Gość: Leszek Skonka
IP: *.ssp.dialog.net.pl
22.10.10, 09:30
Od pond 100 lat pojawia się, często tylko okolicznościowo, temat i próby rozwiązania problemow toalet w mieście. W II RP głośne były próby rozwiązania tego problemu, nawet przez premiera Sławoja Składkowskiego, słynne "sławojowki". Cały cywilizowany świat ten problem dawno już rozwiązał, tylko w Polsce nie udało się przez ponad 100 lat. Nadal w miastach bramy, schody i parki służą za toalety. A czynne toalety na dworcach są tak drogie, że ludzie z nich nie korzystają, jak nie muszą; np. na dworcach skorzystanie z toalety kosztuje co najmniej 2,5 zł. a w uzdrowiskowych nawet 5 zł ( w Kudowie). Wydaje się , że trzeba wrócić do tradycji od stuleci i stawiać w centralnych punktach miasta tradycyjne stodoły, by ludzie mogli się załatwiać. Wciąż jesteśmy na tym poziomie cywilizacyjnym , że tylko w ten tradycyjny sposób potrafimy rozwiązać ten odwieczny polski problem.
Polak potrafi !