Gość: aaa
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
21.10.10, 11:06
Ale farmazony.... Jestem pracodawcą. Owszem zatrudniam na UZ czy UD, ale z zupełnie innych powodów niż wymienia ten gość. Po drugie niech się nie dziwi redukcjami etatów przy okazji kryzysu - to normalne, że zapowiedź złej koniunktury sprzyja "oczyszczaniu" firm. Gdy spodziewamy się najgorszego, dokonujemy przeglądu kosztów i wyrzucamy wszystkie te, bez których możemy się obejść. Jest wiele badań, które dowodzą, że takie właśnie działanie firm jest jednym z korzystnych aspektów dekoniunktury, bo towarzyszy im wzrost efektywności.
Co do Polaków na Wyspach - zgadza się, jest tylko jedno ale. Wielu emigrantów twierdzi "za 1500zł zap**lał nie będę" i godzi się dobrze pracować, ale za wyższą pensję. Wzrost wynagrodzeń w Polsce to nie jest kwestia decyzji pracodawców. Ja mogę podnieść płace w firmie do 2000eur miesięcznie, ale za kwartał firma zbankrutuje i wszyscy pójdą na bruk.
To, że w Polsce brakuje dobrych managerów też nie jest nowością, ale jednocześnie manager to też pracownik. Czyli jednak z kompetencjami pracowników wcale tak różowo nie jest.