziom, że są drapieżnikami jest takim samym absurdem, jak wmawianie,
                      że są roślinożercami (czy "owocożercami"). Człowiek jest wszystkożercą.

                      > Mięso w nas gnije,gdyz mamy jelita wegetarianskie

                      Nieprawda, kłamiesz. Mięso w nas nie gnije, tylko jest szybko i łatwo
                      przyswajane, ponieważ mamy wszelkie niezbędne przystosowania do jego trawienia.

                      ,
                      > Ale organizm i tak wiele wybacza pozwalając srednio dożyć
                      > 70-tki,80.tki. 120 lat zapisane w genach to oczywiscie marzenie
                      > ściętej głowy

                      Organizm nie ma czego wybaczać, bo jedzenie mięsa jest zgodne z jego naturą i
                      przystosowaniem. Wegetariańscy Hindusi żyją średnio krócej niż mięsożerni Polacy.

                      --
                      "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
                      Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
                      (W.Bukowski)
                  • andrzejto1 Re: Bialko z surowego miesa kontara bialo z ziare 01.02.10, 10:46
                    stasio_paluch napisał:

                    > A jak sobie radzisz ze zdobywanie surowego mięsa? Wiele Łaciatych zagryzłeś? :D

                    Mięso to też na przykład królik, zając, czy inne takie stworzenie. A zwierzęta
                    takie jak łaciate zaesze konsumowało się wspólnie...
                    Większą ekipą znaczy się...

                    --
                    www.kravmaga-wschod.org.pl
                    "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest
                    powód dla którego cała ta broń jest potrzebna"
                  • misiu-1 Re: Bialko z surowego miesa kontara bialo z ziare 01.02.10, 10:53
                    stasio_paluch napisał:

                    > A jak sobie radzisz ze zdobywanie surowego mięsa? Wiele Łaciatych
                    > zagryzłeś? :D

                    Czy kot, który jest bez najmniejszych wątpliwości drapieżnikiem, jest w stanie
                    zagryźć krowę? Czy masz pretensje do drapieżnych ptaków, że nie potrafiąc
                    poradzić sobie z rozbiciem twardej skorupy zdobytego jaja własnym dziobem, tłuką
                    je kamieniem?
                    Mózg to też narzędzie i to znacznie lepsze od kłów i pazurów. Użyj go od czasu
                    do czasu, a zrozumiesz.

                    --
                    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
                    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
                    (W.Bukowski)
                • pythonpunk Re: Bialko z surowego miesa kontara bialo z ziare 01.02.10, 13:05
                  Oj głupszyś drapieżco głupszyś. Żyjesz zgodnie z naturą? mieszkasz w lesie masz
                  na sobie futro, a na plecach dzidę i polujesz na dziki?? chciałbym to zobaczyć.
                  Argument mięsożerców o życiu w zgodzie z naturą to jeden z najgłupszych jaki
                  słyszałem. Tyjcie i woźcie swoje tłuste mięsożerne tyłki w swoich zgodnych z
                  naturą samochodach i żyjcie krótko.
                  "Ewolucja przecież trwa..wszystko musi ulec zmianie".
                  Póki co mięsożerców ubywa, a nie wegetarian. to się raczej nie zmieni

                  Gość portalu: drapiezca napisał(a):
                  > oj glupis stasiu, glupius
                  > Najedz sie surowej soi, a ja zjem surowe mieso - zobaczymy czyj organizm przswo
                  > i
                  > bialko z takiego pozywienia. Bo moj sobie radzi z surowym miesem, a ziarna co
                  > najwyzej wysrasz a nie przetrawisz. Zyjesz wbrew naturze.
                  • Gość: drapiezca Re: Bialko z surowego miesa kontara bialo z ziare IP: 62.77.183.* 01.02.10, 15:12
                    Niejedzenie miesa - samo zdrowie:
                    www.forumpediatryczne.pl/txt/a,3909,0,Ci%C4%99%C5%BCkie%20zaburzenia%20rozwoju%20i%20niedokrwisto%C5%9B%C4%87%20jako%20skutek%20stosowania%20u%20dziecka%20diety%20wega%C5%84skiej
                    Na swoj tylek nie narzekam - mozemy zrobic zawody: Przebiegniesz 30km? Bo dla
                    mnie to zaden problem. Mozemy zrobic zawody. Jeszcze z 20 kilowym plecakiem i
                    najlepiej po gorach. Bo to dla mnie kwintesencja wypoczynku. Zobaczymy czy
                    marchewka ci wystarczy na uzupelnianie energii.
                    • ly1 Re: Bialko z surowego miesa kontara bialo z ziare 01.02.10, 20:08
                      Najlepsi mistrzowie sportu coraz częsciej przechodza na weganizm,aby
                      sobie poprawić wyniki sportowe-mięso zabiera organizmowi b.duzo
                      energii na trawienie.I niepotrzebnie ,bo białka potrzebujemy
                      b.niewiele,reszta tylko obciąza organizm.Mleko kobiety zawiera tylko
                      1,25 -2,5 procent białka,mleko kota 11 procent.Wyciągniesz z tego
                      jakies wnioski,czy twoja pycha mięsożercy sięga już Himalajów
                      • misiu-1 Re: Bialko z surowego miesa kontara bialo z ziare 01.02.10, 22:10
                        ly1 napisała:

                        > Najlepsi mistrzowie sportu coraz częsciej przechodza na weganizm

                        Gdyby weganizm poprawiał wyniki, wszyscy sportowcy byliby weganami, bo sport to
                        sfera silnej konkurencji i liczy się każdy czynnik dający przewagę nad innymi.
                        Tymczasem wegan wśród sportowców można policzyć na palcach.

                        --
                        "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
                        Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
                        (W.Bukowski)
                  • misiu-1 Re: Bialko z surowego miesa kontara bialo z ziare 01.02.10, 15:18
                    pythonpunk napisał:

                    > Póki co mięsożerców ubywa, a nie wegetarian. to się raczej nie zmieni

                    Mylisz się. Mięsożerców przybywa. Po pierwsze dlatego, że ludzi przybywa. Po
                    drugie dlatego, że rośnie zamożność ludzi w krajach dotychczas ubogich. Po
                    trzecie dlatego, że spada przywiązanie do tradycyjnych religii tam, gdzie są one
                    głównym motorem wegetarianizmu (hinduizm, buddyzm).

                    --
                    "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
                    Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
                    (W.Bukowski)
              • naczelny_troll_forum Re: Człowiek i mięso. 01.02.10, 12:21
                stasio_paluch napisał:

                > Różnica polega na tym, że ja zjem surową rzodkiewkę, kalafior czy orzechy. A ty
                > na krowę to sobie możesz popatrzeć. Zjadaj zwierzęta - szybciej umrzesz.

                A dlaczego jesz rzodkiewkę czy kalafior? Te warzywka nie występowały w Europie w
                sposób naturalny do przełomu XV/XVI w., a nasz gatunek przetrwał, więc widać nie
                były potrzebne organizmom do funkcjonowania.

                --
                Prawdziwy kibic tyskiego się brzydzi
            • Gość: Camparis Re: Człowiek i mięso. IP: *.centertel.pl 01.02.10, 09:20
              Heh :) spróbuj surowy kalafior ;) jest świetny! i zawsze latem moje
              dzieci go chrupią jako przekąskę! tak samo jak surową marchewkę,
              kalarepkę, rzodkiew, seler naciowy itp.

              I nie zamierzam nikomu takiej diety reklamować - wystarczy fakt, że
              moje dzieci NIGDY nie chorują! A jak poszłam z córką na bilans 6-latka
              to nie mogli znaleźć jej karty, bo przez 2 lata nie była używana
              (wcześniej na bilansie 4-latka).
            • may.qa Re: Człowiek i mięso. 01.02.10, 09:27
              Akurat kalafior na surowo jest pycha. :)
              A co do mięsa. Najlepiej jeść cielęcinę, jagnięcinę, królika, wołowinę. Wiem,
              wiem. Ceny straszne, ale czy nasze zdrowie nie powinno być bezcenne?
                • misiu-1 Re: Człowiek i mięso. 01.02.10, 11:01
                  Gość portalu: viki napisał(a):

                  > cielęcina i jagnięcina to zabite zwierzęce dzieci

                  I cóż z tego, że dzieci? Jeden z ideologów tzw. "praw zwierząt" - Peter Singer
                  postuluje, aby dać ludzkim rodzicom prawo do zabijania swoich dzieci do pewnego
                  wieku. Nie powinno Cię więc szokować zabijanie zwierzęcych dzieci.

                  > nafaszerowane hormonami, antybiotykami i lekami przeciwbólowymi, aby
                  > dotrzymały do "ubicia"

                  Kto Ci naopowiadał takich bajek?

                  --
                  "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
                  Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
                  (W.Bukowski)
                  • Gość: viki Re: Człowiek i mięso. IP: 83.142.221.* 01.02.10, 16:18
                    życie...
                    nie jest jakimś wysiłkiem intelektualnym zrozumienie, że jeżeli dany kurczak np.
                    rośnie kilka razy szybciej i w wieku uboju ma kilkakrotnie większą masę, to jego
                    stawy tego nie wytrzymują ... dochodzi do zwyrodnienia które trzeba
                    neutralizować lekami. Sam wzrost również wiąże
                    sie z odpowiednią karmą bogatą w również w antybiotyki i hormony - to nie jest
                    tajemnica, nawet w sieci znajdziesz mnóstwo materiałów na ten temat - nagrań z
                    ubojni i fabryk hodowlanych ...
                    • misiu-1 Re: Człowiek i mięso. 01.02.10, 17:11
                      Gość portalu: viki napisał(a):

                      > nie jest jakimś wysiłkiem intelektualnym zrozumienie, że jeżeli
                      > dany kurczak np. rośnie kilka razy szybciej i w wieku uboju ma
                      > kilkakrotnie większą masę, to jego stawy tego nie wytrzymują ...
                      > dochodzi do zwyrodnienia które trzeba neutralizować lekami.

                      Zmyślona historyjka.

                      > Sam wzrost również wiąże sie z odpowiednią karmą bogatą w również
                      > w antybiotyki i hormony - to nie jest tajemnica, nawet w sieci
                      > znajdziesz mnóstwo materiałów na ten temat - nagrań z ubojni i
                      > fabryk hodowlanych ...

                      To są bajeczki, których źródłem jest automatyczne, bezkrytyczne kalkowanie
                      wegetariańskiej propagandy z USA. W Europie już od dawna nie używa się
                      antybiotyków ani hormonów, jako stymulatorów wzrostu. Nie wierz w propagandowe
                      filmidła zawalające sieć. Na filmie można sobie zobaczyć nawet żywe dinozaury.

                      --
                      "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
                      Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
                      (W.Bukowski)
          • zdzichu_bhp Re: Człowiek i mięso. 01.02.10, 09:25
            Wegański bełkot. Jakbyś zauważył mięso zazwyczaj jada się obrobione termicznie.
            Tak samo jak warzywa. Nikt z dzidą nie biega w dzisiejszych czasach po lasach i
            nie rzuca się na trzodę chlewna z kłami do karku. Są inne bardziej wyrafinowane
            metody uśmiercania zwierząt przeznaczonych do jedzenia. Wszyscy jesteśmy
            zwierzętami i odżywiamy się tak jak chce tego natura. Jakbyśmy mieli nie jeść
            mięsa to byśmy mieli inne uzębienie i inny przewód pokarmowy (patrz. zwierzątka
            typu przeżuwacze) ale jesteśmy kim jesteśmy i natury nie oszukasz. Jak lubisz
            warzywka to sobie je jedz. Ja lubię także mięso i nie zrezygnuje jedzenia jego w
            imię pseudo ekologicznego bełkotu. Nazwij mnie prymitywem - wisi mi to.
            Pozdrawiam :)
            --
            ...głupich nie sieją - sami się rodzą...

            Właściciele agencji towarzyskiej różnią się tym od władzy, że posiadają
            umiejętność ogarnięcia burdelu.
            • stasio_paluch Re: Człowiek i mięso. 01.02.10, 09:53
              zdzichu_bhp napisał:
              > Jakbyś zauważył mięso zazwyczaj jada się obrobione termicznie.

              Termicznie to bardzo mało powiedziane.

              > Nikt z dzidą nie biega w dzisiejszych czasach po lasach i
              > nie rzuca się na trzodę chlewna z kłami do karku.

              A kiedyś się rzucał? Nie. Nie mamy ku temu warunków.

              > Jesteśmy kim jesteśmy i natury nie oszukasz.

              No właśnie ty próbujesz. Nie napiętnuję tego w żadnym razie, jedz co chcesz -
              ale nie wmawiaj sobie, żeś drapieżnik, bo się oszukujesz. Wyroby z mięsa
              zwierząt jesz dlatego, bo tak zostałeś wychowany, jest to dla ciebie wygodne i
              najpewniej też smaczne. A ja nie jem, bo uważam, że zabijanie zwierząt wyłącznie
              dla przyjemności ludzkiego podniebienia jest okrutne, a jedzenie zwierząt
              niezdrowe.
              • andrzejto1 Re: Człowiek i mięso. 01.02.10, 10:08
                stasio_paluch napisał:

                > zdzichu_bhp napisał:
                > > Jakbyś zauważył mięso zazwyczaj jada się obrobione termicznie.
                >
                > Termicznie to bardzo mało powiedziane.
                >
                > > Nikt z dzidą nie biega w dzisiejszych czasach po lasach i
                > > nie rzuca się na trzodę chlewna z kłami do karku.
                >
                > A kiedyś się rzucał? Nie. Nie mamy ku temu warunków.

                Zgadza się najpierw wyżeraliśmy małe owady i inne takie małe. Pot4em w miarę
                rozwoju zaczęliśmy używać narzędzi i za ich pomocą polować.


                > > Jesteśmy kim jesteśmy i natury nie oszukasz.
                >
                > No właśnie ty próbujesz. Nie napiętnuję tego w żadnym razie, jedz co chcesz -
                > ale nie wmawiaj sobie, żeś drapieżnik, bo się oszukujesz. Wyroby z mięsa
                > zwierząt jesz dlatego, bo tak zostałeś wychowany, jest to dla ciebie wygodne i
                > najpewniej też smaczne. A ja nie jem, bo uważam, że zabijanie zwierząt wyłączni
                > e
                > dla przyjemności ludzkiego podniebienia jest okrutne, a jedzenie zwierząt
                > niezdrowe.

                Poza kłami mamy też inne cechy drapieżników. Na przykład oczy z przodu głowy.
                Służy to do oceny odległości jakbyś nie wiedział. Roślinożercy mają oczy po
                bokach głowy dla szerszego pola obserwacji.
                Nasz przwdód pokarmowy jest krótszy niż roślinożerców. Można by wymieniać.
                Mamy cech zwierząt wszystkożernych i tyle.

                Poza tym natura ze swej "natury" jest okrutna. Są na YoTube filmy, gdzie jedne
                zwierzęta pożerają drugie żywcem. I jakoś nie eksterminujecie dla przykładu
                niedźwiedzi z tego powodu.

                A co do natury i wmawiania sobie, to ponawiam propozycję. Idź do lasu i żyj na
                korzonkach w zimie. Zobaczymy jak długo wytrzymasz.



                --
                www.kravmaga-wschod.org.pl
                "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest
                powód dla którego cała ta broń jest potrzebna"
              • zegrz Re: Człowiek i mięso. 01.02.10, 13:08
                stasio_paluch napisał:
                "ja nie jem, bo uważam, że zabijanie zwierząt wyłącznie dla przyjemności
                ludzkiego podniebienia jest okrutne, a jedzenie zwierząt
                niezdrowe."

                Czyżbyś uważał że warzywa nie są żywe? A przecież jadasz je na surowo, na
                "żywca" właśnie.
            • Gość: viki Re: Człowiek i mięso. IP: *.hkza.com.pl 01.02.10, 10:11
              > zwierzętami i odżywiamy się tak jak chce tego natura. Jakbyśmy mieli nie jeść
              > mięsa to byśmy mieli inne uzębienie i inny przewód pokarmowy (patrz. zwierzątka
              > typu przeżuwacze)

              Nasz układ pokarmowy nie jest układem mięsożercy, mięso gnije nam w jelitach bo
              układ pokarmowy jest dłuższy niż u drapieżników. A proces gnilny znacznie
              obciąża układ trawienny, i tyle. Skład soków trawiennych też nie klasyfikuje nas
              do drapieżników. Chcesz to jedz, nie chcesz nie jedz, ale nie wmawiaj sobie i
              innym żeś drapieżnik.
              • andrzejto1 Re: Człowiek i mięso. 01.02.10, 10:15
                Gość portalu: viki napisał(a):

                > > zwierzętami i odżywiamy się tak jak chce tego natura. Jakbyśmy mieli nie
                > jeść
                > > mięsa to byśmy mieli inne uzębienie i inny przewód pokarmowy (patrz. zwie
                > rzątka
                > > typu przeżuwacze)
                >
                > Nasz układ pokarmowy nie jest układem mięsożercy, mięso gnije nam w jelitach bo
                > układ pokarmowy jest dłuższy niż u drapieżników. A proces gnilny znacznie
                > obciąża układ trawienny, i tyle. Skład soków trawiennych też nie klasyfikuje na
                > s
                > do drapieżników. Chcesz to jedz, nie chcesz nie jedz, ale nie wmawiaj sobie i
                > innym żeś drapieżnik.

                Nie jest też układem pokarmowym roślinożercy. Jest czymś pomiędzy. Więc też nie
                masz racji. Jak napisałem w innym poscie nasi przodkowie jedli inaczej. Albo
                jedno albo drugie. Ja upolowali coś, to jedli mięso. Jak nie to jedli rośliny.
                Nie mieszano jednego z drugim. I tu jest pies pogrzebany.

                --
                www.kravmaga-wschod.org.pl
                "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest
                powód dla którego cała ta broń jest potrzebna"
                • Gość: viki Re: a ty nie wmawiaj sobie i innym żeś roślinożer IP: *.hkza.com.pl 01.02.10, 10:47
                  > Mamy fizjologię wszystkożercy, pośrednią między drapieżnikami i roślinożercami,
                  > trochę takich cech, trochę innych.

                  a czy ja piszę gdzieś że tak nie jest ?

                  > > Chcesz to jedz, nie chcesz nie jedz.
                  > Amen. Powieś to sobie nad kompem i czytaj przed każdym wpisem na forum.
                  > Niech sobie każdy sam zdecyduje, wysłuchawszy nienapastliwie podanych
                  > argumentów obu stron.

                  raczej ty sobie powieś bo to moje słowa i wieszać ich nie muszę, tak jak nie
                  muszę nikomu udowadniać, że mam rację - ja napastliwych postów nie piszę, moje
                  życie, mój wybór.
                  Dyskutować na szczęście nie jesteś w stanie mi zabronić ... ;)
              • misiu-1 Re: Człowiek i mięso. 01.02.10, 11:04
                Gość portalu: viki napisał(a):

                > mięso gnije nam w jelitach bo
                > układ pokarmowy jest dłuższy niż u drapieżników.

                Powtórzę pytanie - kto Ci naopowiadał takich bajek? Ja się najem mięsa, a ty
                fasoli i poobserwujemy, u kogo zaczną się wydzielać gazy gnilne.

                --
                "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
                Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
                (W.Bukowski)
            • ly1 Re: Człowiek i mięso. 01.02.10, 20:20
              Z misiami to jest mowa-trawa,to ludzie pogrązeni w mięsnym
              nałogu.Najgorsza paranoja jest w tym,że tacy ludzie rozmnożyli się
              jak stonka i zjedzą na tej planecie wszystko do ostatniej mrówki.
          • andrzejto1 Re: Człowiek i mięso. 01.02.10, 09:30
            stasio_paluch napisał:

            > Mięsożercy, może wgryziecie się w tłusty karczek żywej świni? Pokażcie na co
            > stać wasze kły, "mięsożercy"...

            Najpierw ją sobie zabiję. I zrobię to jeśli ty w miesiącach od grudnia do lutego
            przeżyjesz miesiąc w naszym lesie na znalezionych pod śniegiem korzonkach.
            Oczywiście bez wspomagania w postaci zdobyczy technologii. I bez zapasów
            zabranych z domu. W zwykłym "ekologicznym" śpiworze. Pasuje?

            --
            www.kravmaga-wschod.org.pl
            "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest
            powód dla którego cała ta broń jest potrzebna"
            • stasio_paluch Re: Człowiek i mięso. 01.02.10, 10:18
              Ale co wspólnego ma mieszkanie w ogrzewanym domu z niezjadaniem zwierząt? :] Ja
              mam marchewkę z ogródka po opłukaniu prosto na talerz, ty masz polędwice, która
              wcześniej wymagała szlachtowania, potem patroszenia, wykrojenia z ćwierć tuszy,
              moczenia w solance, przyprawienia, peklowania, owijania w celofan, sznurowania
              przędza i jeszcze wędzenia.

              I weź nie bajdurzyj o zabijaniu sobie świni... :]
              • andrzejto1 Re: Człowiek i mięso. 01.02.10, 10:41
                stasio_paluch napisał:

                > Ale co wspólnego ma mieszkanie w ogrzewanym domu z niezjadaniem zwierząt? :]

                A wiele. Ponieważ w naturalnym środowisku człowieka, czyli w lesie nie byłbyś w
                stanie przeżyć na samych roślinach. Policz ile musiałbyś zjeść tego, by wyrównać
                starty energetyczne. To nie jest dieta 1500 kalorii. Tylko co namniej 3500. I
                teraz policz ile warzyw musiałbyś zjeść. A co gorsza najpierw je ZNALEŹĆ!
                Twoje fanaberie żywieniowe są wynikiem rozwoju cywilizacji. W jaskini
                ogrzewanej ogniskiem na roślinach byś nie przeżył. Nie wspominam, że w zimie
                miałbyś spory problem bez futra, czyli skóry ze zwierzaka jakbyś nie wiedział.

                Ja
                > mam marchewkę z ogródka po opłukaniu prosto na talerz, ty masz polędwice, która
                > wcześniej wymagała szlachtowania, potem patroszenia, wykrojenia z ćwierć tuszy,
                > moczenia w solance, przyprawienia, peklowania, owijania w celofan, sznurowania
                > przędza i jeszcze wędzenia.
                >
                > I weź nie bajdurzyj o zabijaniu sobie świni... :]

                Ale mam też tatara którego jem na surowo. Poza tym ludzie pierwotni mięso od
                zawsze obrabiali termicznie. Z jednej prostej przyczyny: Aby dało się je dłużej
                przechować.

                --
                www.kravmaga-wschod.org.pl
                "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest
                powód dla którego cała ta broń jest potrzebna"
                • Gość: kolorowy Re: Człowiek i mięso. IP: *.sferia.net 01.02.10, 11:02
                  > Poza tym ludzie pierwotni mięso od
                  > zawsze obrabiali termicznie. Z jednej prostej przyczyny: Aby dało się je dłużej
                  > przechować.

                  To też. Ale głównie chodzi o to że mięso obrobione termicznie wymaga mniejszego
                  wydatku energii na przetworzenie w organizmie. Znaczy trzeba mniej zjeść żeby
                  uzyskać ten sam efekt.
                  Co daje więcej czasu na malowanie po ścianach jaskiń, wyłupywanie nowych
                  narzędzi i inne takie. ;)

          • totuus Re: Człowiek i mięso. 01.02.10, 09:37
            > Pokażcie na co
            > stać wasze kły, "mięsożercy"...

            Przede wszystkim każdy przedstawiciel gatunku Homo sapiens powinien pokazać na
            co stać jego mózg. Tobie najwyraźniej to nie grozi.
        • second.ibum Re: Jak zaczną robić mięso zdrowe to będzie dobry 01.02.10, 09:14
          To taki argument w stylu palacza, a ja palę przez 30 lat i raka nie dostałem.
          Oczywiście, ze wydłuża się średnia życia, bo mamy postęp medycyny, ale wysoka
          średnia życia bierze się np. stąd, że obniżyliśmy umieralność niemowląt i
          dzieci. Utrzymywać życie można dziś w nieskończoność tyle że pod respiratorem i
          na leżąco.


          Pokolenie które teraz dożywa 70 i 80 mięsa w swoim życiu jadło mało! W
          porównaniu z dzisiejszymi 50- 60 latkami, a tym bardziej 40-30 latkami. Zresztą
          zobacz na badania zdrowotne młodzieży to: otłuszczone kaleki. Oczywiście tłuste
          jedzenie to tylko jedna z przyczyn. Po drugiej wojnie światowej społeczeństwo
          było niedożywione i mięso było wskazane, a nie dziś.Nie w takiej ilości.
          • andrzejto1 Re: Jak zaczną robić mięso zdrowe to będzie dobry 01.02.10, 09:40
            second.ibum napisał:

            > To taki argument w stylu palacza, a ja palę przez 30 lat i raka nie dostałem.
            > Oczywiście, ze wydłuża się średnia życia, bo mamy postęp medycyny, ale wysoka
            > średnia życia bierze się np. stąd, że obniżyliśmy umieralność niemowląt i
            > dzieci. Utrzymywać życie można dziś w nieskończoność tyle że pod respiratorem i
            > na leżąco.
            >
            >
            > Pokolenie które teraz dożywa 70 i 80 mięsa w swoim życiu jadło mało! W
            > porównaniu z dzisiejszymi 50- 60 latkami, a tym bardziej 40-30 latkami. Zresztą
            > zobacz na badania zdrowotne młodzieży to: otłuszczone kaleki. Oczywiście tłuste
            > jedzenie to tylko jedna z przyczyn. Po drugiej wojnie światowej społeczeństwo
            > było niedożywione i mięso było wskazane, a nie dziś.Nie w takiej ilości.
            >

            Czyli wegetarianie nie mają racji. Mięso jest potrzebne, jemy go jednak za dużo?
            Jak we wszystkim wskazany jest umiar. Poza tym ciekawe ile z tych chorób jest
            spowodowanych przez złe mieszanie pokarmów. Nasi przodkowie nie odżywiali się
            tak jak my. Jak upolowali mamuta, to przez tydzień jedli TYLKO MIĘSO. Jak nie
            upolowali to jedli rośliny i korzonki. I do tego nasz organizm jest
            przystosowany. Albo jedno, albo drugie. Nigdy razem!!!

            Nie wspominam też o tym, że otacza nas ogromna ilość chemii. Jemy ją i w mięsie
            i w warzywach i w owocach. Większość soi to odmiany modyfikowane genetycznie.
            Więc nie można jednoznacznie stwierdzić, że tylko i wyłącznie jedzenie mięsa
            jest przyczyną chorób. Jeśli będziesz w stanie wyizolować człowieka z jego
            środowiska, karmić go nieskażoną żywnością, to wtedy będzie można mówić
            cokolwiek o przyczynach tego czy owego. Człowiek może się odżywiać zdrowym
            jedzeniem, ale jeśli ma nerwowe życie, to wrzodów na żołądku dostanie...

            --
            www.kravmaga-wschod.org.pl
            "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest
            powód dla którego cała ta broń jest potrzebna"
            • second.ibum Re: Jak zaczną robić mięso zdrowe to będzie dobry 01.02.10, 12:19
              Masz racje. Nie mówię że mięso jest całkowicie niepotrzebne. Zależy to od wielu czynników. Mam koleżankę, która przyswaja tylko żelazo z mięsa. Bez mięsa by umarła. Ale też takich, którym brak mięsa w diecie służy. Hindusi dożywają sędziwego wieku bez mięsa. I dieta śródziemnomorska bezmięsna też jest według badań dotyczących nowotworów generalnie zdrowsza. Naszym podstawowym problemem jest jakość mięsa. To co co jest w sklepach jest fatalne. Dodam że krowy żywione są niewegetariańsko bo kostką, choć powinny trawą. Ja uważam że dziś warzywa i owoce są bezpieczniejsze niż mięso. Wędlin nie kupuję, ale każdy ma wybór.
            • swoboda_t Re: Jak zaczną robić mięso zdrowe to będzie dobry 01.02.10, 13:56
              andrzejto1 napisał:
              > Czyli wegetarianie nie mają racji. Mięso jest potrzebne, jemy go
              jednak za dużo
              > ?
              > Jak we wszystkim wskazany jest umiar.

              Dokładnie tak jest. Mięso nie jest człowiekowi niezbędne, ale jest
              jednak w diecie wskazane. Byle z umiarem. A tego nam dziś brakuje.
              Jemy zbyt wiele mięsa, często w niezdrowych posiłkach (tuczące sosy,
              panierki itp.) i kiepskiej jakości. Nie tylko z powodu chemii i tego
              cąłego przemysłowego syfu, ale i z powodu warunków, w jakich żyją i
              umierają zwierzęta rzeźne. Mięso z krowy pasącej się całe życie na
              łące będize zdrowsze niż z takiej, co świata poza ciasną, hałaśliwą
              oborą nie widziała i karmiona jest jakimś syfem. Albo takie jajka -
              dawniej je uwielbiałem, dziś zdecydowanie dominujące jajka z hodowli
              typu 3 to dziadostwo. Ani smaku, ani koloru, ciężko z tego coś
              sensownego przyrządzić - prawdziwą jajecznicę jadłem jakiś czas temu
              na wsi z jajek kur biegających pom placu i wcinających co popadnie.

              Umiar i rozsądek są wskazane we wszystkim, również w żywieniu :)


              --
              "Silesia wakacyjną porą", czyli co Ty wiesz o "Śląsku" i "Zagłębiu" - 2000 zdjęć, które warto zobaczyć. Zaprasza swoboda_t aka 1000city :)

              Tu też warto zajrzeć - Przewodnik Turystyczny po woj. śląskim
              I tu: Cyfrowy System Informacji Turystycznej Województwa Śląskiego
              • andrzejto1 Re: Jak zaczną robić mięso zdrowe to będzie dobry 01.02.10, 14:18
                swoboda_t napisał:

                > andrzejto1 napisał:
                > > Czyli wegetarianie nie mają racji. Mięso jest potrzebne, jemy go
                > jednak za dużo
                > > ?
                > > Jak we wszystkim wskazany jest umiar.
                >
                > Dokładnie tak jest. Mięso nie jest człowiekowi niezbędne, ale jest
                > jednak w diecie wskazane. Byle z umiarem. A tego nam dziś brakuje.
                > Jemy zbyt wiele mięsa, często w niezdrowych posiłkach (tuczące sosy,
                > panierki itp.) i kiepskiej jakości.

                Sosy, panierki itp to jest mąka, czyli węglowodany...

                Nie tylko z powodu chemii i tego
                > cąłego przemysłowego syfu, ale i z powodu warunków, w jakich żyją i
                > umierają zwierzęta rzeźne. Mięso z krowy pasącej się całe życie na
                > łące będize zdrowsze niż z takiej, co świata poza ciasną, hałaśliwą
                > oborą nie widziała i karmiona jest jakimś syfem. Albo takie jajka -
                > dawniej je uwielbiałem, dziś zdecydowanie dominujące jajka z hodowli
                > typu 3 to dziadostwo. Ani smaku, ani koloru, ciężko z tego coś
                > sensownego przyrządzić - prawdziwą jajecznicę jadłem jakiś czas temu
                > na wsi z jajek kur biegających pom placu i wcinających co popadnie.
                >
                > Umiar i rozsądek są wskazane we wszystkim, również w żywieniu :)
                >

                I tu masz rację. W tym rola nasza, jako konsumentów. Jeśli nie przestaniemy
                wierzyć ślepo w to co nam opowiadają i zaczniemy używać własnych szarych, to
                będzie lepiej. Poza tym jest kwestia ograniczenia własnego lenistwa. Bo na tym
                bazują producenci żarcia.


                --
                www.kravmaga-wschod.org.pl
                "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest
                powód dla którego cała ta broń jest potrzebna"
          • Gość: paolo Re: Jak zaczną robić mięso zdrowe to będzie dobry IP: *.dip.t-dialin.net 01.02.10, 13:25
            tluste? czy moze slodkie? co tuczy: tluszcz, czy weglowodany?
            podpowiem Ci: czy widziales tlustego lwa, wilka czy innego
            drapieznika na wolnosci? a przeciez zra tylko miecho i tluszcz. a
            dlaczego swinie lub krowy sa tluste? przeciez tluszczu i miecha nie
            jedza. natomiast mozna zaobserwowac tluste drapiezniki w zoo, w domu
            (psy) zywione nie tak, jak natura je stworzyla, lecz kaszami,
            ziemniakami z tluszczem, sucha karma (bo taniej).
            to samo tluste dzieciaki - nie sa tluste, bo jedza miesa - sa
            tluste, bo zra (tak, zra a nie jedza) slodycze, smieci pod postacia
            fastfood'ow - czyli cukry, cukry+tluszcze, chemie, a do tego zero
            sportu.
            wnioski nasuwaja sie same, nieprawdaz?
      • everettdasherbreed Re: Jak zaczną robić mięso zdrowe to będzie dobry 01.02.10, 09:28
        Gość portalu: Gazela napisał(a):

        > świń z farm wielkoprzemysłowych z antybiotykami.

        Ty w ciągu życia spożywasz znacznie więcej antybiotyków niż świnia i nie
        narzekasz. A nawet prosisz lekarza o kolejną receptę.


        >Będziemy jak Amerykanie. Tam jest najwyższe spożycie mięsa i jak oni wyglądają.

        Na szczęście niezawodni Rosjanie wynaleźli dietę kebabową. Niekonwencjonalną.

        Jedzmy jak Amerykanie ale uprawiajmy sport jak oni.


        --
        Stirlitz chciał po wojnie wstąpić do partii i napisał podanie "Proszę o
        przyjęcie mnie w szeregi KP". Aparatczyk objechał Stirlitza: "Moglibyście,
        Isajew, napisać chociaż pełny skrót: KPSS!" Stirlitz odpowiedział: "Nie ma
        potrzeby. SS mam odsłużone".
      • misiu-1 Re: Jak zaczną robić mięso zdrowe to będzie dobry 01.02.10, 10:44
        Gość portalu: Gazela napisał(a):

        > Będziemy jak Amerykanie. Tam jest najwyższe spożycie mięsa i jak oni
        > wyglądają. Najwyższa zapadalność na nowotwory, tyle że medycyna wysoko
        > stoi.

        Amerykanie tyją wcale nie z powodu mięsa. Jedzą go, co prawda, najwięcej, ale
        tylko w przeliczeniu na wagę. Średnia kaloryczność ich mięsa to 133kcal/100g, a
        jego udział w diecie (licząc w kaloriach) to zaledwie 12%. Dla porównania -
        udział cukru to 17%.

        --
        "Jeśli dziś milion ludzi ruszy na Brukselę, ci panowie uciekną zaraz na Wyspy
        Bahama. [...] Dziś jeszcze można to zrobić."
        (W.Bukowski)
      • Gość: wer Re: Jak zaczną robić mięso zdrowe to będzie dobry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.10, 13:18
        > Wędzoną kiełbasę - robi się dymem z proszku, Wędliny nasącza sodą. Kurczaki
        > tuczy hormonami. Parówki to mielone macice, a pasztet lepiej nie mówić. Mięso
        > świń z farm wielkoprzemysłowych z antybiotykami. W dodatki żadne pokolenie prze
        > d
        > nami nie jadło tyle mięsa. Moi dziadkowie jedli mięso raz w tygodniu - żyli
        > ponad 90 lat, a my teraz 3 w tygodniu i to mięso bardzo złej jakości. Nie
        > dziwne że chorujemy na nowotwory, stajemy się coraz bardziej tłuści. Będziemy
        > jak Amerykanie. Tam jest najwyższe spożycie mięsa i jak oni wyglądają. Najwyższ
        > a
        > zapadalność na nowotwory, tyle że medycyna wysoko stoi.

        Wiesz co... ja ograniczam jedzenie miesa ze wzgl etycznych, ale takie gadanie
        przyprawia mnie o spazmy śmiechu. Żadne pokolenie przed nami nie jadło tyle
        mięsa? Po pierwsze żadne pokolenie przed nami nie jadło tyle co dziś i umierało
        w wieku 40-50 lat. Najbogatsi ludzie odżywiający się właśnie najdrozszym ówczas
        mięsem dożywali najdłużej. Mieso było i będzie towarem cennym i dlatego za
        kłusownictwo , tak rozplenione w dawnych czasach, ustanowiono tak okrutne kary.
        Mięso nie jest złej jakości tylko złej jakości są producenci którzy dodają do
        tego mięsa rózne dziwne wynalazki
        Nowotwory i tłuszcz? Co to ma wspólnego?
        O antybiotykach i sterydach to nawet nie chce mi sie pisac bo pomijajac to ze
        substancja czynna w organizmach zwierząt nie ma szans przetrwać procesu
        przemysłowego to taki steryd gdyby załozyć że rzeczywiscie we krwi i komórkach
        zwierzęcia coś tam zostało to człowiek nijak sterydu w takiej formie nie
        wchłonie przez układ pokarmowy do własnego organizmu. Do tego trzeba ten steryd
        zmodyfikować. A poza tym od uboju do podania kuraka na stół minie tyle czasu ze
        ten steryd zupełnie się we krwi zmetabolizuje więc to wierytne bzdury
        Po prostu należy zachować pewien umiar w tej dyskusji bo prawdą jest że człowiek
        jest tak naprawde wszystkożerny i powinien jeść białko zwierzęce. nie znaczy to
        ze musi się nim opychać na śniadanie , obiad i kolacje.
      • zbukov Re: Jak zaczną robić mięso zdrowe to będzie dobry 01.02.10, 16:00
        Prawda, chyba że, jak np. moi rodzicie kupisz mięso bezpośrednio od 'chłopa' i
        sam sobie wszystko uwędzisz. Do niedawna nie bardzo mnie obchodziło co jem, ale
        teraz, kiedy mam własne dziecko zależy mi na jakości zacząłem doceniać te
        'wieśniackie' przyzwyczajenia moich rodziców. Właściwie to ostatnio zamierzam
        nauczyć się od ojca sztuki wyrobu mięs. W najlepszych delikatesach takich nie
        dostaniecie, a jeśli coś będzie porównywalne to zapłacicie jak za przysłowiowe
        zboże.
        • jockerkjs Re: Wojna soi z podrobami 01.02.10, 08:31
          no nie ma co zmieniac bo to jest prawda, z tym ze u nas 20 latki
          pamietaja jeszcze czasy jak mieso smakowalo jak mieso, a na
          zachodzie to juz nie ma szans na to zeby to pamietali 30-40 latki.
          Nasze najmlodsze pokolenie tez bedzie wiecej konsumowala wiecj tego
          swinstwa.
        • gadery Re: Wojna soi z podrobami 01.02.10, 08:42
          Jakbym nie jadł mięsa na zachodzie to bym się z tobą zgodził.
          Wszystko zależy od tego co i gdzie się kupuje. Nasze mięso i wędliny
          niestety stają się coraz gorsze. Tam obok tzw. Tesco Value są
          jeszcze wyroby organiczne dla tych których stać aby zapłacić więcej.
          Oni mają wybór my nie, bo nie wiemy czy nasze mięso, wędliny
          (warzywa i owoce też) pochodzą z farm czy fabryk żywności.
          • ready4freddy Re: Wojna soi z podrobami 01.02.10, 09:33
            nie wiem jak na Zachodzie, bo mieszkam na poludniu, ale taka szynka ("dobra" i
            droga), jaka ostatnio jadlem w Polsce, ze sie dalo wode do wiaderka wykrecac, to
            we Wloszech by nikt nawet za psem nie rzucil. tyle w temacie slynnych
            "wspanialych polskich wedlin".
            --
            it's only called paranoia if you can't prove it
          • may.qa Re: Wojna soi z podrobami 01.02.10, 09:53
            U nas w Tesco też jest dział organiczny, chociaż dość dawno nie byłam w tym
            markecie.
            W każdym razie zgadzam się z tym, że jakość kosztuje. Kupuję tyle samo co
            kiedyś, a wydaję więcej. Wynika to z tego, że teraz wybieram produkty o wyższej
            jakości. Nie kieruję się ceną. Chciałabym, żeby można było kupić w sklepie
            normalne mięso bez hormonów, polepszaczy itd. Z rozrzewnieniem wracam
            wspomnieniami do dzieciństwa, kiedy w latach 80. na święta moi rodzice kupowali
            od znajomych ze wsi tylną ćwiartkę świni, a potem mama robiła z tego różne
            smakowitości, w tym szynkę, którą oddawało się do pobliskiej wędzarni. Nawet
            szynka parmeńska albo inne, które kosztują powyżej 100 zł/kg, nie mają tamtego
            smaku. Nie mówiąc o tym, że faktycznie tak dobrze jak dzisiaj jadało się tylko
            okazjonalnie. Kiedyś jadało się więcej kasz i produktów nieprzetworzonych. Teraz
            nawet głupie orzechy czyszczone są chemicznie.
            Ale żyję nadzieją, że w końcu nasz przemysł przetwórstwa mięsnego też się
            obudzi, że tak dalej być nie może. Nie może być ilość stawiana przed jakością.
            Gdybym była bojowniczką, nawoływałabym do bojkotu taniochy
            mięsno-wędliniarsko-serowarskiej, ale sądzę, że każdy ma wolną wolę i powinien
            zadecydować sam o tym, co chce jeść.
            Wiem, wiem, nie każdego stać, ale chyba lepiej jeść kanapkę z pomidorem niż
            niby-mięso i zupki z torebki.
            Zdrowsze odżywianie jest mimo wszystko tańsze niż późniejsze leczenie skutków
            nieprawidłowego żywienia. Niestety, sama jestem tego przykładem i już jako
            dorosła osoba jestem w trakcie leczenia skutków złego karmienia w dzieciństwie
            (nieprawidłowa gospodarka hormonalna + zespół złego wchłaniania), oczywiście
            poza ową szynką ;). I kosztuje mnie to miesięcznie więcej, niż wydaję na
            jedzenie dla rodziny.
            Obiecałam sobie, że moim dzieciom tego nie zrobię, dlatego kupuję towary dobrej
            jakości. Mam przynajmniej taką nadzieję.

            Co do wegetarianizmu. Praktykowałam to przez kilka lat i poza błogą
            świadomością, że nie jem zwierząt, nic zdrowotnego na korzyść mi nie wyszło.
            Niestety. Niedawne badania wykazały, że nie jest to dla mnie dobry sposób
            odżywiania. Ludzie to nie komputery. Każdy z nas jest inny. To, co jednym służy,
            innego może zabić.

            Mam radę dla organizatorów akcji "Mięso krzepi". Poprawcie jakość mięsa, nie
            karmcie zwierząt zmodyfikowaną paszą, nie szprycujcie hormonami, solami i innym
            badziewiem. Wtedy więcej osób zdecyduje się na sięganie po wasze wyroby. No i
            cena. Też nie może być zaporowa.
      • everettdasherbreed Re: Wojna soi z podrobami 01.02.10, 09:11
        Co zresztą nie jest prawdą, bo lubił wcinać parówy.
        Matka Adolfa zmarła na raka i ktoś mu wmówił, że to od jedzenia mięsa.

        Wegetarianizm jest dobry w klimacie monsunowym czy równikowym ale nie w klimacie
        północnej Europy.

        --
        Stirlitz chciał po wojnie wstąpić do partii i napisał podanie "Proszę o
        przyjęcie mnie w szeregi KP". Aparatczyk objechał Stirlitza: "Moglibyście,
        Isajew, napisać chociaż pełny skrót: KPSS!" Stirlitz odpowiedział: "Nie ma
        potrzeby. SS mam odsłużone".
        • andrzejto1 wegetarianie do lasu!!! zawody kto dłużej !! 01.02.10, 09:58
          Drodzy wegetarianie, ile czasu przeżyjecie w zimie w klimacie umiarkowanym na
          wykopanych spod śniegu roślinkach??
          Oczywiście mieszkając w lesie a nie w ciepłych domkach!!!




          --
          www.kravmaga-wschod.org.pl
          "Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest
          powód dla którego cała ta broń jest potrzebna"
      • pythonpunk Re: Wojna soi z podrobami 01.02.10, 12:57
        Stalin żarł mięso aż mu się jego tłuste uszy trzęsły, podobnie jak faszysta
        Mussolini, Pinochet czy Mao Zedong. Chrześcijańskim (i innym)padlinożercom
        również gratuluję duchowego ojcostwa. Niech wasz bóg będzie z Wami, żeby Was
        chronił przed drapieżnikami.
    • kinskyart Pan Ziemann, a sprawa ewolucji 01.02.10, 07:55
      Pan Ziemann - gwiazda polskiego rzeźnictwa ma siekacze jak drapieżnik, więc
      jest drapieżny - chce wyszarpać trochę więcej kasy z polskiego przekarmionego,
      otłuszczonego (wciąż za mało - gonimy Europę, a co dopiero Amerykę!)
      konsumenta. Ignorancja nie zależy od diety Panie Ziemann - ewolucja trwa,
      mięsożerni ludzie wymierają :) Czego i Panu życzę.