hummer
01.10.10, 11:14
Przez lata, w wolnej III RP temat kleru był tematem tabu. Do dziś Giwi usuwa wątki związane z kościołem. I nagle w 2010 roku, jak za komuny w PRL, poszedł przekaz z centrali. O tym można też mówić. No i posypały się wiadomości. Wszystkie media nagle zauważyły, że na styku polityki i wiary nie jest dobrze. Bo faktycznie nie jest dobrze. Zauważyło więc to i Agora :)
Redaktorzy mówią:
1. Nie wolno mówić o klerze.
2. Można mówić o klerze.
Ech, minęło 20 lat, a mi się tęskni za Rakowskim. Facet potrafił oddzielić własne przekonania, od tego, że informacja w mediach ma być rzetelna.
"Nie brak opinii, że MFR był najlepszych redaktorem naczelnym w historii polskiej prasy XX wieku. Miał o wiele trudniejszą sytuację niż twórca paryskiej „Kultury", który z paryskiego Olimpu mógł Polskę wymyślać na nowo. Miał też trudniejszą sytuację niż redaktor "Gazety wyborczej" w 1989 roku, który tworzył gazetę w trakcie drugiej Wiosny Ludów. Rakowski, jako redaktor naczelny dokonał cudu prasowego w sytuacji, w której wypalały się już nadzieje na wielki przełom październikowy 1956."
Za www.polityka.pl/kraj/273208,1,moj-rakowski.read
Agora nigdy nie dorówna po poziomu Polityki.
PS
Z kościoła nie można się jeszcze śmiać. Ale i na to przyjdzie pora :) Nie od razu obalono komunizm. :)