Gość: zjem
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.05.10, 14:19
Staram się nie komentować artykułów prasowych bo jestem za wolnymi mediami a
czytelnicy powinni sami oceniać i decydować czy czytają dany tytuł czy nie.
Ale są pewne granice ignorancji i nieuczciwości i wtedy coś we mnie pęka. Jak
napisałem jestem za swobodą wypowiedzi ale nie za kłamstwem, pomówieniami i
ciemniactwem. Nie wiem dlaczego żurnaliści, a raczej znaczna ich większość,
uważa się za coś lepszego, mądrzejszego i bezkarnego w zabieraniu głosu na
dowolny temat.
Po pierwsze aby o czymś pisać to trzeba mieć o tym MINIMUM wiedzy o
przyrodzie, wzajemnych powiązaniach pomiędzy poszczególnymi elementami
środowiska - czyli ekologią. Trzeba mieć świadomość jaką rolę odgrywa człowiek
w tym środowisku, dlaczego niezbędna jest jego ingerencja i od jak dawna -
czyli sozologia. Niestety autorka ze swoją wiedzą w tym zakresie jest na
poziomie epoki kamienia łupanego i nie będę się z Nią wdawał w polemikę bo po
prostu nie pojmie nic.
Po drugie uczciwość - w artykule nie była łaskawa po ludzku zapytać się
adresata czy poluje, jaki jest jego stosunek do zwierząt itd. i wtedy zająć
swoje stanowisko w sprawie.
Po trzecie ciemniactwo. Przepraszam że użyłem tu takiego sformułowania ale
zaraz wyjaśnię. Posługiwanie się sloganami, populistycznymi zwrotami może dać
efekt lawiny nie do opanowania - podobnie jak głos w tłumie może doprowadzić
do linczu lub innej tragedii jak miało to ostatnio miejsce na wiecu ( chyba w
Holandii)że jest bomba, czy że samolot pod Smoleńskiem został zestrzelony.
Podobne uwagi mam do Pani prof Środy, której się wydaje że zajmując stanowisko
w sprawie łowiectwa jest w jakiś sposób do tego uprawniona. Nie znam dorobku
naukowego Pani Środy, ale na pewno jest nie mały skoro używa tytułu profesora,
ale ja na pewno nie ma zielonego pojęcia w tej sprawie a wypowiada się i uważa
to za normalne. Niestety ta głupota i niezrozumienie tematu przekłada się w
efekcie na to, że walczy o parytety dla kobiet jakby potwierdzała że nie
wiedza i kompetencje a parytet dawały szanse kobietom.
Zostawmy to i dziwmy się wydawcy że toleruje takich ( niekompetentnych )
dziennikarzy w swoim gronie.