jon-ze-wsi
14.01.11, 12:16
Gdyby dziennikarstwo polskie, dziś, konsekwentnie patrzało władzy na ręce, jak choćby w latach 2005-2007, nie byłoby katastrofy smoleńskiej, nie byłoby tylu afer, nie byłoby tej radosnej bezradności obecnej władzy. Nastąpił efekt rozluźnienia czujności: to nasi rządzą, więc damy im spokój. Ile było przez te 3 lata Tuskowe prowokacji dzienniakrskich? Ile podsłuchów? Ile śledztw dziennikarskich? No ale cóż, 85% dziennikarstwa polskiego głosowało na PO i chce nam dowieść za wszelką cenę, że się nie pomyliło. No i mamy bigos. Jak to ujał prostolinijny prezydent: polskie bigosowanie.