Zarządzanie po polsku: zwolnić, zatrudnić, zwol...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.10, 11:06
Ale farmazony.... Jestem pracodawcą. Owszem zatrudniam na UZ czy UD, ale z zupełnie innych powodów niż wymienia ten gość. Po drugie niech się nie dziwi redukcjami etatów przy okazji kryzysu - to normalne, że zapowiedź złej koniunktury sprzyja "oczyszczaniu" firm. Gdy spodziewamy się najgorszego, dokonujemy przeglądu kosztów i wyrzucamy wszystkie te, bez których możemy się obejść. Jest wiele badań, które dowodzą, że takie właśnie działanie firm jest jednym z korzystnych aspektów dekoniunktury, bo towarzyszy im wzrost efektywności.

Co do Polaków na Wyspach - zgadza się, jest tylko jedno ale. Wielu emigrantów twierdzi "za 1500zł zap**lał nie będę" i godzi się dobrze pracować, ale za wyższą pensję. Wzrost wynagrodzeń w Polsce to nie jest kwestia decyzji pracodawców. Ja mogę podnieść płace w firmie do 2000eur miesięcznie, ale za kwartał firma zbankrutuje i wszyscy pójdą na bruk.

To, że w Polsce brakuje dobrych managerów też nie jest nowością, ale jednocześnie manager to też pracownik. Czyli jednak z kompetencjami pracowników wcale tak różowo nie jest.
    • Gość: gość Zarządzanie po polsku: zwolnić, zatrudnić, zwol... IP: 62.29.163.* 21.10.10, 11:08
      W Polsce zawsze promowano jedynie słuszny wilczy kapitalizm.
      • Gość: ggg Re: Zarządzanie po polsku: zwolnić, zatrudnić, zw IP: 195.82.180.* 21.10.10, 11:46
        A dlaczego ta sama osoba w Polsce jest bumelantem, a za granicą świetnym pracownikiem? Może dlatego, że ktoś źle zarządza jego pracą?

        To jest chyba najważniejsze zdanie w artykule.

        Jeszcze w czasie studiów pracowałem dorywczo w paru firmach i z moich obserwacji wynika, że tam gdzie ludzie byli dobrze traktowani i opłacani, nie potrzebny był bat nad głową - każdy wiedział co ma robić i się wywiązywał z obowiązków.

        Natomiast w firmach gdzie gdzie płacono grosze pracowników traktowano jak g.... obserwowałem różne patologie typu miganie się od pracy i rozkradanie firmy.


    • Gość: stan Zarządzanie po polsku: zwolnić, zatrudnić, zwol... IP: *.tcd.ie 21.10.10, 11:13
      Wow
      jestem pod wrazeniem, nie spodziewalem sie ze tak dobry tekst przeczytam w gazecie.
      Przerazajace jest to ze jedyna forma "zarzadzania" bywa zwalnianie pracownikow lub obnizanie im pensji, plus pracodawcy chca jeszcze wiecej wolnosci.
    • Gość: dominik_f@o2.pl Re: Zarządzanie po polsku: zwolnić, zatrudnić, zw IP: *.sebn.pl 21.10.10, 11:25
      Pracodawco, właśnie o tym mówi "ten gość"...
      Zwalniasz w kryzysie, bo oczyszczasz firmę ze zbędnych kosztów. To oznacza ni mniej ni więcej, że zatrudniłeś nieefektywnie i źle zarządzałeś czasem i pracą pracowników, których zatrudniałeś wcześniej. Zatrudnienie nowego pracownika wiazało się dla ciebie z bezproblemowym zwiększeniem mocy przy minimum nakładu w organizacji pracy.
      Inymi słowy chowasz problem efektywnego zarządzania personelem elastycznością w zatrudnianiu i zwalnianiu pracowników.

      Znając kapkę teorię i praktykę zarządzania mocami produkcyjnymi zrozumiesz o czym mówi "ten gość". Jeżeli masz drogą maszynę o określonych mocach produkcyjnych, to optymalizujesz jej pracę zanim kupisz następną. Jeżeli maszyna jest stosunkowo tania, to bariera kupienia nowej jest niska, więc wysiłek optymalizacji pracy tejże jest mniej istotny w stosunku do kosztu zakupu nowej. Odnieś to samo do ludzi i masz wyjaśnienie.
      Kosztowny pracownik źle zarządzany nie ma dobrej wydajności i dotrudniasz nowego, również o słabej wydajności. W kryzysie nagle odkrywasz, że źle nim zarządzałeś i możesz lepiej...
      Szef musi mieć bat, żeby optymalizować pracę własnych ludzi.
      • as-zalogowany Re: Zarządzanie po polsku: zwolnić, zatrudnić, zw 21.10.10, 12:04
        Tymczasem w PL wygląda to tak - na przykładzie pewnej cukierni:
        - stale podnosić normy do wyrobienia, aż najlepsi pracownicy zaczną uciekać
        - na ich miejsce zatrudnić ludzi "z łapanki", którzy nigdy nawet nie mieli związku z tym zawodem
        - wymagać od pozostałej grupy starych pracowników, by szkolili młodych, oczywiście normy pozostają te same więc de facto muszą oni zap... jeszcze bardziej
        - dziwić się, że po pół roku uciekli wszyscy doświadczeni pracownicy i trzeba cukiernię zamknąć (została gościowi piekarnia)

        W międzyczasie odpowiednio motywować pracowników, np. wyrzucić doświadczonego kierownika zmiany, który poprosił o niewielką podwyżkę po wzroście norm o 30% - bo "nie będą mi tu pracownicy na głowę wchodzić". A ludzie widzą rzeczy i gdy zorientują się, jakie jest podejście pracodawcy szybko zaczynają szukać innej pracy. Pracodawcy zaś nie potrafią tego dostrzec - przykład: na mojej rozmowie o pracę gość stwierdza "pan to mi ucieknie zaraz". Pytam, dlaczego ludzie uciekają z tej pracy i co jest w niej nie tak? Gość się obraża, praca jest super, on robi przecież łaskę że daje robotę, to ludzie są źli... No i z takim podejściem co 3 miesiące wymienia połowę pracowników. Oczywiście nie przeszkadza mu rachunek ekonomiczny, który wygląda mniej więcej tak:
        - jeden pracownik doświadczony za 7zł/h (było to jakiś czas temu) robi na zmianie 2 blachy produktu, zwykle bez strat typu przypalenia, błędy w recepturze itp.
        - 2 gości "z łapanki" robi na zmianie razem 1,5 blachy. Jeśli nikt nad nimi nie stanie i nie przypilnuje, to nie przestrzegają receptury, jakości a i np. przypalenia są częste, więc i tak część z tego, co zrobią - do kosza. Wynagrodzenie - 5zł/h każdy, bo niżej już nikt nie chciał przyjść.
        Który wzór lepszy dla polskiego pracodawcy? Oczywiście drugi, tak właśnie wygląda nasz model zarządzania. Jak stara się nasz biznesmen wybrnąć z tego i podnieść efektywność? Otóż przychodzi do tych 2 zielonych gości i mówi im:
        - Za mało robicie. Macie robić 2 blachy dziennie albo was wywalę.
        Co oni robią? Ano robią te 2 blachy, tyle że wychodzi brak doświadczenia i o trzymaniu się receptur już w ogóle nie ma mowy, wszystko robi się w takim zapieprzu "na oko". W efekcie jeszcze więcej produktu ląduje w koszu jako brak. Bilans ekonomiczny:
        - w pierwszym przypadku dalej mamy gościa za 7zł/h i dwie blachy gotowe po każdej zmianie.
        - lub 2 gości po 5zł/h, również 2 blachy produktu, gorszej jakości niestety - oraz jedną blachę odpadów w koszu.
        Niestety, pierwszemu gościowi nie można podnieść stawki, bo jest to "nieopłacalne" no i nie możemy pozwolić pracownikom "wchodzić nam na głowę". Tak to wygląda zarządzanie po polsku.
        • Gość: Ralph 10/10 IP: 89.243.173.* 21.10.10, 12:20
          Zetknąłem sie z opisywanym przez Ciebie zjawiskiem wiele razy i cały czas się zastanawiam jakim cudem te firmy są w stanie funkcjonować i nie zbankrutować w kilka miesięcy? Pamiętam pewnego właściciela małego studia nagrań, który wolał żeby nieczynny komputer paraliżował pracę studia przez miesiąc i szukać po rodzinie młodzieńca mającego "pojęcie o komputerach" (który nie ma pojęcia o konfiguracji oprogramowania i sprzętu muzycznego i tylko rozwali komputer do końca), niż zadzwonić po specjalistę, zapłacić 200zł i mieć działające na pełnych obrotach studio jeszcze tego samego dnia. Nic dziwnego że zbankrutował...
          • as-zalogowany Re: 10/10 21.10.10, 12:51
            Gość portalu: Ralph napisał(a):

            > Zetknąłem sie z opisywanym przez Ciebie zjawiskiem wiele razy i cały czas się z
            > astanawiam jakim cudem te firmy są w stanie funkcjonować i nie zbankrutować w k
            > ilka miesięcy?

            To dość proste, na poprzednim przykładzie - przebicie na ciastku to nawet kilkaset procent ceny wytworzenia. Gość zakład ma w starych budynkach na własnym podwórku, maszyny też kiedyś już kupił - więc inwestycji się nie realizuje. I tak jakoś to leci siłą bezwładności do czasu, aż nie padnie.

            Część moich przeżyć z poszukiwaniami pracy opisałem na moim blogu, jeśli ktoś ma ochotę poczytać - link poniżej.
            • Gość: wania żenujący jest ten twój blogasek IP: *.chello.pl 21.10.10, 13:36
              robić ci sie nie chce ? to nie rób

              płaczesz jak stara ciota, bo w pracy pracować każa
              a to kartony za cieżkie, a to 8 h aż trzeba pracować

              może powinni ci płacic 100 zł za godzine i posadzic na krzesle zebys siedział i ładnie wygladał tylko dlatego, ze bloga piszesz ?

              pajac
              żal.pl

              • as-zalogowany Re: żenujący jest ten twój blogasek 21.10.10, 15:01
                Szkoda, że umiejętność czytania ze zrozumieniem zanika...
                BTW robić mi się chce. I robię. Tyle, że nie na chorych zasadach, jakie opisywałem.
                A czym zajmuje się kolega, tak radośnie krytykujący?
      • Gość: sdf Re: Zarządzanie po polsku: zwolnić, zatrudnić, zw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.10, 16:04
        Świetnie, znasz "kapkę" teorii. Jesteś mistrzem zarządzania, więc otwórz własną firmę i rusz na podbój rynków. A może pracujesz na etacie i wygodnie krytykujesz z bezpiecznej pozycji, nie mając za bardzo praktycznego pojęcia o temacie?
        To o czym piszę, to praktyka funkcjonowania bardzo wielu firm. Zjawisko oczyszczającej dekoniunktury istotnie jest konsekwencją błędów zarządzania... ale błędy są nieodłącznym elementem pracy każdego managera. Jeśli zatrudnienie pana X było błędem, to sposobem natychmiastowego naprawienia tego błędu jest zwolnienie pana X. Po fakcie masz rację - trzeba było nie zatrudniać, to by nie trzeba było zwalniać.

        Dość zabawne jest natomiast, że jak pracownik przykręcający śrubę przy taśmie przykręci ją źle, to twierdzi, że błędy można popełniać, bo wszyscy jesteśmy tylko ludźmi. Ale już jego szef ma być bezbłędny, choć obszar decyzji ma nieco szerszy.

        Napisałem już wcześniej, że jakość kadry managerskiej w Polsce jest marna (co nie dziwi - komuna nie wykształciła zbyt dobrych wzorców). Ale jaka jest alternatywa?
        Każdy ma takiego szefa, na jakiego zasługuje. Jeśli uważasz, że Twój szef to palant, zawsze możesz zmienić pracę.
    • katmoso Re: Zarządzanie po polsku: zwolnić, zatrudnić, zw 21.10.10, 11:31
      wreszcie ktoś otwacie to powiedział. nawet świetny, zaangażowany pracownik ma po prau miesiącach dość, gdy jego wysiłek, wiedza i zaangażowanie jest marnowane przez kiepskie zarządzanie. kompletnie leży u nas motywacja szeregowych pracowników. czasem niewielka premia albo dwa-trzy dni dodatkowego płatnego urlopu po udanym zakończeniu większego projektu może czynić cuda. ale u nas pracownik to dla pracodawcy głównie KOSZT.
      nic nie wkurza dobrego pracownika, od którego pracy zależą zyski firmy niż świadomość, że pracodawca znowu sporo zarobił, a jemu nadal płaci grosze i kręci nosem na każdy urlop i zwolnienie.
      na samym straszeniu kijem (zwolnieniem) daleko się nie zajedzie. pracownik to nie maszyna, tylko człowiek. czasem chce odpocząc, czasem jest chory, czasem ma problemy osobiste i rodzinne. a przede wszystkim lubi być doceniony. bez tego nie będzie się po raz kolejny przykładał.
      • Gość: gosc Re: Zarządzanie po polsku: zwolnić, zatrudnić, zw IP: 212.160.172.* 21.10.10, 11:58
        Widzisz pracodawco - Jestem informatykiem i teraz prowadzę jednoosobową działalność gospodarczą. Ale jeszcze niedawno pracowałem dla kogoś - robiłem dokładnie to samo co robię teraz. I co za to miałem? Najniższą krajową na pasku a resztę pod stołem, bo dla firmy podstawą zatrudnienia wcale nie były umiejętności informatyczne tylko zgodzenie się na taką formę zatrudnienia żeby Państwo zyskało jak najmniej :) Jak się do tego Pan pracodawca ustosunkuje?? Czy można to nazwać zarządzaniem??
      • Gość: Innowacje 2010.... 14. Konferencja Project Management ... IP: 81.21.194.* 27.10.10, 11:11
        Innowacje siłą rozwoju UE – czyli gdzie spotkać najbardziej innowacyjnych ludzi w Polsce ?

        W dniach 7-9 Listopada 2010 w Rzeszowie, spodziewanych jest ponad 400
        uczestników 14. Konferencji Project Management odbywającej się pod
        hasłem: Innowacje siłą rozwoju Unii Europejskiej.

        Innowacyjny program, przemówienia najwybitniejszych osobistości świata
        biznesu, 6 interaktywnych paneli dyskusyjnych, warsztaty oraz liczne
        imprezy towarzyszące pozwolą na zdobycie cennej wiedzy i poszerzenie
        swojej sieci kontaktów.

        Oganizatorem jest Stowarzyszenie Project Management Polska,
        Stowarzyszenie Dolina Lotnicza oraz Grupa A-05. Patronat nad wydarzeniem
        objęło ponad 40 partnerów medialnych i instytucji otoczenia biznesu.

        Szczegóły konferencji na stronie: www.innowacje2010.pl

        Do zobaczenia w Rzeszowie – Stolicy Innowacji!
        Uwaga!!! Ostatnie dni rejestracji!!!
        Specjalna oferta dla studentów!!!
        • Gość: lokik Innowacja+Polska= Jak uprawiac wiecej ziemniakow.. IP: *.137.broadband2.iol.cz 01.11.10, 20:31
          No bo w czym innym mozemy byc innowacyjni?
    • Gość: Czlowiek Zarządzanie po polsku: zwolnić, zatrudnić, zwol... IP: *.adsl.alicedsl.de 21.10.10, 11:46
      Mam znajomego, ktory jest patryjota i po 20 latach pracy w Niemczech chcial wrocic do Polski. Jest managerem sredniego szczebla, pracuje w Siemensie, zarabia na reke jakies 3000 Euro. Zna perfekt angielski i niemiecki i oczywiscie polski, bo w Polsce robil jeszcze mature. Szukal pracy w Polsce i dostal dwie oferty. Jedna to ok. 3000 zl. na reke, a druga 2500. Obydwie firmy chcialy go przyjac najpierw tylko na 3 miesiace, a potem ewentualnie przedluzyc o dalsze 9 miesiecy.

      Zrezygnowal z powrotu, bo jak mowi, nie pieniadze graly dla niego taka role, jak pewnosc zatrudnienia i brak jakiejkolwiek kultury zaufania do przyszlego pracownika.

      Takim sposobem Polska daleko nie zajdzie. Ludzie, ktorzy cos umieja moga dzis pracowac nie tylko w Europie, ale chetnie sa przyjmowani w Kanadzie, Australii i USA.

      Kiedy zrozumieja to polscy pracodawcy, ze oni moga tylko zaufaniem, kultura, atmosfera zatrzymac dobrych pracownikow, bo zaplata nie sa wstanie konkurowac!
    • Gość: j Zarządzanie po polsku: zwolnić, zatrudnić, zwol... IP: 212.244.62.* 21.10.10, 11:56
      W Polsce Menadzer uważa że jak pracownik jest zbyt dobry trzeba się go pozbyć bo jest zagrożeniem dla jego stanowiska i niestety takie myślenie determinuje ich działania w pracy .Pracując u kilku pracodawców małe i duże korporacje a także słysząc od znajomych jak są zarządzani można stwierdzić że niestety nasi menagerowie to cwaniacy którzy mają talent niestety wykorzystują go do mydlenia oczu i zapewnieniu sobie dobrych kontaktów z Dyrekcją natomiast pracowników traktują jak mięso . Najczęstsza metoda kiepskiego menadzera to motywacja za pomocą bata i strachu . Praktycznie 90 % osób na stanowiskach nie powinno ich zajmować bo albo nie mają odpowiedniej wiedzy a gdy już ja mają często nie mają predyspozycji wrodzonych do kierowania ludźmi . Zastanawiający jest też fakt z jakim uporem kiepscy menadżerowie są trzymani na stanowiskach a także mała rotacja na tych stanowiskach .
    • Gość: mm Zarządzanie po polsku: zwolnić, zatrudnić, zwol... IP: *.146.76.85.nat.umts.dynamic.eranet.pl 21.10.10, 12:20
      a mnie dziwi czasem zachowanie pracodawców , sam jestem managerem i jeśli widzę iż nie ma stabilności zatrudnienia ( jak w przypadku mojej ostatniej firmy zarząd z Bielska ) czyli zwalniamy i wymieniamy managerów średnio co miesiąc bez podania innym managerom przyczyn to nie mamy tu do czynienia z żadną formą motywacji wręcz przeciwnie. Nadal jednak problem tkwi w nas samych wyścig szczurów praktycznie w większości zakłądów powoduje iż zostają docenieni nie Ci , którzy coś umieją a Ci , którzy umieją siebie wybielić,
      gdy przełożony tego nie widzi to nie warto pracować u takiego pracodawcy. Mariusz
      • Gość: mark Re: Zarządzanie po polsku: zwolnić, zatrudnić, zw IP: *.ip.netia.com.pl 21.10.10, 12:48
        ..zapraszamy do nas do Niemiec .. juz w przyszłym roku otwieramy dla was rynek pracy ... może zostaniecie na stałe ... nie trzeba się bać nowego ... pozdrawiam i polecam agencje pracy ...
    • paininthebass Zarządzanie po polsku: zwolnić, zatrudnić, zwol... 21.10.10, 12:51
      Zarządzanie zasobami ludzkimi jest chyba najtrudniejsze - a im bardziej inteligentni Twoi pracownicy tym wyzwanie jest większe. A i mamy spory dystans do nadrobienia - u nas drapieżny kapitalizm ma dopiero 20 lat - gdzie indziej ponad 100...
    • Gość: Babeczka Re: Zarządzanie po polsku: zwolnić, zatrudnić, zw IP: *.range86-157.btcentralplus.com 21.10.10, 12:53
      Jest tylko jedno 'ale'. Kiedy kryzys minie, bedziesz potrzebowal prawdopodobnie wiecej pracownikow. Wtedy zamiast doswiadczonych przyjmiesz nowych 'zielonych', ktorych przyuczanie i szkolenie sa pewnym obciazeniem dla firmy i pozostalych pracownikow. Wiec moze zamiast zwolnien poszukac oszczednosci gdzie indzie?
    • Gość: uoaxim Zarządzanie po polsku: zwolnić, zatrudnić, zwol... IP: *.piotrkow.pilicka.pl 21.10.10, 12:58
      zwolnić zatrudnic i zwolnic taka zasade z pewnoscia wyznaje ajent stacji paliw Lotos w głuchowie który nie miał grosza a teraz wyżej s.. niz d... ma!
    • Gość: krolmrowek Zarządzanie po polsku: zwolnić, zatrudnić, zwol... IP: *.ghnet.pl 21.10.10, 12:59
      A czy przypadkiem zmuszanie pracowników do podpisywania umów o dzieło/zlecenie lub wymuszanie przejścia na samozatrudnienie nie są spowodowane horendalną wysokością składek ZUS? Przynajmniej jest to jedyny mi znany powód, a kilka osób pracujących na takich zasadach znam...
    • Gość: Babeczka Zarządzanie po polsku: zwolnić, zatrudnić, zwol... IP: *.range86-157.btcentralplus.com 21.10.10, 13:09
      He, he najfajniej jest, gdy taki niedoceniony pracownik, ktory musi zanizac godziny nadliczbowe i oszczednie gospodarowac szarym papierem toaletowym pojedzie do glownej siedziby firmy, gdzie stado bialych kolnierzynkow z pensja bedaca trzykrotnoscia jego i wykonujacych prace dla pracy (specjalisci od specjalnosci i roznych kontaktow miedzy kontaktami) walesa sie po marmurowych korytarzach i swietnie wyposazonych lazienkach z prysznicami. Po czym w ramach oszczednosci podwyzsza sie normy takiemu pracownikowi w ramach tych samych zarobkow, zwalnia jego kolegow zmuszajac go do pracy bez przerwy nawet na kawe i zostawania po godzinach w wiekszosci nieplatnych. Personel cenrali za to pozostaje niezmienny, a nawet sie rozrasta. Przy czym caly czas kierownik krzyczy, ze ow pracownik jest leniwy, nieproduktywny i na jego miejsce czekaja tabuny lepszych od niego. Gdy pyta o dodatkowe szkolenia i mozliwosci, daje sie mu do zrozumienia, ze sie do tego nie nadaje.
      A najlepsze jest to, ze kiedy juz pchniety rozpacza poszuka sobie innej pracy, jego obowiazki wykonuje trojka ludzi.
      Zarzadzanie po polsku.
    • 55_latek Zarządzanie po polsku: zwolnić, zatrudnić, zwol... 21.10.10, 13:23
      Pieprzenie i tyle. Żebym mógł zwolnić pracownika, który nie wykonuje powierzonych mu zadań muszę je wymienić, potem w sądzie udowadniać mu że tak było i że jednak pracować powinien, bo z to bierze pieniądze. Sąd stwierdza, że mogły wystąpić (nie ma dowodów) obiektywne przyczyny, które utrudniały wykonanie zadań i każe zapłacić leniowi odszkodowanie.
      Firma jest moja i moje pieniądze wypłacam pracownikom, którzy dla mnie pracują.
      Idiotyzm, żebym musiał uzasadniać w sądzie, że chcę zatrudniać takich pracowników, którzy chcą pracować.
      • Gość: gosc Re: Zarządzanie po polsku: zwolnić, zatrudnić, zw IP: *.range86-186.btcentralplus.com 21.10.10, 13:56
        Pieprzenie i tyle Pracodawco! A slyszales o czym takim jak ludzkie traktowanie pracownika. Jesli pracuje niewydajnie i zle to moze tak oficjalne upomnienie okreslony czas na porawe ponowna ocena jakosci pracy, ostateczne pisemne upomnienie a jak nadal nie poprawia to dyscyplinarnie zwolnic? i dowody do sadu sa. Ale nie oczywiscie szanowny Pan zatrudniajacywoli na pysk wyrzucic bo mu sie wydaje (nawet jesli dobrze).
        Dziala na calym swiecie - jasne procedury i polecenia - ale w PL sie nie da - lepiej wykorzystywac ludzi.
        Poradzili sobie tez na swiecie z "umowami o dzielo/zlecenie"czy innymi pie...mi. Prosta definicja - jak musisz przyjsc do roboty, pracujesz na sprzecie pracodawcy i nie masz wplywu na sposob wykonywania pracy to kazda "umowa" nie bedaca "umowa o prace" jet nic nie wartym swistkiem papieru a pracownik jest traktowany jak na normalnej umowie. Co w bardzo prosty sposob wiaze sie z karami za lamanie praw pracowniczych.
        Z wypowiedzi pana Pracodawcy wynika dokladnie to o czym jest artykul. BRAK UMIEJETNOSCI ZARZADZANIA PERSONELEM!!!
    • Gość: gosc Re: Zarządzanie po polsku: zwolnić, zatrudnić, zw IP: 89.229.60.* 21.10.10, 14:10
      widze ze kolega ma firme i nie umie utrzymac ludzi :) prosta zasada dobrze prosperujacej firmy ciecia kosztow nie zaczyna sie od ludzi bo pozniej moze ci ich brakowac!!
      a zaoszczedzic mozna na wiele sposobow np obnizyc min. pensje ale nie pozbytwac sie dobre kadry no i oczywiscie ograniczyc wlasne wydatki nie premiowac siebie i swoj zarzad skoro niby kryzys:)
      Jesli jestes dobrym pracodawca to ludzie cie docenia a nie zgnoja!!! W polsce przyjal sie teraz trend zwalniania pracownikow poprzez wlasne ambicje a jeszcze rok temu szukaliscie dobrej kadry i nikt za min. 2000zl nie chcial sie zatrudniac.najgorsze przed nami znow zaczyna sie fala emigracjii i caly czas bedzie rosla . postarajcie sie docenia ludzi ktorymi operujecie:) zatrudniaja personel nie wymagajcie w cv zbyt duzego doswiadczenia przeciez kazdy mlody czlowiek musi sie doksztalcic i posiadz umiejetnosc pracy.
      • Gość: sdf Re: Zarządzanie po polsku: zwolnić, zatrudnić, zw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.10, 16:17
        Ucz mnie mistrzu :) Załóż firmę i pokaż ten talent lidera. Skoro większość pracodawców to takie matoły, to nie powinieneś mieć większego problemu z szybkim opanowaniem rynku :)
        • Gość: Ktoś Re: Zarządzanie po polsku: zwolnić, zatrudnić, zw IP: 89.243.173.* 21.10.10, 21:02
          A żebyś wiedział, że niektórzy to wykorzystują i tworzą firmy, w których aż chce się chodzić do pracy i wszyscy są dla siebie jak rodzina. Sam pracuję w takiej firmie.
Pełna wersja