normcz1
27.12.10, 17:40
Mało im było żakowskich, lisów, kuczyńskich, hartmanów ..., to teraz, którą byś lodówkę nie otworzył, to i tak z każdej wyskoczy Ordyński, największy bolszewik wśród dziennikarzy. Tego było mało, więc wkroczono w sfery niczyje mediów, okaleczone od dłuższego czasu nieobecnością bolszewickiej ideologii. Zabrano się więc za bajki dla dzieci i filmy, jak za czasów stalinowskich, kiedy prym wiodła twórczość Szymborskiej ...
W jednej z bajek można usłyszeć dewizę życiową polecaną dzieciom przez salonowe autorytety:
"Kłamstwa można wybaczyć, ale obciachu nie!!!"
W filmie natomiast, "spieprzaj dziadu", "moher", "prawo i sprawiedliwość", to tylko niektóre kwiatki "wolnego" tłumaczenia z oryginału ...
Widać, nie od parady premier stworzył cały Departament PR, no i wiemy wreszcie, na co idą pieniądze wcześniej przeznaczane na budowę dróg ...