kotek.filemon 02.12.10, 08:10 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Marcin Re: Rząd tyłem do bezrobotnych IP: 80.54.33.* 02.12.10, 08:16 Skoro tak to urzędy pracy nie będą potrzebne jak logika nakazuje więc mam nadzieję, że z dniem 1 stycznia przybędzie bezrobotnych biurw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OLO A bezrobocie rośnie ekspresowo IP: 151.59.17.* 02.12.10, 08:16 i już w lutym ma być ponad 13% wzrost o 16% w ciągu kilku miesięcy!!! ile będzie pod koniec marca? 14% ? To nie jest skok sezonowy a wyraźny trend. biznes.interia.pl/makroekonomia/news/wazne-bezrobocie-w-polsce-wzrosnie,1563582 Wiceprezes GUS - W listopadzie bezrobocie wzrośnie miesiąc do miesiąca o 0,2-0,3 pkt proc., a na koniec roku wzrośnie do 12,2-12,3 proc. - powiedział PAP wiceprezes GUS Janusz Witkowski. Jego zdaniem, najwyższa stopa bezrobocia przypadnie na luty 2011 roku, kiedy przekroczy 13 proc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www Re: A bezrobocie rośnie ekspresowo IP: 222.128.41.* 02.12.10, 08:21 Jakos wedlug ostatnich danych bezrobocie spadlo. Jedna kwestia, w Wawie bezrobocie jest na poziomie 4% chcecie mi powiedziec, ze zdrowy facet na prawde nie moze znalezc pracy przez 5 lat????? To jest przeciez zart. Ta babka tez moze sie zatrudnic do prostej pracy i uzbiera te pieniadze na wlasna firme. Rozumiem za na jakiejs wsi nie ma pracy, ale w Wawie....? Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 jedfna kwestia 02.12.10, 08:26 weź kalkulator (bo w pamięci ani pisemnie raczej chyba nie dasz radu - za wysokie progi) i policz, jaki procemt mieszkańców tego kraju stanowią warszawiacy. To raz. Ponadto stosunkowo niskie bezrobocie wynika z faktu, ze jest to po prostu stolica - dużo urzedów centralnych etc, samych radnych jestponad pół tysiąca. Czyli cała hołota finansowana z budżetowej kasy, także z mojej, także biednych ludzi gdzieś z jakiejś wsi. więc daruj sobie te żałosne piardy intelektualne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wwww Re: jedfna kwestia IP: 222.128.41.* 02.12.10, 08:56 Hoooligan Zanim zaczniesz obrazac zobacz, ze: -osoby w artykule to Warszawiacy. Dlatego poruszam te kwestie. Facet, ktory potrafi klasc podlogi znajdzie w Wawie, Krakowie i wszystkich innych miastach prace od zaraz. Nie bedzie to moze 5 tys, ale 2, ale bedzie. -Wawa wiecej daje do budzetu niz z niego dostaje. Wez pod uwage, ze Warszawiak, ktory zarabia 6000 placi takie same podatki jak gosc z twojej wsi, ktory zarabia 6000. Koszty utrzymania sa rozne, ale PROGI takie same! Czy to jest fair? Wies nie utrzymuje miast, jest odwrotnie!! Generalnie w PL bezrobocie spada. Moim zdaniem fajnym programem bylby taki,ktory pomagalby ludziom z miasteczek i wsi przeniesc sie do miasta i np. kredytowal im 3 msc wynajmu pokoju... Odpowiedz Link Zgłoś
glomek Re: jedfna kwestia 02.12.10, 09:08 takie wsparcie juz jest. nazywa sie ladnie 'dodatek relokacyjny' i mozna go dostac z PO KL. co prawda tylko jako element wiekszego pakietu wsparcia, no ale sama idea zupelnie dziewicza nie jest Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 Re: jedfna kwestia 02.12.10, 09:13 A więc sam widzisz, że ten facet to tylko wyjątek potwierdzający regułę A co do reszty wywodu - daruj - logika rodem z radia Erewań. Warszawa daje do budżetu? w jaki sposób - to tylko redystrybucja - równie dobrze mogliby płacić tym biurwom i biurfonsom kwoty netto - efekt byłby taki sam, a koszty poboru podatków by spadły. Oceniasz koszty życia przez pryzmat sprawiedliwości? urzekła mnie twoja historia. Jeden facet ma kuśkę 10 cm, a Rocco Siffredi ma bandziora 23 cm - czy to jest fair? Ilu jest takich ludzi ze wsi, co zarabiają 6000 zł (nie licze wilkich chaziaji i wójtów gmin). skąd wiesz, że w PL bezrobocie spada - objechałeś całą Polske i spytałeś wszystkich obywateli? gratuluję Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 2000 Re: jedfna kwestia IP: *.szpitalna.ngo.pl 02.12.10, 12:05 ja zarabiam 2000 netto Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mrówa Re: jedfna kwestia IP: *.globalconnect.pl 02.12.10, 14:37 WIERUTNE BZDURY! Jestem od roku bez pracy, mam wyższe wykształcenie, branża IT, cóż wiek może już nie ten, bo mam skończone 45, ale mam za to doświadczenie, którego brak młodym ... Jestem gotowy podjąć pracę gdziekolwiek w kraju, natychmiast się przeprowadzę, jednak wynagrodzenie musi być na takim poziomie, abym mógł sobie wynająć przynajmniej pokój, opłacić transport (nawet publiczny) do pracy oraz mieć nawet niewiele na wyżywienie/ubranie rodziny i rachunki. Cóż 2000,zł netto, to maximum jakie można obecnie znaleźć w nowych ogłoszeniach w pracuj.pl czy praca.pl, oczywiście są też ogłoszenia do sprzedaży prowizyjnej, ale w tym wypadku szanse na przekroczenia progu 2000,- zł są jeszcze mniejsze. Więc jak czytam, że Polacy są niemobilni w poszukiwaniu pracy, to po prostu nóż w kieszeni się otwiera ... Z drugiej strony UP nie pomógł mi wcale, więc ani ziębi mnie to ani grzeje ... Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Re: jedfna kwestia 02.12.10, 14:50 dziecko, dziecko, co ty pird..lisz? Co Warszawa daje do budżetu?? Warszawa jest największym BENEFICJENTEM budżetu państwa. Ciągnie ogromne miliardy na pensje dla urzędników państwowych i na wszystkie wydatki związane z funkcjonowaniem miasta jako stolicy (remonty budynków, obsługa administracji, ochrona i logistyka). Poza tym Warszawa drenuje cały kraj poprzez horrendalnie wysokie pensje dyrektorów i prezesów firm mających centrale w Warszawie, ale czerpiących zyski z działalności poza stolicą (przede wszystkim banki, firmy ubezpieczeniowe, fundacje, agencje ogólnokrajowe, media w tym telewizja). Na pensję warszawskiego prezesa Wedla zapierd..lają robotnicy w fabryce pod Brzegiem i Wrocławiem, którzy zarabiają 1000 zł/m-c. Zyski z tych fabryk tez "ida" do warszawy. Więc obudź się i nie pieprz głupot o jakichś wielkich dochodach budżetu płynących ze stolicy. gospodarka polska poradzi sobie bez Warszawy, Warszawa bez przemysły "na prowincji" zdechłaby z głodu w ciągu miesiąca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ax Re: jedfna kwestia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.10, 15:51 > -osoby w artykule to Warszawiacy. Dlatego poruszam te kwestie. Facet, ktory pot > rafi klasc podlogi znajdzie w Wawie, Krakowie i wszystkich innych miastach prac > e od zaraz. Nie bedzie to moze 5 tys, ale 2, ale bedzie. Nie wiem, jak w Warszawie i innych miastach, ale w Krakowie pracy na pewno nie znajdzie. Tacy, co potrafią kłaść podłogi, pracują zwykle na czarno z polecenia znajomych (publiczne ogłaszanie się to jednak w takim wypadku ryzyko), a na założenie własnych firm ich nie stać, bo w tym bandyckim kraju zusowski haracz trzeba wtedy bulić nawet wtedy, gdy przez dłuższy czas nie ma się żadnych zleceń. U "prywaciarza" jako pracownik najemny taki ktoś nie zarobi więcej niż 1200 na rękę, których często i tak nie dostaje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hella Re: A bezrobocie rośnie ekspresowo IP: *.proxyplus.cz / 192.168.1.* 02.12.10, 10:35 jeżeli ktoś w ogóle zatrudni 53-latkę, to da jej z 1000 zł - 1500 moze... i z czego ona ma ODŁOŻYĆ?. strasznie optymistyczny ten nasz rząd. teraz moze i spadło bezrobocie, ale w pewnych sektorach są cięcia i zwolnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: A bezrobocie rośnie ekspresowo IP: 151.59.17.* 02.12.10, 10:41 Gość portalu: www napisał(a): > Jakos wedlug ostatnich danych bezrobocie spadlo. Jakich znów danych? tu są dane GUS i masz wszystko czarno na białym. Więc... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ws Re: A bezrobocie rośnie ekspresowo IP: *.xdsl.centertel.pl 02.12.10, 11:13 A odpowiedz na proste pytanie: czy tych 18-stu zabitych w busie pod Warszawą to bylo bezrobotni czy "robotni"? Podaj też definicję "robotnego". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bucefal Ten kto płaci podatki na drogi po których jedzie IP: 82.177.120.* 02.12.10, 16:17 i na lekarza, u którego się leczy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Re: A bezrobocie rośnie ekspresowo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.10, 17:35 Z czego my będziemy żyć. U mnie w pracy od 1 styczniaq 2011 zapowiadają zwolnienia grupowe z powodu kryzysu. Tyle mamy do zrobienia w tym kraju a brakuje ofert pracy. Dlaczego moje dzieci muszą być głodne ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: A bezrobocie rośnie ekspresowo IP: 151.59.17.* 02.12.10, 09:30 Do maja pewnie dobije do 15% , Niemcy Austria otworzą granicę na pracujących a rząd ,z gębami pełnej frazesów ogłosi sukces ze bezrobocie spada przy zmniejszeniu ich liczby w Polsce. Oczywiście nikt będzie zachodził w głowę tym paradoksem, i w niedługim czasie okaże się że już nie ma 4mln Polaków młodych zaradnych w wieku produkcyjnym. A to będzie NIESAMOWITA LICZBA 30% obecnie pracujących w Polce i płacących podatki !!!!!!! biznes.interia.pl/news/juz-830-tys-polakow-jedna-noga-w-niemczech,1565457 830tys Polaków jedną nogą już w Niemczech Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: A bezrobocie rośnie ekspresowo IP: 151.59.17.* 02.12.10, 10:55 Tu jest dobry art. jak to będzie wyglądac. biznes.interia.pl/news/nadchodzi-dramat-mlodego-pokolenia,1563031,,2 Nadchodzi dramat młodego pokolenia Niedziela, 28 listopada (06:00) Dlatego, kiedy zauważamy słabość organizacyjną polskich organizacji gospodarczych, obawa o możliwość utrzymania miejsc pracy w kraju się nasila. Gdy jednocześnie słyszymy o oczekiwaniach pracodawców dotyczących, np. obniżenia składek, zwłaszcza przy pracach o niskiej wartości dodanej, zagrożenie wydajności systemu finansowego staje się realne. W takiej sytuacji albo państwo musiałoby generować dodatkowe świadczenia, które nie miałyby pokrycia, albo wystąpiłyby jeszcze większe problemy po stronie pracobiorców, którzy uzyskiwaliby bardzo niskie świadczenia jako pochodne niskiego wymiaru składek. Kiedy analizuje się przebieg reform w Polsce, widać, że miały one jednak jedną zaletę - powodowały powiązanie i większą transparentność między tym, jaki jest wymiar składek, a tym, jakie będą w przyszłości same świadczenia. Brak adekwatności kosztów pracy w przypadku istnienia różnego typu przywilejów emerytalnych był ułomnością poprzedniego systemu. Obecny utrudnia działania o charakterze stricte populistycznym transferującym środki do tych grup zawodowych, które mają wyższą siłę przetargową, aczkolwiek tego zagrożenia nie eliminuje........ itd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: D Re: A bezrobocie rośnie ekspresowo IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.12.10, 18:25 Strzał w stope jak zwykle w tym kraju Ktos obiecal druga irlandie o ja pierdziele taki cud zielonej wyspy skoro tam sie dzieje to co za chwile w PL Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oskar Jeden pozytyw z newsa : zamkną urzędy pracy IP: *.adsl.inetia.pl 02.12.10, 08:23 i wywalą z roboty urzędników. Wszak bezrobocie to już nie problem. Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 z jednej strony źle, z drugiej dobrze 02.12.10, 08:23 źle, bo mimo wszystko wielu ludzi bez kasy zdobyło (przynajmniej kiedyś) jakiś zawód i uprawnienia - sam znam 3 facetów, którzy dzięki kursowi finansowanemu z PUP zrobili papiery spawaczy. Wszyscy pracują, żaden nawet nie wyjechał z kraju - tu płaca składki i podatki, jest OK. Dobrze, bo może wreszcie wielkiego kopa w doooopę dostaną te wszystkie zaprzyjaźnione firemki szkoleniowe od pisania CV, ćwiczeń asertywności i kursów bukieciarstwa dla zwolnionych stoczniowców Odpowiedz Link Zgłoś
vigilansx Re: Rząd tyłem do bezrobotnych 02.12.10, 08:32 kotek.filemon napisał: > Minister Jacek "f*ck me like the whore I am" Rostowski niezmiennie w dobrym hum > orze. Oj, coś mi się wydaje, że pokemony polecą głównie przez jego nieudolność. > Panie ministrze, bezrobocie rośnie nawet wg. oficjalnych danych rządu pokemonó > w, zaś wg. ekspertów na wiosnę może dojechać do 13-14%. Zielona Wyspa(TM) się wam sypie... no co ty, za to tobie ktoś narąbał pod beret :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yaah Rząd tyłem do bezrobotnych IP: *.unknown.vectranet.pl 02.12.10, 08:35 A mnie się wydaje, że p.Rostowski powinien odstawić te piguły, które bierze na poprawę nastroju i spojrzeć na otaczającą go rzeczywistość bardziej trzeźwym okiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sadyl Rząd tyłkiem do bezrobotnych IP: *.dynamic.chello.pl 02.12.10, 08:38 Jak zwykle - wszystko od d.. strony. Zamiast zlikwidować zasiłki dla bezrobotnych, pozostawiając środki na aktywizację zawodową - robi się odwrotnie. Państwo (jeżeli już cokolwiek) powinno udzielać pożyczek na rozkręcenie własnego interesu albo podniesienie kwalifikacji. Nawet bezprocentowych lub wręcz częsciowo umarzanych po jakimś czasie. A nie płacic za siedzenie na d.. w domu ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mocten Rząd tyłem do bezrobotnych IP: *.europe.hp.net 02.12.10, 08:42 Wzięcie 18tys zł pomocy od państwa nieodłączne jest z zarejestrowaniem działalności i płaceniem podatków, czy dla takiej kwoty warto wkręcać się na zawsze w machinę wysysającą co miesiąc pieniądze? Odpowiedz Link Zgłoś
eastern-strix wyeksportowali bezrobotnych na Zachod.. 02.12.10, 08:46 ...i teraz sie chwala brakiem bezrobocia i wzrostem gospodarczym. co za hipokryzja. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek-wroclaw Re: wyeksportowali bezrobotnych na Zachod.. 02.12.10, 08:52 no właśnie za mało pieniędzy coś z zagranicy dociera, to trzeba dać dodatkowe przesłanki do emigracji. Odpowiedz Link Zgłoś
eastern-strix Re: wyeksportowali bezrobotnych na Zachod.. 02.12.10, 15:34 przez piec lat mieszkalam w Anglii i w sumie przykro mi sie zrobilo,jak Anglikow dotknal kryzys,a polscy politycy dogadywali,ze Polska ma sie super, to taki swietnie rozwijajacy sie kraj itp. Z tym ze Anglia i Irlandia zajely sie tymi bezrobotnymi, ktorymi rzad sie nie chcial zajac. Bo przeciez oni nie figuruja jako bezrobotni w polskich statystykach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marian Re: Rząd tyłem do bezrobotnych IP: 213.25.102.* 02.12.10, 08:47 zlikwidować urzędy pracy jak niepotrzebne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Rząd tyłem do bezrobotnych IP: 82.177.133.* 02.12.10, 08:49 Pracuje w biurze rachunkowym i znam kilka osób, które dostały pieniądze na otwarcie firmy. Prawie wszyscy wydali pieniądze na byle co i pozamykali firmy jak minął okres umowy. W dodatku większość z nich tak naprawdę nie szukała pracy, zarejestrowali się tylko dla tej dotacji. Dużo lepszą pomącą są ulgowe składki ZUS przez pierwsza dwa lata działalności, w ogóle ZUSy zabijają małe firmy osób, które później rejestrują się jako bezrobotni. No i ilu bezrobotnych rejestruję się tylko po to by mieć ubezpieczenie zdrowotne? 1/3? Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 bo chodzi tylko o to, nie nie przeszkadzać 02.12.10, 08:54 ale te zakute urzędolskie łby, które przez całe życie nie zarobiły złotówki uczciwą praća dla innych żyją w pararelnym, nierealistycznym świecie. Oni naprawdę myślą, że przepisem można zmienić świat. Swoją drogą czekam na redukcje w PUP-ach - rogonic to tałatajstwo na cztery wiatry - nie mam zamiaru do grobowej dechy fundować im każdej bułki którą zeżrą i każdej flachy, którą wychleją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www Re: bo chodzi tylko o to, nie nie przeszkadzać IP: 222.128.41.* 02.12.10, 09:02 No to wlasnie to sie dzieje. Obcinaja dotacje i bedzie mniej pieniedzy marnowanych. Sorry, jak ktos chce to znajdzie robote, odlozy i zalozy firme, Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 Re: bo chodzi tylko o to, nie nie przeszkadzać 02.12.10, 09:18 Mniej pieniędzy będzie marnowanych, jak się zmniejszy kwotę składki na ZUS i liczbę biur i tamtejszych biurfonsów. Wszystkie polskie telefonie komórkowe razem wzięte mają kilka razy bardziej skomplikowane rozliczenia, bazy danyc etc, a zgadnij ile pracowników w sumie łącznie zatrudniają? ile razy ta liczba jest mniejsza od pracowników ZUS? dużo (pracowników z salonów sprzedaży pomijam, to tylko misie z okienka). Czyli jednak można A co do twoich złotych myśli - jak ktoś chce, to może przepłynąć wpław kanał La Manche - czyż nie? jak ktoś bardzo chce - żaden problem. ale jak widzisz, bardzo niewielu chce - bo to mimo wszystko bardzo trudne. Czy zakładanie firmy ma byc bardzo trudne, nie z powodu czynników całkowicie obiektywnych, tylko przez działalność aparatu biurokratycznego tego państwa? to przecież chore, paranoiczne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciej Re: Rząd tyłem do bezrobotnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.10, 10:54 Tłumacze 15 letniej siostrze ze składki do ZUS (850zł co miesiac) - trzeba płacić nawet jak w danym miesiącu nie pracujesz. Ona bez sensu, młoda a mysli bardziej logicznie niz setki urzedników którzy żyją z tych 850zł co miesiac zabieranych przez system. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wwww Re: Rząd tyłem do bezrobotnych IP: 222.128.41.* 02.12.10, 11:03 Co tu bez sensu. Jak nie pracujesz to nie chorujesz? Za mieszkanie tez przestajesz wynajem placic jak wyjezdzasz na wakacje "bo cie tam nie ma?" Jak ci nogi utnie na wakacjach to nie wystapisz o rente? Zus to porachowa instytucja, ale sama zasada jest sluszna. Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 urzekła mnie twoja historia 02.12.10, 11:10 albo jesteś nieumny, abo pracujesz w ZUSie (czyli w sumie na jedno wychodzi). I te porównania... Tu nie chodzi, by nie płacić w cale, tylko żeby stawka w danym miesiącu odzwierciedlała w jakiś sposób sytuację ubezpieczonego. Jak wyjeżdżam na wakacje, to koszty MIESZKANIA spadają - bo mnie tam nie ma - prąd, gaz, ogrzewania, woda - zużycie praktycznie zerowe - czyli za ten czas koszty spadają - nie do zera, tylko o jakąś kwotę. Rozumiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
sammler Re: Rząd tyłem do bezrobotnych 02.12.10, 11:53 A gdy pracownik przestaje pracować, kto za niego opłaca składkę (dodam, bo tego pewnie nie wiesz: tylko zdrowotną)? Sam musi ją odprowadzać? To po pierwsze. A po drugie - jeśli nie wiesz, to właśnie cię uświadamiam - większa część oskładkowania to ubezpieczenie społeczne (emerytalne i rentowe), na które z definicji wpłaca się środki tylko wtedy, gdy się zarabia. Dlaczego więc przedsiębiorcy muszą odprowadzać je również wtedy, gdy nie zarabiają? Panie geniuszu ZUS-owski... S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ax Re: Rząd tyłem do bezrobotnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.10, 15:56 Gość portalu: Maciej napisał(a): > Tłumacze 15 letniej siostrze ze składki do ZUS (850zł co miesiac) - trzeba płac > ić nawet jak w danym miesiącu nie pracujesz. Ona bez sensu, młoda a mysli bardz > iej logicznie niz setki urzedników którzy żyją z tych 850zł co miesiac zabieran > ych przez system. Pozostaje mieć nadzieję, że młode pokolenie nie da już sobie robić w trąbę, tylko porozwiesza na latarniach bandytów odpowiedzialnych za taki stan rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magister Rząd tyłem do bezrobotnych IP: *.adsl.alicedsl.de 02.12.10, 09:07 Na trzydziesto-paroletnich emerytow i armie urzednikow wystarcza, ale na bezrobotnych juz nie. Tak to jest, jak rzad liczy ze dobrowolnie wyjedziemy z tego kraju.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ws Rząd tyłem do bezrobotnych IP: *.xdsl.centertel.pl 02.12.10, 09:11 Zlikwidować PUP.Mnie (wyższe wykształcenie x2 , 35 lat pracy ,od lat 90-tych na kierowniczych stanowiskach) w wieku 58 lat gdy wywalili z pracy (bo za stary) PUP skierował na szkolenie z autprezentacji,motywacji,pisania CV... itp. Byłby tylko problem dla najleszego rządu w dziejach Polski z liczeniem wskaźnika bezrobocia.Bo jak ktoś nie jest zarejestrowany w PUP to nie bezrobotny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Rząd tyłem do bezrobotnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.10, 09:15 skończyć z tą fikcją . Jacy bezrobotni ? jeszcze jedna furtka dla wprawnych naciągaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
zozo00 Rząd tyłem do bezrobotnych 02.12.10, 09:23 PANIE ROSTOWSKI 1.800.000 BEZROBOTNYCH TO CONAJMNIEJ 20 MILIARDOW PLN MNIEJ WPLYWOW DO ZUS MINIMIUM 15 MILIARDOW MNIEJ WPLYWOW PIT NIE MIERZALNA KWOTA WPLYWOW Z PODATKOW POSREDNICH NIE MIERZALNA SUMA UPOKORZEN TYCH LUDZI I ICH RODZIN ALE JAK WIDAC RZAD MA TO W DUPIE Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Re: Rząd tyłem do bezrobotnych 02.12.10, 11:38 I to jest najmądrzejszy komentarz do liberalnych teoryjek Tuska i Balcerowicza. Liberałowie uważają bezrobocie za "konieczny czynnik antyinflacyjny" (mniejsze presja na wzrost wynagrodzeń) i zło, które jest zbędnym kosztem państwa (zasiłki które najlepiej byłoby w ogóle zlikwidować). Małe móżdżki liberałów nie dostrzegają jednak, że bezrobocie to przede wszystkim MARNOWANY POTENCJAŁ WZROSTU. Każdy bezrobotny, gdyby został zatrudniony dałby gospodarce dochód i wzrost zamożności społeczeństwa. No... ale czego wymagać od historyka i niedouczonego magistra ekonomii? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elita Rząd tyłem do bezrobotnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.10, 09:31 Problemu z bezrobociem nie ma jak sie ma w rodzince któregoś z tych panów. To i córeczkę można na synekurce z pensją 10 tys. ulokować a to synalka polecić wdzięcznemu " biznesmenowi " - no i gdzie ten problem ? A 1,8 mln ludzi bez pracy to chyba tylko tacy którzy nie maja nikogo w rodzinie na państwowej ciepłej posadzie. Jedyna rada - szukać koneksji !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: twoja_stara Re: Rząd tyłem do bezrobotnych IP: *.nyc.res.rr.com 02.12.10, 09:33 Nie pękaj filemon. Na twoich oczach w rośnie w Polsce taka próżnia na inwestycje i produkcję, że zassie ona każdego kto chce i potrafi pracować. Oby do wiosny !!! Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Rząd tyłem do bezrobotnych 02.12.10, 09:45 > Nie pękaj filemon. Na twoich oczach w rośnie w Polsce taka próżnia na inwestycj > e i produkcję, że zassie ona każdego kto chce i potrafi pracować. Oby do wiosny > !!! Ta próżnia powstanie od strony Niemiec głównie i faktycznie jak 1 maja zacznie się ssanie to rząd pokemonów z dumą ogłosi kolejny sukces w walce z bezrobociem. Odpowiedz Link Zgłoś
ciocia.marta Rząd tyłem do bezrobotnych 02.12.10, 09:43 Jestem bezrobotną absolwentką. Wiedząc, że nie mogę liczyć na staż z UP, postanowiłam sama znaleźć pracodawcę, który zgodzi się mnie przyjąć na staż. Dodam, że nie był to ani znajomy mój, ani moich rodziców, jak się potem okazało niestety, nie był znajomym żadnego urzędnika. Podanie złożyłam osobiście na początku października. Pracodawca zgodził się w nim przyjąć mnie na staż, a po okresie stażu, zatrudnić mnie na umowę o pracę. Miodzio. Byłam w siódmym niebie. Co prawda miałam dostawać około 900zł, ale za to w moim zawodzie, w którym doświadczenie jest na pierwszym miejscu. Dodam, że pracy szukałam nadal, ale bez doświadczenia nikt nawet nie zaprosił mnie na rozmowę kwalifikacyjną :( W połowie października dzwoniłam do UP dwa razy z zapytaniem czy jest już odpowiedź. Miła pani zapewniała mnie, że jak tylko będzie coś wiadomo, ktoś się do mnie odezwie. Na początku listopada udałam się do UP, a tam dowiedziałam się, że stażu nie dostałam, bo nie ma już środków. Przestałam lamentować, gdy uświadomiłam sobie, że nowy rok już tuż, tuż, a wraz z nim będą nowe środki dla bezrobotnych. Szybko zadzwoniłam do UP, ale tam pani próbowała mnie zbyć terminem "nowy rok", potem przyparta do ściany przyznała, że może być to nawet luty lub początek marca. W międzyczasie dowiedziałam się, że "mój" pracodawca zatrudnił kogoś z doświadczeniem (wymagał, jak wszyscy dwóch lat). Po tym artykule mam ochotę strzelić sobie w łeb. Oczywiście znajdą się pewnie i tacy, którzy, jak pani cytowana miesiąc temu przez GW, stwierdzą, że jakbym była dobra w swoim zawodzie, pewnie nie szukałabym przez UP. Odpowiadam: nie dostałam jeszcze szansy, by udowodnić, co tak naprawdę potrafię. A system kształcenia w naszym kraju to już zupełnie inna bajka i temat na nową, równie burzliwą dyskusję. P.S. Pozdrawiam wszystkich, którzy czytają ten tekst w godzinach swojej pracy. Mam nadzieję, że docenią fakt, że ją mają ;( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: R Wyjedż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.10, 10:16 Polska to śmierć. Masz szansę na lepsze życie. A także prawo do niego. Odpowiedz Link Zgłoś
sammler Re: Rząd tyłem do bezrobotnych 02.12.10, 11:50 A tak z ręką na sercu przyznaj, pracy szukasz +/- 5 km od miejsca zamieszkania, prawda? Ludzie, od tych waszych narzekań robi mi się naprawdę niedobrze... Ogłoszeń o pracę portale są pełne. Każdą pracę, i spawacza, i przedstawiciela handlowego, i prezesa. Nikt tej pracy nie daje po znajomości. Już dawno to przetestowałem. Tylko że założę się o każde pieniądze, że to WY macie de facto większe wymagania w stosunku do pracodawcy, a nie on w stosunku do was. Praca ma być, dobrze płatna i na miejscu. Tak się z definicji nie da. To nie PRL, gdzie w każdej mieścinie był wielki zakład produkcyjny, a na każdej wsi PGR. Przepraszam cię bardzo, ale jeżeli chcesz mi powiedzieć, że w 40-milionowym kraju nie jesteś w stanie znaleźć pracy, to skieruję cię do lekarza, bo z postrzeganiem rzeczywistości jednak coś u ciebie nie tak... Na koniec dam ci jeszcze dobrą radę... Umiesz korzystać z internetu (mam nadzieję, że nie tylko z forów), więc kieruj swoją uwagę tam, gdzie pracę można znaleźć. Bo - jak widzę - na razie najwięcej energii poświęcasz na odwiedziny w miejscach, gdzie pracy nie ma i szukać nie należy - w urzędach pracy. S. PS Post utrzymany w tonie stanowczym, ale oczywiście życzę ci jak najlepiej i trzymam kciuki, byś pracę znalazła. Tylko przestań liczyć na to, że ja ci coś dam (poprzez transfery z urzędu pracy), a weź się do roboty... Tak - roboty. Szukanie pracy to niekiedy ciężka... praca... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OLO Re: Rząd tyłem do bezrobotnych IP: 151.59.17.* 02.12.10, 12:02 sammler napisał: > A tak z ręką na sercu przyznaj, pracy szukasz +/- 5 km od miejsca zamieszkania, > prawda? Ludzie, od tych waszych narzekań robi mi się naprawdę niedobrze... Ogł > oszeń o pracę portale są pełne Czy ty jesteś jakiś niepełnosprawny umysłowo? bo ty coś widziałeś w jakiejś gazecie?, ma być jakimś argumentem?.... Bezrobocie rośnie rekordowo wzrost aż o 16% w ciągu paru miesięcy do ponad 13% w lutym. Minister kłamie jak zawsze. "Minister finansów Jacek Rostowski przekonał nas, że nie ma powodu, by łożyć tak dużo na aktywizację bezrobotnych, gdy bezrobocie przestaje być już wielkim problemem." Ono staje się wielkim problemem bo w kwietniu to może być 15% Tu są fakty z GUS biznes.interia.pl/makroekonomia/news/wazne-bezrobocie-w-polsce-wzrosnie,1563582 Wiceprezes GUS: Piątek, 26 listopada (14:43) - W listopadzie bezrobocie wzrośnie miesiąc do miesiąca o 0,2-0,3 pkt proc., a na koniec roku wzrośnie do 12,2-12,3 proc. - powiedział PAP wiceprezes GUS Janusz Witkowski. Jego zdaniem, najwyższa stopa bezrobocia przypadnie na luty 2011 roku, kiedy przekroczy 13 proc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Rząd tyłem do bezrobotnych IP: 151.59.17.* 02.12.10, 12:11 Chyba ze ten pajac mówiąc o tym: "Minister finansów Jacek Rostowski przekonał nas, że nie ma powodu, by łożyć tak dużo na aktywizację bezrobotnych, gdy bezrobocie przestaje być już wielkim problemem." Miał na myśli ich eksport do Niemiec Austrii w maju kiedy bezrobocie dobije do 15% , I WSZYSTKO NA TO WŁASNIE WSKAZUJE, także te cięcia na bezrobotnych. Odpowiedz Link Zgłoś
sammler Re: Rząd tyłem do bezrobotnych 07.12.10, 13:16 Jeżeli chcesz dyskutować, naucz się nie obrażać interlokutora. S. Odpowiedz Link Zgłoś
ciocia.marta Re: Rząd tyłem do bezrobotnych 02.12.10, 12:40 "A tak z ręką na sercu przyznaj, pracy szukasz +/- 5 km od miejsca zamieszkania, prawda?" - obszar moich poszum\kiwań to +/- 70 km. Tyle jestem w stanie dojechać do mojej nowej pracy, ostatnia rozmowa miała miejsce właśnie 55km od domu. " Ludzie, od tych waszych narzekań robi mi się naprawdę niedobrze..." - wolałabym, byś zwracał się do mnie w liczbie pojedynczej. Liczba mnoga kojarzy mi się ze starym systemem.. chyba że nie masz odwagi... "Tylko że założę się o każde pieniądze, że to WY macie de facto większe wymagani > a w stosunku do pracodawcy, a nie on w stosunku do was." - jak wspominałam, chciałam pracować za 850 zł/miesiąc. Biorąc pod uwagę koszt dojazdu, sądzę, że nie są zbyt wygórowane wymagania. "w 40-milionowym kraju nie jesteś w stanie znaleźć pracy, to skieruję cię do lekarza, bo z postrzeganiem rzeczywistości jednak coś u ciebie nie tak" Masz rację. Przyznaję, że nie brałam pod uwagę pracy na kasie w markecie, przy stoisku z karpiem i przy stoisku ze sprzedażą choinek. Aplikowałam natomiast m.in. na stanowisko sortownika paczek (uważam, że skoro nie mam doświadczenia, powinna zacząć od najniższego stanowiska w branży). "Umiesz korzystać z internetu (mam nadzieję, że nie tylko z forów), więc kieruj swoją uwagę tam, gdzie pracę można znaleźć. Bo - jak widzę - na razie najwięcej energii poświęcasz na odwiedziny w miejscach, gdzie pracy nie ma i szukać nie należy - w urzędach pracy." -każdy nowy dzień rozpoczynam od wizyty na pracuj.pl, gazetapraca, jobrapido, infopraca. Dodam, że staż znalazłam sobie sama " życzę ci jak najlepiej i trzymam kciuki, byś pracę znalazła" Dziękuję. Dalszej części twojego postu nie cytuję, bo zepsuje nastrój tego zdania powyżej;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el studento Ciociu popieram IP: *.adsl.alicedsl.de 02.12.10, 15:58 Popieram. Wprawdzie nie jestem jeszcze absolwentem, ale juz czuje na wlasnej skorze co mnie czeka. Juz od pewnego czasu szukam (bezskutecznie) bezplatnej (!!!) praktyki w moim zawodzie. No niestety, ale ciezko....i szczerze juz sie boje co bedzie po studiach. ""w 40-milionowym kraju nie jesteś w stanie znaleźć pracy, to skieruję cię do lekarza, bo z postrzeganiem rzeczywistości jednak coś u ciebie nie tak" Ta wypowiedz od "Sammler" prawie zwalila mnie z krzesla.... Czyli trzeba jakies 13% spolecznosci skierowac do lekarza?!?! Racja, jakas "byle jaka" praca na kasie, sprzatanie itp. pewnie by sie znalazla...ale przeciez nie dlatego zdecydowalem sie pojsc na studia i tyle lat zycia zainwestowac w nauke, zeby po studiach stac na kasie! Odpowiedz Link Zgłoś
sammler Re: Ciociu popieram 07.12.10, 13:15 Oczywiście, nie dlatego. Tylko że ty już masz postawę roszczeniową, a pracy jeszcze nie zacząłeś. Nie studia czynią z ciebie przydatnego pracownika. Są ważne, ale nie decydujące. I jeszcze jedno: zawód się zmienia. To nie boli... S. Odpowiedz Link Zgłoś
kultureprofessoren Ja też popieram ! 02.12.10, 16:55 Marto, masz racje. DLatgeo pamietaj posuniecie tego Pana az do kolejnych wyborow, ktore juz niebawem :-) Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
sammler Re: Rząd tyłem do bezrobotnych 07.12.10, 13:37 ciocia.marta napisała: > " Ludzie, od tych waszych narzekań robi mi się naprawdę niedobrze..." > - wolałabym, byś zwracał się do mnie w liczbie pojedynczej. Liczba mnoga ko > jarzy mi się ze starym systemem.. chyba że nie masz odwagi... Ta część wypowiedzi nie była skierowana tylko do ciebie. Stąd liczba mnoga. Ja tobie naprawdę życzę dobrze. Wierz mi. Wypowiadałem się nie tylko o twojej sytuacji, ale ogólnie o narzekaniach różnych ludzi na tych forach. > > "Tylko że założę się o każde pieniądze, że to WY macie de facto większe wymagan > i > > a w stosunku do pracodawcy, a nie on w stosunku do was." > - jak wspominałam, chciałam pracować za 850 zł/miesiąc. Biorąc pod uwagę kos > zt dojazdu, sądzę, że nie są zbyt wygórowane wymagania. Przepraszam cię bardzo, ale nie wierzę, że ktoś szukał pracownika, znalazł się kandydat za 850 zł, spełniający wymagania na dane stanowisko i pracodawca mimo to nie chciał go zatrudnić. Wybacz, ale nie wierzę. A jeżeli tak rzeczywiście było, to sądzę, że problem leżał nie po stronie pracownika, tylko pracodawcy. Widocznie były powody, dla których nie chciał zatrudnić właśnie ciebie. Przykre, ale prawdziwe. Bywa... > > "w 40-milionowym kraju nie jesteś w stanie znaleźć pracy, to skieruję cię do le > karza, bo z postrzeganiem rzeczywistości jednak coś u ciebie nie tak" > Masz rację. Przyznaję, że nie brałam pod uwagę pracy na kasie w markecie, pr > zy stoisku z karpiem i przy stoisku ze sprzedażą choinek. Aplikowałam natomiast > m.in. na stanowisko sortownika paczek (uważam, że skoro nie mam doświadczeni > a, powinna zacząć od najniższego stanowiska w branży). Nie przesadzaj. Rozumiem twoją sytuację (naprawdę ją rozumiem - często wypowiadam się w tonie stanowczym, ale jestem raczej "empatycznym" człowiekiem). Tylko zastanawiam się, gdzie ty mieszkasz, jeżeli masz takie problemy ze znalezieniem zatrudnienia. Nie mam kompletnie pojęcia, czym chcesz się zajmować, ale piszesz coś o sortowni paczek. Zapewne na poczcie. To by wszystko wyjaśniało (tam przy zatrudnianiu mogą się liczyć względy pozamerytoryczne). Pomyśl lepiej o wysłaniu aplikacji do jakiejś firmy kurierskiej. Jest ich pełno, także mniejszych, działających w regionie. Jeśli to się nie uda, pomyśl jeszcze o pracy magazynowo-biurowej, typu fakturowanie itp. A może obsługa klienta? A w ostateczności załóż działalność gospodarczą i zostań regularnym kurierem. Praca wcale nie taka zła, choć może wymagać pewnych nakładów początkowych (np. kupno samochodu dostawczego). Ale to wszystko jest do przeskoczenia. Zwłaszcza, że dla bezrobotnych są różne formy bezzwrotnej pomocy... Naprawdę nie musisz się zdawać na poniewieranie państwowym pocztowcom... > > "Umiesz korzystać z internetu (mam nadzieję, że nie tylko z forów), więc kieru > j swoją uwagę tam, gdzie pracę można znaleźć. Bo - jak widzę - na razie najwięc > ej energii poświęcasz na odwiedziny w miejscach, gdzie pracy nie ma i szukać ni > e należy - w urzędach pracy." > -każdy nowy dzień rozpoczynam od wizyty na pracuj.pl, gazetapraca, jobrapido > , infopraca. > Dodam, że staż znalazłam sobie sama Swoją pierwszą pracę też znalazłem w taki właśnie sposób. Miało to miejsce w samym środku recesji I poł. tego dziesięciolecia. Udało się i tobie na pewno też się uda :) > > " życzę ci jak najlepiej i trzymam kciuki, byś pracę znalazła" > Dziękuję. Dalszej części twojego postu nie cytuję, bo zepsuje nastrój tego z > dania powyżej;)[/b] Naprawdę życzę ci wszystkiego dobrego i jeszcze raz podkreślam, że wypowiadałem się dość ogólnie. Nie wszystko miało się odnosić do ciebie, więc nie wszystko bierz do siebie... S. Odpowiedz Link Zgłoś
sammler Re: Rząd tyłem do bezrobotnych 07.12.10, 13:45 Dodam jeszcze, że warto zaglądać do ogłoszeń drobnych, np. na gratka.pl... S. PS To nie jest reklama... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ax Re: Rząd tyłem do bezrobotnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.10, 16:01 Hehe, przed 2004 rokiem osobnicy pokroju Mordasewicza czy Balcerowicza też p*lili, że Polakom nie chce się pracować, bo są leniwi, mało kreatywni i mało mobilni. Gdy na Wyspach otworzył się rynek NORMALNEj pracy, okazało się nagle, że 2 miliony ludzi nie boi wyjechać do obcego kraju, często bez znajomości języka, jeśli tylko może liczyć na godziwą pracę za godziwe pieniądze. Jeśli uważasz, że 1000 PLN za 60 godzin pracy w tygodniu na umowę czasową jest OK, to zmień pracę na taką. Twój nowy pracodawca na pewno się ucieszy, a Ty będziesz miał satysfakcję, ze budujesz jego dobrobyt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chłop Rząd tyłem do bezrobotnych IP: *.xdsl.centertel.pl 02.12.10, 10:13 Jak mawiał pierwszy wsiok RP Pawlak iż PRL już się skończył.Elity wywalczyły sobie otwarte granice i tak upragnioną coca colę pomarańcze i banany. Teraz jest bandycki kapitalizm, a największe fortuny rosną na największej biedzie.Elity " dzielą się kromką chleba" tylko tym co przez przypadek spadnie ze stołu pańskiego.Najważniejsze to poprawność polityczna na geja nie wolno mówić pedal , na kał gó...,na murzyna czarny.A gdy występuje płemieł w w głębi grasują ludzie z pejsami i kapeluszach.I wlaśnie o taką Polskę walczyliśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sławomir Piechota Rząd tyłem do bezrobotnych IP: 195.187.136.* 02.12.10, 10:15 Szanowny Panie Redaktorze, sposób opisania przez Pana naszej rozmowy jest bardzo dowolną interpretacją tego, co Panu powiedziałem i zasadniczo odbiega od istoty mojej wypowiedzi. Mówiłem, że bezrobocie spadło do poziomu sprzed kryzysu, czyli do poziomu notowanego na początku 2008 roku: obecnie 1.812 tysięcy osób jest zarejestrowanych jako bezrobotni, co stanowi 11,5%. Nadal zatem jest bardzo wielu ludzi bez pracy. Na pewno zaś nie sugerowałem choćby jednym słowem, że to nie jest poważny problem społeczny. Mówiłem natomiast, że z 9,5 mld zł w przyszłym - 2011 - roku z Funduszu Pracy wydane zostanie 5,5 mld zł, zaś 4 mld zł zostaną na koncie Funduszu Pracy jako zabezpieczenie (rezerwa) na wypadek nawrotu kryzysu w tej ciężkiej postaci, jak to było w ciągu ostatnich dwóch lat. Tym samym wydatki z Funduszu Pracy w 2011 r. wracają do poziomu sprzed kryzysu. Nie ma zatem mowy, by z Funduszu Pracy nie było w roku 2011 środków na pomoc bezrobotnym. Nikt też rozsądny nie lekceważy obecnego wciąż wysokiego bezrobocia. Ogromnie więc ubolewam, że w pogoni za sensacyjnym wydźwiękiem informacji, tak dalece zniekształcił Pan naszą rozmowę. Pozostaję z poważaniem. Sławomir Piechota Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Rząd tyłem do bezrobotnych IP: 151.59.17.* 02.12.10, 10:29 Gość portalu: Sławomir Piechota napisał(a): > Szanowny Panie Redaktorze, > sposób opisania przez Pana naszej rozmowy jest bardzo dowolną interpretacją teg > o, co Panu powiedziałem i zasadniczo odbiega od istoty mojej wypowiedzi. Tak jak większość artykułów w gazecie. To jest tak zwana manipulacja i zaciemnianie prawdy. Pianie o wielkim sukcesie hipotetycznego PKB i wzrostu sprzedaży (głównie aut z kratką) GUS, kiedy Polacy kupili mniej jedzenia o 2% kwotowa ale ilościowo to już 10% jest czystą manipulacją. Kupili tylko z strachu przed WAT , i nie kupią przez następne 5lat a społeczeństwo biednieje b.szybko co widać po sprzedaży żywności. Ceny utrzymania 20% rocznie, ubezpieczenia +OC 44% ,jedzenie 10% a płace w miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hym Bezrobotni i niepracujący i tak wyjadą na roboty IP: 195.205.177.* 02.12.10, 10:23 Cwaniak Rostowski dobrze kombinuje. Już niedługo rzesze niepracujących i bezrobotnych (mam nadzieję, że dyskutanci znają różnice) wyjadą na roboty do Rzeszy Niemieckiej. Sprawa się rozwiąże sama... oczywiście złe zdanie o Polakach w Niemczech znowu będzie jeszcze trochę gorsze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaka obywatelu radz sobie sam, ale my ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.10, 10:30 elity rządamy ochrony, podwyżek, europejskich warunków życia !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aspo zlikwidować PUP - będzie więcej kasy! IP: *.bluel.net 02.12.10, 10:36 przykład pana z artykułu potwierdza, że pracę ma tylko dzięki własnym chęciom, a nie dzięki staraniom pracowników Urzędów Pracy. Dotacja mu tylko pomogła. i chwała mu za to! Oczywiste jest, że żaden urząd pracy nie będzie starał się w pełni zwalczyć bezrobocia - bo wtedy nie miałby z czym walczyć! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 20 lat Same sukcesy 20 lecia tzw "Wolnej Polski" IP: 178.73.51.* 02.12.10, 10:37 brawo styropiany Odpowiedz Link Zgłoś