koloratura1
19.05.10, 06:32
A może - nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło?
Takie, choćby, fakty dowodzą, że Komorowski nie jest i nie będzie pacynką Tuska (co mu niektórzy zarzucali).
Z drugiej strony - jako prezydent, w swych działaniach będzie wspomagany całą kancelarią specjalistów z prawdziwego zdarzenia (nie będzie miał powodów, żeby zbierać jakieś tępe "spady z odrzutu", jak to miał we zwyczaju śp. Pisprezydent), na pewno będzie ich słuchał zanim cokolwiek zadecyduje i gafy nie popełni.