l.george.l
05.02.10, 15:36
Kupuję "Wyborczą" w piątek dla programu telewizyjnego. Skoro już ją mam, to
oczywiście zaglądam do środka. Kiedyś zajmowało mi to pół godziny, czasami
więcej, bo zatrzymywałem się na dłuższych tekstach. Teraz się okazuje, że
żadnych dłuższych artykułów nie ma, a cała wydrukowana zawartość jest mi znana
od wczoraj wieczór z internetu.