Gość: Ax222
IP: 213.192.80.*
28.07.10, 07:14
Jestem niezmiernie ciekawy, który z gardłujących za wydłużeniem
ciszy nocnej chciałby się położyć pod skalpel chirurga, budzonego co
i rusz w nocy pijackimi wrzaskami i zaczynającego swój dyżur o 6.00?
Może warto by przyjąć inną optykę poza warszawską, gdzie do pracy
chodzi się na 8.00, 9.00, 10.00 - są i tacy, którzy chodzą do pracy
na 6.00 i oni też mają prawo się wyspać.
Poza tym - według wszelkich szkół medycznych najbardziej wartościowy
sen człowieka trwa od godziny 22.00 do 24.00-1.00. Nie widzę żadnych
racjonalnych argumentów, które przeważyłyby właśnie ten zdrowotny:
żadna kasa zarobiona przez knajpiarzy ani żadna chęć "rozerwania
się" kilku małolatów na wakacjach nie może być ważniejsza.