Dominująca mniejszość-"przyjaciele" Prezydenta ...

13.04.10, 07:57
Pamiętamy jak to nawet na tym forum ob zydliwie pluli ,JUDzili.
Gdyby teraz przyznali iz ZNOWU szkodzili ale teraz widza całą PERFIDIĘ swego
postepowania to POLACY docenili by ich gest. Byłaby nawet szansa na głebszą
refleksje z ich strony . Gdyby chociaż nie wmawiali obłudnie iz byli wielkimi
przyjaciółmi ... .
    • Gość: Benco Re: Dominująca mniejszość-"przyjaciele" Prezydent IP: *.nsystem.pl 13.04.10, 08:56
      Święta prawda Prezydent po śmierci ma tylu przyjaciół, ile nie miał
      przez całe życie. Nawet PO-litycy, których dotąd głównym zajęciem
      było oblewanie pomyjami Głowy Państwa. W żadnym szanującym się
      Państwie nie lżyło się tak na Prezydenta jak u nas. Nawet Jaruzelski
      czy Gierek nie byli tak traktowani. Moda na dokopanie Prezydentowi
      była wszędzie od szkół do mediów i lansowała je głównie pseudo-
      inteligencja. Ci sami teraz wychodzą i płaczą, że był nawet
      sympatyczny i stawiać mu będą pomniki.
    • Gość: Kir Re: Dominująca mniejszość-"przyjaciele" Prezydent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.10, 11:06
      A co to za "dominująca mniejszość"?już chcecie wykorzystywać tragiczną śmierć
      Prezydenta do tworzenia nowych podziałów.Prezydent nie działał w próżni ani na
      politycznej pustyni,podlegał w związku z tym krytyce w czasie swojego życia i
      funkcjonowania.Jeżeli przyjąć ten tekst jako
      wynik wewnętrnego przekonania to można go śmiało odnieść do każdego polityka
      sprawującego swój urząd,Widzimy bowiem jak ulotne jest ludzkie życie i nieznane
      wyroki boskie.Śwnierć może spotkać każdego w każdej chwili,ale czy to oznacza,że
      nikogo nie wolno krytykować za jego życia?czas wycisza emocje i daje lepszą
      perspektywę spojrzenia
      na ludzi i sprawy.Refleksja nad ulotnością życia zwiększa szacunek dla niego i
      drugiego człowieka.Dociera to nawet do tak upartych ludzi jak Wałęsa,który nie
      wstydzi się powiedzieć "wybaczam i proszę o wybaczenie",ludzi do tych słów za
      życia nie są w stanie zmusić żadne sądy,dopiero powaga śmierci i refleksja nad
      nią, nie potrafimy ich wypowiedzieć w stosunku do siebie bo przecież nie
      poczuwamy się do żadnej winy i sądzimy,że naruszałoby to nasz honor
      właśnie bo co powiedzieliby ludzie,wyobrażenie tego motoru pchającego innych do
      czynów niechcianych,podobnie z tym co myślą ludzie gdy nie wiemy co naprawdę
      myśli człowiek,dlatego interpretuję fakty a nie spiskowe teorie bowiem każdy
      skutek ma swoją przyczynę
      • asso1 Re: Dominująca mniejszość-"przyjaciele" Prezydent 13.04.10, 21:46
        Kir! Oczywiście masz rację ale...Do kogo to piszesz? Przecież to
        prawicowe matołectwo nawet nie rozumie większości słów które
        używasz! One som patryoty a ty zdrajca! Rozumiesz? I wystarczy!
        Patryoty majom leżeć na Wawelu i już!
        Ale nawet im przez łeb nie przejdzie, że strzelają sobie samobója! I
        dobrze, tylko tak dalej!
        • adams96 Re: Dominująca mniejszość-"przyjaciele" Prezydent 13.04.10, 22:11
          RE:moze jest jakas sprawiedliwosc po smierci Prezydenta bo za zycia
          byl stale opluwany przez karlow moralnych i hipokrytow?Dlatego ma
          racje kardynal Dziwisz ze pochowanie Prezydenta na Wawielu
          pojedna Polakow w obliczu strasznej smierci na ziemi bylego imperium
          zla.
          • Gość: Kir Re: Dominująca mniejszość-"przyjaciele" Prezydent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.10, 12:51
            adams96 napisał:

            > RE:moze jest jakas sprawiedliwosc po smierci Prezydenta bo za zycia
            > byl stale opluwany przez karlow moralnych i hipokrytow?Dlatego ma
            > racje kardynal Dziwisz ze pochowanie Prezydenta na Wawielu
            > pojedna Polakow w obliczu strasznej smierci na ziemi bylego imperium
            > zla.

            bolszewiku to Twój tekst jest przehawem hipokryzji,wiadomo bowiem,że śmierć jest
            nieuniknionym kresem naszego życia,zatem kto i nad grobami ilu mógłby stanąć
            chociażby i za parę lat z czystym sumieniem,już nie mówię o dniu
            dzisiejszym,wiem,że masz problem ze zrozumieniem więc od razu tłumaczę,że nie
            chodzi tutaj o życzenie komuś śmierci ,ale świadomość,że każdego spotks,ale mimo
            tylu pretensji wco do zachowań w stosunku do żyjącego jeszczę śp prezydenta nie
            widać jakoś przełożenia tego na zachowania względem innych jeszcze żyjących
        • Gość: Kir Re: Dominująca mniejszość-"przyjaciele" Prezydent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.10, 11:50
          chcieliby zaliczać się do prawicy bo to nobilituje,zobacz jak zrobili sobie
          podział na wykształciuchów,patrząc na fakt,że byliśmy przez 50 z górą lat pod
          soviecką hegemonią dowartościowywać musieli się też
          w tych pgrowskich majątkachi sami zapisując się do partii głoszącej taki podział
          uczynili się od razu tymi lepszymi,ich znajomi z tego samego PGR-u lecz nakeżący
          gdzie indziej siłą rzeczy zostawali tymi gorszymi,ot takie myślenie dowartościujące
          • drzejms-buond Re: Dominująca mniejszość-"przyjaciele" Prezydent 14.04.10, 12:45
            szok, to najczęściej wypowiadane słowo ostatnio.
            dla mnie największym SZOKIEM , oprócz wypadku ,było
            odkrycie, iż NAGLE(?) prezydent stał się przyjacielem
            wszystkich,
            niczym OWEN ze "Spadkobierców".

            a niech go sobie chowają gdzie chcą- co nam za różnica?
            • Gość: Kir Re: Dominująca mniejszość-"przyjaciele" Prezydent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.10, 13:37
              drzejms-buond napisał:

              > szok, to najczęściej wypowiadane słowo ostatnio.
              > dla mnie największym SZOKIEM , oprócz wypadku ,było
              > odkrycie, iż NAGLE(?) prezydent stał się przyjacielem
              > wszystkich,
              > niczym OWEN ze "Spadkobierców".
              >
              > a niech go sobie chowają gdzie chcą- co nam za różnica?
              Właściwie to chyba żadna,jednak nie da się ukryć erażenia.że jego partia chce
              zawłaszczyćźnawet prawo do żałoby po nim,przychodzący odać hołd prezydentowi to
              oczywiście popierający jego politykę i partii,partia przecież funkcjonuje i
              gotuje się do wyborów.Takie wykorzystanie tragicznie marłego Prezydenta nie
              każdemu przypada do gustuPrezydent za życia podlegał krytyce,co teraz w okresie
              żałoby wykorzystywane jest do nieetycznego zwalczania przeciwników nie zmarł
              bowiem na atak serca czy w wyniku udaru mózgu lecz z powodu
              katastrofy,przypisywanie zatem winy odnośnie zachowań gdy żył jest nieetyczne bo
              w takim razie żaden polityk krytyce nie powinien być poddawany,każdy przecież
              kiedyś umrze,nikt jednak na ten fakt nie zwraca uwagi
              • drzejms-buond Re: Dominująca mniejszość-"przyjaciele" Prezydent 14.04.10, 16:46
                a niech jego partia "zawłaszcza sobie prawo do żałoby"
                bez względu na to jak postąpią i co powiedzą - my i tak będziemy czuli i
                widzieli to samo!
                w internecie znalazłem tylko JEDEN przypadek niewiasty, która po wypadku
                postanowiła, że od rasss, w przyszłym tygodniu zapisuje się do PISu,
                poza tym chyba nikogo to wydarzenie do starych, niesprawdzonych haseł nie jest w
                stanie przekonać.
                chociaż...mogę się mylić.Polacy mają słabą pamięć.
                • Gość: Kir Re: Dominująca mniejszość-"przyjaciele" Prezydent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.10, 17:30
                  może masz rację.....,jednak to stawia pod znakiem zapytania autentyczność
                  okazywanego żalu a takżeuczciwość co do motywacji zarzutów stawianych
                  w związku z krytyką śp Prezydenta za życia,przecież,wszystko to miałoby sens i
                  moralne podstawy gdyby dotyczyło to sytuacji mających miejsce w okresie
                  żałoby,za parę miesięcy wszystko wróci do normy jednak teraz rany są jeszcze
                  zbyt świeże
Pełna wersja