Mogą wsadzić twojego didżeja

IP: 62.233.129.* 20.10.10, 10:10
To jest rozbój w biały dzień! Dlaczego ZPAV nie jest w ogóle zainteresowany tym, jaki didżej gra na imprezie, gdy organizator eventu składa formularz o jednorazowa licencję.
Jak organizator imprezy ma sam sprawdzić legalnośc didżeja? Pytam - JAK?! Bo sam wgląd do jego licencji nie daje mi gwarancji na to, że cała muzyka którą posiada pochodzi z legalnego źródła. Przed zaangazowaniem DJ'a ma zamówić patrol policji gospodarczej, który zweryfikuje zawartośc komputera i sprawdzi każda płytę?!
Dobrze autor artykułu zauwazył: "Polska licencja jest jednak ŚWIATOWYM WYJĄTKIEM - regułą jest, że za odtwarzanie muzyki zobowiązany jest klub, a nie didżej, który w nim
gra. Mimo to ZPAV zapowiada kolejne kontrole w klubach." BRAWO ZPAV!
Pełna wersja