Gość: michello
IP: *.dynamic.chello.pl
13.01.11, 18:43
mogli też policzyć, ile kosztują nas żarówki i paliwo zużywane od bezsensownego świecenia reflektorów w dzień w miastach latem.
A jeśli chodzi o zielone strzałki, to krew mnie zalewa, kiedy widzę, że się ich w Warszawie nie montuje. Np. skrzyżowanie Doliny Służewieckiej i Wilanowskiej - na Wilanowskiej z każdej strony jest specjalny pas do włączenia się do ruchu, a strzałki zdjęli. Co za debilizm!