Gość: wojciech777
IP: 95.108.26.*
17.11.10, 16:21
Mam pytanie do autorów tych wszystkich artykułów: A co to zmieni? Po co pisać skoro i tak jest i będzie tak samo.
Może zapytać kandydatów do najbliższych wyborów, czy któryś z nich wziął to w ogóle pod uwagę i co zamierza z tym zrobić? Może uruchomić stronę, gdzie każdy kto choć raz znalazł się w takiej sytuacji (w sensie w napakowanym pociągu) i ma tego dosyć mógłby się wpisać pod projektem, bądź inicjatywą społeczną aby taki stan rzeczy zmienić. No tak, tylko na jaki? Opcja ze sprzedażą biletów w internecie, tylko w takiej ilości ile jest miejsc siedzących pewnie nie wchodzi w grę - zbyt "utopijne".