Polak za granicą: skąpy, ale porządny

IP: *.dynamic.chello.pl 08.12.10, 22:21
Ciekawe, coś w tym musi być. My z narzeczonym jeździmy do Chorwacji i faktycznie nie chcemy się nie potrzebnie "rozbijać" tak jak i na co dzień w Polsce. Staramy się kupować to co naprawdę niezbędne. Jeśli chodzi o napiwki to i na wakacjach i w kraju zawsze dajemy dodatkowy bonus...
    • Gość: Zaloguj się Re: Polak za granicą: skąpy, ale porządny IP: *.217.146.194.generacja.pl 09.12.10, 18:33
      nie zarabiamy przecienie 5000euro/mies, to z czego dawać napiwki?
      • zwyklyglupol Re: Polak za granicą: skąpy, ale porządny 09.12.10, 18:51
        Kij z napiwkami, ale żeby jechać na dwa tygodnie na Cypr i jeść jedzenie z konserw i ani razu nie wyjśc do miejscowej knajpki, jak moi znajomi to absurd. Lepiej w ogóle się nie wygłupiać i wybrać tańsze wczasy, ale wtedy znajomi przecież nie będą przecież zazdroscić, że na Cyprze byliśmy...
        • azsxdcf 11 tyś usd - gdp/capita 09.12.10, 20:33
          czy to jest jakaś wskazówka?
          • azsxdcf -- 09.12.10, 21:13
            no dobra w tym roku pewnie będzie ponad 13
      • Gość: inwestor01 Re: Polak za granicą: skąpy, ale porządny IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.10, 23:55
        Nie smuc sie, na zachodzie przecietnie to sie zarabia 1200euro netto.
    • Gość: DSD Re: Polak za granicą: skąpy, ale porządny IP: *.koba.pl / 10.2.8.* 09.12.10, 18:50
      Obraz Polaków jaki powstaje z tego tekstu jest całkiem niezły: jesteśmy bardziej kulturalni niż inne nacje (przynajmniej za granicą, wydaje mi się więc że może chodzić tu o nasze kompleksy 'co powiedzą inni' i 'byle tylko nie wyjść na prymitywnego Polaczka'; Anglik czy Niemiec generalnie mają to w d...e bo 'broni' ich potęga ich krajów), a niższe napiwki wynikają ze znacznie mniejszych zarobków.
      • Gość: wytworny Re: Polak za granicą: skąpy, ale porządny IP: 24.104.50.* 09.12.10, 21:01
        jestesmy bardziej kulturalni..... :) po prostu jestesmy bardziej zahukani indywidualnie i do obcych, w swoim gronie i wieczorem przy flaszce albo w autokarze na wycieczce czujemy sie mocni i bezpieczni. a to mozna kogos w leb walnac, naublizac albo wyrzucac smieci przez okno samochodu jadac autostrada... nikt nas przeciez nie zna i nie wie co znaczy PL na rejestracji....my jestesmy narodem swiatowym bo bylismy na wycieczce zagranicznej, mamy samochod i nie musimy stac w kolejce po szynke a na dup..e Tommy Hilfiger i okulary Prada.
        jesli tak jest to skad te zarty o Polakach?
        • Gość: elo Wytworny - musze cie uswiadomic ze jezeli robisz IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.12.10, 03:15
          te wszystkie rzeczy, ktore opisales w swoim poscie, to do wytwornosci bardzo ci daleko...
      • sammler Re: Polak za granicą: skąpy, ale porządny 09.12.10, 22:06
        Kulturalni? Czy chcesz powiedzieć, że wraz z przekroczeniem granicy Polacy wchodzą w jakiś trans? Cywilizują się? Polscy kierowcy przestają być na chwilę polskimi kierowcami, a gburowate na co dzień lica rozpromienia uśmiech?

        Większość tego narodu nie zna żadnego języka obcego w stopniu, który pozwoliłby porozumieć się z osobami innych nacji nim się posługującym, a nie tylko z lektorem, który z reguły jest Polakiem. Poza tym jesteśmy bardzo ksenofobicznym narodem. Innych po prostu się boimy.

        I to jest cała tajemnica tego nierzucania się w oczy. Też chlejemy piwsko (okropny zwyczaj), ale w pokoju hotelowym, podgrzewając na palniku jedzenie z puszek (przy wyjazdach indywidualnych). Bo i taniej, i łatwiej kupić w sklepie samoobsługowym, gdzie wystarczy zamienić z obsługą dwa słowa...

        S.
        • luni8 Re: Polak za granicą: skąpy, ale porządny 10.12.10, 03:49
          > Większość tego narodu nie zna żadnego języka obcego w stopniu, który pozwoliłby
          > porozumieć się z osobami innych nacji nim się posługującym,

          To samo z anglikami, amerykanami, niemcami i masą innych. Jedyna różnica to fakt że polski nie jest tak powszechnie znany jak tych wymienionych
    • sselrats Nie ma to jak poogladac telewizje 09.12.10, 18:56
      na zagranicznej wycieczce
      • tomek854 Re: Nie ma to jak poogladac telewizje 09.12.10, 20:21
        sselrats napisał:

        > na zagranicznej wycieczce

        Może być fajnie. Ja niedawno utknąłem służbowo na Węgrzech i w hotelu obejrzałem po węgiersku prawie całą "Casablankę" :-) Było zabawne :-)
    • 19790222x Sprawa jest prosta 09.12.10, 19:08
      Kredyt starcza na wykup wycieczki, na wydatki już brakuje.
      • Gość: fred Re: Sprawa jest prosta IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.10, 21:47
        No i co z tego? Masz z tym problem? Ktoś najpierw odkłada przez rok żeby pojechać, a ktoś inny pojedzie od razu na kredyt a potem przez rok go spłaci... Co za różnica? Że zapłaci odsetki? Za to będzie miał wymarzone wakacje wcześniej! To też plus. Wolę żyć na kredyt (ale z głową) niż tracić na jlepsz lata życia i obiecywać sobie że jak się dorobię to pojadę. Kredyty są dla ludzi. Mądrych.
    • Gość: yamez Polak za granicą: skąpy, ale porządny IP: 41.232.40.* 09.12.10, 19:40
      Po prostu nie dajemy się tak wydoić z kaski jak inni. Ja napiwki daję jak sobie na nie zasłużą. Teraz siedzę w Kairze i wiem jak brudasy (po kilku dniach spędzonych tutaj mimowolnie stajesz się rasistą) za nic chcą wyciągnąć kaskę. Za cokolwiek żądają trzy razy więcej niż od miejscowych, nie jest to jak dla nas dużo, ale sam fakt takiego podejścia do obcokrajowców świadczy jak dziki jest ten kraj i ludzie tu żyjący. Szczególnie żebranie na każdym kroku o ten ich bakszysz (w islamie bakszysz to datek dla biednych), w ten sposób przykazania swojej religii zniżyli do poziomu rynsztoka. A pomyśleć że 3000 lat temu to była cywilizacja na najwyższym poziomie, kiedy my jeszcze biegaliśmy z maczugami, teraz jest odwrotnie.
      • Gość: le Ming Re: Polak za granicą: skąpy, ale porządny IP: 178.73.49.* 09.12.10, 20:29
        Te, ale 3000 lat temu to nie był islam, wiesz o tym? :-)
        A poza tym u nas też tak jest, ze cudzoziemców się skubie. Spójrz na taryfiarzy.
        • yamez007 Re: Polak za granicą: skąpy, ale porządny 09.12.10, 22:51
          Gość portalu: le Ming napisał(a):

          > Te, ale 3000 lat temu to nie był islam, wiesz o tym? :-)
          > A poza tym u nas też tak jest, ze cudzoziemców się skubie. Spójrz na taryfiarzy
          > .
          No właśnie nie było islamu, te musliny zaczynają tych egipcjan chyba coraz bardziej irytować, jak się dzisiaj do mnie przyczepił taki "friend" i zacząlem z nim gatkę jaka to ich cywilizacja byla kiedyś wielka a teraz co mają, to się szybko zmył nie żebrząc bakszysza.
          Co do skubania turystów to fakt, wszędzie skubią, ale u nas nie robia tego w tak chamski sposób, powiedziałbym, że jest to takie kulturalne skubanie, no i nikt co chwila do ciebie nie podchodzi, żebrze o bakszysz i zagaduje że jest twoim przyjacielem. skubanie a skubanie to robi różnicę.
      • Gość: wytworny Re: Polak za granicą: skąpy, ale porządny IP: 24.104.50.* 09.12.10, 20:51
        pojedz do Japoni, Korei, Szwajcarii, Tajwanu, albo nawet do Paryza czy Moskwy i tam bedziesz sie czul jak pan i na wszystko bedzie cie stac.... szczegolnie na napiwki.
        • Gość: andymax Re: Polak za granicą: skąpy, ale porządny IP: *.globalconnect.pl 09.12.10, 23:02
          Czy byłeś w tych krajach?
          Ja tak!
          Jest inaczej, więc nie pisz głupot!
        • Gość: MACK Re: Polak za granicą: skąpy, ale porządny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.10, 23:39
          W Japonii nigdy nie daje sie zadnych napiwkow, a reszte przynosi kelner z glebokim uklonem...
        • yamez007 Re: Polak za granicą: skąpy, ale porządny 09.12.10, 23:53
          Problem nie leży w napiwkach tylko że w Egipcie są dwa cenniki jakie kazdy sprzedawca podaje: jeden dla miejscowych, drugi dla niewiernych obcokrajowców; różnica jest od dwukrotności wzwyż;
          Oni sami sobie podcinają gałąź na której siedzą;
          Pomimo że wolałbym będąc u nich zasmakować ich tradycyjnej kuchni gdzie stołują się zwykli ludzie, czasami wole pójść do któregoś z zachodnich chemików (np. KFC) i spokojnie cokolwiek zjeść bo tam mają przejrzyste ceny i nie kombinują jak jeszcze wydoić naiwnego turystę.
          Przez tę ich chciwość tylko tracą dodatkowa kaskę z turystów, na których zarabiają chemiczne korporacje, których notabene nienawidzą.
    • Gość: goldendrum Polak za granicą: skąpy, ale porządny IP: 188.141.28.* 09.12.10, 20:26
      Nie wydajemy, bo nie mamy:) Prosta sprawa! Mysle, ze zamiast nazywac nas skapcamy, powinno sie nas oceniac jako- biedakow, szczegolnie w porownaniu do Europy Zachodniej.
    • twlk Świetnie. I tak trzymajcie kochani Rodacy 09.12.10, 20:33
      Rozrzutność i "pański gest" to głupota. Zachowujcie pieniądze na spłatę kredytów i akumulujcie je na własny biznes lub naukę dla dzieci!
    • Gość: ed.noface Polak za granicą: skąpy, ale porządny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.10, 20:46
      Ciekawy jestem kiedy My wyrośniemy z tych kompleksów, a najbardziej mnie ciekawi kto ma interes w tym żeby te kompleksy pogłębiać. Spędzam wakacje za granicami co roku, wcale nie jestem dumny z dokonań naszych rodaków ale nie odbiegamy od innych nacji w naszych zachowaniach społecznych. Np. w Chorwacji jesteśmy o wiele bardziej lubiani niż Czesi a Czechów w Chorwacji jest więcej niż Nas. Jak przypomnę sobie chamskie zachowania kelnerów w Pradze którzy na dźwięk języka polskiego zmieniali się w prostaków wykrzykując, że napiwek im się należy a niczym na niego nie zasłużyli to nie dziwię się że mamy łatkę skompiradeł. Nigdy nie wyjdę z lokalu nie zostawiając napiwku w zamian za miłą obsługę i dobre jedzenie. Inną sprawą jest zrozumienie i uszanowanie zwyczajów panujących np. w krajach arabskich. Nie jest tak źle jak próbują nam wmówić w tym artykule, zachowujmy się jak ludzie a wszytko będzie ok.
      • Gość: Oj Re: Polak za granicą: skąpy, ale porządny IP: *.4web.pl 09.12.10, 21:50
        Dawno takich głupstw nie czytałam o Pradze i czeskich kelnerach. Myślę, że to ty zachowywałeś się jak cham. Bywam w Pradze bardzo często i nigdy nie zostałem potraktowany po chamsku!
        • Gość: ed.noface Re: Polak za granicą: skąpy, ale porządny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.10, 22:56
          Nigdzie nie napisałem, że wszyscy kelnerzy w Pradze są chamscy ale tak było. Zanim nazwiesz innych prostakami zastanów się.. A na obiedzie byłem z żoną i dwójką małych dzieci, jeżeli moje zachowanie można było nazwać chamskim to nie wiem w jakiej kategorii wystąpili panowie kelnerzy...Jeżeli ktoś słysząc język polski pokazuje mi w karcie cenę a następnie kiepskim angielskim usiłuje mi wmówić, że napiwek to mój obowiązek to niestety nie zasługuje na niego i zresztą go nie otrzymał. Tak jak pisałem wcześniej, nie miejmy kompleksów ale zachowujmy się jak ludzie w wszystko będzie ok.

    • Gość: mm Re: Polak za granicą: skąpy, ale porządny IP: *.acn.waw.pl 09.12.10, 20:55
      Niech ktos z Niemiec powie czy w Niemczech daje sie napiwiki, slowem Niemiec-Niemcowi lub tam pracujacemu?
      • Gość: MACK Re: Polak za granicą: skąpy, ale porządny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.10, 23:37
        Oczywiscie, w Niemczech daje sie napiwki, ale gdy jestesmy zadowoleni z obslugi i podanego uprzejmie posilku. Jesli nie, to nie daje zadnego napiwku, moi znajomi, rowniez stosuja taka zasade.
    • Gość: Mac Polak za granicą: skąpy, ale porządny IP: *.szczecin.mm.pl 09.12.10, 20:59
      Ja byłbym z nas dumny. :]
      Nie tak jak Brytole, którzy tylko się drą, chleją i robią inne nieprzyzwoite rzeczy (również w miejscach publicznych). Szczególnie w Hiszpanii, a szczególnie szczególnie to na Majorce.
      • fc_pl Re: Polak za granicą: skąpy, ale porządny 10.12.10, 09:12
        > robią inne nieprzyzwoite rzeczy (również w miejscach publicznych).

        Polacy robią TO pod kołdrą, po ciemku, na Glempa i nigdy przed ślubem!
    • Gość: arkad możemy być dumni z rodaków IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.10, 21:31
      to, co jest opisane w artykule to prawdziwy powód do dumy. I ja również się staram tak właśnie zachowywać za granicą, kiedy jestem turystą. Grzecznie, porządnie, skromnie, nie hałaśliwie, nie rozrzutnie.
      • Gość: greg Re: możemy być dumni z rodaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.10, 22:47
        I jest git. Na napiwek trzeba sobie choć trochę zasłużyć.
        W polskich knajpach na ogół nie mam z tym problemu, ale na wyjeździe różnie bywa, zwłaszcza jak ktoś na dzień dobry wyciąga pazerną łapę.
        Najbardziej podoba mi się jednak ostatnie zdanie, że lubimy samodzielne wyjazdy. Jeżeli ktoś ma odrobinę chęci, to nie musi nabijać kasy biurom podróży.
        Tak 3mać!
    • Gość: pola Za to jesteśmy bardzo samodzielni. W 2009 r. IP: *.adsl.inetia.pl 09.12.10, 22:57
      "W 2009 r. aż 59 proc. Polaków samodzielnie zorganizowało sobie zagraniczne wakacje, bez pomocy biur podróży. "

      Ileż to trzeba samodzielności, żeby zorganizować wyjazd który polega na leżeniu na plaży i oglądaniu telewizji!

      Pozdrawiam samodzielnych Rodaków ;)
      • yamez007 Re: Za to jesteśmy bardzo samodzielni. W 2009 r. 09.12.10, 23:05
        Ale ty chyba nie czujesz tego błogiego uczucia, które wtedy człowieka nachodzi:
        " PŁACĘ!!!!!!!!!! ŻĄDAM!!!!!!!!!!!!"

        bezcenne
    • Gość: melania Polak za granicą: skąpy, ale porządny IP: *.morag.vectranet.pl 09.12.10, 23:13
      "Za to jesteśmy bardzo samodzielni. W 2009 r. aż 59 proc. Polaków samodzielnie zorganizowało sobie zagraniczne wakacje, bez pomocy biur podróży. "A co w tym dziwnego ,ilu zostalo kiwniętych przez te ....biura (biura?Złodziei zwyklych) -to historia.
      • Gość: mafri Re: Polak za granicą: skąpy, ale porządny IP: *.77.classcom.pl 09.12.10, 23:27
        Nie zarabiam w euro, no nie zarabiam w euro, proste!
        Jeśli prosty, skromny obiad kosztuje mnie 60 złotych polskich, w co zostało już wliczone 25 zł "za nakrycie" (Włochy), to jak mam dawać napiwek ze studenckich funduszy?

        Nawet kiedyś powiedziałam jakiemuś menelikowi we Włoszech, żeby się zgłosił, jak zaczniemy w Polsce zarabiać w euro:P utrzymywanie menelików z bogatszych krajów to już w ogóle absurd ;)
        • yamez007 Re: Polak za granicą: skąpy, ale porządny 09.12.10, 23:38
          No kochany za 15 ojrasków to wiecznym mieście można zjeść na siedząco, jako student skłaniałbym się do jadania na stojąco poniżej 10 ojrasków w tych ich dziuplach z tradycyjnym jedzeniem
    • Gość: Pudelek Re: Polak za granicą: skąpy, ale porządny IP: 46.112.105.* 10.12.10, 00:15
      Pamiątek generalnie nie kupuję, bo to z reguły kicz i dziadostwo - szkoda wydawawać na to kasy. Napiwek - jeśli obsługa jest fajna - zawsze daję. Jeśli mi się obsługa nie podoba, to z jakiej racji?

      Za to z obserwacji - z tych wakacji w Chorwacji - przez 2 tygodnie w knajpie nie spotkałem ani jednego Polaka - byli Niemcy, Anglicy, Włosi, Czesi, Rosjanie - generalnie wszyscy. Polaków widywałem na kempingach z produktami przywiezionymi z Polski. Niektórzy z zupkami chińskimi.

      Za to dziwi mnie pozycja Niemców - nie raz i nie dwa w różnych krajach widziałem, jak to właśnie Niemcy wyliczali kasę do ostatniego centa/korony/marki itp., byle nie dać choć nic niż wychodzi z rachunku...
      • Gość: elo Widac ze niewiele wiesz o Niemcach... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.12.10, 03:36
        oni wlasnie tacy sa - wyliczeni do ostatniego grosza i oszczedni jak biedacy - dlatego sa bogaci...
        • Gość: Pudelek Re: Widac ze niewiele wiesz o Niemcach... IP: 46.112.75.* 13.12.10, 14:29
          dlatego mnie właśnie dziwiło określenie Niemców jako hojnych - skoro przeciętny Niemiec hojny nie jest.
    • podrapmnie Polak za granicą: skąpy, ale porządny 10.12.10, 03:23
      jesteśmy tacy zaje**ci, a amerykańce nie chcą nam dać wiz.
    • Gość: lodzST Polak za granicą: skąpy, ale porządny IP: *.toya.net.pl 10.12.10, 07:11
      Dużo ludzi w wieku emerytalnym, takich jak ja - pewno zdulszczone" skąpiradła i dusigrosze... - jeździ przez pół miasta (o, zgrozo - darmo!) , żeby zaoszczędzić 1 zł przy opłacie rachunku za energię!

    • Gość: trash Re: Polak za granicą: skąpy, ale porządny IP: 195.158.247.* 10.12.10, 08:01
      w sumie to obraz jest pozytywny.
      Nie mogę się jednak powstrzymać i nie skomentować paru rzeczy (odnośnie tekstu i innych komentarzy). A więc po 1 nie jesteśmy skąpi tylko oszczędni i nie dajemy się robić w przysłowiowego konia. Większość pamiątek to szajs (coś jak chińskie ciupagi w zakopanem) więc dobrze że nie kupujemy tego gówna (są wyjątki oczywiście); po 2 to każdy ma inną kulturę - u nas napiwki daje się w wyjątkowych sytuacjach (gdy jesteśmy szczególnie zadowoleni) i nie na każdym rogu i byle komu - nie mam zamiaru mieć z tego powodu kompleksów i rozdawać na lewo i prawo moich pieniędzy. Jak ktoś lubi wyrzucać kasę w błotą żeby go "bardziej lubili" to oczywiście jego problem.
      Co do zachowania - nie jesteśmy przesadnie uprzejmi jak japończycy ani też tak głośni jak niemcy czy brytyjczycy - zdrowa przeciętność i to jest bardzo dobre.
      Od wszystkiego wyżej są wyjątki ale generalnie nie jest źle.
    • Gość: KAJSIK Polak za granicą: BIEDNY!!!!!, ale porządny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.10, 08:06
      ;(
    • Gość: ghgvhb Bzdury redaktorow co mają ze 2 średnie. IP: *.toya.net.pl 10.12.10, 08:52
      Jesteśmy bardzo biednym narodem. Śmieciarz w UK zarabia 4 razy więcej niż u nas średnia krajowa. Z 1300zł (pensja 60% Polaków) nie powinno starczać na więcej niż mieszkanie i jedzenie i leki, a mimo wszystko rodacy sobie radzą i jeżdzą na wczasy. Polacy wiedzą, z jakim trudem przychodzą pieniądze, więc nie dadzą się naciągać leniwym Arabom na "one dollar" za wrzucenie walizki do autokaru. Za to za serwis z którego są zadowoleni w restauracji napiwek zostawią.
      Oszczędność i przedsięborczość a nie skąpstwo.
    • zazu2 Polak za granicą: skąpy, ale porządny 10.12.10, 09:15
      W zeszlym roku w Rep. Dominikany rozmowa z handlarzem od slowa do slowa i pyta skad jestesmy. Polacy. Aaa Polacy a ja znam cos po Polsku, wy to czesto mowicie:
      "Nie mam piniendzu"
      Troche nas zatkalo, potem zaczelismy sie smiac.
    • Gość: Misu Polak za granicą: skąpy, ale porządny IP: 217.153.162.* 10.12.10, 09:45
      Jesteśmy normalnym, oszczędnym i inteligentnym narodem. Nie kupujemy byle badziewia "na pamiątkę", nie dajemy napiwków "bo się należy" tylko wtedy gdy faktycznie serwis jest ekstra i zachowujemy się jak ludzie a nie jak bydło. dawniej tak robili Niemcy ale pokolenie "sparsam" wymarło.
    • Gość: Misu Polak za granicą: skąpy, ale porządny IP: 217.153.162.* 10.12.10, 09:45
      Jesteśmy normalnym, oszczędnym i inteligentnym narodem. Nie kupujemy byle badziewia "na pamiątkę", nie dajemy napiwków "bo się należy" tylko wtedy gdy faktycznie serwis jest ekstra i zachowujemy się jak ludzie a nie jak bydło. dawniej tak robili Niemcy ale pokolenie "sparsam" wymarło.
    • Gość: turysta Realia drugiej Irlandii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.10, 09:48
      Wydajesz proporcjonalnie do zarobków.
    • Gość: www gdyby Polacy zarabiali tyle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.10, 13:39
      co w innych krajach to byłoby inaczej, takie pie...nie kotka przy pomocy młotka, zarabiamy kilka razy mniej niż na zachodzie, a wszystko jest u nas o wiele droższe, również te wycieczki !!!!!
Pełna wersja