Gość: ja
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
09.12.10, 09:32
To chyba żart! Książki już teraz są drogie jak diabli, a wzrost cen o kolejne 5% to będzie koniec z zakupami dla niektórych, mniej zamożnych czytelników. Cena nie wzrośnie o samo 5%, bo do tej podwyżki wydawcy pewnie doliczą sobie większy koszt marketingu, druku, zakupu papieru, drukarnie dorzucą wzrost cen swoich usług itepe itede, a koniec końców książki będą sprzedawać po 80 zł za sztukę. Już teraz cieniutka książeczka jakiegoś polskiego autora (nawet kiepskiego) kosztuje 30-40 złotych, książki naukowe to 50,- zł minimum, słowniki też są drogie, od 40-50 zł wzwyż. Naród i tak już nie czyta książek, wystarczy że ogłupia go telewizja i reszta mediów, a dzięki kolejnym podwyżkom zostanie tylko garstka ludzi czytających (jeśli ich będzie w ogóle stać na zakup jakiejkolwiek książki!).