"Pasja" Mela Gibsona

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.04, 18:55
Jestem wierząca, ale nie praktykująca. Nie jestem również dewotką, ale ten po
obejrzeniu tego filmu byłam roztrzęsiona i przerażona. Jeszcze nigdy w życiu
nie widziałam tyle przemocy naraz. Ten film powinien być dozwolony od 18 roku
życia! "Pasja" jest przeładowana przemocą i agresją. Biczowanie i
ukrzyżowanie jest przedstawione tak realistycznie, że wymagają od widza
naprawdę mocnych nerwów. Jezus leży cały we krwi. Momentami zakrywałam sobie
oczy, żeby nie patrzeć. Wiele osób płakało. Ja również, pomimo tego, że nie
wzruszam się na filmach. Mel Gibson pokazał ludziom mękę Jezusa tak dogłebnie
i autentycznie, jak jeszcze żaden reżyser. Jedak uważam, że pomimo całej
brutalności warto ten film obejrzeć, ponieważ skłania on do pewnych
refleksji. Wszystko co jest w filmie pokazane zaczerpnięte jest bezpośrednio
z Ewangelii. I tutaj zacytuję rabina James'a Rudina "Wykorzystajmy ten film
jako coś, co nazywamy "chwilą nauki", by żydzi i chrześcijanie wspólnie
ujrzeli cienie i blaski tej historii". "pasja" jest z pewnością wstrząsającym
przeżyciem dla każdego, kto zdecyduje się ją obejrzeć. Nie tylko dla
katolików. Przyznam szczerze, że jeszcze żaden film nie poruszył mnie i nie
przeniknął do mojego wnętrza tak dogłębnie jak ten. Tak więc podsumujmy: jest
to historia o miłości, wierze, nadziei i przebaczeniu w połączeniu z agresją,
poniżaniem drugiego człowieka i żądzą krwi. Polecam, ale na pewno nie jest to
film dla każdego.
    • piotr33k2 Re: "Pasja" Mela Gibsona 13.03.04, 19:10
      teraz zapewne jesteś dobrą kandydatką na dewotkę, i o to chyba miedzy innymi
      chodziło twórcom tego filmu .
      • Gość: AdRiMa Re: "Pasja" Mela Gibsona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.04, 19:18
        Rozczaruję Cię Piotrusiu-jak dewotką nie byłam nie jestem. Nadal nie zmieniłam
        stosunku do kościoła. A myślę, że ten film nawet jakby nie był o Jezusie, a
        dajmy na to o Włodku, byłby równie wruszający, ponieważ-jak sądze-przemoc wobec
        drugiego człowieka nigdy nie była i nie jest powodem do radości. Oczywiście to,
        że jest o kim jest jeszcze sprawia, że jeszcze bardziej przeżywamy "Pasję".
        pzdr
        • piotr33k2 Re: "Pasja" Mela Gibsona 13.03.04, 19:43
          ja uważam że jagby był o włodku to powinniśmy tak samo przezywać ,to wynika z
          nauki chrystusa .nie warto sie jednak katować oglądając ten film bo jeżeli by
          był naprawdę o włodku to gremialnie zostałby przez kościół skrytykowany jako
          studium sadyzmu.dlatego za prawdziwych duchownych uważam tych co dzisiaj
          uważają że pasja wyrządza więcej zła jak dobra.
          • Gość: AdRiMa Re: "Pasja" Mela Gibsona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.04, 19:55
            piotr33k2 napisał:
            >jeżeli by był naprawdę o włodku to gremialnie zostałby przez kościół
            >skrytykowany jako
            >studium sadyzmu

            No i tu przyznam Ci całkowitą rację.
Pełna wersja