Obiecują cud w pokoju 106

IP: *.chello.pl 14.10.10, 11:10
Większych głupot jeszcze nie czytałam... Fakt przeniesienie pracowników z innych pokoi usprawni rejestracje bezrobotnych ale spowoduje powstanie kolejek gdzie indziej
    • Gość: adam Re: Obiecują cud w pokoju 106 IP: 178.219.24.* 14.10.10, 11:16
      To fakt, powinni zwolnić półgłówków, którzy przez kilka miesięcy nie potrafią się nauczyć obsługi nowego programu i na ich miejsce zatrudnić kogoś mądrzejszego.
      • Gość: rosomak Re: Obiecują cud w pokoju 106 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.10, 12:29
        A może by tak urząd poszukał wśród swoich zarejestrowanych bezrobotnych osób bardziej kompetentnych do obsługi tego programu. Zwolniliby te poperelowskie biurwy.
    • Gość: autor Re: Obiecują cud w pokoju 106 IP: 212.182.58.* 14.10.10, 12:21
      A moim zdaniem nadarzyła się po prostu okazaja, aby utrzeć nosa urzędasom z PUPu i władze miasta ją wykorzystały.
      Nie wierzę w tak szybką i bezinteresowną reakcję władz na apel uciskanego śmiertelnika (i to jednego!) zamieszczony w gazecie.
      Ile osób opisuje podobne paradoksy i zachowania w wielu urzędach i przybytkach publicznych i nikt nie ponosi za to konsekwencji.

    • Gość: Jarek O. Obiecują cud w pokoju 106 IP: 195.205.192.* 14.10.10, 13:26
      Przeczytałem we wczorajszym "Metrze" artykuł o traktowaniu ludzi w Urzędzie Pracy w Lublinie.
      Jego treśc i wydźwięk bardzo nie zaszokował. Ale nie tylko postawa Kierowniczki tego Urzędu mnie zdziwiła.
      Zastanawiające dla mnie była również duża bezkrytyczność (żeby nie powiedzieć stronniczość) reportera w stosunku do nowo wdrażanego systemu. (artykuły "System Komputerowy nie usprawiedliwia wszystkiego" i "Po prostu spiętrzenie")
      Nie wiem czy brak czasu, czy brak wiedzy na temat projektowania, implementacji, wdrażania i utrzymania systemów informatycznych spowodował taki wydźwięk artykułu , niemniej jednak takie podejście redakcji – skądinąd - gazety, którą sobie bardzo cenię - bardzo mnie zdziwiło.
      Też jestem informatykiem, i uczestniczyłem w tworzeniu kilku dużych systemów używanych przez wielu (setki lub nawet tysiące) użytkowników. odbiorcami tych systemów były zarówno instytucje państwowe jak i firmy komercyjne.

      W artykule reporter nie zadał sobie trudu aby zadać choćby pytania:
      -czy system Syriusz to nowa wersja użytkowanego do tej pory oprogramowania w Urzędzie, czy tez zupełnie nowy produkt.
      - czy system Syriusz jest autorstwem tej firmy co poprzedni czy też może nie - a jeżeli nie to co z dostępem do struktury danych i kodów systemu.
      i najważniejsze zagadnienia:
      - czy w ramach wdrożenia Urząd (albo Ministerstwo):
      - odpowiednią liczbę szkoleń dla pracowników (w tym praktycznych)?
      - czy zamówiło wykonanie importu danych ze starego systemu - i czy w ogóle przeanalizowano wykonalność i opłacalność takiej migracji danych, czy też "darowano to sobie"?

      Niestety w Polsce nadal pokutuje pogląd, że NOWY SYSTEM WSZYSTKO ZROBI SAM, a zamówienie systemu i dostanie "CD z wersja Instalacyjną" rozwiązuje wszystkie problemy - to tak jakby uważać, że wystarczy kupić samochód, ale nie potrzeba już paliwa, opon zimowych, ubezpieczenia, napraw czy przeglądów.

      Zaznaczam, ze firmy produkujące systemy informatyczne nie są instytucjami charytatywnymi - muszą zarabiać by móc wypłacić pensje pracownikom, których zatrudniają. wykonują wiec te zadania, które klient zamówił i za które zgodził się zapłacić, a nie za wyobrażenia klienta o "cudzie" nowego systemu.

      Taki brak - chociażby nawet powierzchownego - drążenia tematu i próby dotarcia do prawdziwych przyczyn problemu - przy jednoczesnym zamieszczeniu - w ramce poniżej artykułu - wręcz groźby nacisku na ministerstwo żeby zrezygnować z systemu - moim zdaniem - stoi w znacznej sprzeczności z etyką zawodową reportera, która mówi przecież by uczciwie informować o zaistniałych faktach lub uczciwe poinformować o ich nie zamieszczeniu lub nie rozpoznaniu w artykule.  
      Zamieszczone dodatkowo wypowiedzi "działaczy" próbujących zyskać na popularności w dobie kampanii wyborczej spotęgowało efekt niechęci do polskich produktów.
      Obie wypowiedzi były wybitnie populistyczne i nie wspominały nawet o chęci poznania prawdziwych przyczyn tak długiej obsługi. To akurat mnie nie zdziwiło - bo poziom naszych "polityków" jest - w większości - niestety dość marny i raczej daleko im do działań nad rozwojem polskiej gospodarki. Potwierdza to sposób "wspierania i wypowiadania " się o polskich firmach, czy działań w ich obronie (sprawa stoczni, czy sprawa kopalń to tylko sztandarowe negatywne przykłady).

      Zmieszczone w dzisiejszym Metrze wypowiedzi trochę wyjaśniły charakter "dolegliwości" ,ale nadal nie odpowiadają na pytania dlaczego w ogóle wystąpiły. Za reporter stawia pytanie „czy to wykonawca źle wykonał wdrożenie?”, nie ma natomiast pytań o to czy:
      - Urząd należycie przygotował się do wdrożenia?
      - czy przewidziano czas na ręczną migracje – skoro nie było automatycznej?
      - jaki był zakres wdrożenia i czy odpowiadał on potrzebom tego konkretnego Urzędu?

      Znowu tylko rzucono podejrzenie na firmę i wybielono zamawiających usługę - bez dociekań ze strony redakcji.
      JArek
      • Gość: Gemini Re: Obiecują cud w pokoju 106 IP: 91.198.53.* 14.10.10, 14:56
        Bardzo proszę bez wymądrzania się.
        Większość pytań, które podałeś zupełnie NIC nie wnoszą do tematu pracy PUPu. Jedynie szkolenia.

        Co ma do tematu dostęp do kodów źródłowych, import danych, kto jest autorem, wykonalność i opłacalność projektu.

        Przeczytaj to jeszcze raz i odpowiedz: które z powyższych kwestii są istotne w powolnym działaniu PUP w Lublinie?

        Autor artykułu pytał jak wyglądała sprawa w innych urzędach i nie stwierdzono tam takich problemów. Oczywiście mógłby zadać sobie trudu i zaczerpnąć języka bezpośrednio w jednym z PUPów.

        Tak więc jeszcze raz... bardzo Cię proszę abyś nie wypisywał tutaj głupot. Obok przetargów tej wielkości nawet nie stałeś (Twoimi odbiorcami jest kilka tysięcy użytkowników? - to jest znikoma liczba).

        No ale tak to jest gdy programiści próbują plątać się w nieco wyższą sferę. Przestań patrzeć przez pryzmat swojego kodu źródłowego...
        • Gość: Jarek O. Re: Obiecują cud w pokoju 106 IP: 195.205.192.* 14.10.10, 15:22
          Zmartwię Cię Gemini
          „Stałem” i uczestniczyłem w dużo większych przetargach - a sprawę kłopotów z obsługą w różnego rodzaju Urzędach znam od podszewki.
          W artykułach były poruszane dwie kwestie:
          - praca "pośredniaka"
          - jakość systemu
          Nie odnosiłem się do pierwszego zagadnienia - bo zostało jasna skomentowane w dniu dzisiejszym, poza tym chyba nie wymagało komentarzy.
          Zająłem się „drugą stroną medalu” - jakością systemu - jakbyś nie wiedział przygotowanie każdej organizacji do wdrożenia nowych narzędzi – i to bez względu na tu czy jest to obrabiarka, czy też system informatyczni ma kolosalne znaczenie dla powodzenia wdrożenia - tak samo jak odpowiednie do potrzeb określenie co i kiedy trzeba zrobić.
          Na to jak są obsługiwani klienci (nie interesanci, czy petenci, ale właśnie klienci - bo urzędnicy są - w tym przypadku szczególnie - dla osób poszukujących pracy, a nie odwrotnie) na znaczenie nie tylko kultura pracujących w urzędzie.

          Wielokrotnie spotykałem się z podglądem od „osób wiedzących więcej i lepiej”, że informatycy wymądrzają się – tylko, że kiedy coś się nie udaje i wychodzi na to, ze informatycy mieli racje to „Ci wiedzący więcej i lepiej” nie ponoszą żadnych konsekwencji – ot co najwyżej zmieniają stanowisko – z reguły na wyższe.

          A tak na marginesie – nie jestem Programistą tylko Analitykiem Biznesowym i Audytorem Przedsięwzięć Informatycznych.
          Pozdrawiam
          Jarek
          • Gość: kolega Re: Obiecują cud w pokoju 106 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.10, 15:16
            Chyba sami macie problemy z rozumieniem tego co czytacie, albo jak wiele osob w tym kraju madrzycie sie nawet nie przeczytawszy powyzszego tekstu. Przeciez wyraznie jest napisane co mowi pan Marek Kulawczyk dyrektor departament informatyki Ministerstwa Pracy. Wynika z tego ze probelmy w lubelskim urzedzie pracy nie maja nic wspolnego z systemem Syriusz, bo ten system jest juz w wiekszosci urzedow w Polsce i wszedzie jest ok. A Lublin zwala wine na system. Jak krowa na lawe napisali wam to tu, a wy itak piszecie swoje i sie wymadrzacie. Zal czytac ze mozna zachowywac sie w tak idiotyczny sposob! Ale cuz, to Polska wlasnie!
            • Gość: mm Re: Obiecują cud w pokoju 106 IP: *.chello.pl 21.10.10, 09:21
              to prawda program chodzi jak trzeba ale tam jest brak organizacji proponuję casting na menagera
    • Gość: Informatyk Re: Obiecują cud w pokoju 106 IP: 87.105.153.* 14.10.10, 15:38
      Ten informatyk to naprawdę musi być CIPA :) Nigdy w życiu mi nie przyszło do głowy szukać pracy przez UP. Rozsyłałem CV i dostałem pracę. Dobrze kobita o Informatyku powiedziała.
      • Gość: folkatka Re: Obiecują cud w pokoju 106 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.10, 22:19
        Ludzie rejestruja się w UP po to by miec ubezpieczenie i zasiłek, jesli do niego maja prawo. Niezaleznie od tego szukaja pracy, rozsyłając CV
    • Gość: tran Re: Obiecują cud w pokoju 106 IP: *.wroclaw.vectranet.pl 14.10.10, 16:10
      "Według raportu OECD z 2010 roku nieefektywna administracja publiczna w Polsce dławi aktywność gospodarczą, zaś regulacje podatkowe i prawo powinny być bardziej transparentne i przewidywalne"
    • Gość: Xxiao7 Obiecują cud w pokoju 106 IP: *.tktelekom.pl 15.10.10, 11:06
      Pani Justyna Rutkowska, psycholog, jeśli faktycznie pracowała w urzędzie pracy to powinna wiedzieć ze w tej instytucji nie kupuje się gazet z ofertami pracy. Jeśli już to oferty są prezentowane na tablicach i ewentualnie ulotkach. Kolejna sprawą o której zapomniała to, to że często gęsto osoba korzystająca z usług urzędów administracji publicznej na dzień dobry jest negatywnie nastawiona do pracowników takiej instytucji. I nikt, ale to nikt w tym jak i w poprzednich artykułach nie zwrócił na to uwagi. Wina całej sytuacji leży po obu stronach.
      • Gość: paweł Re: Obiecują cud w pokoju 106 IP: *.chello.pl 15.10.10, 13:29
        i wreszcie ktoś słowo prawdy tu powiedział ! a nie wszyscy od razu huuura na Juzia! kto tu zna Syriusza ? pewno nikt heeeee! pozdrawiam wszystkich wolnomyslicieli!
    • Gość: kacper Re: Obiecują cud w pokoju 106 IP: *.chello.pl 15.10.10, 13:15
      o ile mi wiadomo...a nie jestem pracownikiem w/w instytucji ręczne wprowadzanie danych przy takiej ilosci petentów to....wybaczcie! daj Boze wytrzymać! ....ponoć ci ludzie juz pół roku po godzinach by sprawdzacją system i wypłaty bo zasiłki to nasze podatki zdaje sie....ministerstwo dawno juz powinno sie zorientować ze taka robota na piechote wykonczy ludzi wczesniej czy później i odbije sie na petentach...bo pracy nie ubyło a odwrotnie...miasto nie ma kasy ani na nowe etaty ani na nadgodziny....i co moze zrobic Pani Dyr jak wszędzie tylko pokazują pustą kieszeń?
      nikt tym ludziom nie podziekował za ich dodatkową pracę a tylko na nich napluł...bardzo ładnie! wątpie by ci co tak potrzegaja prace innych sami byli lepsi!
      Puknijcie się w głowę Ludzie !....
    • Gość: kk Obiecują cud w pokoju 106 IP: 109.243.193.* 16.10.10, 10:56
      Katarzyna Kępa TO JAKAŚ NAPRAWDĘ PODŁA KREATURA. NIE CHCIAŁABYM SPOTKAĆ TAKIEJ OSOBY W SWOIM ŻYCIU. NIECH SIĘ PANI ZASTANOWI NAD SOBĄ!

      MAM NADZIEJE, ŻE CZEKA PANIOM DYMISJA I CZEKANIE W TEJ KOLEJCE, BY SIE ZAREJSTROWAC, BO ZE SWOIMI STUDIJAMI ZAOCZNYMI I JĘZYKIEM POLSKIM I NAZWISKIEM ZNANYM JUŻ Z GAZET TAK SZYBKO PANI PRACY NIE DOSTANIE.

      A JAK BY PANI COŚ WIEDZIAŁA O FUNKCJONOWANIU SWOJEGO URZĘDU TO MOŻE WPADŁABY PANI NA TO, ŻE LUDZIE REJSTRUJĄ SIĘ TAM TYLKO PO TO BY MIEĆ UBEZPIECZENIE I ZASIŁEK.

      JESZCZE NIE SŁYSZAŁAM BY KTÓRAŚ WIECZNIE ZAJĘTA I NIEZADOWOLONA PANI W UP ZNALAZŁA KOMUŚ PRACĘ!

      NIE POZDRAWIAM!
    • Gość: darrek Re: Obiecują cud w pokoju 106 IP: *.9-3.cable.virginmedia.com 20.10.10, 19:22
      Chyba niekoniecznie. Przeciez moga zostac przesunieci pracownicy z dzialow, w ktorym jest mniej interesantow i wcale nie musi to zaklocic pracy urzedu. No ale coz, najlatwiej jest od razu skrytykowac. Chyba pracujesz w tym urzedzie, ze obawiasz sie ze beda kolejki w twoim dziale :)
    • Gość: Pawel Obiecują cud w pokoju 106 IP: 89.79.138.* 20.10.10, 21:02
      Hehe, przeczytałem serię artykułów z o bezrobotnym informatyku niemal z wypiekami na twarzy. Wartka akcja, niespodziewane zwroty i happy end - czyta się jak powieść przygodową. Polecam!
    • Gość: Qwe Re: Obiecują cud w pokoju 106 IP: *.chello.pl 20.10.10, 21:20
      Może off topic, niedawno dyskutowano o powiatach i likwidacji niektórych starostw powiatowych, czyli o powrocie do tańszego i lepszego rozwiązania miejskich stref usług z roku 1995 r. Naprawdę nie było potrzeby tworzenia starostw powiatowych, gminy same zawarły by porozumienie za zgodą wojewody i gmina największa przejęłaby zadania o charakterze ponadgminnym, za wykonywanie których płaciłby wojewoda. Ale trudno postanowiono stworzyć XIX wieczną kosztowną i niepotrzebną nikomu strukturę starostw powiatowym, a starostą dano niepopularne zadania jak np. prowadzenie urzędów pracy.
      I wracając do merytoryki, Lublin miasto akademickie, ileś tam tysięcy absolwentów uczelni wyższych, z drugiej strony Lublin podobnie jak lubelskie, bez przemysłu i bez usług, gdzie ci młodzi wykształceni mogliby pójść do pracy. Pozostaje emigracja albo duże miasta Polski jak Warszawa, Kraków, miasta Górnego Śląska, Wrocław, Poznań. I tego nie zmieni nawet 10 nowych pracowników w pokoju 106.
    • Gość: Krzysztof_Kraków Serdecznie dziękuję IP: 213.17.128.* 20.10.10, 21:25
      Serdecznie dziękuję chłopakowi z Lublina i Michałowi Stangretowi oraz wszystkim osobom, które podjęły ten temat.

      Miałem do czynienia kilka razy z urzędem pracy w Krakowie, wizyty tam urągały godności człowieka jednak zabrakło mi motywacji i energii by próbować to nagłośnić i zmienić. Najważniejsze jest to że wreszcie ktoś poruszył temat KOMPLETNEGO braku przygotowania personelu do obsługi ludzie w tak tragicznej sytuacji jak bezrobotni.

      Jeszcze raz serdecznie dziękuje za walkę o godność innego człowieka a pracownikom urzędów (wszystkich) przypominam, że są pracownikami państwowymi, że ich pensje pochodzą ze składek każdego z Polaków i że praca jako urzędnik państwowy to jest służba - nie każdy do tego się nadaje.

      W tym miejscu chcę też podziękować tym życzliwym osobom pracującym w urzędach bo oczywiście nie można stosować uogólnień.

      Proszę nie odpuszczajcie w tej sprawie w żadnym z miast.
Pełna wersja