Gość: Ł IP: *.toya.net.pl 24.11.10, 07:52 patrząc na dzisiejszą młodzież jednego jestem pewny - Tusk będzie miał elektorat do późnej starości. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: BAXA Magister za półtora tysiąca, wypracowanie za pi... IP: *.merinet.pl 25.11.10, 13:22 No to rośnie nam pokolenie tłumoków i korupcjonistów.cba moze nie martwić sie o robotę na przyszłość.!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asdf nie ma się co dziwić IP: 195.82.180.* 04.12.10, 13:21 Od lat wciska się ludziom kit, że liczy się papierek, więc robią ludzie robią wszystko żeby go zdobyć. Kogoś to dziwi? Teraz dopiero część pracodawców się opamiętała i wymaga jeszcze czegoś w głowie oprócz papierka. Nagle wielkie zdziwienie pracodawców, a jeszcze większe kandydatów na pracowników, że coś trzeba umieć... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodekx Re: Magister za półtora tysiąca, wypracowanie za IP: *.dynamic.chello.pl 04.12.10, 10:58 Wydajesz niesprawiedliwy wyrok. Studiuje dziennie i wiem że kupno pracy to zjawisko marginalne. Przynajmniej na moim kierunku. Co do uczelni to masz racje. Wielu idzie po dyplom, ale ma to odbicie w tym że uczelnie dają tylko dyplom, bez jakiejkolwiek wiedzy praktycznej(uczelnia techniczna). Do tego wszelkim osobą z ambicjami, nie daj Boże zajmującymi się czymś naukowym, oraz odstającymi od ich schematu , podcinają skrzydła. Po studiach wiesz wiele, ale umiesz niewiele. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kia Re: Magister za półtora tysiąca, wypracowanie za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 22:58 No chyba nie myślisz że ktoś się przyzna publicznie że kupił pracę zaliczeniową czy magisterską Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Re: Magister za półtora tysiąca, wypracowanie za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.10, 15:05 Osobom! W liczbie mnogiej "wielu osobom"! Błagam, nie utrwalajmy wizerunku inżyniera analfabety. Z resztą wypowiedzi się zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
zwyklyglupol Co profesor nie powie, haha-w rektor z Wrocławia? 04.12.10, 11:42 We Wrocławiu nie mogą od lat odwołać rektora medycznej za plagiat, już go niedawno minister zdrowia odwołała a teraz znowu jest na stanowisku. Wielka zmowa w środowisku i tak jest na każdej uczelni a pan profesor będzie opowieści serwował niby naiwnym studentom. Ryba psuje się od głowy, zacznijcie od siebie a potem się martwcie o studentów. Jak ktoś ma pusto w głowie to mu żaden magister nie pomoże, nie ważne czy samodzielnie czy przez kogoś napisany. Rynek pracy jest najlepszym weryfikatorem. Potem tysiące absolwentów wyższych szkół tego i owego z licencjatem metodą kopiuj/wklej lub kupionym się dziwią,że pracy nie mogą znaleźć. Ja jakoś nigdy z tym problemu nie miałem, każdą pracę sam sobie wybierałem i przechodziłem rozmowy kwalifikacyjne bez doświadczenia. A jestem po humanistycznym kierunku. Powodzenia:) Odpowiedz Link Zgłoś
drakaina Wstydzilibyście się! 04.12.10, 11:46 Ten artykuł jest napisany jak reklama kupowania gotowców - nie powinien w ogóle zaistnieć w poważnych mediach! Z tym procederem należy walczyć, przekonywać młodzież, że szkodzi sama sobie, a nie pisać o tym tak, jakby to było normalne i tylko opatrywać malutkim komentarzykiem profesora, że to jednak nieładnie... Na dodatek te "regulaminy" to jawne naginanie i naciąganie prawa - czemu nikt się za to nie weźmie? Odpowiedz Link Zgłoś
zwyklyglupol Re: Wstydzilibyście się! 04.12.10, 13:55 Metro poważnym medium? Przecież to darmowa gazetka walająca się w błocie po skrzyżowaniach, nie ma co oczekiwać fajerwerków:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: Magister za półtora tysiąca, wypracowanie za IP: *.adsl.inetia.pl 04.12.10, 14:05 Problem opisany w artykule nie istnieje. To nie jest problem. Każdy uczy się dla siebie a nie dla kogoś. Dlatego kupowanie gotowców jest jak strzał sobie w stopę. Jeśli ktoś chce, to dlaczego niby miałoby mu się zabraniać? Ilość miejsc pracy, w których liczy się papier a nie faktyczne umiejętności, będzie się zmniejszać, więc za jakiś czas w ogóle nie będzie to miało żadnego znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: puolalainen Re: Magister za półtora tysiąca, wypracowanie za IP: 178.73.63.* 04.12.10, 16:37 no niby tak, ale to ze ktos sobie spartoli zycie taka forma lenistwa to jego sprawa. osobna sprawa jest to, ze kraj potrzebuje wyksztalconych ludzi, z czyms w glowie a nie w szufladzie, chocby po to, by byc krajem normalnym. a z armia baranow co nie potrafia wypocic WYPRACOWANIA NA POLSKI (o czyms wiecej nie mowiac) normalnego kraju budowac sie nie da. dlatego trzeba z tym walczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goscgosc Magister za półtora tysiąca, wypracowanie za pi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 19:15 W pewnym okresie, znajomi zwrócili się o napisanie jakiej pracy z ekonomii, chyba to było coś o cenach. Ja nie po ekonomii, raczej tęgi łeb i artystyczna dusz, napisałam. Był opublikowana a ja miałam jeszcze kilka podobnych zleceń. Jeśli to państwo promuje takie pseudonauki, któe można studiować bez intelektu i talentu to mamy takie kwiatki i rozmnażanie się urzędolskich zakutych, pazernych i mataczych głów. Głupota, matactwo i cwaniactwo to u nas potęga. A Goo..Wybió... szczegónie je lansuje. Patrz kulczyk i jego doopy!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dzielanski Nie przepadam za policyjnymi prowokacjami, ale 04.12.10, 19:19 Chociaż zazwyczaj jestem przeciwnikiem policyjnych prowokacji, to uważam, że ten proceder powinno się tępić w taki właśnie sposób. Przez to, że jesteśmy tak koszmarnie skorumpowanym społeczeństwem, komisja egzaminacyjna i tak ostatecznie sprawdza wiedzę KRZYŻÓWKOWĄ delikwenta, chcąc się przekonać, czy samodzielnie napisał pracę. Tym samym wracamy do punktu wyjścia - czyli metod sprawdzania wiedzy, które na pewno były przydatne przed wynalezieniem druku i upowszechnieniem słowa pisanego, ale w ciągu ostatniej połowy tysiąclecia odchodzących w cywilizowanym świecie do lamusa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cynik Magister za półtora tysiąca, wypracowanie za pi... IP: *.adsl2.static.versatel.nl 04.12.10, 19:38 A ja zawsze zrzynałem wypracowania, egzaminy i kolokwia a wykłady omijałem szerokim łukiem. Nie miałem czasu na studiowanie, ponieważ musiałem się uczyć. Gdybym miał pieniądze to kupiłbym swój licenjat i magisterkę. Niestety musiałem swoje odsiedzieć przed kompem. Kompletna strata czasu. Teraz robię doktorat na prestiżowej uczelni zagranicznej. Pomysł jest mój, nikt mi nic nie każe, nikt mi się nie wtrąca. Szkoła jest po to aby ją skończyć. A jakim sposobem? Jakie to ma znaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studentka Magister za półtora tysiąca, wypracowanie za pi... IP: *.adsl.inetia.pl 04.12.10, 22:20 nie znam nikogo kto kupowałby pracę... ale patrząc na to, że pracodawca wymaga od studenta niewiadomo jakiego doświadczenia zaraz po studiach, a na większości dziennych trudno jest znaleźć czas na zdobywanie doświadczenia to zyskanie czasu przez kupno pracy nie wydaje się już takie głupie .... Odpowiedz Link Zgłoś
mm969696 Re: Magister za półtora tysiąca, wypracowanie za 04.12.10, 22:55 naprawdę myślisz, że ktoś ci się tym pochwali Odpowiedz Link Zgłoś
valana Re: Magister za półtora tysiąca, wypracowanie za 11.01.11, 11:37 mm969696 napisała: > naprawdę myślisz, że ktoś ci się tym pochwali Sądzę, że nikt przy choćby średnio zdrowych zmysłach się istotnie nie przyzna, jednak w sytuacji, kiedy studenci znają się już jakiś czas, studiując razem i znając swoje możliwości (że już nie wspomnę o sytuacji, kiedy mieszkają razem i dokładnie widzą, kto, co i kiedy robi - i czego nie robi), można się bez większego trudu rozeznać, czy to, co przedkładają jako swoją pracę, jest istotnie ich autorstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
neutralizator123 Szok 04.12.10, 23:08 No, ale co się dziwić. Światowa czołówka pod względem liczby studentów:-) Ciekawe czy zdali by dawną maturę? Może łatwo mi mówić, bo jestem po studiach, na których nie pisze się pracy magisterskiej ( z tego co wiem to tylko wydziały nadające tytuł lekarza, czy lekarza czegośtam:-). Jakoś się temu procederowi dziwię. Pamiętam wieeele lat tamu, na pierwszym roku ogólnie znienawidzone zajęcia z biofizyki. Trzeba było przeprowadzić doświadczenie, potem policzyć, opracować i oddać asystentowi. A że była to rzecz, do której większość studentów podchodziła z hmm lekką niechęcią to zrobił się biznes. Koleżeństwo ze ścisłym wykszatłceniem za kasę to opracowywało, liczyło itd. Tyle, że Alma Mater szybko wpadła na trop i zrobiła czystkę. Każdy kto oddawał pracę był dokładnie przepytywany dlaczego? Jak? Dlaczego tak i co z tego wynika? Mnie ta rzeź nie dotyczyła, ale pamiętam jak mnie przepytywali. Tyle że jak człowiek sam coś zrobi to nie ma siły, żeby nie umiał wyjaśnić co i jak , ale paru kolegów miało mega problemy? Dało się przy takiej pie... jak zaliczenie ćwiczeń? Da się i przy pracy tylko pewnie uczelnie tego nie chcą Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Magister za półtora tysiąca, wypracowanie za 19.01.11, 10:42 Może jestem cyniczna, ale mnie to w ogóle nie gorszy. Reforma polikwidowała zawodówki, wprowadziła paranoję matury dla każdego, a rynek pracy wymóg wyższego wykształcenia do prostych, odtwórczych prac, więc co tu się dziwić? Studia powinny być dla tych, którzy lubią się uczyć, a jak ktoś nie lubi, tylko zmuszają go do tego bzdurne wymagania, niech sobie radzi, jak potrafi. Odpowiedz Link Zgłoś