Gość: phi IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.10.10, 03:45 Autorka tekstu przerażająco niedoinformowana. Na szczęście rozmówcy prostowali gdzie mogli to, czego nie raczyła pogooglać ;) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: at Studia na miarę 30 Wiedźminów IP: 212.180.202.* 25.10.10, 15:17 zenujacy poziom, praktycznie dezinformujacy, ciekawi mnie czy jak czytam takie brednie o jednej dziedzinie ktora znam i widze tyle niedopoinformowania, jak odniesc sie do calej gamy innych informacji ktore sa nam pchane przez media na kazdym kroku?? zenujace.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slovian Studia na miarę 30 Wiedźminów IP: 188.33.182.* 25.10.10, 23:13 Bardzo słaby artykuł. Autorka nie ma specjalnie rozeznania w branży na temat której pisze. Po pierwsze nie jest u nas tak słabo. Na rynku, z mojego rozeznania, brakuje ludzi. Poza dużymi firmami, których rzeczywiście nie ma zatrzęsienia, jest sporo bardziej lub mniej niezależnych deweloperów. Nie mam tu żadnych danych, ale sam fakt, że na prawdę sporo ludzi z mojego środowiska rozpoczęło pracę "na własnym" na mniejszą skalę dowodzi, że nie mogą to być odosobnione przypadki. Autor wymienił studia gamedev'owe i powiedział jednocześnie, że specjalizują się w tłumaczeniu i dystrybucji - to pozostawię bez komentarza, pewnie sugerował się CD Projektem, co do którego ciężko czasem sqmać, że CDP wydawca i CDPR producent to w sumie dwie dosyć niezależne firmy. Z tego co kojarzę to duże firmy praktycznie nieprzerwanie poszukują pracowników na poziomie. Do tego świat gamedev'u nie zamyka się na naszym polskim podwórku - i nasi programiści, artyści i designerzy są niezłym towarem eksportowym. Podsumowując, nie wydaje mi się by autor miał kompetencje strasząc fabryką bezrobotnych magistrów. Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik Re: Studia na miarę 30 Wiedźminów 26.10.10, 10:39 > Po pierwsze nie jest u nas tak słabo. Na rynku, z mojego rozeznania > , brakuje ludzi. Wiesz, to że brakuje ludzi, a to że firmy będą chciały ich zatrudnić, tym bardziej absolwentów, to dwie zupełnie inne sprawy. Ja nie znam branży deweloperskiej gier, ale znam na tyle życie i rynek pracy, żeby widzieć pewne analogie i wysnuwać wnioski. Sam kończyłem kierunek studiów po którym oficjalnie "brakuje ludzi", a jak przychodzi co do czego, to walczy się o byle jakie miejsce pracy w "zawodzie" z kilkudziesięcioma czy kilkuset innymi absolwentami. Tu będzie to samo, po prostu produkując rok w rok 200 absolwentów, w rzeczywistości do tworzenia gier załapie się max 20 (czyli z 10% z nich). Więcej "rynek" polskich gier nie będzie w stanie wchłonąć. Drugą sprawą jest też tu podejście do takich absolwentów. W artykule wygląda wszystko pięknie, pracodawcy narzekają na brak wyspecjalizowanych pracowników, ale co rzeczywiście się stanie, gdy takich im się pod nos podsunie? Podejrzewam, że w wielu przypadkach firma będzie wolała zatrudnić kogoś po uznanym kierunku informatycznym jako programistę i wyspecjalizować sobie go na własną rękę zamiast przyjmować kogoś po nowatorskim, niesprawdzonym tworze. Teraz jeszcze zacytuję wypowiedzi z artykułu: "- Osoby, które krytykują projekt, mają słabą wyobraźnię. Dziś mamy na rynku kilka liczących się firm, ale za kilka lat będzie ich 20. Będzie wtedy powstawać 30 takich "Wiedźminów" rocznie - mówi dr Paweł Jędrzejko, koordynujący projekt na Uniwersytecie Śląskim. Uczelnie uważają, że odpowiadają na zapotrzebowanie rynku, bo rozrywka interaktywna to jedna z najszybciej rozwijających się gałęzi biznesu. Przedsięwzięcie ma przyciągnąć na Śląsk wielkie firmy informatyczne." Ileż to już było tych kierunków, które za kilka lat miały być tak przyszłościowe, że ukończenie ich miało wręcz gwarantować pracę? Efekty najczęściej były mizerne i jedyny wniosek jaki z nich wynika, to że o wiele lepiej jest iść na kierunki cieszące się wieloletnią tradycją niż badziewia sprzedawane jako nowatorskie. Choćby do niedawna podobne bzdury pisano np. o biotechnologii. Jakie to miało być przyszłościowe, dodano ją do kierunków zamawianych, a tu się później okazało, że ledwie kilka procent absolwentów w rzeczywistym zawodzie może pracować, bo robota czeka, ale za granicą. Nawet raz pojawił się gdzieś artykuł (może nawet na gazecie) o tym, że w ten sposób finansuje się naukę przyszłych emigrantów, bo w Polsce dla nich roboty nie ma. Kolejny cytat: "- Dostajemy wiele zgłoszeń od pracodawców, którzy poszukują twórców gier komputerowych. I nie jest łatwo o pracowników. Programiści gier znajdują pracę, stawki są wysokie, kilka - kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie - mówi Dorota Wilkanowicz z firmy doradztwa personalnego Human Direct." Bajki od "wielu zgłoszeniach od pracodawców poszukujących pracowników po danych kierunkach", to jedna z najstarszych ściem na którą już tylko największe matoły się nabierają. Zwykle jednak opowiadają je na uczelniach w ramach propagandy sukcesu, bo dla uczelni student to klient, któremu można kłamać w żywe oczy póki doi się za niego kasę. Tylko gdzie się podziewają ci mityczny pracodawcy zgłaszający zapotrzebowanie i poszukujący absolwentów? Jak przychodzi co do czego i absolwent sam wychodzi z ręką do pracodawcy, to najczęściej może się dowiedzieć, że ten w sumie by kogoś nawet zatrudnił, ale absolwenta to nie chce, bo przecież musiałby go sam szkolić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stef Re: Studia na miarę 30 Wiedźminów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.10, 09:18 Bzdety... sam zaczynalem prace z grami w latach 90tych grafika na Atari XL i Amige... jedyne co moge powiedziec do zdieranie maksymalne jakie mozna z zatrudnionych, szybko, byle jak i tanio to jest 90% polskiego rynku. Zatrudnianie studentow za pare zlotych do gierek na telefony to podstawa polskiego biznesu gier. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rocklin Re: Studia na miarę 30 Wiedźminów IP: *.anicasystem.com.pl 17.11.10, 09:37 Jak wszędzie - nie szuka się specjalistów wiec i o kilkunastu tysięcznych wypłatach można zapomnieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rocklin Re: Studia na miarę 30 Wiedźminów IP: *.anicasystem.com.pl 17.11.10, 09:36 To, że autor na rynku gier się nie zna to jedna sprawa. To, że takie studia to fabryka bezrobotnych to całkiem inna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kali005 Studia na miarę 30 Wiedźminów IP: 13.21.125.* 17.11.10, 09:23 "Problem w tym, że w Polsce gier komputerowych prawie się nie produkuje. Rocznie na rynku pojawiają się tylko dwie duże polskie gry i kilka mniejszych" OK, nie wychodzi tych gier masa, ale nie przesadzajmy - z ostatnich lat procz Wiedzmina, wyszedl Sniper: Ghost Warrior i Shutter Island od City, 2 czesci Call of Juarez od Techlandu, gdzie druga sprzedala sie bardzo dobrze i byla bardzo dobrze przyjeta na zachodzie, niedlugo wychodzi Bulletstorm od People Can Fly, wiec prosze nie umniejszac naszemu rynkowi... Odpowiedz Link Zgłoś
milu100 Studia na miarę 30 Wiedźminów 17.11.10, 09:49 "Specjalne studia na czterech uczelniach mają wykształcić programistów, którzy stworzą polskie gry komputerowe na światowym poziomie. Tylko że na razie przy grach nie ma pracy - produkuje je ledwie kilka firm. Czy uczelnie znów wypuszczą bezrobotnych magistrów? " żenujący wstęp, dalej nie chce mi się czytać. A to z prostego powodu, jeśli programista będzie potrafił sobie poradzić z napisaniem gry, poradzi sobie i wszelkimi innymi zadaniami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: witus Moze sprawdz autorze IP: *.epfl.ch 17.11.10, 10:19 ile uczelni ma kierunek Biotechnologia. A potem sprawdz ile firm w Bolandi zajmuje sie przemyslem farmaceutyczny na swiatowym poziomie (zero). Nastepnie przosze sprawdzic co dzieje sie z tymi absolwentami. Wszystkie kierunkie nie prowadzace w prostej lini do eksperckiego zbijania palet albo uprawy buroka w Polszy tworza bezrobotnych, bo i uczelnie sa na poziomie 3-rzednych uniwersytetow w USA. Odpowiedz Link Zgłoś
wesoly_donald Re: Moze sprawdz autorze 17.11.10, 12:53 Dokładnie, i to jest właśnie przykre. Mamy w miarę wykształconych ludzi, którzy już na starcie wiedzą, że to będzie bezrobocie. Nie można rozwijać biotechnologii jeżeli jedyny produkt w kraju to europalety. Naprawdę, jeszcze trochę minie zanim się rozwiniemy. Optymistyczny akcent jest taki, że to musi nastąpić, natomiast być może nie zażycia aktualnych absolwentów :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emigrant Studia na miarę 30 Wiedźminów IP: 86.47.104.* 17.11.10, 11:17 To wieczne polskie jeczenie, ze sie nie uda... Kazdy fajny pomysl jest krytykowany zanim ma w ogole szanse byc wyprobowany... Mlodzi Polacy sa otwarci na wyjazdy i jesli nie Polska to inny kraj z pewnoscia przyjmie utalentowanych w swoje szeregi. Wiecej optymizmu pani Anno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Studia na miarę 30 Wiedźminów IP: *.bielsko.dialog.net.pl 17.11.10, 12:48 Bo autorka pewnie po albo w trakcie studiów dziennikarskich i myśleniem typowo humanistycznym: telefon ma działać, samochód ma jeździć. Cóż od jakiegoś czasu ludzie nieodpowiedni (dziennikarze po dziennikarstwie) tworzą artykuły o szeroko pojętych "nowych technologiach" Odpowiedz Link Zgłoś
wesoly_donald Re: Studia na miarę 30 Wiedźminów 17.11.10, 12:50 Heh, jeśli ktoś myśli, że tu chodzi o rozwój itd. to się myli. Idzie niż, uczelnie będą starać się jakoś przetrwać, zwłaszcza, że finansowanie jest "na studenta". Po prostu pracownicy uczelni boją się o "etaciki". Nic więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nexus Re: Studia na miarę 30 Wiedźminów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.10, 13:06 "Firmy z rynku gier komputerowych (mamy ich zaledwie kilka, m.in. City Interactive, PCF, 11 bit studios, Nicolas Games, Reality Pump, Techland) zajmują się głównie tłumaczeniem i dystrybucją zagranicznych produkcji. " Pier-ni-cze-nie, na przykład takie Reality Pump produkuje własne gry, nie żadne tłumaczenia. Radziłabym się lepiej doinformować, zanim zacznie się coś pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
pfg Re: Studia na miarę 30 Wiedźminów 17.11.10, 13:31 Na UJ już są studia z projektowania/produkcji gier komputerowych, jako studia II stopnia na informatyce na WFAIS UJ: link. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: (gość portalu) Re: Studia na miarę 30 Wiedźminów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.10, 18:41 Szkoda, że zamiast bawić sie w takie pierdoły, nie pomyślano, zeby stworzyć zespół statystycznej analizy danych, machine learning. UJ ma w tej dziedzinie pewne tradycje (topologia komputerowa na IMUJ, metody monte carlo na IFUJ) i mogłoby powstac coś wyjątkowego, a nie kolejny kierunek na zasadzie "ja też", jak ta nieszczęsna informatyka stosowana. Odpowiedz Link Zgłoś
balada L.K. Avalon 17.11.10, 14:14 "L.K. Avalon kilka lat temu produkowała gry, np. doskonale przyjętego na świecie przygodowego Schizma. " Nie wiem jak inne polskie gry, ale Schizm był rewelacyjny. Takiego rodzynka trudno znaleźć - muzyka, klimat, no i czywiście grafika. Prawie tak dobry jak Reah. Bo Reah był po prostu boski :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pokemontazo Gdzie i dla kogo oni niby beda te gry pisac? IP: *.137.broadband2.iol.cz 17.11.10, 16:01 Rozumiem, ze to jest nowy pomysl na towar exportowy, chociaz inna opcja tez sie nie prezentuje najlepiej: "Zatrudnie osobe do obierania ziemniakow, wymagane zaawansowane techniki modelowania obiektow(tu ziemniakow) 3d" Odpowiedz Link Zgłoś