Gość: SAS
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
17.12.10, 21:08
Problemy - niezależnie od rozkładu, który raz jest lepszy, raz gorszy - są dwa: po stokroć kretyński dobór długości składów pociągów, bo na jednych trasach kursują długie pociągi świecące pustkami, a na innych, tych najbardziej uczęszczanych, ludzie gniotą się w przejściach, bo PKP podstawia 3 wagoniki, z czego jeden pierwszoklasowy... Problem nr 2 to zasyfione na maksa, przestarzałe wagony w TLK, które albo nie grzeją, albo nap... tak, że jest 40 stopni. Ale konduktorki latają jak potłuczone po każdym przystanku, żeby przypadkiem ktoś bez biletu się nie przemknął... Za podróże w takich warunkach powinniśmy ich - jako przedstawicieli PKP - wystrzelać po pyskach, gdyby tylko się dało biletem.