vidmo76
03.11.10, 08:43
Przyznam szczerze, że władca pierścieni jako film był niezły, czego nie mogę powiedzieć o książce (pomimo tego ze jestem fanem gatunku fantazy).
W trylogii Tolkien wszedł na wyżyny, ale robienia absurdalnie długich opisów, więc i książka wydana została w trzech obcisłych tomach. Natomiast w Hobbicie wykazał się prawdziwym talentem, niezłym pomysłem na bardzo ciekawą książkę.
Jak to będzie w kinie zobaczymy.
Znów całe rzesze gwiazdeczek będą krzyczeć.
- Ach jak to piękna powieść pamiętam ja z dzieciństwa.
Pomimo tego, że na oczy jej nie widział.