Nikt nie myśli, by pomóc rodzicom

IP: 212.127.64.* 16.01.11, 23:22
po prostu nie stac nas na wiecej niz 1 dziecko.bez pomocy panstwa-jak to ma miejsce w normalnych krajach np w czechach nie ma szans na wiecej niz 1 dziecko.a i to niejednokrotnie przy duzej pomocy dziadkow i tesciow.kropka. Rzad nie robi absolutnie nic by dac pomoc mlodym rodzicom.o czym tu wiecej dywagowac?
    • Gość: w_oparach_absurdu Re: Nikt nie myśli, by pomóc rodzicom IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.01.11, 08:45
      no niestety, sytuacja jest nieicekawa...
      ja bym w życiu nie oddała dziecka do żłobka, ale jest mnóstwo osób które nie mają wyjścia...
      mam to "szczęście" ze mam własną działalność i mogłam - w miarę bez problemów - pracować w domu. Najpierw z jednym dzieckiem a potem z dwójką. Ale co mają zrobić Ci którzy pracują na etacie a pracodawca nie widzi możliwości np pracy "zdalnej" lub nie ma takiej możliwości ??
      W Danii np istnieje system w którym można zostać w domu z dzieckiem własnym plus cudzym i dostaje się pensję od państwa. Działa ?? Działa. Można ?? Można. Do tego wcale nie jest droższe od zwykłego żłobka/przedszkola a i dla dziecka lepsze. Tylko trzeba chcieć, a u nas "sie nie chce"... i jak widać lepiej "wypchnąć" dzieci do żłobków państwowych na 10 godzin dziennie lub dłużej...
      Moja jedna córa przez krótki czas - jakieś dwa trzy tygodnie - była wożona do dziadków na kilka godzin dziennie (5 do 7) miała około poł roku, dziś ma 3 lata a ja wciąż "odrabiam" jej lęk i problemy ze znikaniem mamy...
      Warto się zastanowić czym dla dziecka jest taka długa izolacja od rodziców... może rząd jeszcze pójdzie po rozum do głowy i innaczej rozwiąże pomoc młodym mamom - bo to ich najczęściej ten problem dotyka - żłobek to ostateczność...
      pozdrawiam
      • martishia7 Re: Nikt nie myśli, by pomóc rodzicom 21.01.11, 12:43
        > W Danii np istnieje system w którym można zostać w domu z dzieckiem własnym plu
        > s cudzym i dostaje się pensję od państwa. Działa ?? Działa. Można ?? Można. Do
        > tego wcale nie jest droższe od zwykłego żłobka/przedszkola a i dla dziecka leps
        > ze. Tylko trzeba chcieć, a u nas "sie nie chce"

        Ustawa żłobkowa, o której jest mowa w przedmiotowym artykule przewiduje właśnie taką możliwość - wprowadza instytucję "opiekuna dziennego", który mógłby się zajmować dziećmi w liczbie do 5 bądź do 3 (zależnie od ich wieku, potrzeb i możliwości lokalowych).
    • Gość: Cru Nikt nie myśli, by pomóc rodzicom IP: *.pl / 10.20.0.* 17.01.11, 20:08
      To o emo mogliście sobie darować, bo ta gruba dziewczynka nie przypomina nawet emo-dzieciaka tylko jakąś strasznie brzydką i grubą gotkę ewentualnie dzieciaka ubranego na Halloween. Brawa dla autorów za próbę zainteresowania czytelników prawdziwym problemem, ale wyszła wam z tego popkulturowa błazenada nie adekwatna do poruszanego tematu.
    • nople Re: Nikt nie myśli, by pomóc rodzicom 21.01.11, 14:12
      Najpierw nalezy pomyśleć jak zorganizować życie po urodzeniu dziecka i czy ma się warunki by mieć dziecko (czy nie lepiej przesunąć starań np. o 6 miesięcy - rok), a nie myśleć co państwo może dać. Bo państwo da albo i nie (zaleznie od partii rządzącej, warunków ekonomicznych itp).
      Należy pomyśleć o swoich planach i potrzebach (w tym zawodowych), ale i o potrzebach dziecka ( a nie działać na zasadzie: "urodzi się i jakoś to będzie, odda się do żłobka, niani i z głowy"). Te 3 lata, które są ważne dla rozwoju dziecka, nie wzięły się z powietrza...
Pełna wersja