Jest sposób na zakaz dymka: klitka dla niepalących

22.12.10, 17:23
Czyste sku...syństwo, ustawa sobie a puby sobie.
Oby jak najszybciej stracili klientele
    • henryabor Nikotyniarze do rezerwatów! 22.12.10, 19:24
      O nikotyniarzach wiem wszystko! Ojciec z dziadkiem nikotynizowali mnie od kołyski. Sam jak większość dzieci nikotyniarzy przyuczanych w dzieciństwie do nikotyniarstwa, trułem się nikotyną przez całe długie piętnaście lat mojego życia. W dodatku, ożeniłem się z palaczką. A przecież nikotyniarze, to najbardziej wynaturzona i społecznie szkodliwa, nacja! Ponieważ nikt tak nie zieje smrodem, jadem i toksynami naokoło, jak nikotyniarz. I w odróżnieniu od alkoholików, czy narkomanów, nacja nikotyniarzy do tej pory powszechnie jest tolerowana na wielu pożal b. ...salonach. Nikotyniarz nie dość, że truje sam siebie i najbliższych, to zatruwa całe środowisko. I wszędzie bez wyjątku, tam gdzie przebywa, tam zostawia swoje odchody. Nigdzie nie spotkasz większego kawałka publicznej przestrzeni wolnego od odchodów nikotyniarza. Bowiem nikotyniarz, to najniższa intelektem nacja. I dlatego nikotyniarz rzuca kiepa tam, gdzie stoi, siedzi, czy leży. Nikotyniarz potrafi wyjść z teatru i rozdeptać kiepa na najbliższym kawałku napotkanego chodnika. Jak ujawnił ostatnio jeden z polskich portali, służby porządkowe po każdym kolejnym sezonie z każdego kilometra nadmorskiej plaży zbierają 2 przyczepy odchodów nikotyniarzy. W wielu publicznych miejscach Europy i Świata sterty odchodów nikotyniarzy wzbudzają obrzydzenie i odruchy wymiotne! I dlatego wynaturzona społecznie nacja śmierdzących nikotyniarzy powinna być izolowana od reszty zdrowego społeczeństwa! A przede wszystkim, od dzieci i młodzieży! Choćby i w rezerwatach dla samobójców! Rutynowo każdemu nikotyniarzowi zawsze życzę zdrowego, dojrzałego raczyska! Raczysko nierychliwe, ale sprawiedliwe! I dla każdego nikotyniarza starczy! A wszelkie leczenie i terapia powinny być oczywiście prowadzone wyłącznie za prywatne pieniądze samych nikotyniarzy. Sam nie pal, ale te nigdy nie wiąż się z nikotyniarą! Nie dość, że sama cuchnie, to zatruje siebie, ciebie i cały twój dom! I urodzi ci cherlawe potomstwo na twoją, i twoich dzieci, dożywotnią udrękę! Pamiętaj, że partnerek i żon możesz mieć kilka. Potomstwo masz jedno na całe życie! Nikotyniara, która nie jest w stanie rozstać się z nałogiem co najmniej pół roku przed planowana ciążą, nie powinna nigdy nawet myśleć o dzieciach i potomstwie. Nikotyna powoduje trwałą destrukcję materiału rozrodczego nikotyniarzy i zmiany genetyczne w ich organizmach na poziomie pojedyńczej komórki. Dzieci nikotyniarzy jeszcze w okresie dzieciństwa są zdecydowanie bardziej zagrożone schorzeniami onkologicznymi typu białaczka, rak wątroby,niż potomstwo zdrowych rodziców. O znacznie podwyższonym ryzyku graviditas extrauterina, niedorozwoju fizycznym i umysłowym potomstwa nikotyniarzy, nie wspominając! Papieros w ustach dziecka i młodziana, to dla wielu z nich przedszkole narkomanii. I krótszy żywot o co najmniej 10 lat! Nikotyna na ścianach pomieszczeń i domostw nikotyniarzy, to też nie tylko i zaledwie ...obrzydliwy fetor! Ale tykający zegar onkologiczny. I po zagrożeniu paleniem wtórnym fundowanym przez nikotyniarzy niepalącym, jest dla niepalaczy nikotyną z trzeciej ręki! Nikotyniarz lekarz powinien być z urzędu pozbawiany prawa wykonywania zawodu lekarza! A belfer nikotyniarz winien mieć zakaz zbliżania się do dzieci! Każda rodzina nikotyniarzy z dziećmi, to rodzina głęboko patologiczna! Stwarzająca istotne zagrożenie dla zdrowia i życia swoich własnych dzieci! Nikotyniarz, który upiera się przy prawie do publicznego uprawiania nikotyniarstwa, trucia i przyuczania do nałogu swoim widokiem innych, jest skończonym idiotą! I to nie obelga, a zaledwie diagnoza! Ponieważ nie przypadkiem 90 proc. schizofreników jest hipernikotyniarzami! Wszystkim bezwolnym ofiarom nikotyniarzy polecam lekturę najnowszego raportu "How Tobacco Smoke Causes Disease: The Biology and Behavioral Basis for Smoking-Attributable Diseases" w temacie "Smoking kills"!
      • Gość: Palacz maly Re: Nikotyniarze do rezerwatów! IP: *.versanet.de 22.12.10, 20:16
        To juz lepiej byc nalogowym alkoholikiem.
        Spoleczenstwo akceptuje - a poza tym - to takie polskie!!!!

        Pooozdraaawiammm! hep, hep!
        • giverbox1 Re: Nikotyniarze do rezerwatów! 23.12.10, 00:54
          ..patologiczny to jesteś Ty...,ale to nie od nikotyny raczej...- pieniaczu!!!
    • giverbox1 Jest sposób na zakaz dymka: klitka dla niepalących 23.12.10, 00:43
      ... iii.. bardzo dobrze, albo jest demokracja..,albo jej nie ma.., palenie nie "wzięło" się od wczoraj..,trwa od kilku wieków.. i naraz wymyślają jakąś restrykcyjną i durną ustawę ..,odkryli straszną zbrodnię..i wszystkie służby w teren..,''łapać i karać tych zbrodniarzy''..,opamiętajcie się to nie jest takie proste, aby wszyscy uzależnieni rzucili naraz palenie - głupota...!!!
      Nie jestem za reklamą czy propagowaniem palenia i nie chwalę tego nałogu, ale jestem uzależniony od kilkudziesięciu lat... i skoro już palę to nie chcę być napiętnowany i traktowany jako barbarzyńca.., bo niby dlaczego..??...każdy ma prawo wyboru..
      • bokertov1947 Re: Jest sposób na zakaz dymka: klitka dla niepal 23.12.10, 06:17
        giverbox1 napisał:
        ....> ... iii.. bardzo dobrze, albo jest demokracja..,albo jej nie ma.., palenie nie
        > "wzięło" się od wczoraj..,trwa od kilku wieków.. i naraz wymyślają jakąś restry
        > kcyjną i durną ustawę ..,odkryli straszną zbrodnię..i wszystkie służby w teren.
        > .,''łapać i karać tych zbrodniarzy''..,opamiętajcie się to nie jest takie prost
        > e, aby wszyscy uzależnieni rzucili naraz palenie - głupota...!!!
        ......

        Nie wiem jak w Polsce - ale w tak zwanych "demokracjach" konstytucje zabraniaja dyskryminowania mniejszosci przez wiekszosc (tylko przez rzadzacych - ale to juz inna sprawa).
        Ale "tolerancyjna" Polska stanela jak piesek na tylnich lapkach i machajac ogonkiem podlizuje sie panom senatorom z USA i nierobom z tak zwanej Unii.
        Przed laty znaleziono chlopca do bicia w postaci przemyslu tytoniowego. Paru senatorow w Stanach dorobilo sie na kampanii przeciwko palaczom zlotych nosow, a i w Unii wskoczono na ten sam tor.
        Szermujac sloganami nie do konca wyjasniajacymi meritum sprawy, zastraszono szara mase, i jednoczesnie wskazano kierunek walki. A jak sie tluszcza zajmuje glupotami - to mozna przeprowadzic pare niepopularnych pociagniec! I tak nie zauwaza.
        Ale gdzies jest granica. I tak koncern PMI podjal przed laty decyzje wycofania swej swiatowej kwatery z NY i przeniesienia sie do Szwajcarii. Zamkneli tez pare fabryk w USA, a produkcje przeniesli do Europy i Azji. Bo to sie im oplaca.
        A w Polsce jednym pociagnieciem olowka - jako reakcje na decyzje rzadowe o "ochronie niepalacych", posadzono na zielonej trawce wszystkich prawie pracownikow w Myslenicach. BAT Poland woli przeniesc produkcje (niemala) na Wegry czy do Rumunii. Tam palacz chetnie placi podatek za swoja przyjemnosc. A Polacy maja wystarczajaco pieniedzy (napewno z Unii), by zrezygnowac z wplywow podatkowych przemyslu tytoniowego.
        A ze szmugiel papierosow ze wschodu kwitnie - a czy to panie kochanku takie wazne?! I przy tym mozna - jako polityk - zarobic do wlasnej kieszeni.
        Co do przepastnej reklamy papierosow, tez jestem Twojego zdania. Choc z drugiej strony - tak samo jak producent wodki "A" chce, by pijaczki pily tylko jego marke - tak i producent papierosow spod znaku kowboja tez chce, by jakis tam jan 3 nie byl w kazdej gebie.
        Pozdrawiam
        • bokertov1947 Re: Jest sposób na zakaz dymka: klitka dla niepal 23.12.10, 06:20
          A tu troche o niezdrowych papierosach:

          The case against ETS is as scientifically feeble as it has always been.

          For the first time in the more than 20 years since the publication of the initial studies about the health risks of environmental tobacco smoke (ETS) for non-smokers, new research has established a definitive causal link between ETS and cardiovascular disease and cancer in both adults and children. According to new studies from Europe, the relative risk for lung cancer in non-smokers exposed to ETS is 10.29 (confidence interval 2.03-11.01), making it almost equivalent to active smoking. Other new research has shown that 20 minutes of exposure to second-hand smoke is the equivalent of smoking one pack of cigarettes” Journal of Astonishing Findings

          In case the above “research” has shocked you into thinking that you have somehow missing the biggest ETS story of the last two decades, let me assure you that you haven’t. The research findings, like the journal, are fictional, but you would never know that from the way anti-tobacco activists and their friends in government are pressing the case for not only increasingly restrictive public smoking bans in private and personal space such as cars and homes.
          To hear their pronouncements, the need for a total ban on smoking anywhere a non-smoker is present grows stronger by the day. Given this relentless new aggressiveness against second-hand smoke, one would think that there was suddenly a cascade of new scientific evidence that conclusively shoved thatr ETS was a danger both to children and adults in any residential, workplace or social setting. But this is not the case. As we shall see, the case against ETS is as scientifically feeble as it has always been, which means that the case for progressively more draconian smoking restrictions is based not on science but on the ideological desire to eliminate smoking. In effect, the gap between science and second-hand smoke policy is a great as ever.

          Four intractable problems.

          Since the publication of the first ETS studies, ETS science has been fatally bedevilled by four problems. The first of these is what scientist Gio Gori has called the measurement problem. Scientific claims about risk depend on accurate, reliable and replicable measurements about exposure to a risk. In the case of ETS, this means accurate measurements about the exposure of non-smokers to ETS. Yet claims about the effects of ETS on non-smokers are founded on recall studies, generally at the end of life, in which non-smokers are asked to recall and estimate they childhood and adult exposure to second-hand smoke.
          In the IRAC European Multicentre Case-Control Study of Lung Cancer in Non-smokers, for example, subjects were asked to recall how often their parents or other people living in the home smoke, how many hours they spent in a room with tobacco smoke and how smoky the room was. Non-smokers living with smokers were asked to remember how many cigarettes their parents smoked over the years and how many hours a day they spent exposed to such smoking.
          Given the fact most people have considerable difficulty accurately remembering even recent events, it is unlikely that these 30-, 40- and 50-year old recollections are accurate. Yet it is these imprecise and scientifically unverifiable memories that provide the measurement basis for the supposedly very precise risks established by ETS science.
Pełna wersja