Gość: mmena Maniery przyłóżkowe robią różnicę IP: *.89.67.170.static.crowley.pl 19.02.10, 11:09 "rodzice pójdą tam, gdzie będą traktowani z szacunkiem." Nigdzie nie pojda. Beda rodzic tam gdzie jest miejsce. Nie badz naiwna krajowa konsultantko. "Traumę rodzących ma zakończyć konsultowane właśnie rozporządzenie resortu zdrowia, które wyznacza standardy opieki nad przyszłymi matkami." Zeby rodzic bez traumy potrzebne jest rozporzadzenie? To bez tego polozne i lekarze nie wiedza jak traktowac rodzacych? Przydaloby sie zatem w kazdym szpitalu zatrudnic kogos kto bedzie czuwal nad wprowadzeniem rozporzadzenia w zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Maniery przyłóżkowe robią różnicę 19.02.10, 12:36 Zeby rodzic bez traumy potrzebne jest rozporzadzenie? niestety - samo się nei zrobi Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Moj syn urodzil sie w Stanach 19.02.10, 11:11 Wszystkim rodzicom w Polsce, zycze takiego traktowania przez personel, jak w USA. Cala ta kosmiczna technologia w szpitalach, cala wiedza amerykanskich neonatologow pozwalajaca ratowac zycie dzieci uroidzonych z waga 277 gram, nie robi tak wielkiego wrazenia jak stosunek personelu do malych i duzych pacjentów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol USA -wszystko fajnie, jak masz ubezpieczenie IP: *.chello.pl 19.02.10, 11:27 A jak nie masz, to kopa w dupę i możesz sobie urodzić na ulicy, taka jest prawda. USA to kraj, który nie powinien krytykować Chin, Iraku, Rosji, ani przypominać Niemcom ich historii, bo sam ma politykę, która dzieli ludzi na tych z ubezpieczeniem i podludzi, których na ubezpieczenie nie stać i władza pozwala im zdychać na śmietniku amerykańskiej "demokracji". Przypominam też o ich stosunku do Indian, Afroamerykanów, a mamy faszyzm w wersji light. Jedyny kraj, w którym łamie się prawa człowieka (nielegalni imigranci) bezczelnie zasłaniając się przepisami prawa. Ilu ludzi głoduje i klepie biedę w tym "mocarstwie" pełnym skrajności, wiedzą tylko sami zainteresowani. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: USA -wszystko fajnie, jak masz ubezpieczenie 19.02.10, 12:31 Gość portalu: Karol napisał(a): > A jak nie masz, to kopa w dupę i możesz sobie urodzić na ulicy, taka > jest prawda. Powtaje pytanie - czyja prawda.... W USA nikt nie moze zostac pozobawiony opieki medycznej, neizaleznie od tego czy ma ubezpieczenie, czy nie ma. Proponuje przestac polegac na brukowych informacjach. USA to kraj, który nie powinien krytykować Chin, Iraku, > Rosji, ani przypominać Niemcom ich historii, bo sam ma politykę, > która dzieli ludzi na tych z ubezpieczeniem i podludzi, których na > ubezpieczenie nie stać i władza pozwala im zdychać na śmietniku > amerykańskiej "demokracji". Przypominam też o ich stosunku do > Indian, Afroamerykanów, a mamy faszyzm w wersji light. Jedyny kraj, > w którym łamie się prawa człowieka (nielegalni imigranci) bezczelnie > zasłaniając się przepisami prawa. Ilu ludzi głoduje i klepie biedę w > tym "mocarstwie" pełnym skrajności, wiedzą tylko sami zainteresowani. I dlatego ze klepia w USA biede, przybywaju tu tysiacami nielegalnie, na tratwach i jak tylko jeszcze moga. I nikt stad nie emigruje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pluskwa Uważaj, bo udławisz się tą propagandą IP: *.chello.pl 19.02.10, 13:18 Tak się akurat składa, że na studiach miałam przyjemność poznać byłego dyplomatę, który wiele lat spędził w USA i z pewnością wie sporo na temat stosunków tam panujących. Otóż w tym cudownym (na zdjęciach, obrazkach etc.) kraju, ludzie umierają na ulicach z głodu, wyziębienia i chorób, nikt się nimi nie interesuje, pomijając takie mało efektywne działania organizacji, które próbują rozdawać zupę i leki, a finansują się też z pomocy sponsorów, których, na skutek obecnego kryzysu, jest jak na lekarstwo. W USA wielu ludzi jest bezdomnych, bezrobocie znacząco wzrosło, a szanse na ubezpieczenie gwarantujące opiekę medyczną na naprawdę przyzwoitym poziomie ma niewielka część społeczeństwa. Bogactwo społeczeństwa USA to mit. Armia zaś żeruje na biednych i nie wykształconych Amerykanach, obiecując im karierę i pieniądze i wysyłając ich w charakterze mięsa armatniego na wszystkie możliwe fronty walki. Opieka medyczna w Polsce to luksus w porównaniu z tym, na co może liczyć w Ameryce naprawdę przeciętny człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i jestem wcieleniem propagandy 19.02.10, 13:43 Gość portalu: Pluskwa napisał(a): > Tak się akurat składa, że na studiach miałam przyjemność poznać > byłego dyplomatę, który wiele lat spędził w USA i z pewnością wie > sporo na temat stosunków tam panujących. Otóż w tym cudownym (na > zdjęciach, obrazkach etc.) kraju, ludzie umierają na ulicach z > głodu, wyziębienia i chorób, nikt się nimi nie interesuje, pomijając > takie mało efektywne działania organizacji, które próbują rozdawać > zupę i leki, a finansują się też z pomocy sponsorów, których, na > skutek obecnego kryzysu, jest jak na lekarstwo. W USA wielu ludzi > jest bezdomnych, bezrobocie znacząco wzrosło, a szanse na > ubezpieczenie gwarantujące opiekę medyczną na naprawdę przyzwoitym > poziomie ma niewielka część społeczeństwa. Bogactwo społeczeństwa > USA to mit. Armia zaś żeruje na biednych i nie wykształconych > Amerykanach, obiecując im karierę i pieniądze i wysyłając ich w > charakterze mięsa armatniego na wszystkie możliwe fronty walki. > Opieka medyczna w Polsce to luksus w porównaniu z tym, na co może > liczyć w Ameryce naprawdę przeciętny człowiek. No to ja jestem wcieleniem tej propagandy. I moj syn urodzony 2 miesicae zbyt wczesnie, ktory urodzil sie w drodze c-section i spedzil półtora miesiaca na oddziale intensywnej terapi noworodkowej szpitala w Miami. Sumar wszystkich rachunkow łacznie z rachunkiem za transport helikopterem, niemal 300 tys dolarow, a mimo to nie mam zadnych długów. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Opieka medyczna w Polsce to luksus 19.02.10, 13:47 bmc3i napisał: > Gość portalu: Pluskwa napisał(a): > > Opieka medyczna w Polsce to luksus w porównaniu z tym, na co może > > liczyć w Ameryce naprawdę przeciętny człowiek. > Moja znajoma postanowil rodzic swoje pierwsze dziecko w Polsce, bo tam rodzina, bo mama, itp. Poleciala do Polski - wrocila z dzieckiem. Drugie dziecko urodzila juz w USA. W tym momencie stwierdziela, ze decyzja o narodzinach jej pierwszego dziecka w Polsce, byla jedna z najglupszych decyzji w jej zyciu. A myy osobiscie bylismy tak zachwyceni stosunkiem personelu szpitala w Miami do nas, ze moj syn otrzymał drugie imie po swoim neonatologu. Odpowiedz Link Zgłoś
ojca ej to Obama gada pierdoły? 19.02.10, 14:09 Mówiąc,że jego celem jest zapewnienie każdemu obywatelowi dostępu do opieki zdrowotnej? Ty nie wiesz o czym mówisz czy Obama? Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: ej to Obama gada pierdoły? 19.02.10, 14:53 ojca napisał: > > Mówiąc,że jego celem jest zapewnienie każdemu obywatelowi dostępu do opieki > zdrowotnej? Ty nie wiesz o czym mówisz czy Obama? > Nie, Ty nie wiesz o czym czytasz. Obama mowi o zapewnieniu kazdemu ubezpieczenia medycznego, a nie prawa do opieki medycznej. To ostatnie zapewnia kazdemu amerykanskie prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
ojca Re: ej to Obama gada pierdoły? 19.02.10, 15:25 Widze, że ty wiesz o czym czytasz. To powiedz, dlaczego Obama chce każdemu zapewnić ubezpieczenie? Bo...leczenie bez ubezpieczenia to fikcja, oczywiście przyjmą cię, ale musisz odczekać swoje w zatłoczonej przychodni i dostaniesz niezbędne minimum. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: ej to Obama gada pierdoły? 19.02.10, 15:53 ojca napisał: > Widze, że ty wiesz o czym czytasz. > > To powiedz, dlaczego Obama chce każdemu zapewnić ubezpieczenie? Bo...leczenie > bez ubezpieczenia to fikcja, oczywiście przyjmą cię, ale musisz odczekać swoje > w > zatłoczonej przychodni i dostaniesz niezbędne minimum. Nie, to co Ty piszesz jest fikcja, opartą na uprzedzeniach. W przeciwienstwie do polskiej sluzby zdrowia, w USA nikt ani nie odmowi ci udzielenia pomocy, ani nie przesunie Cie na przyszlosc, jesli nie masz ubezpieczenia lub pieniedzy na samodzielne sfinansowanie opieki medycznej. Jesli znajdziesz sie w potrzebie, przyjmie Cie kazdy szpital - prywatny, panstwowy czy miejski. Nawet najlepszy szpital prywatny (notabene, w przeciwienstwie do Polski, kazdy taki szpital dziala w USA na zasadzie non profit) udzieli ci niezbednej pomocy - co najwyzej przeniesie Cie do tanszego szpitala miejskiego gdy Twojemu zyciu nie grozi juz żadne niebezpieczenstwo. Nawet jednak szpitale miejsckie, a wiec szpitale finansowane przez samorzady, zapewniaja lepszy standard uslug niz lwia czesc szpitali w Polsce. A juz zwlaszcza, pod wzgledem relacji pomiedzy pacjentem a personelem. W najgorszym przypadku, wyjdziesz ze szpitala w USA z ogromnymi dlugami, jesli nie masz ubezpieczenia ani pieniedzy, ale nie mozesz powiedziec ze ktokolwiek odmowil Ci w USA pomocy medycznej. Co wiecej, w niektorych stanach, nawet nielegalni imigranci korzystaja z federalnego darmowego ubezpieczenia Medic Aid, o takim zakresie pokrycia, ze polskie ubezpieczenie w NFOZ, jest przy nim żadnym ubezpieczeniem. Generalnie, polska wiedza na temat systemu opieki zdrowotnej oraz systemu ubezpieczen medycznych w USA to mieszanka braku wiedzy i uprzedzen. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: ej to Obama gada pierdoły? 19.02.10, 18:04 ultra.kuku napisał: > Bredzisz. Tak, tak, oczywiscie. Odpowiedz Link Zgłoś
ultra.kuku Re: USA -wszystko fajnie, jak masz ubezpieczenie 19.02.10, 17:00 Nikt nigdzie nie moze zostac bez opieki. Nie tylko w cudownych USA. Ale taka jest prawda, jak nie masz forsy, mozesz zdechnac na progu szpitala. Proponuje mniej seriali hamerykanskich;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaska Re: USA -wszystko fajnie, jak masz ubezpieczenie IP: *.hsd1.wa.comcast.net 09.11.13, 21:39 swieta prawda mojej kolezanki mama przyjechala tu z polski z rakiem byla leczona 6 miesiecy p;otem wrocila do polski nie zaplacila za to nawet 1 dolara i taka jest pawda Odpowiedz Link Zgłoś
agatawisniewska79 Maniery przyłóżkowe robią różnicę 19.02.10, 11:15 O rany, jak o tym czytam: nacinanie krocza, rodzenie łożyska... Boże, zdecydowanie nigdy nie zdecyduję się na rodzenie dzieci! To jest jakiś horror i upodlenie (godzinami bez majtek i zagladają w Ciebie tłumy ludzi! Chyba trzeba mieć do swojego ciała wrogi, albo przynajmniej obojętny stosunek, żeby na coś takiego sie zgadzać. Do tego dzieci są beznadziejne i wszystko psują! jak patrzę na kobiety na ulicy, od razu widzę, które urodziły dzieci - totalny zanik kobiecości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mdro Re: Maniery przyłóżkowe robią różnicę IP: *.warszawa.mm.pl 19.02.10, 11:59 Wyrazy współczucia... Rozumiem, że w miłości do swojego ciała nie miesiączkujesz i nie jesz, bo to obrzydliwe przecież. I nie chcę Cię martwić, ale to urodzenie dziecka jest w większości kultur uważane za potwierdzenie kobiecości. Odpowiedz Link Zgłoś
mar1114 Re: Maniery przyłóżkowe robią różnicę 19.02.10, 12:00 Biedactwo jesteś...... chyba masz do swojego ciała wrogi stosunek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo Re: Maniery przyłóżkowe robią różnicę IP: *.zone8.bethere.co.uk 19.02.10, 12:05 Relax, wystarczy nie rodzic w Polsce, to nikt Cie nie bedzie nacinal :) Heidi Klum, seryjna matka Angelina Jolie i Adriana Lima tez wydaja Ci sie po ciazy mniej kobiece? (second thought, Klum nigdy nie wydawala mi sie kobieca) Jesli sie o siebie caly czas dba, to nie ma zmian w wygladzie. To nieprawda, ze trzeba sie roztyc (choc na pierwsze miesiace zycia dziecka przyda sie kilka kg do utraty), albo ze psuja sie zeby, czy inne mity. Fakt, ciaza jest meczaca, ale kiedy dopadnie potrzeba posiadania potomstwa, to poki co to jest jedyna droga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: Maniery przyłóżkowe robią różnicę IP: *.icpnet.pl 19.02.10, 12:12 Tak samo mogli myśleć twoi rodzice... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: Maniery przyłóżkowe robią różnicę IP: *.icpnet.pl 19.02.10, 12:15 "Do tego dzieci są beznadziejne i wszystko psują! jak patrzę na kobiety na ulicy, od razu widzę, które urodziły dzieci - totalny zanik kobiecości." @agatawisniewska79: Tak samo mogli myśleć twoi rodzice... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BAbeczka Re: Maniery przyłóżkowe robią różnicę IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 19.02.10, 12:56 Zgadzam się z Tobą. Po urodzeniu 2 dziecka za Chiny Ludowe nie mogę wrócić do swojej wagi. Nie jem słodyczy, ograniczyłam wielkość posiłków, nie jem kolacji, ćwiczę codziennie (m.in. po 50-100 brzuszków), jestem aktywna życiowo (uczę się na dziennych kursach) a i tak wciąż dźwigam 10 kg za dużo. I te piersi, takie banie się zrobiły po karmieniu i nie chcą wcale zmaleć! Niecierpię swojego odbicia w lustrze i w ogóle to czuję się matką i kurą domową bardziej niż kobiecą kobietą. No i te wrzeszczące, wciąż biegające bachorki, które wszelkie moje uwagi mają w duszy i wiecznie chcą robić tylko to, co im odpowiada. 100 % egoiści. Ale... Ich codzienny śmiech oraz miłość i szczere współczucie, gdy czuję się źle, ciągła ciekawość świata, śmieszne miny, nieporadne słowa i pełne ciepła "mamo", gorące uściski i całusy zdecydowanie przewyższają wszelkie złe wspomnienia z porodu, opieki i wychowania. Poza tym nigdy w życiu nie przypuszczałam, ze mogę być tak cierpliwa i opiekuńcza. Mój wygląd to pestka. Kiedyś i tak sie zestarzeję. Ale tej radości z bycia rodziną nic nie zastąpi. Ale ... Każdy wypiera to, co mu odpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika Maniery przyłóżkowe robią różnicę IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.02.10, 11:57 ja rodzilam w szpitalu w Nowej Soli, ktory w moim rejonie uchodzi za szpital przyjazny mamie i rodzinie, niestety nie udalo mi sie tej przyjaznej atmosfery wyczuc. Porod trwal 23,5 godziny, nie mialam ciagle rozwarcia, a za to okropne bole krzyzowe. podano mi wprawdzie rozne leki i takze znieczulenie, ale dozylne dla calego organizmu, czulam sie po tym jak po narkotykach i zupelnie nad akcja porodowa nie panowalam nad akcja porodowa, przez wiele godzin nikt nawet do mnie nie zagladal, zostalam sama, bo akurat byla to swiateczna niedziela. Porod wspominam jako koszmar, dziecka zupelnie nie pamietam, bo pokazano mi dopiero po kilku godzinach, bo stracilam przytomnosc. Mozliwe, ze traktowano mnie tak bezosobowo, bo jestem samotna matka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bakcyl Re: Maniery przyłóżkowe robią różnicę IP: *.rev.masterkom.pl 20.02.10, 00:55 ą oceny porodu i skąd właśnie jestes przykładem jak bardzo subiektywne są oceny porodu i skąd się bierze większość negatywnych opinii, w twoim opisie nie ma ani jednej patologii, takie porody się tez zdarzają, ale ty uważasz że traktowano cie bezoosobowo i źle, piszesz że nikt przez wiele godzin do ciebie nie zaglądał, ale jednocześnie piszesz że podano ci wszelkie mozliwe leki i znieczulenia, i na dodatek bredzisz że to z powodu niedzieli, jak by to miało wpływ na obsadę dyżurową... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joanna Szpital sw Zofii - NIE Polecam IP: 151.193.120.* 19.02.10, 12:00 Traktowanie pacjentki jak intruza ktory o niczym nie powinien wiedziec. Szczegolnie przykra i obcesowa byla pani anastezjolog, ktora wrecz miala pretensje gdy zapytalam jakie są ewentualne niebezpieczenstwa znieczulenia oponowego. Innym bardzo powaznym przekrętem bylo to ze mialam pękniecie szyjki macicy czego NIE wpisano do karty porodowej. Uwazam to za skandal! O peknietej i zszytej po pordzie szyjce macicy dowiedzialam sie dopiero na kontroli ginekologicznej po 2 tygodniach. Szpital przereklamowany, na scianach mają napisane "Tu nie bierzemy łapówek" ale obsluga jest tak leniwa, czasami wrecz pretensjonalna że ma sie wraczenie ze na cos czekają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Autor Re: Szpital sw Zofii - NIE Polecam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.10, 15:39 anestezjologa to się widzi chwilę przed zabiegiem, jeżeli już go widzisz, został wezwany przez Ciebie albo personel bo jest potrzebny to zadawanie mu głupich pytań może faktycznie wkurzyć, po to są anestezjologami a nie położnymi czy lekarzami mającymi kontakt z pacjentem aby nie musieć odpowiadać na takie głupie pytania... weź sobie pierwszy z brzegu lek, poczytaj ulotkę, jest tam cały spis możliwych powikłań, i teraz pomnóż te powikłania rzez 30, to będą udokumentowane powikłania znieczulenia oponowego, czy to wszystko miał Ci anestezjolog powiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emka Bredzisz IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 19.02.10, 17:14 A wiesz pacanie na czym to znieczulenie polega?- widzisz anestezjologa cały czas- nie tylko przed zabiegiem. Zgodnie z kartą praw pacjenta ma się prawo do rzetelnej informacji i to nie ważne kiedy ten anestezjolog przychodzi. Kogo się miała spytać- położnej która nie jest w temacie bo jakby była to pewnie miałaby uprawnienia na wykonanie znieczulenia. Dzięki takim głąbom jak ty co się pierdnąć w szpitalu boją pacjenci tak,a nie inaczej są traktowani- jak intruzi co powinni najlepiej usta sobie plastrem zalepić. Dziwne,że jakoś mój anestezjolog przed poważniejszą operacją jak już na stole leżałam nie miał problemu z odpowiadaniem na moje pytania. Rozumiem,że tobie w pracy za uprzejmość muszą płacić dodatkowo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwona Re: Szpital sw Zofii - NIE Polecam IP: 83.143.136.* 22.02.10, 15:18 Dokładnie to samo przeżyłam z p.anestezjolog - prawdopodobnie tą samą. Miała pretensje, że boję się o swoje życie!! Zaś jeśli chodzi o położną to była super. Fachowa, konkretna, miła. Nie czułam się jak - fajnie to ktoś wcześniej określił -suka u weterynarza. Nikt nie zmuszał mnie do lewatywy, nikt nie nacinał krocza "na wszelki wypadek". Mimo, że rodziłam na sali 2-osobowej miałam wrażenie, że jestem u siebie w domu. Niestety opieka nad noworodkiem zawiodła i zamierzam napisać skargę na jedną z lekarek, ale to już temat na inny wątek. Podsumowując: w porównaniu do pierwszego porodu w szpitalu wojewódzkim!! na Bródnie to niebo a ziemia. Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Maniery przyłóżkowe robią różnicę IP: *.ip.netia.com.pl 19.02.10, 12:20 Mam kilka uwag do Waszych postów. Moja Żona jest oddanym swojej pracy ginekologiem. Ale gdy jest w trakcie 20 godziny pracy, o 3 nad ranem, po 8-12 porodach i przyjeżdża pacjentka, która naczytała się różnych postów i mówi: że chce naturalnie, że nie zgadza się na nacięcie krocza, że mąż ma ją podmywać, że chce indywidualną salę - mimo, że wszystkie są zajęte - to jestem w stanie ją zrozumieć, że nie jest przepełniona uśmiechem i radością. I nie jest to kwestia kasy (choć ja bym 18 godzin na dyżurze za 300 czy 400 zł nie spędził nigdy w życiu) ale zmęczenia, stresu i tysiąca innych rzeczy. Bo chciałbym zobaczyć czy pacjentki będą równie ochoczo podpisywać oświadczenia, że nie zgadzają się na nacięcie krocza ale jednocześnie zgadzają sie, że może im pęknąć odbyt, że moga mieć komplikacje, że będą szyte, że będą cierpieć z tego powodu, że nie będą mogły się komfortowo "załatwić" przez kilka tygodni... Mamy znajomych w US i przy standardowym ubezpieczeniu (odpowiedniku naszego zuowskiego) do porodu bez komplikacji lekarz ginekolog się nawet nie fatyguje - zajmuje się tym tylko położna a lekarze pjawiają sie w krytycznych sytuacjach. Nie wspomnę, że bez ubezpieczenia szpital rodzącej nie przyjmie co u nas jest nie do pomyślenia. Wkurza mnie to powszechne gadanie większości, że wszyscy sa taco owacy. Sami mamy niepełnosprawne dziecko i z różnymi lekarzami się spotkaliśmy. Ale trafiliśmy na wielu wspaniałych i oddanych, nie zainteresowanych kopertą. Zwracam wasza uwagę na nasza polską naturę - poczucie, że trzeba coś komus dać - lekarzowi, pani w urzędzie, panu od pozwolenia na budowę - żeby być lepiej obsłużonym. I często ci sami ludzie, którzy na siłe wpychają kopertę czy koniak - za chwilę się żalą, że muszą coś dać. A co do różnych warunków - nalezy sobie zdać również sprawę z tego, że są dni kiedy na oddział przyjeżdza 5 rodzących, a są dni kiedy przyjeżdża 15 czy 20, a oddział jest ten sam. I ma taką samą obsadę osobową. A co do ojców w czasie porodu - są różne szkoły, jest to przezycie rodzinne ale to kobieta jest w ciąży i kobieta rodzi... I z tego co wiem podejście nie zalezy ani od wykształcenia, ani od pochodzenia, ani od zamożności. Z tego co wiem większość kobiet ginekologów i lekarzy seksuologów uważa, że mężczyzna nie powinien uczestniczyć w porodzie i widzieć kobiety w takim stanie bo to źle wpływa na seksualność i postzreganie partnerki... Pozdrawiam wszystkich. marek - nie lekarz Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Maniery przyłóżkowe robią różnicę 19.02.10, 12:38 Bo chciałbym zobaczyć czy pacjentki będą równie ochoczo podpisywać oświadczenia, że nie zgadzają się na nacięcie krocza ale jednocześnie zgadzają sie, że może im pęknąć odbyt, i stąd się biora mity, że każde krocze trzeba nacinac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Maniery przyłóżkowe robią różnicę IP: *.ip.netia.com.pl 19.02.10, 12:50 Nie napisałem nic takiego. Trzeba nacinać jeśli jest taka konieczność. Więc nie da się wykluczyć, że tak się może zdarzyć. Tak jak byś rodząc się mógł wykluczyć, że niegdy nie będziesch chory... Proszę czytać uważnie. Na pewno nie można tego robić z zasady ale nie można tez wykluczyć. a z tego co wiem pacjentki tego niejednokrotnie oczekują... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: foahoka Re: Maniery przyłóżkowe robią różnicę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.10, 15:10 >Na pewno nie można tego robić z zasady ale > nie można tez wykluczyć. a z tego co wiem pacjentki tego > niejednokrotnie oczekują... Gdyby w polskich szpitalach nie była to zwykła rutyna i nagminnie nadużywana procedura to by się kobiety z góry nie zastrzegały. Miały po prostu zaufanie, że bez potrzeby taki zabieg nie będzie miał miejsca, a skoro się obawiają to chyba coś jest na rzeczy...więc trochę w złą stronę skierowałeś ostrze krytyki, Marku. Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Maniery przyłóżkowe robią różnicę 19.02.10, 17:22 Gość portalu: Marek napisał(a): > Proszę czytać uważnie. prosze pisać zrozumiale Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: foahoka Re: Maniery przyłóżkowe robią różnicę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.10, 12:48 >Bo chciałbym zobaczyć czy > pacjentki będą równie ochoczo podpisywać oświadczenia, że nie > zgadzają się na nacięcie krocza ale jednocześnie zgadzają sie, że > może im pęknąć odbyt, że moga mieć komplikacje, że będą szyte, że > będą cierpieć z tego powodu, że nie będą mogły się > komfortowo "załatwić" przez kilka tygodni... masz przestarzałe opinie nt. dobroczynnych skutków nacinania krocza (może twoja żona oddana pani ginekolog też)i ochrony przed "pękaniem" ale to osobny temat... >Z tego co wiem większość kobiet > ginekologów i lekarzy seksuologów uważa, że mężczyzna nie powinien > uczestniczyć w porodzie i widzieć kobiety w takim stanie bo to źle > wpływa na seksualność i postzreganie partnerki... pozwól, że to sami zainteresowanie będą o tym decydować...czy rodzić razem czy nie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JolaS Re: Maniery przyłóżkowe robią różnicę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.10, 13:04 Gość portalu: Marek napisał(a): > Zwracam wasza uwagę na nasza polską naturę - poczucie, że trzeba > coś komus dać - ...- żeby być lepiej obsłużonym. No, wiesz, róznie bywa. Sama kupowałam czekoladki czy tort (pielęgniarkom), ale zawsze PO WSZYSTKIM, kiedy moje dziecko po kolejnej operacji było w domu. One naprawdę ciężko pracowały, co obserwowałam bywajac po kilkanaście dni w szpitalu. Nie widziałam natomiast powodu, żeby dodatkowo opłacac lekarza, który wita w nocy mnie i moje cierpiące dziecko "dowcipnym" pytaniem A WY TU CZEGO? I często ci sami ludzie, którzy na siłe wpychają kopertę > czy koniak - za chwilę się żalą, że muszą coś dać. > A co do różnych warunków - nalezy sobie zdać również sprawę z tego, > że są dni kiedy na oddział przyjeżdza 5 rodzących, a są dni kiedy > przyjeżdża 15 czy 20, a oddział jest ten sam. I ma taką samą obsadę > osobową. A co do ojców w czasie porodu - są różne szkoły, jest to > przezycie rodzinne ale to kobieta jest w ciąży i kobieta rodzi... I > z tego co wiem podejście nie zalezy ani od wykształcenia, ani od > pochodzenia, ani od zamożności. Z tego co wiem większość kobiet > ginekologów i lekarzy seksuologów uważa, że mężczyzna nie powinien > uczestniczyć w porodzie i widzieć kobiety w takim stanie bo to źle > wpływa na seksualność i postzreganie partnerki... > > Pozdrawiam wszystkich. > > marek - nie lekarz Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Klamstwo 19.02.10, 13:54 Gość portalu: Marek napisał(a): > Mamy znajomych w US i przy standardowym ubezpieczeniu (odpowiedniku > naszego zuowskiego) do porodu bez komplikacji lekarz ginekolog się > nawet nie fatyguje - zajmuje się tym tylko położna a lekarze > pjawiają sie w krytycznych sytuacjach. Nie wspomnę, że bez > ubezpieczenia szpital rodzącej nie przyjmie co u nas jest nie do > pomyślenia. Zwykle klamstwo. Albo Ty klamiesz, albo ktos naopowiadal klamstw Tobie. W kazdej izbie przyjec kazdego szpitala w USA wisi - bo musi wisiec - informacja, ze szpital nie ma prawa odmowy udzielenia pomocy medycznej bez wzgledu na rase, plec, wyznanie, sytuacje materialną, czy prawną w USA. Chocbys byl w USA nie legalnie i nie mial ubezpoieczenia, zaden szpital nei ma prawa odmowy udzielenie pomocy. To bardzo ciezkie przestepstwo. Wkurza mnie to powszechne gadanie większości, że wszyscy > sa taco owacy. Sami mamy niepełnosprawne dziecko i z różnymi > lekarzami się spotkaliśmy. Ale trafiliśmy na wielu wspaniałych i > oddanych, nie zainteresowanych kopertą. Zwracam wasza uwagę na nasza > polską naturę - poczucie, że trzeba coś komus dać - lekarzowi, pani > w urzędzie, panu od pozwolenia na budowę - żeby być lepiej > obsłużonym. I często ci sami ludzie, którzy na siłe wpychają kopertę > czy koniak - za chwilę się żalą, że muszą coś dać. > A co do różnych warunków - nalezy sobie zdać również sprawę z tego, > że są dni kiedy na oddział przyjeżdza 5 rodzących, a są dni kiedy > przyjeżdża 15 czy 20, a oddział jest ten sam. I ma taką samą obsadę > osobową. A co do ojców w czasie porodu - są różne szkoły, jest to > przezycie rodzinne ale to kobieta jest w ciąży i kobieta rodzi... I > z tego co wiem podejście nie zalezy ani od wykształcenia, ani od > pochodzenia, ani od zamożności. Z tego co wiem większość kobiet > ginekologów i lekarzy seksuologów uważa, że mężczyzna nie powinien > uczestniczyć w porodzie i widzieć kobiety w takim stanie bo to źle > wpływa na seksualność i postzreganie partnerki... To chyba tylko ginekolodzy w Polsce tak uwazaja, bo w USA jest dokladnie odwrotnie. Ojcowie sa zachecani do udzialu w porodach - tak naturalnych, jaki przez cesarskie ciecie. Odpowiedz Link Zgłoś
ciocia_mlotek Re: Maniery przyłóżkowe robią różnicę 19.02.10, 15:17 Marku - może t co piszesz jest prawda. I ja też rozumiem zmeczenie i tak dalej. Ale ja w mojej pracy jeśli ze zmęczenia bede opryskliwa w stosunku do klienta, który domaga się gwarantowanej przez zakład usługi - to wylece z tej pracy na zbity pysk z miejsca i bez pytania. Tak to juz jest w pracy. I praca ginekologa czy położnej niczym się nie różni pod tym względem. Oni tez mają dostarczyć jakąś "usługę". I zmęczenie nie jest wytłumaczeniem bycia nieuprzejmym czy wrecz opryskliwym + odmawianie podstawowych praw pacjentowi bo jest "upierdliwy". Mam prawo do odmowy nacięcia krocza i innych zabiegów a obowiązkiem personelu jest ten wybór uszanować. Wiem jakie są konsekwencje i powikłania. I wiem, że większość kobiet stanowczo lepiej goi się po pęknięciu naturalnym. I szybciej może normalnie iść "siku". Uwierz ja naprawdę doceniam pracę lekarzy i wiem, że wielu z nich jest bardzo oddanych swojej pracy. Ale tak jak pisałam wcześniej - mnie zmęczenie nie usprawiedliwia(a czesto pracuje po 10-12godzin). Dlaczego więc ma usprawiedliwiac kogokolwiek innego. Ja też jestem po wieloletnich studiach i moja praca tez wiąże sie z dużą odpowiedzialnościa. Ale nawet gdybym była po podstawówce i pracowała jako np woźna w szkole(z całym szacunkiem) to fakt, że jestem zmęczona nie oznacza, że moja praca ma byc wykonywana gorzej. Nie dajesz rady - zwolnij się i podejmij mniej męczącą pracę. Proste. Odpowiedz Link Zgłoś
ciocia_mlotek Re: Maniery przyłóżkowe robią różnicę 19.02.10, 15:20 ps Marku - co do opini lekarzy na temat obecności ojców. Większość par, które znam "rodzące razem" bardzo umocniło związek. Mężowie widząc przejścia partnerki nagle zaczynają je doceniać.Mój mąż był przy porodzie a nasze życie seksualne nie tylko w zaden sposób sie nie pogorszyło a wręcz odwrotnie. Jestem zachwycona zmianami. I po raz kolejny teoria zderza się z praktyką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewama797 Re: Maniery przyłóżkowe robią różnicę IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 19.02.10, 16:03 "[b]Mamy znajomych w US i przy standardowym ubezpieczeniu (odpowiedniku naszego zuowskiego) do porodu bez komplikacji lekarz ginekolog się nawet nie fatyguje " Nie prawda! Ja mialam najtansze, stanowe ubezpieczenie i lekarz przyjechal podczas porodu 2 razy: na poczatku porodu i gdy skurcze pojawily sie co 5 minut - az do konca porodu. W dodatku mozesz do lekarza dzwonic 24 na dobe podczas calej ciazy - bez wzgledu na swieta czy pore dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: Maniery przyłóżkowe robią różnicę 19.02.10, 16:46 Z nami rodziły też głównie położne a lekarka pojawiła się tylko parę razy co nie zmienia mojej dobrej opinii o szpitalu. Poziom profesjonalizmu położnych niech odda fakt, że finał porodu przypadł na moment zmiany obsady i pani położna, która własnie przyszła do prawcy, z biegu i od razu, bez problemy przystąpiła do działania a dzieciak urodził się ze dwadzieścia minut później. Byłem na prawdę pod wrażeniem. A. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: winela Re: Maniery przyłóżkowe robią różnicę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.10, 12:24 Oj to musiało się tam sporo zmienić.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SW Maniery przyłóżkowe robią różnicę IP: 86.12.154.* 19.02.10, 12:26 Ujastek mozna polecic jak najbardziej moze imlesmy szczescie ale moge ten szpital polecic ze wzgledu na obsluge Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Maniery przyłóżkowe robią różnicę IP: *.chello.pl 20.02.10, 13:09 A my właśnie polecamy ten szpital ze względu na warunki a odradzamy ze względu na część obsługi. Zależy na kogo się trafi. Być może przez rok coś się zmieniło. Pan ordynator A.Michalski wziął sobie do serca nasze uwagi, więc może takie sytuacje już się nie powtórzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klara Maniery przyłóżkowe robią różnicę IP: *.xdsl.centertel.pl 19.02.10, 12:45 Bardzo polecam szpital na Madalińskiego,rodziłam tam dwie córki i muszę przyznać że miałam tam to co oczekiwałam.Swietną opiekę,super lekarzy,zawsze miałam to o co prosiłam.Nie musiałam dopłacać do sali do położnej,miłe słowa od personelu.Mój mąż mógł być ze mną cały czas i nikt go nie wyrzucał.Poród był dla mnie przyjemnośćią,miałam znieczulenie i mogłam poprosić o jeszcze gdybym tego potrzebowała.Chyba wszystko zależy od podejścia do lekarzy,bo jesli od razu jest sie nastawiony na anty do nich to oni też nas tak trakują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mama z Bonn Maniery przyłóżkowe robią różnicę IP: *.pools.arcor-ip.net 19.02.10, 13:39 Nie musimy sięgać za ocean by zobaczyć różnicę.Ja osobiście rodziłam w Niemczech w Bonn i mój poród był niesamowitym przeżyciem. W pełni wykwalifikowany i przemiły personel. O wszystko byłam pytana,o wszystkim informowana.Osobna sala w której mogłam korzystać z różnego sprzetu typu piłka itp..Kąpiel relaksacyjna z pianą,w blasku świec i przy cudownej kojącej muzyce. Wszyscy porozumiewali się ze mną po angielsku ponieważ mój niemiecki pozostawiał wiele do życzenia. Po porodzie w którym uczestniczyła moja mama i mój mąż który z nerwów wciąż wchodził i wychodził,moje dziecko mogło cały czas być przy mnie w dwuosobowej sali,pelny dostęp do ubranek i pieluch i srodków higienicznych zarówno dla mnie jak i dziecka.Połóżne na każde zawołanie. Codzienny wybór menu z pomocą dietetyka i duzo, dużo wiecej i to przy zwykłym ubespieczeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tulipanna Maniery przyłóżkowe robią różnicę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.10, 14:12 "Kobiety walczcie?" Jasne, walczmy. Ale przedmiotowe traktowanie pacjentów przez polskich lekarzy jest niestety wielkim problemem, którego zwalczenie wyłącznie siłami pacjentek rodzących dzieci raczej nie jest możliwe. Ja miałam w życiu więcej szczęścia do lekarzy, niż nie (szczęścia). Doceniam wszytskich uprzejmych, fachowych i kulturalnych; nie twierdzę, że takich nie ma - bo są. Ja takich znam. Poznałam też tych drugich. Może należy piętnować chamstwo, brak poszanowania godności, uprzedmiotowienie pacjentów (tek), bardziej "brutalnie"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: młoda mama Maniery przyłóżkowe robią różnicę IP: 109.243.12.* 19.02.10, 14:14 Rodziłam 4 miesiące temu. Pochodzę z miejscowości powiatowej ok. 20 tys. mieszkańców. I niestety Pani Ewo Kopacz, nasza "kochana" minister na tyle kobiet z całego powiatu jest ok. 7 ginekologów przyjmujących prywatnie i jeden przyjmujący na NFZ, który miał proces parę lat temu z powodu śmierci dziecka podczas porodu. (Kiedyś słyszałam z p. Kopacz wywiad, w którym udowadniała dziennikarzom, że z jej danych wynika, że nie ma takich powiatów jak np. mój)Więc ja osobiście raczej bym się bała.Żeby rodzić przynajmniej w mojej okolicy trzeba mieć pieniądze.Ja prowadziłam ciąże prywatnie, rodziłam w Lublinie. Spostrzeżenia: personel bardzo miły, zainteresowanie lekarzy było, bo syn był trochę oporny. Tylko po fakcie dowiedziałam się od męża że miał wprost powiedziane ile ma dać położnej...zong. Gdybym miała wybierać drugi raz-też pojechałabym jednak do Lublina, bo nasz lokalny oddział-strach się nie bać-przykład powyżej. Tak czy inaczej współczuję mniej zasobnym rodzinom. Co do obecności męża przy porodzie, to parę razy był wypraszany z traktu, parę zapraszany. Nie wiem czemu. Fizycznie mi nie pomagał, ale świadomość dla mnie, że jest niedaleko bardzo mi pomogła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niesia Maniery przyłóżkowe robią różnicę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.10, 14:40 w stanach maniery przyłóżkowe idą w parze z dobrą polisą, u nas w prywatnej klinice też są w standardzie;-/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktosiek Maniery przyłóżkowe robią różnicę IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 19.02.10, 15:11 A ja rodziłam w Wielkiej Brytanii i kolejne dziecko też tutaj będę rodzić. Poród rodzinny to standard, znieczulenie bez problemu - dostępne kilka opcji. Opieka wspaniała, fachowa, szacunek dla pacjentki, nie ma mowy o braku prywatności czy traktowaniu kobiety jak powietrza albo intruza. To co słyszałam o porodach w Polsce od kobiet w mojej rodzinie i znajomych jest przerażające. Odpowiedz Link Zgłoś
ro.owca Maniery przyłóżkowe robią różnicę 19.02.10, 15:26 Ja rodziłam w Wołominie niestety przez cesarskie cięcie i jestem zadowolona dzieciątko po wyjęciu z brzuszka od razu mógł zobaczyc tata i by przy nim(przy cesarskim cięciu nie może byc obecny ale dla mnie to nawet było lepiej :)) chociaz do samego końca do trafienia na stół operacyjny mógł byc przy mnie i zaraz potem też. Naszą córeczkę mógł brac z części noworodkowej i przyprowadzac do mnie kiedy tylko chciał do 24 godzin po cesarskim bo potem córeczka juz była cały czas ze mną chyba że potrzebowałam chwili dla siebie mogłam ją zawieźc do pań i iśc np się umyc. Jedyne z czego zadowolona nie jestem to pomoc przy karmieniu. To moje pierwsze dziecko i niestety nikt nie pomógł mi w przystawianiu a że źle to robiłam musiałam dokarmiac. Ale ogólnie ogromny plus przede wszystkim za czystośc i miłe traktowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TO PRAWO Maniery przyłóżkowe robią różnicę IP: 212.183.140.* 19.02.10, 15:34 Amerykanskie standardy SA WYNIKIEM PRAWA tzn jesli lekarz lu personel medyczny sie nie przedstawi i nie zachowa odpowiednio lub nie wyjasni ryzyka moze zostac pozwany i stracis prace - to nie jest tylko tak ze oni to czynia z dobrej woli - po prostu takie jest prawo gwarantujace przede wszystkim prawa pacjeta a za ich zniewazenie/nieprzestrzeganie szpitale placa miliony a lekarze traca prace - to nie przelweki. Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Poród po Polsku? Chyba po krakowsku... 19.02.10, 15:36 Tytuł jak zawsze niby o "Polsce" a w treści okazuje się, że o jakiś szpital w Krakowie chodzi - to ładne i duże miasto ale nadal nie "Polska". Zona rodziła w "hamerykańskich" warunkach w Poznaniu. Nie ona jedna. Z porodami zresztą od kilku lat jest znacznie lepiej, nie można tego powiedzieć o zwykłych szpitalach dziecięcych np. o warunkach w jakich muszą się męczyć rodzice opiekujący się swoimi dziećmi w szpitalu - tam proszę szukać sensacji pani redaktor Karwowska. A. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Babeczka Re: Poród po Polsku? Chyba po krakowsku... IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 19.02.10, 16:12 JA rodziłam w tym "hamerykańskim" Poznaniu 5 lat temu i warunki były całkiem, całkiem (na porodówce, na oddziale to raczej lata 80-te), za to mentalnośc personelu jeszcze w głębokiej komunie (na porodówce i na Izbie Przyjęć). Oddział za to to wzór do naśladowania. Klinika na Polnej. Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: Poród po Polsku? Chyba po krakowsku... 19.02.10, 16:38 No jasne, na Polnej... Pewnie Ci zależało żeby rodzić w najlepszej klinice a okazało się, że kołchoz? Przecież taka właśnie jest jak piszesz o Polnej opinia, czego się spodziewałaś? Myśmy się o tym przekonali po wstępnej wizycie i wybraliśmy Św. Rodziny. A. Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Poród po Polsku? Chyba po krakowsku... 19.02.10, 16:20 Poczytaj sobie wypowiedzi dziewczyn, które rodziły w innych polskich miastach, zanim zaczniesz wygłaszać takie sądy. Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: Poród po Polsku? Chyba po krakowsku... 19.02.10, 16:34 Ciekawe jak ma niby wpłynąć na moje doświadczone warunki porodu opis przykrych doświadczeń innych? Mam zacząć siebie podejrzewać o konfabulację czy raczej problemy z pamięcią? A. Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Poród po Polsku? Chyba po krakowsku... 19.02.10, 17:25 Nie, nie masz siebie podejrzewać o konfabulację, tylko o szczęście. Ty miałaś dobry poród, co nie znaczy, że w Polsce się dobrze rodzi. Bardziej jasno juz się nie da wytłumaczyć... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: terbla Maniery przyłóżkowe robią różnicę IP: 82.160.51.* 19.02.10, 15:37 Maniery manierami a prawo prawem: jeśli lekarz nie informuje pacjentki co jest czynione i jakie są alternatywy, może oczekiwac sprawy w sądzie. W Stanach procesy z OC medycznego, to nic nadzwyczajnego a świadmy swojej odpowiedzialności lekarz nie będzie milczał, bo musi uprzedzic pacjenta o konsekwencjach swoich i pacjenta decyzji. Wysokośc składki za OC od błędów w sztuce dla ginekologa w Stanach jest niebotycznie wysoka i pewnie nie wszyscy lekarze są w stanie je wykupic, więc po co im proces... Odpowiedz Link Zgłoś
ultra.kuku Re: Maniery przyłóżkowe robią różnicę 19.02.10, 16:40 Nawet jesli, to nie jest Twoj problem, ze im malo placa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emka No wybacz ale... IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 19.02.10, 16:51 ...kasjerka w supermarkecie też kokosów nie zarabia, a jednak stać ją na uprzejmość i uśmiech- dużą większość przynajmniej. Szacunek do drugiego człowieka i odpowiednie zachowanie nic nie kosztuje. Jak im za mało pieniędzy to niech zmienią zawód i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: No wybacz ale... 19.02.10, 17:25 Kasjerkę w sklepie ktoś kontroluje. lekarza w szpitalu? Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: No wybacz ale... 19.02.10, 20:58 bubster napisała: > Kasjerkę w sklepie ktoś kontroluje. > lekarza w szpitalu? Lekarz w szpitalu pracuje na etacie, a nie jako przedstawiciel wolnego zawodu - wiec posiada rowneiz rozliczajacego go przełozonego. Nalezy wobec tego zastanowic sie jak funkcjonuje nadzór przelozonego nad sluzbowo mu podleglymi lekarzami. Odpowiedz Link Zgłoś