Warszawa: W ciąży? W naszej restauracji nie sko...

30.04.10, 19:49
Czyli problemem jest działanie służb miejskich (pamiętacie ostatnich
prezydentów stolicy?) powodujące brak szaletów publicznych, a nie
działania jakiejś kanjpy.

To może zajmijcie się rozliczeniem władz, a odczepcie się od
prywatnego lokalu?
;>>>

(uwierzyłbym w waszą szczerość i rzetelność, gdybyście pisali o
braku toalet, a nie o tym, że ciężarne nie mają gdzie...)
    • kawiarniany.filozof Polska - toaletowe zad.upie (nomen omen) Europy 30.04.10, 21:05
      Ale przecież jaśnie-państwo-mieszczaństwo-władze-publiczne nie będą się takim
      niewzniosłym tematem zajmować, prawda?
      • naprawdetrzezwy No właśnie nie będą, bo to śmierdzący temat. 01.05.10, 11:14
        No bo niby jak to?
        Bogobojny Wielki Działacz Partyjny Radny I W Ogóle Bóg Wi Co ma
        otwierać co... sracz? Taki z gównami?

        Co innego pomnik, czy kościół, ale klozet?
        To poniżej godności Pana (czy pani) Polityka!

        A komu (przepraszam za mój francuski) do je bać? (jeszcze raz
        przepraszam) PRYWACIARZOWI!
        I jeszcze domiar mu dać, i może rozstrzelać?
        ;>
      • Gość: PW Całe miasto zas.rane i zasikane przez psy, po co.. IP: *.tktelekom.pl 01.05.10, 12:37
        ...po co robić ubikacje dla ludzi? Niech też leją po bramach, walą po krzakach,
        niewiele to już pogorszy...
      • glos_europy "Dziki Ryż" to brudna , śmiedząca, zarażona nora ! 02.05.10, 18:15
        Powybijać szyby, niech bydło nauczy się jak traktować kobiety w ciąży !!!
      • acer0 Re: Polska - toaletowe zad.upie (nomen omen) Euro 03.05.10, 09:41
        kawiarniany.filozof napisał:

        > Ale przecież jaśnie-państwo-mieszczaństwo-władze-publiczne nie będą się takim
        > niewzniosłym tematem zajmować, prawda?
        ----------------------------------------------------------------------
        Masz rację PO-przejęło całkowitą władzę, a zajmować się takimi sprawami to hańba
        dla tej przestępczej organizacji. Ważne że dla mich i ich kolesi żyje się
        dobrze. A co ich obchodzi ojczyzna i naród? Kompletnie nic.
        • kr-ok Re: Polska - toaletowe zad.upie (nomen omen) Euro 03.05.10, 16:35
          Całkiem was posrało o czym się nie napisze zaraz obwiniacie PO,we wszystkim
          węszycie spisek i zdradę ojczyzny.
          • adiqqq Re: Polska - toaletowe zad.upie (nomen omen) Euro 03.05.10, 20:19
            Jaka partia nie byłaby u władzy, to zawsze będzie źle.
            Jedyne wyjście to anarchizm (tutaj nasuwa już wam się myśl, co ten człowiek
            pi***li, jak państwo bez państwa?).
            Proponuje zgłębić ten temat i samemu zdecydować, czy chcemy dalej, by to państwo
            za nas o wszystkim decydowało.
    • Gość: m Ciąża uświęca IP: *.chello.pl 30.04.10, 21:09
      bo w ciąży wszystko się należy i kropka! Bo tak! Ze względu na widoczną ciążę
      nie ość że powinni udostępnić kibel ale dodatkowo zaproponować darmowy
      posiłek. Bo przecież święta przyszła mama może być jeszcze głodna...

      A może owa przyszła mama była zwyczajnie tak gruba z natury, że taki szczegół
      jak 5 mc był tylko jedną z tysiąca fałdek?
      • Gość: brt Re: Ciąża uświęca IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.04.10, 21:19
        Debil
        • Gość: misia Re: Ciąża uświęca IP: *.chello.pl 30.04.10, 21:51
          wiele kobiet w piaym miesiacu w ogole nie wyglada jakby bylo w ciazy...
          podejrzewam, ze ja majac lokal na starowce tez nie chcialabym zeby wszyscy
          korzystali z toalety, nawet odplatnie..
          inna sprawa, ze ja bedac w ciazy musialam kazde wyjscie z domu opracowac
          logistycznie bo byl taki czas kiedy co 30 musialam...musialam ....i koniec
          kropka - a toalet publicznych jak na lekarstwo
          • Gość: nina Re: IP: *.222.242.228.spray.net.pl 30.04.10, 22:10
            Kolego, życzę Ci byś miał kiedyś takie parcie na pęcherz jak miewają kobiety w ciąży boś tłuk i nieuk i nie wiesz co się dzieje z ciałem kobiety, taki ktoś jak Ty chciałby jeszcze, żeby kobieta po porodzie wyglądała jak modelka i miała siłę Pudziana.

            Mi kiedyś odmówił właściciel toalety na dworcu autobusowym w Tomaszowie Lubelskim, byłam w bardzo zaawansowanej ciąży, wracałam z zapisu ktg i zabrakło mi 30 groszy do pełnej opłaty za toaletę... Poszłam do restauracji i nie było najmniejszych problemów bym mogła skorzystać z wc.
            • Gość: lola Re: IP: *.acn.waw.pl 30.04.10, 22:57
              daj spokój to jakiś przygłupi nastolatek-onanista. tyle jego, co sobie pobluzga
              w necie, bo w realu żadna panna nawet kijem go nie dotknie...

              jakby koleś miał przynajmniej ze dwie szare komórki to by wiedział, że w ciąży
              nonstop chce sie sikać. mnie na szczeście w ciąży zawsze traktowano życzliwie, i
              w kolejkach, i w knajpach. i żadnej kasy za sikanie nikt nie brał:)
              • Gość: elektorat_PO popieram kobiety w ciąży, znam ten ból IP: *.warszawa.vectranet.pl 01.05.10, 03:49
                tzn. wiem jak to jest jak chce się siku! dziś wychodziłem sobie na
                miasto, żeby poznać jakieś panny. wypiłem trochę wódki w domu, przed
                wyjściem oddałem mocz. doszedłem do przystanku - oddałem mocz.
                wsiadłem do autobusu (ostatni dzienny) i zaraz mi się zachciało
                znowu. dojechałem kilka przystanków i wysiadłem przy rondzie
                waszyngtona, bo nie wytrzymałem. tam oddałem urynę za wiatą
                przystankową. później złapałem tramwaj do ronda de palmy i stamtąd na
                piechotę doszedłem (ledwo) do tego skweru przy pomniku Prusa. tam też
                musiałem się wysikać, bo bym pękł..
                wszędzie musiałem robić to na dziko. a co ma zrobić kobieta, której
                nie jest tak łatwo zrobić TO w miejscu publicznym?
                • Gość: gruba Re: popieram kobiety w ciąży, znam ten ból IP: 91.123.169.* 03.05.10, 11:04
                  Kobiety także mogą robić na stojąco, trzeba tylko trochę pocwiczyć.
            • Gość: blackmilk Re: IP: *.home.aster.pl 01.05.10, 18:31
              takie parcie to raczej pod koniec ciazy.5 miesiac trudno tak okreslic.Ja jak
              bylam w 5 miesiacu to ledwo co bylo tego widac i normalnie funkcjonowalam-stalam
              w kolejkach,jezdzilam autobusami, nosilam zakupy, na rowerze jezdzilam-zadne
              halo.Wiec troche nie jarze problemu.A siku moze sie zachciec na miescie
              zawsze-nie tylko w ciazy-tak juz mamy, my ludzie.Co z tym fantem zrobic?Ano nie
              wiem ;-))
              • ledzeppelin3 Re: 06.05.10, 20:43



                > takie parcie to raczej pod koniec ciazy.5 miesiac trudno tak okreslic.Ja jak
                > bylam w 5 miesiacu to ledwo co bylo tego widac i normalnie funkcjonowalam-stala
                > m
                > w kolejkach,jezdzilam autobusami, nosilam zakupy, na rowerze jezdzilam-zadne
                > halo

                I dlatego nie możesz spojrzeć poza czubek własnego nosa?
                BO JA tak miałam. BO JA.
          • acer0 Re: Ciąża uświęca 03.05.10, 09:49
            Gość portalu: misia napisał(a): wiele kobiet w piaym miesiacu w ogole nie
            wyglada jakby bylo w ciazy... podejrzewam, ze ja majac lokal na starowce tez nie
            chcialabym zeby wszyscy korzystali z toalety, nawet odplatnie.. inna sprawa, ze
            ja bedac w ciazy musialam kazde wyjscie z domu opracowac logistycznie bo byl
            taki czas kiedy co 30 musialam...musialam ....i koniec kropka - a toalet
            publicznych jak na lekarstwo
            -----------------------------------------------------------------------
            Masz rację. I wszyscy się dziwią, że ludzie załatwiają się pod drzewem czy za
            rogiem budynku. Jeśli kogoś tak przyciśnie nie ma wyjścia musi załatwić się jak
            najszybciej. Ta knajpa nie jest jedyną w Polsce, która nie pozwala się załatwić
            nawet odpłatnie. To jużjak piszecie za komuny nie było z tym problemu w każdej
            knajpie czy barze można było za symboliczną złotówkę załatwić swoje potrzeby w
            toalecie.
            • Gość: gruba Re: Ciąża uświęca IP: 91.123.169.* 03.05.10, 11:08
              Większość ludzi nie przepada za udzielaniem wychodka obcym osobom.
      • acer0 Re: Ciąża uświęca 03.05.10, 09:44
        Gość portalu: m napisał(a): bo w ciąży wszystko się należy i kropka! Bo tak!
        Ze względu na widoczną ciążę nie ość że powinni udostępnić kibel ale dodatkowo
        zaproponować darmowy posiłek. Bo przecież święta przyszła mama może być jeszcze
        głodna... A może owa przyszła mama była zwyczajnie tak gruba z natury, że taki
        szczegół jak 5 mc był tylko jedną z tysiąca fałdek?
        -----------------------------------------------------------------------
        Jesteś taki sam idiota jak nasz rząd. Powinna nasr... w drzwiach tej restauracji,
        może by wtedy coś zrozumieli. Ale takim jak ty szczyj w oczy a ty mówisz że
        ciepły deszczyk pada.
    • Gość: Ku Warszawa: W ciąży? W naszej restauracji nie sko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.10, 23:36
      Byłem niedawno we Wrocławiu. Co się rzucało w oczy? Toalety publiczne na
      każdym kroku. Czyste, pachnące, tanie. Doskonale oznaczone.
      Warszawo, ach, Warszawo. Uwielbiam to miasto, ale.
      • naprawdetrzezwy Wrocław, piękne miasto. 01.05.10, 11:19
        Chyba drugie po Krakowie.
        :-)

        (i trzecie po Lwowie)
    • Gość: gość Re: Warszawa: W ciąży? W naszej restauracji nie s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.10, 00:32
      Zgadzam się z naprawdetrzezwym. Toalet publicznych jest stanowczo za mało!
      Niemniej pisanie tekstu z punktu widzenia kobiety ciężarnej to cios poniżej
      pasa. Z toalety korzysta każdy i "targowanie się komu bardziej się chce" jest
      niedorzeczne.
      Poza tym za tę nieprzyjemną sytuację należałoby w pierwszej kolejności obwiniać
      nasze kochane władze - bo szaletów publicznych jest u nas jak na lekarstwo:(
    • nessie-jp Warszawa: W ciąży? W naszej restauracji nie sko... 01.05.10, 02:13
      Mam takie pytanie do Gazety i wszystkich e-mamuś.

      Czy ktoś, komu bardzo, ale to bardzo, do wypęku chce się siusiu, ale nie jest
      w ciąży, mniej zasługuje na skorzystanie z toalety, niż osoba, której chce się
      siusiu, ale w ciąży jest?

      Czy restaurator, który nie życzy sobie prowadzić w lokalu gastronomicznym
      szaletu publicznego dla osób niebędących w ciąży jest mniej godny potępienia,
      niż restaurator, który pozwala siusiać ciężarnym?

      Dlaczego, na litość boską, siusiu w ciąży jest bardziej siusiowate, niż siusiu
      nie w ciąży?

      A na koniec dwie porady: 1) pretensje o brak toalet publicznych kierować do
      władz miasta; 2) na wycieczki w ciąży kupić sobie pieluchomajtki. Zaden wstyd.
      • villianna Re: Warszawa: W ciąży? W naszej restauracji nie s 01.05.10, 10:33
        Jeśli byłabyś kiedyś w ciąży to byś wiedziała, że w tym stanie bardzo łatwo o
        infekcję dróg moczowych, której konsekwencją może być również poronienie. Tobie
        może jest obojętne czy sikasz pod drzewem w parku, brudnym toj toju czy w
        normalnej toalecie. Ciężarnej nie jest, bo tu chodzi o zdrowie jej dziecka.

        Różnica między ciężarną, a zwykłą osobą jest taka, że ktoś kto nie jest w ciąży
        jest w stanie kontrolować zawartość pęcherza i np. przed wyjściem na miasto nie
        wypijać 3 piw. W przypadku zaawansowanej ciąży tak się nie da. Choćbyś
        ograniczyła wypijane płyny do minimum, do toalety się chce już po 15-30
        minutach. A z domu czasami trzeba się ruszyć, choćby na badania do przychodni.

        Acha, na koniec dodam, że wg mnie takie artykuły są potrzebne. Wiem już jaką
        restaurację omijać szerokim łukiem i do tego też będę namawiała znajome.
        • nessie-jp Re: Warszawa: W ciąży? W naszej restauracji nie s 01.05.10, 16:48
          > Tobie
          > może jest obojętne czy sikasz pod drzewem w parku, brudnym toj toju czy w
          > normalnej toalecie. Ciężarnej nie jest, bo tu chodzi o zdrowie jej dziecka.

          Chyba masz nie po kolei w głowie. Zaden cywilizowany człowiek nie sika pod
          drzewem w parku, ciężarny czy nie. A osoba na tyle bezmyślna, że wyprawia się w
          miejsce, gdzie nie ma toalet, nie powinna mieć pretensji, że nie ma gdzie siusiu
          zrobić.

          Na koniec zapytam powtórnie
        • madzioreck Re: Warszawa: W ciąży? W naszej restauracji nie s 05.05.10, 23:16
          villianna napisała:

          > Jeśli byłabyś kiedyś w ciąży to byś wiedziała, że w tym stanie bardzo łatwo o
          > infekcję dróg moczowych, której konsekwencją może być również poronienie. Tobie
          > może jest obojętne czy sikasz pod drzewem w parku, brudnym toj toju czy w
          > normalnej toalecie.

          Aha, dobrze wiedzieć, że w toalecie restauracyjnej nie złapie się infekcji :>
        • Gość: rujka Re: Warszawa: W ciąży? W naszej restauracji nie s IP: *.aster.pl 19.05.10, 23:50
          Cieszymy się, mniejsze prawdopodobieństwo, że na siebie trafimy.

      • Gość: gosc O/T IP: 62.121.73.* 01.05.10, 10:35
        Nessie, skąd pochodzi cytat pod twoim wpisem?
        Pozdrawiam
        • naprawdetrzezwy Tu masz: 01.05.10, 11:18
          Gość portalu: gosc napisał(a):

          > Nessie, skąd pochodzi cytat pod twoim wpisem?
          > Pozdrawiam

          tinyurl.com/27oq3t5
          • Gość: gosc Re: Tu masz: IP: 62.121.73.* 01.05.10, 11:40
            Dzięki za odpowiedź z polotem :)
            Wybaczcie, że nie chciało mi się szukać, ale dziś muszę pracować niestety,
            więc poszedłem na łatwiznę. Poprawię się.
            • nessie-jp Re: Tu masz: 01.05.10, 16:49
              Tak, to "Przechadzka z Orfeuszem" Kaczmarskiego.
      • mietowe_loczki Re: Warszawa: W ciąży? W naszej restauracji nie s 03.05.10, 13:15
        nessie-jp napisała:

        > 1) pretensje o brak toalet publicznych kierować do
        > władz miasta;

        O to to. Dodatkowo żal mi kelnerki, bo ta tylko wykonywała polecenia swoich
        szefów, ale nie mam wątpliwości, że to na niej skupi się ich złość za to, że
        sprawa została nagłośniona.
        • Gość: frugo Pyskaci narzekacze IP: *.warszawa.mm.pl 03.05.10, 14:32
          Co to do cholery jest:
          Każdy korzysta z każdej okazji, żeby narzekać na wszystko:
          Baba w ciąży, której WSKAZANO Toy_Toy, bo chciała właśnie w lokalu .
          Niewidomy, któremu nikt nie ustąpił miejsca, chociaż sam dwie
          minuty wcześniej zrezygnował i powiedział że jedzie dwa przystanki
          Rolnicy po powodzi, że DOSTALI tylko zasiłek, ale się nie
          ubezpieczyli, jak ci bogacze, co byli ubezpieczeni od klęsk.
          Pogorzelcy, którzy stracili WSZYSTKO, że burmistrz im DAJE za mały
          metraż
          Taksówkarz, któremu PRZYZNANO małą rentę, a całe życie
          kombinował, jak uniknąć płacenia ZUS.
          Członek Rady Polityki Pieniężnej (Rosati), który OTRZYMAŁ dodatek
          drożyźniany do UPOSAŻENIA w RPP, ale bez uwzględnienia dodatku dla
          najbiedbniejszych.
          Tadeusz Rydzyk, którem PRZEDŁUŻONO koncesję na nadawanie, że Rząd to
          zrobił bez specjalnego entuzjazmu, a gyby mógł, toby nie dał.

          Rodzina DOSTAJĄCA zasiłek z Ośrodka Pmocy Społecznej, że za mały...

          Dygnitarze, że DOSTALI pieniące na generalny remont mało używanego
          TU154 dostoswanego do lotów transatlantyckich, a oni chcieli coś
          nowego, co Atlantyk pokonuje w 3ch etapach; jak mieli głos, to
          kupili 40-letnie F16, nie będące w stanie wykonać lotu próbnego
    • Gość: elektorat_PO wczoraj musiałem naszczać NA tojtoja, bo oczywisci IP: *.warszawa.vectranet.pl 01.05.10, 03:43
      oczywiście był zamknięty na kłódkę. piłem piwo pod Kinoteką i mi się
      zachciało. stwierdziłem, że nie będę sikał na krzaki, tylko poszukam
      ubikacji. idę sobie, patrzę - jest! w sumie "są", bo tojtoje stały dwa.
      podchodzę, a tam kłódki. wściekłem się i ostentacyjnie obsikałem
      jednego. no ludzie! nie dość że w metrze o ile są ubikacje, to po 2 zł,
      to w wielu innych miejscach trzeba kombinować i albo wchodzić do
      znajomych budynków albo szukać zakamarków.
      • Gość: PW Na piwo starczyło, na kibel już nie... IP: *.tktelekom.pl 01.05.10, 12:34
        ...oto polskie chamstwo właśnie.
        Czemu jaśnie pan uważa, że sikanie powinno być darmowe? Ścieki kosztują,
        sprzątanie kosztuje, utrzymanie kibelka kosztuje a sikanie ma być gratis?
        • Gość: elektorat_PO od kiedy to tojtoje są płatne ???? IP: *.warszawa.vectranet.pl 01.05.10, 13:22
          kupiliśmy potem jeszcze jedno piwo w sklepie obok hotelu Polonia i
          nawet ktoś zaproponował, że pójdziemy do kibla legalnie, na stacji
          metra, ale ja powiedziałem, że ni cholery i pojechaliśmy pić i sikać na
          pole mokotowskie.

          uprzedzam ataki - butelki i puszki wyrzuciliśmy do kosza
        • Gość: KrewZalewa Oto polskie sk**wielstwo właśnie IP: 78.151.245.* 02.05.10, 23:31

          Kazać płacić za wszystko, a szczególnie za czynności których nie można uniknąć.
          Wszystkie toalety powinny być bezpłatne po to, żeby móc się w nich załatwić jak
          człowiek, a nie lać w bramie, za przystankiem i zamieniać publiczne miejsca w
          kloakę. Na co płacimy podatki??? Utrzymanie toalet kosztuje mniej niż remonty i
          sprzątanie obsikanych miejsc. Pomyślałeś debilu co ma zrobić osoba której chce
          się lać (lub postawić klocka), a nie ma przy sobie ani grosza? Życzę żeby
          codziennie takie osoby obsikiwały twój samochód i mur twojego domu, może wtedy
          zmądrzejesz.
          • Gość: elektorat_PO Re: Oto polskie sk**wielstwo właśnie IP: *.warszawa.vectranet.pl 03.05.10, 16:31
            dokładnie! przykład z wczoraj - znowu wyszedłem pić w plenerze.
            wypiłem w mieszkaniu wódki i zachciało mi się siku już na Saskiej
            Kępie, historia lubi się powtarzać. wysiadłem i wysikałem się w
            skaryszaku, oczywiście na dziko, bo toalety tam nie ma. wsiadłem w
            tramwaj, wysiadłem na rondzie de palmy znowu i co? nowy świat
            zamknięty dla ruchu kołowego, czyli muszę dojść do skwerku koło
            pomnika Prusa na piechotę, a znowu mi się zachciało siku.. mimo, że
            na Nowym Świecie trwał jakiś piwny festyn, nie było ani jednego
            tojtoja. zwykle wchodzę w tamtych okolicach do budynku przy NŚ69/67
            bo tam studiowałem i znam tamte ubikacje, do 22 nawet chyba można
            skorzystać z uniwersyteckich łazienek. ale wczoraj było zamknięte,
            więc ledwo dotarłem do tego skwerku - a tam masę ludzi! więc
            zdesperowany poszedłem Karową w dół i LEDWO zdążyłem, poważnie, do
            tych schodów na zakręcie, w dole ulicy.. potem siedziałem na
            ławeczkach przez jakąś godzinę i w tym czasie widziałem kilkunastu
            facetów którzy sikali tam po krzakach. tragedia. wiem, że tojtoje
            szpecą przestrzeń publiczną, ale może zamiast tego wybudować jakieś
            ładne, pasujące do otoczenia szalety? gdzie za jakąs drobną opłatą
            (20 gr) można by się załatwić, zamiast lać po krzakach, murach,
            barbakanie, bramach (tak jak ja wczoraj musiałem niestety zrobić? ??

            za granicą w wielu miejscach widziałem "samoobsługowe" toalety, do
            których wstępu broniła bramka, która otwierała się po wrzuceniu
            jakiejś drobnej monety. tak było często w jakichś budynkach typu
            dworzec czy stacja metra. a takie toj toje, jakie widziałem w
            barcelonie (darmowe), które samoczynnie czyszczą się po wyjściu z
            nich, to u nas będą chyba za 30 lat.
            • Gość: elektorat_PO byłem właśnie na spacerze w Parku Ujazdowskim IP: *.warszawa.vectranet.pl 03.05.10, 20:06
              i znalazłem taką toaletę (ładną), o której pisałem w poście wyżej
              (samoczyszczącą). Oczywiście PŁATNA. i to 2 zł. to jest chore. wiadomo,
              że po piwie czy alkoholu się sika często. 99% facetów, po
              przekalkulowaniu, że na sikanie musiałoby wydać w ciągu 2-3 godzin
              kilkanaście złotych, pójdzie się załatwić w krzaki.
    • Gość: xxx Warszawa: W ciąży? W naszej restauracji nie sko... IP: *.adsl.inetia.pl 01.05.10, 04:03
      A mówią ,że w polskiej moralności na wszystkim można zarobić , ale okazuje się
      że nie koniecznie ...
    • Gość: Wstyd Polska to bardzo niedoheblowany narod jezeli .... IP: *.hlrn.qwest.net 01.05.10, 05:02
      Polska to jeszcze bardzo niedoheblowany narod jezeli chodzi o
      zyczliwosc. Niestety grupowe i przecietne chamstwo Polakow wywodzi
      sie z klas spolecznie bardzo niedoksztalconych.
      • Gość: toma Re: Polska to bardzo niedoheblowany narod jezeli IP: *.toya.net.pl 01.05.10, 08:09
        A Powazki?
        To dopiero koszmar.
        • luccio1 To dopiero koszmar... 24.06.10, 14:18
          Gość portalu: toma napisał(a):
          > A Powazki?
          > To dopiero koszmar.

          Cmentarz Salwatorski, ten "najlepszy" wśród wszystkich cmentarzy Krakowa - zaledwie kilka lat temu.
          Toalety, dostępnej dla "zwykłych ludzi", żadnej - ani na samym cmentarzu, ani w okolicy (jest przy kaplicy - ale tylko dla księży).
          Kończy się pogrzeb "profesorski" - i Pani Profesorowa, osoba już wiekowa i schorowana, po całym stresie związanym z pożegnaniem Męża przyciśnięta nagłą potrzebą, robi to jedyne, co może zrobić:
          jest już przed bramą, na ziemi niepoświęconej - więc odchodzi nieco na bok pod ogrodzenie cmentarza, do kąta pod murek ograniczający śmietnik, zza którego przesypują się śmieci nie mieszczące się już wewnątrz;
          w tym kącie, widoczna dla wszystkich, z twarzą nadal ukrytą pod ciężkim nieprzejrzystym welonem, tak jak na samym pogrzebie, zadziera swoją czarną spódnicę i podciąga halkę, pokazując wszem wobec, jak wysoko sięgają jej czarne pończochy oraz na ilu i jakiego koloru podwiązkach się trzymają...;
          teraz "niewymowne" w dół - po chwili Starsza Pani kuca, wypinając pas do pończoch na stertę śmieci -
          i załatwia się na zeschłe wieńce, dawno nieaktualne "Ostatnie Pożegnania", gnijące kwiaty, wypalone znicze...
    • Gość: UFO "W zaawansowanej ciąży"??? Piąty miesiąc :) IP: *.cdma.centertel.pl 01.05.10, 09:14
      Jak zwykle wyolbrzymianie i robienie newsa na siłę. Powinni jeszcze napisać,
      że ledwo uszła z tego z życiem.
      • Gość: Prorok Swiat jest przeludniony!!! Po co jeszcze nowe dzie IP: *.chello.pl 01.05.10, 09:35
        Swiat jest przeludniony!!! Po co jeszcze nowe dzieciaki? Ziemia tego
        nie wytrzyma!!!
      • Gość: młoda mama Re: "W zaawansowanej ciąży"??? Piąty miesiąc :) IP: *.aster.pl 01.05.10, 09:41
        No właśnie! Nie dawno urodziłam dziecko i na prawdę nie przypominam sobie, żebym
        oczekiwała, że będę mnie traktowali inaczej a z knajp zrobią szalety miejskie
        tylko dlatego, że chce mi się siusiu...kurcze bez przesady - to Ty jesteś w
        ciąży a nie cały świat i to Ty prawdopodobnie z własnej woli zdecydowałaś na to
        dziecko...rozumiem problem nie ustępowania miejsc w środkach komunikacji, bo to
        rzeczywiście nam (kobietom w ciąży) się należy, ale bez przesady nie jesteśmy
        księżniczkami!
        • Gość: aleks "naprzeciwko restauracji jest przenośna toaleta" IP: *.adsl.inetia.pl 01.05.10, 10:36
          "naprzeciwko restauracji jest przenośna toaleta" - to niech pracownica
          restauracji sama korzysta z tej śmierdzącej kloaki. Koebita w cuąży musi dbać o
          czystość o przenośne toalety to syf kiła i mogiła
          • Gość: Pixi Re: "naprzeciwko restauracji jest przenośna toale IP: *.cdma.centertel.pl 01.05.10, 13:17
            O gościach, którzy przyszli tam do r-e-s-t-a-u-r-a-c-j-i (w której jak w każdej
            jest toaleta), a nie gastronomicznej przybudówki przy ogólnodostępnym publicznym
            szalecie nie pomyślałeś? Swoją toaletę w domu też udostępniasz wszystkim chętnym?
    • Gość: LuriTuri Warszawa: W ciąży? W naszej restauracji nie sko... IP: *.aster.pl 01.05.10, 11:38
      My chyba zawsze będziemy 100 lat za Murzynami. Wielokrotnie
      spędzałam wędrowne wakacje we Włoszech. Nigdy (powtarzam: NIGDY) nie
      zdarzyło mi się, żeby nie pozwolono mi skorzystać z toalety w
      knajpie (do której wchodziłam tylko w tym celu). Wprost przeciwnie:
      personel zawsze grzecznie wskazywał, gdzie jest toaleta. Oczywiście
      o żadnych opłatach nie było mowy. Natomiast kiedyś w Wawie (akurat
      wracałam do domu z wycieczki za miasto) przeszłam cały Nowy Świat,
      wchodząc do każdej knajpy i prosząc o możliwość skorzystania z
      toalety i wszędzie odprawiano mnie z kwitkiem i niegrzecznie patrząc
      wrogo i podejrzliwie. Ledwo dojechałam autobusem do domu, zlana
      zimnym potem (czasem dopada człowieka taka gwałtowna potrzeba).
      • Gość: gruba Re: Warszawa: W ciąży? W naszej restauracji nie s IP: 91.123.169.* 03.05.10, 11:29
        W Polsce problemem jest złodziejstwo. Pewnie nie zdajecie sobie nawet sprawy jak dużo w ciągu dnia potrafi zniknąć z toalety w restauracji.
        Mnie odmowa nie dziwi, sama bym niechętnie udostępniała toaletę komu popadnie.
        • Gość: (gość portalu) Re: Warszawa: W ciąży? W naszej restauracji nie s IP: *.adsl.inetia.pl 03.05.10, 17:43
          W Polsce problemem istotnie jest złodziejstwo, z tym że
          usankjonowane pod nazwą Urząd Skarbowy i rozmaite ustawy podatkowe.
          Ludziom nie można już zwyczajnie ufać. Kto wie, czy pani "z
          brzuszkiem" (a pokazali by te panią żebym mógł tak sam sobie wyrobić
          opinię jak to jest) która zapłaci za skorzystanie z toalety nie
          wyciągnie za chwilke jakiejś legitymacji i z miłym
          uśmieszkiem "kontrola skarbowa" doczepi się że korzystanie z toalety
          nie zostało zgłoszone jako obszar działalności firmy w jakimś tam
          druczku,po czym zacznie sie dochodzenie i w sumie zrobi z firmy
          jesień średniowiecza.. Nawet jeśli sie taki czy inny pomyli bądź
          wyjdzie że jednak wszystko w porzadku no to firma dawno zdarzy upaść
          a odszkodowanie bedzie wynosić pewnie z 600 zł.


    • Gość: GT Warszawa: W ciąży? W naszej restauracji nie sko... IP: *.chello.pl 01.05.10, 11:44
      Pamiętam, jak po mszy w kościele
      (ówczesnym moim parafialnym - w Warszawie Falenicy)
      miałam "zagrożenie awaryjne" - i ksiądz proboszcz wskaał mi
      śmierdzącego tojtoja, a właściwie sławojkę, koło dzwonnicy.
    • Gość: derk Warszawa: W ciąży? W naszej restauracji nie sko... IP: *.warszawa.mm.pl 01.05.10, 14:16
      Nie dorabiajmy filozofii, że władza, że mało toalet, ....
      Może i mało, ale jaki to problem uprzejmie pozwolić kobicie skorzystać ze
      sr...cza? A tłumaczenie, że nie można się skontaktować z kelnerką ? śmiechu
      warte. Dziki Ryż słaby jest. Incydent ten świadczy o kulturze miejsca i ludzi.
      • Gość: ula Re: Warszawa: W ciąży? W naszej restauracji nie s IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.10, 17:50
        Gość portalu: derk napisał(a):

        > Nie dorabiajmy filozofii, że władza, że mało toalet, ....
        > Może i mało, ale jaki to problem uprzejmie pozwolić kobicie skorzystać ze
        > sr...cza? A tłumaczenie, że nie można się skontaktować z kelnerką ? śmiechu
        > warte. Dziki Ryż słaby jest. Incydent ten świadczy o kulturze miejsca i ludzi.
        >

        Właśnie.

        Ani w ciąży, ani później z małym dzieckiem, ale już korzystającym z toalety, nie
        spotkałam się z odmową lub problemami. Ok, widać miałam szczęście, ale naprawdę
        można nie robić z tego problemu. I problemu nie robiła nie tylko obsługa żadnej
        knajpy (która akurat znalazła się sytuacji potrzeby), ale nawet obsługa małego
        sklepu, choć ona akurat miałaby pełne prawo robić i łamała dla mnie przepisy, w
        imię zwyczajnego ludzkiego odruchu, pozwalając dziecku, które nie zdąży do domu,
        skorzystać z toalety dla personelu.
        A już, kiedy ktoś chce skorzystać odpłatnie w restauracji??....jaki jest powód
        odmówić?? Nie ma powodu odmówić komukolwiek, bo sorry, ale jednak to nie jest
        tak, że tłumy chcą z tego korzystać (jak bywa/bywało w MacDOnaldach),
        najczęściej CI, którzy chcą/próbują po prostu muszą. A zawsze to lepsza opcja
        niż zanieczyszczanie przestrzeni publicznej.
    • three-gun-max A można się odlać w redakcji wyborczej? 02.05.10, 17:46
      Restauracja to nie darmowy kibel.
      • squadack Re: A można się odlać w redakcji wyborczej? 02.05.10, 18:44
        A czytać umiesz? "chciała za to zapłacić"!
        • three-gun-max Re: A można się odlać w redakcji wyborczej? 02.05.10, 20:01
          Widać restauracja nie ma w sprzedaży usługi pt. "szalet publiczny". Dywanu pewnie też tam nie kupisz. Dziwne?
          • Gość: KrewZalewa Re: A można się odlać w redakcji wyborczej? IP: 78.151.245.* 02.05.10, 23:35
            A sam co robisz jak KOSZMARNIE chce ci się lać, a nie ma żadnej publicznej
            toalety w pobliżu? Ciekawy jestem, napisz mi.
            • three-gun-max Re: A można się odlać w redakcji wyborczej? 02.05.10, 23:57
              Odlewam się w krzaki/pod murek/na przystanek
              • Gość: KrewZalewa Re: A można się odlać w redakcji wyborczej? IP: 78.151.245.* 03.05.10, 02:55
                No właśnie - przez takich obszczymurów jak ty mamy tak śmierdzące przystanki,
                bramy i inne miejsca, że rzygać się chce. Pomyślałeś kiedyś jak kosztowne jest
                czyszczenie (a raczej gruntowny remont) obszczanych przez ciebie miejsc?
            • kinio101 Re: A może by tak wziąć przykład z Finek? 03.05.10, 11:55
              Chyba w takiej sytuacji polskie kobiety powinny brać przykład z
              fińskich koleżanek (niedawno był o nich artykuł w Wysokich
              Obcasach). Niekoniecznie musi to być chodnik, ale np. jakieś
              krzaczki w pobliżu. To chyba mniej stresujące niż wdawanie się w
              awanturę z personelem knajpy.
              • luccio1 W Anglii ciężarna może... 24.06.10, 14:44
                kinio101 napisał:
                > Chyba w takiej sytuacji polskie kobiety powinny brać przykład z
                > fińskich koleżanek (niedawno był o nich artykuł w Wysokich
                > Obcasach). Niekoniecznie musi to być chodnik, ale np. jakieś
                > krzaczki w pobliżu. To chyba mniej stresujące niż wdawanie się w
                > awanturę z personelem knajpy.

                Podobno w Anglii kobieta w ciąży, i to od samego jej początku, może w potrzebie wysiusiać się wszędzie - w tym i kucnąwszy na chodniku w ciągu dnia...
                (Jest to jeden z punktów w krążących po sieci spisach przestarzałych i przez to nierzadko już absurdalnych regulacji prawnych...).

                A gdyby tak wprowadzić to samo w Polsce, plus jeszcze takie samo "zielone światło" dla mamy będącej z dziećmi na spacerze, zakupach... - wszystko w ramach "polityki prorodzinnej"?
          • Gość: chelios Re: A można się odlać w redakcji wyborczej? IP: *.171.198.150.static.crowley.pl 03.05.10, 09:54
            Dziwne jest to cymbale, ze najpierw pieprzysz cos o darmowym kiblu, a teraz o
            platnym. To po pierwsze. Po drugie naucz sie czytac ze zrozumieniem, albo doucz
            sie co to znaczy "darmowy". A po trzecie to ty bys sie pewnie wysrał do bramy,
            pod domofonem, nie? Ciekawe czy do swojej?

            Oby tobie tez ktos kiedys w krytycznym momencie odmowil zyczliwej przyslugi
            tylko dlatego, ze nie ma jej w swojej ofercie handlowo-uslugowej.
      • Gość: mores Re: A można się odlać w redakcji wyborczej? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.05.10, 21:29
        A przeczytałeś debilu wiadomość? Chciała zapłacić! Ty byś pewnie nie zapytał i nalał w pobliskiej bramie.
        • three-gun-max Re: A można się odlać w redakcji wyborczej? 02.05.10, 23:58
          A kelnerka odpowiedziała, że nie sprzedają usługi pt. odlanie sie.
      • Gość: Gość Re: A można się odlać w redakcji wyborczej? IP: *.net.pulawy.pl 02.05.10, 23:21
        Wybacz, ale nie znam szanującej sie restauracji w której nie ma zadbanej
        toalety. I nie wyobrażam sobie, jak speluna w której za przeproszeniem nie można
        sie "odlać" (w wersji dla kobiet skorzystać" ma czelność nazywać sie
        restauracją. Takie akcje to nawet na ukrainie albo białorusi nie do pomyslenia sa...
        • three-gun-max Re: A można się odlać w redakcji wyborczej? 02.05.10, 23:59
          Każda szanująca się restauracja wywala precz przygodnych "odlewaczy".
      • Gość: mike Re: A można się odlać w redakcji wyborczej? IP: 109.243.232.* 03.05.10, 11:41
        W części ogólnodostępnej"GW"(obok barku kawowego)dla gości odwiedzających "GW"
        znajdują się dwie toalety(damska i męska),z których można skorzystać za darmo.
      • wulkanytoswinie Re: A można się odlać w redakcji wyborczej? 03.05.10, 11:46
        three-gun-max napisał:

        > Restauracja to nie darmowy kibel.


        Nie mozna, po 1 stoja ochroniarze i jest recepcja wiec takich obszczymurkow
        dzieci neo jak ty szmaciarzu sie nie wpuszcza.
        Po 2 czytaj ze zrozumieniem kandydacie na parobka to moze sie czegos nauczysz
        polaczku.
    • Gość: moher Re: Warszawa: W ciąży? W naszej restauracji nie s IP: *.jmdi.pl 02.05.10, 18:02
      i bardzo dobrze. najpierw rozkłada nogi a teraz przywileje chce ????
      won na trawnik, tylko na psy uwaga!!!!
    • Gość: rzymianka Warszawa: W ciąży? W naszej restauracji nie sko... IP: 151.81.30.* 02.05.10, 20:00
      to wszystko jest mozliwe tylko u nas w polsce,dlaczego we wloszech
      jestes wrestauracji jest lazienka w kazdym barze jest lazienka i bez
      zadnego problemu morzesz zkorzystac.nikt ci nie powie nic,bo kazdy
      wie ze to jest ludzka potrzeba.
      • Gość: ort Re: Warszawa: W ciąży? W naszej restauracji nie s IP: *.itcomp.pl 03.05.10, 20:01
        Oj "rzymianka" <możesz<
    • martady To wina PO zapewne :) 02.05.10, 20:06
      swoją drogą jak bardzo trzeba mieć nasrane we łbie, ażeby lecieć z takim newsem do gazety?
      • Gość: rzymianka Re: To wina PO zapewne :) IP: 151.81.30.* 02.05.10, 20:28
        najlepiej robic to pod murem tak jak ty to robisz,oto twoje
        zachowanie i cala odpowiedz!
      • Gość: Gość Re: To wina PO zapewne :) IP: *.multimo.pl 02.05.10, 20:39
        martady napisała:

        > swoją drogą jak bardzo trzeba mieć nasrane we łbie, ażeby lecieć z takim newsem
        > do gazety?

        Po co robić toalety miejskie? Wystarczy, aby w każdym lokalu można było
        skorzystać z toalety i to bezpłatnie lub symboliczną złotówkę. Taki warunek do
        wydania pozwolenia na prowadzenie lokalu, szczególnie nocnego.
        • Gość: KrewZalewa Re: To wina PO zapewne :) IP: 78.151.245.* 02.05.10, 23:37
          Zgadza się, jeżeli władze miasta nie potrafią wybudować sieci szaletów
          publicznych, to niech z kasy miasta płacą wszystkim restauratorom pewną sumę i
          obligują ich do udostępniania toalet dla wszytkich chętnych. Na co płacimy podatki?
        • mietowe_loczki Re: To wina PO zapewne :) 03.05.10, 13:24
          Gość portalu: Gość napisał(a):

          > Taki warunek do wydania pozwolenia na prowadzenie lokalu,
          > szczególnie nocnego.

          Żartujesz, prawda?
          • Gość: KrewZalewa Re: To wina PO zapewne :) IP: 78.151.245.* 03.05.10, 14:42
            To Ty raczej żartujesz. W wielu cywilizowanych krajach umożliwienie wszystkim
            bezpłatnego korzystania z toalet jest warunkiem uzyskania licencji na
            prowadzenie lokalu. Rozumiem, że Ty nadal żyjesz w dziczy?
            • mietowe_loczki Re: To wina PO zapewne :) 03.05.10, 19:45
              W wielu cywilizowanych krajach funkcjonuje coś takiego jak sieć publicznych
              toalet, a prywatnych przedsiębiorców nie obciąża się obowiązkami, z których
              powinien rozliczać się przed podatnikami samorząd lokalny. Ile razy trzeba to
              powtórzyć, żeby w końcu dotarło?
    • Gość: byly klient Warszawa: W ciąży? W naszej restauracji nie sko... IP: *.home.aster.pl 03.05.10, 01:15
      Nigdy wiecej nie zostawie tam zlotowki
    • agulha Re: Warszawa: W ciąży? W naszej restauracji nie s 03.05.10, 03:15
      Jakaś ta sprawa dziwna nieco. Po pierwsze, sam tytuł jest kłamliwy, bo pośrednio
      sugeruje, że nie pozwolono skorzystać z wc, BO chodziło o kobietę w ciąży. A z
      artykułu wynika, że nie pozwolono, MIMO ŻE chodziło o ciężarną. Po drugie, że w
      ogóle ktoś o tym pisze - może to była narzeczona pracownika GW. Kierowniczka
      restauracji coś ściemnia - najwyraźniej albo nie przeszkoliła personelu, czy ma
      pozwalać na korzystanie z wc osobom postronnym, czy nie, albo kazała zabraniać,
      a teraz udaje Greka. Co do przywoływanego przykładu Włoch, mówili mi Włosi, że
      tam udostępnienie wc także osobom niebędącym gośćmi restauracji jest warunkiem
      udzielenia koncesji na prowadzenie lokalu gastronomicznego. U nas zatem albo
      należy zmienić warunki koncesjonowania, albo pozostawić jak jest - decyduje
      dobra wola właściciela.
    • maxmax13 Warszawa: W ciąży? W naszej restauracji nie sko... 03.05.10, 06:41
      pracownik raczej by tego nie wymyślił :>
    • Gość: ola Warszawa: W ciąży? W naszej restauracji nie sko... IP: 89.174.186.* 03.05.10, 08:14
      Dobrze, ze naglasnia sie takie sprawy. Ja, moi znajomi i rodzina od
      teraz omijać bedziemy szerokim łukiem "Dziki Ryz"
    • Gość: Slawek Warszawa: W ciąży? W naszej restauracji nie sko... IP: *.spray.net.pl 03.05.10, 09:02
      Nie znoszę ciężarnych. Myślą, że im się wszstko należy. Po co
      zachodzą ? Ludzi i tak jest za dużo.
      • Gość: Hanka Re: Warszawa: W ciąży? W naszej restauracji nie s IP: *.ilabs.pl 03.05.10, 10:26
        W USA w kazdej restauracji, w kazdym sklepie i w akzdym kosciele jest toaleta, z
        ktorej mozna skorzystac Najczesciej toalety sa bardzo czyste. Wiele razy
        zdarzylo mi sie wejsc do restauracji poprasic o skorzystanie z toalety i nigdy
        nie bylo problemu. Nawet nie musialabym w ciazy. Ale u nas kible to wyzsze
        szkola jazdy i nie mysli sie o tym, ze dbalosc o fizjologiczne potrzeby klienta,
        chocby potencjalnego moze byc dobre dla biznesu.
    • kropisia Warszawa: W ciąży? W naszej restauracji nie sko... 03.05.10, 11:35
      "Dziki ryz" w dzikim kraju?
    • Gość: bb Platformiana życzliwość. IP: *.chello.pl 03.05.10, 12:59
      Nowobogaccy właściciele wstydzą się, że kobieta w ciąży odstraszy
      klientów. Ot, platformiane nowobogactwo.
    • mietowe_loczki Warszawa: W ciąży? W naszej restauracji nie sko... 03.05.10, 13:04
      No faktycznie, nieprzyjemna sprawa, ale uważam, że w tym kontekście podawanie
      nazwy knajpy to zwyczajne chamstwo. Prywatne firmy nie mają obowiązku dbać o
      dobre samopoczucie przypadkowych osób i zapewniać im dostępu do toalety. Nie
      dziwię się też kelnerce, która nie chciała przyjąć zapłaty za skorzystanie z
      ubikacji - jej knajpa nie świadczy takich usług i tyle. To nie fair stawiać
      kogoś w takiej sytuacji. Czy naprawdę nie można było zamówić soku, usiąść na
      chwilę przy stoliku, pójść do toalety jako klient i nie robić wielkiej afery
      na całą Polskę? Rozumiem dyskomfort tej pani, ale ta powinna mieć przede
      wszystkim pretensje do władz publicznych, że nie wywiązuje się ze swoich
      ustawowych obowiązków.
      • Gość: KrewZalewa Re: Warszawa: W ciąży? W naszej restauracji nie s IP: 78.151.245.* 03.05.10, 13:15
        Nazwy firm w których pracują nieuprzejme chamy powinno się jak najbardziej
        publikować.
        A Tobie współczuję, nigdy w życiu nie słyszałaś o czymś takim jak ludzka
        życzliwość...
        • mietowe_loczki Re: Warszawa: W ciąży? W naszej restauracji nie s 03.05.10, 13:22
          Za to ty, pani Sylwia Chutnik i ci dwaj alertowicze wiecie, co to szantaż
          emocjonalny i postawa roszczeniowa. Sory, na mnie to nie działa.
          • Gość: KrewZalewa Re: Warszawa: W ciąży? W naszej restauracji nie s IP: 78.151.245.* 03.05.10, 14:45
            Jak to dobrze, że nie muszę mieć z Tobą bezpośrednio do czynienia, wyjechałem do
            kraju, w którym mogę normalnie żyć i nikt nie zarzuca mi postawy roszczeniowej.
            Zawsze się zastanawiałem skąd takie złośliwe osoby się biorą...
            • mietowe_loczki Re: Warszawa: W ciąży? W naszej restauracji nie s 03.05.10, 19:41
              Przeczytaj jeszcze raz mój post, tym razem powoli, i przestań w końcu zrzędzić.
Pełna wersja