Gdzie się podziały butelki zwrotne?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.11, 15:30
To zadziwiające zjawisko.Od kilku lat w Polsce sukcesywnie zaczęto produkować tzw.opakowania bezzwrotne i zlikwidowano punkty skupu surowców wtórnych i opakowań przeznaczonych do ponownego wykorzystania.Jeszcze kilka lat temu (10-15) oddawałem 100% butelek po piwie i wódce.Dzisiaj jeśli znajdę i kupię jakiś alkohol (PIWO), gdzie butelka jest zwrotna to muszę zachować paragon i oddać w sklepie, w którym kupiłem to piwo.
    • Gość: Adam. Gdzie się podziały butelki zwrotne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.11, 15:34
      Wprowadzić urzędową kaucję za opakowanie zwrotne 1 pln i po sprawie .
      • Gość: gruby Re: Gdzie się podziały butelki zwrotne? IP: *.lublin.hypnet.pl 24.01.11, 17:34
        To już było, antykomuniści (z Kaczyńskim na czele) będą protestować, że to ogranicza ich wolność i swobodę gospodarczą.

        Komuno, wróć!!
        • Gość: korektor_ Re: Gdzie się podziały butelki zwrotne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.11, 23:13
          Kretyn musi Kaczyńskiego nawet do pustej butelki dołączyć. Bo nie potrafi podliftować swojego ego w inny sposób.
      • luni8 Re: Gdzie się podziały butelki zwrotne? 24.01.11, 23:15
        Obecnie jest w większości sklepów 50 gr. ale działa tylko na wymianę.
    • Gość: miś Kupując piwo w sklepie zwracam uwagę czy jest to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.11, 15:36
      butelka zwrotna (+35gr) czy bezzwrotna i niestety kupuję w tych bez kaucji. Niestety ponieważ nie chce mi się zbierać paragonów i oddawać w TYM SAMYM sklepie. Kasjerki traktują człowieka który przyniesie puste flaszki jak jakiegoś kloszarda czy innego dziada. Należy zmienić ustawę i zobowiązać sklepu do przyjmowania butelek bez względu na to czy kupiłeś w tym czy innym sklepie i tyle.
      • hela6 Re: Kupując piwo w sklepie zwracam uwagę czy jest 24.01.11, 17:13
        Podpisuje się pod tym
      • Gość: Stary SBek Re: Kupując piwo w sklepie zwracam uwagę czy jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.11, 17:38
        Sam sobie zbieraj butelki. Dlaczego ktoś ma wykonywać pracę nie dostając za nią wynagrodzenia? Kolejny zwolennik państwa totalitarnego który mówi przedsiębiorcom jak mają prowadzić swoje interesy. Skoro nikt nie chce przyjmować butelek to znaczy, że coś jest na rzeczy, najzwyczajniej jest to nieopłacalne.
        • Gość: tex bo w Szwecji jest normalnie-oddajesz bez paragonu IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.11, 20:19
          Wchodzisz do pierwszego z brzegu sklepu i oddajesz butelkę - normalne nie? W Kartoflandii nie oddasz butelki w sklepie jak nie masz paragonu z jej zakupu. Zgubiłeś no to wywalasz na śmietnik. Zakazać takiej praktyki i od razu statystyka się poprawi. Proste nie?
          • Gość: Stary SBek Re: bo w Szwecji jest normalnie-oddajesz bez para IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.11, 21:31
            Następny co chce wszystkiego zakazywać. W kartoflandii jest jak jest bo za dużo ludzi chce zakazywać i nakazywać.
            • Gość: Stary SBek Re: bo w Szwecji jest normalnie-oddajesz bez para IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.11, 21:36
              Dlaczego mam zawalać sobie sklep butelkami które ktoś kupił u konkurencji? Stąd paragony. Chcesz naprawiać świat zacznij od siebie od innych się odczep.
              • Gość: horkycaj Re: bo w Szwecji jest normalnie-oddajesz bez para IP: *.toya.net.pl 24.01.11, 22:15
                > Dlaczego mam zawalać sobie sklep butelkami które ktoś kupił u konkurencji? Stąd
                > paragony. Chcesz naprawiać świat zacznij od siebie od innych się odczep.

                Typowe polskie myślenie. "Nie będę, nie chcę, nie mam zamiaru, bo mi się nie podoba i ogranicza to (sic!) moją wolność osobistą". W innych krajach sobie dobrze radzą i wszystko funkcjonuje. Nie trzeba wychodzić daleko - choćby w Czechach można zwracać butelki w każdym sklepie i nikt się nie awanturuje, że mu się sklep zawali. Bo tam się myśli kolektywnie, całościowo, a nie tylko ja i ja, i jeszcze raz ja! Na tym można zarobić, tylko w Polsce oczywiście nikt nie wie, jak się za to wziąć. Takie chojraki i biznesmany w tym kraju żyją, a nie potrafią prostej kwestii rozwiązać, w dodatku dość istotnej i pożytecznej. Za parę lat się pewnie jakiś minister albo inny "ważny" pan zorientuje, że na śmietniskach nie ma już miejsc, albo nam wcześniej UE trzaśnie porządną karą i wtedy będzie wielki płacz, jaka to Unia jest zła, bo zabiera.
                • Gość: Stary SBek Re: bo w Szwecji jest normalnie-oddajesz bez para IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.11, 22:30
                  Kolektywne myślenie to ja już przechodziłem, dziękuję bardzo. Teraz żałuję, że nie powywieszaliśmy tych wszystkich kolektywnych na latarniach.
                  Kolejny absurd wymuszany przepisami. Najpierw dopłaty na wiatraki na huura bura bo eko, teraz będziemy wozić butelki na drugi koniec kraju, jak nie zawieziesz butelki po Lechu z Gdańska do Poznania toś durak, hamulcowy i szkodnik środowiska. LOL.

                  "UE trzaśnie porządną karą i wtedy będzie w
                  > ielki płacz, jaka to Unia jest zła, bo zabiera. "

                  Sławetna unia, ostoja mądrości wszystkich ekooszołomów, morderczyni żarówek, prostownica bananów, handlarka składnikami powietrza. Kolejne i ostateczne LOL.
                  • Gość: horkycaj Re: bo w Szwecji jest normalnie-oddajesz bez para IP: *.toya.net.pl 25.01.11, 01:24
                    Gość portalu: Stary SBek napisał(a):

                    > Kolektywne myślenie to ja już przechodziłem, dziękuję bardzo. Teraz żałuję, że
                    > nie powywieszaliśmy tych wszystkich kolektywnych na latarniach.
                    > Kolejny absurd wymuszany przepisami. Najpierw dopłaty na wiatraki na huura bura
                    > bo eko, teraz będziemy wozić butelki na drugi koniec kraju, jak nie zawieziesz
                    > butelki po Lechu z Gdańska do Poznania toś durak, hamulcowy i szkodnik środowi
                    > ska. LOL.
                    >
                    > "UE trzaśnie porządną karą i wtedy będzie w
                    > > ielki płacz, jaka to Unia jest zła, bo zabiera. "
                    >
                    > Sławetna unia, ostoja mądrości wszystkich ekooszołomów, morderczyni żarówek, pr
                    > ostownica bananów, handlarka składnikami powietrza. Kolejne i ostateczne LOL.

                    Chyba nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi. Słowo "kolektywny" kojarzy Ci się tylko z jednym, ale to już wina tego, jak obecnie jest przez niektórych interpretowane i kojarzone. W moim odczuciu kolektywny, czyli wspólny, to powinno być hasło przyświecające w naszym kraju, w którym obecnie "każdy sobie rzepkę skrobie", czy "wolnoć Tomku w swoim domku". Każdy powinien myśleć i odpowiadać za siebie oraz za każdego dookoła, żeby się po prostu lepiej żyło. U nas każdy robi po swojemu, każdy wie wszystko najlepiej i każdy ma do wszystkiego prawo, bo przecież stoi ponad nim, a jak: "co mi tu jakiś policjant będzie mówił, jak mam jechać". Dlatego ten kraj funkcjonuje tak a nie inaczej, bo każdy myśli tylko o sobie. Twoim zdaniem jest w naszym kraju dobrze? Jak myślisz, dlaczego jest tak tragicznie? Politycy? Robią dużo złego, ale kto ich wybiera? No raczej nie kosmici, lecz my, którzy najczęściej rezygnujemy z głosowania, "bo przecież mój głos i tak nic nie znaczy i nic nie zmieni". U nas się po prostu myśli inaczej i za szybko to nie ulegnie zmianie. Problem tkwi gdzieś głębiej, niestety nie w samych butelkach i segregowanie lub quazi-segregowanie odpadów.

                    Nie twierdzę, że Unia jest idealną instytucją, ale w zdecydowanej większości robi znacznie więcej dobrego niż tego mniej dobrego. Oprócz "prostowania" bananów (co jest zbyt nadużywane, bo już dawno to zniesiono), prostuje także polskie prawo i mentalność, której się przyda porządny prysznic. Cieszę się, że nam tu Unia miesza, ponieważ nas trzeba po prostu trzymać krótko za mordę. Takim już perfidnym narodem jesteśmy.
                    • potomar Re: bo w Szwecji jest normalnie-oddajesz bez para 25.01.11, 10:27
                      "Cieszę się, że nam tu Unia miesza, ponieważ nas trzeba po prostu trzymać krótko za mordę. Takim już perfidnym narodem jesteśmy."

                      Mów za siebie, nie za cały naród.
                • duck100 Re: bo w Szwecji jest normalnie-oddajesz bez para 25.01.11, 08:19
                  Gość portalu: horkycaj napisał(a):

                  > > Dlaczego mam zawalać sobie sklep butelkami które ktoś kupił u konkurencji
                  > ? Stąd
                  > > paragony. Chcesz naprawiać świat zacznij od siebie od innych się odczep.
                  >
                  > Typowe polskie myślenie. "Nie będę, nie chcę, nie mam zamiaru, bo mi się nie po
                  > doba i ogranicza to (sic!) moją wolność osobistą". W innych krajach sobie dobrz
                  > e radzą i wszystko funkcjonuje. Nie trzeba wychodzić daleko - choćby w Czechach
                  > można zwracać butelki w każdym sklepie i nikt się nie awanturuje, że mu się sk
                  > lep zawali. Bo tam się myśli kolektywnie, całościowo, a nie tylko ja i ja, i je
                  > szcze raz ja! Na tym można zarobić, tylko w Polsce oczywiście nikt nie wie, jak
                  > się za to wziąć. Takie chojraki i biznesmany w tym kraju żyją, a nie potrafią
                  > prostej kwestii rozwiązać, w dodatku dość istotnej i pożytecznej. Za parę lat s
                  > ię pewnie jakiś minister albo inny "ważny" pan zorientuje, że na śmietniskach n
                  > ie ma już miejsc, albo nam wcześniej UE trzaśnie porządną karą i wtedy będzie w
                  > ielki płacz, jaka to Unia jest zła, bo zabiera.

                  Niestety sprawa nie wygląd tak różowo.
                  Mam mały sklep monopolowy , a w okolicy 3 duże markety. Ludzie chętnie robią zakupy w tych dużych , bo wiadomo taniej. Ale z butelkami już tam raczej nie wracają. Nie wiem, może się wstydzą , albo z wygody. Ale chętnie przynoszą je do mojego sklepu. Jak mam miejsce w skrzynkach , to odbieram. Ale wiadomo - jaka sprzedaż , to tyle mogę odebrać.
                  Inną sprawa , to hurtownie. Przy dostawie biorą tylko na wymianę - nic więcej. Mam saldo ( zerowane na koniec roku ) i nie wezmą więcej jak kopiłem.
              • Gość: tex Re: bo w Szwecji jest normalnie-oddajesz bez para IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.11, 23:48
                Jakoś w Szwecji problemu z tym nie ma. Między innymi takie cymbały jak ty powinny zrozumieć, że poza uświadamianiem ekologicznym ludzi koniecznie trzeba im też to bycie ekologicznym ułatwić tak by nie wymagało to jakiegoś specjalnego wysiłku z ich strony. Inaczej ekologia będzie się głównie kojarzyć z jakimiś oszołomami przykuwającymi się do drzew a w tym konkretnym przypadku osłem jadącym na drugi koniec miasta by oddać butelkę do skupu bo zgubił paragon.
    • trydzyk Jeden z problemow w Polsce nierozwiazywalnych 24.01.11, 15:46
      Zadziwia mnie, jak to mozliwe, ze w Polsce do tej pory nie poadzono sobie z ta kwestia. Czy nie mozna podpatrzyc jak sobie z tym znakomicie radza inne kraje (np. Niemcy, Holandia, czy tez wspomniana Szwecja) i zastosowac w Polsce ten sam model?

      F>
      • Gość: ma-ryja Re: Jeden z problemow w Polsce nierozwiazywalnych IP: *.dip.t-dialin.net 24.01.11, 17:17
        A mnie nie zadziwia. Polacy nie sa narodem obywateli tylko kombinatorow i leni. Najlepsze regulacje prawne nie pomoga, gdy nie bedzie w ludziach poczucia, ze pewnych rzeczy nie robi sie, by miec bezposrednia korzysc monetarna, lecz robi sie to dla wszystkich, myslac przyszlosciowo. No, ale myslenie z wyprzedzeniem nie jest mocna strona polskiej mentalnosci, lepiej wypada w niej wymyslanie teorii spiskowych i historyjek narodowego bohaterstwa. A przy takich tematach, kto by sie tam smieciami i jakimis flaszkami przejmowal.
        • Gość: gruba Re: Jeden z problemow w Polsce nierozwiazywalnych IP: *.lublin.hypnet.pl 24.01.11, 17:33
          Przecież 20 lat temu za, znienawidzonej przez wielu, komuny butelki, makulatura i wszystko co się dało przetworzyć było przetwarzane!

          To dowodzi, że jak się nasz naród trzyma za mordę to efekty są.
          • Gość: Stary SBek Re: Jeden z problemow w Polsce nierozwiazywalnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.11, 17:43
            > Przecież 20 lat temu za, znienawidzonej przez wielu, komuny butelki, makulatura
            > i wszystko co się dało przetworzyć było przetwarzane!

            No i popatrz ty, komuna padła ;) Być może dlatego że podejmowała więcej bezsensownych i nieopłacalnych działań.
            • Gość: młoda z PO Re: Jeden z problemow w Polsce nierozwiazywalnych IP: *.lublin.hypnet.pl 24.01.11, 21:18
              Przetwarzanie surowców wtórnych nie jest złe, zła jest nadprodukcja i pakowanie wszystkiego w plastik, laminowanie tego co już ma papierowe opakowanie itp ....
              • Gość: Stary SBek Re: Jeden z problemow w Polsce nierozwiazywalnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.11, 21:40
                Jest złe skoro się nie opłaca. Widocznie wydatek energetyczny jest większy niż uzysk. Jakby się opłacało nikt nie musiałby nikogo zmuszać faszystowskimi nakazami i zakazami.
        • Gość: r. Re: Jeden z problemow w Polsce nierozwiazywalnych IP: *.smrw.lodz.pl 24.01.11, 22:08
          e tam, regulacje prawne pomoga. Na przyklad w Niemczech wprowadzono kaucje 25 centow za kazda puszke i jakos ludzie nagle przestali je wyrzucac, tylko zbierac i oddawac w sklepie. W ogole system zastosowany w Szwecji czy w Niemczech jest banalnie prosty i az dziwne, ze nowelizujac ustawe MŚ nie wzielo go pod uwage. Wysoka kaucja na plastikowe butelki i puszki plus automat przyjmujacy je w kazdym Lidlu, Biedronce itp. Jestem pewien, ze gdyby ktos kupil puszke coli za 2 zl i zaplacil 1 zl kaucji, po kilku dniach wrocilby z cala reklamowka pustych butelek i puszek i wrzucal do automatu.
          • opinia_publiczna_online Re: Jeden z problemow w Polsce nierozwiazywalnych 24.01.11, 22:14
            Jak odstawiamy wózki sklepowe za 1-2 zł, to pewnie i butelki/puszki możemy oddawać. Pozostaje tylko kwestia wysokości kaucji i zlikwidowanie wymogu posiadania paragonu.
          • krecik_dewastator Re: Jeden z problemow w Polsce nierozwiazywalnych 24.01.11, 23:23
            W Niemczech to jedno, ale w takiej Chorwacji przykladowo, za kazda plastikowa flaszke czy to po napoju czy po butelke po jogurcie - 0,50KN. Gospodarz u ktorego mieszkalem swego czasu na wakacjach, zbieral takie buteleczki do wielkiego wora i raz na tydzien wor znikal, zapewne odwozil go do sklepu i inkasowal 'kaucje'. Jakos nie widzialem zeby walalo sie w miasteczku chocby troche plastikowych flaszek - widocznie to dziala. Czemu tak u nas nie zrobic?
          • Gość: synek ze Śląska Re: Jeden z problemow w Polsce nierozwiazywalnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.11, 00:48
            Właśnie przykład Niemiec jest idealnym do naśladowania, 1zł kaucji na wszystkie PET, puszki, butelki po 0,5 zeta.
            Za tydzień będzie w lesie czysto, w rowach posprzątane. Ja chcę takiej KOMUNY europejskiej i TAKIEGO OGRANICZENIA swobód, tak, chcę.
            Zresztą z burakami ciężko coś zdziałać, zachód jest o lata świetlne w innej przestrzeni jeśli chodzi o ekologiczne i społeczne myślenie
    • Gość: Misiek Gdzie się podziały butelki zwrotne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.11, 15:48
      A wystarczy sprawdzony patent z zachodniej europy. Kaucja na WSZYSTKIE opakowania napojów oraz wyodrębnione (np. w marketach) pomieszczenia na urządzenia automatycznie przyjmujące opakowania zwrotne. I to działa! W Norwegii normą i standardem jest widok osoby zwożącej w workach puszki i butelki po napojach. I nikt nie jest traktowany z tego powodu jak dziad, wręcz przeciwnie, można napotkać mocno zdziwione spojrzenia tubylców wyrzucając do kosza puszkę/butelkę po napoju.
    • Gość: MichalM Gdzie się podziały butelki zwrotne? IP: *.rwd.prospect.pl 24.01.11, 16:28
      Może ja jestem zbyt tępy ale ni ch....y nie mogę pojąć sensu zdania poniżej. Pomocyyyy !!!!!!!!!!

      "W sklepach o powierzchni ponad 25 m2, ustawa nakazuje posiadanie produktów w opakowaniach zwrotnych, jeśli są w opakowaniach jednorazowych."
      • Gość: kolo Re: Gdzie się podziały butelki zwrotne? IP: *.zb.lnet.pl 24.01.11, 17:34
        to znaczy np ze jesli sa piwa w puszcze (opakowanie bezzwrotne ) to musza miec te jakies piwo w butelce ( opakowanie zwrotne)
        Jak teraz nie zrozumiesz to poczekaj moze pod oknem zacznie ktoś krzyczeć noze nożyczki ostrze
      • bartekpawel Re: Gdzie się podziały butelki zwrotne? 24.01.11, 17:36
        To znaczy, że jeśli sklep ma powierzchnię większą niż 25 m2 i sprzedaje np. piwo w puszkach i butelkach bezzwrotnych, to ustawa nakazuje temu przybytkowi również sprzedaż w opakowaniach zwrotnych. Ot, i wszystko.

        Gość portalu: MichalM napisał(a):

        > Może ja jestem zbyt tępy ale ni ch....y nie mogę pojąć sensu zdania poniżej. Po
        > mocyyyy !!!!!!!!!!
        >
        > "W sklepach o powierzchni ponad 25 m2, ustawa nakazuje posiadanie produktów w o
        > pakowaniach zwrotnych, jeśli są w opakowaniach jednorazowych."
      • Gość: ted Re: Gdzie się podziały butelki zwrotne? IP: *.adsl.inetia.pl 24.01.11, 17:48
        dziennikarz skrócił przepis o istotną fraz. W ustaie jest, że jeżeli sklep powyżej 25m2 ma jakiś napój w opakowaniach jednorazowych, a na rynku jest dostepny tego typu napój w opakowaniach zwrotnych, to sklep powinien zamówić ten napój także w opakowaniach zwrotnych.
        • Gość: ted Re: Gdzie się podziały butelki zwrotne? IP: *.adsl.inetia.pl 24.01.11, 17:54
          Tyle, że do wspomnianego przepisu w ustawie nie ma przepisu karnego. Czyli ustawa nakłąda jakiś obowiązek, tylk nie przewiduje jakiejkolwiek kary za brak jego wykonywania. Skandaliczne psucie prawa.

          Dodam, że na własne życzenie Ministerstwa Środowiska. Kiedy kilka lat temu była nowelizacja ustawy poseł Paweł Poncyliusz na moją prośbę wnioskował o dodaie takiego przepisu karnego. przedstawiciel ministerstwa środowiaka się temu sprzeciwił. A tym przedstawicielem byłą pani Symonides.

          Oczywiście nie ma żadnych wątliwości, że za takim stanem rzeczy stoją producenci opakowań, którzy mają urzędników ministerstwie w kieszeni.
        • Gość: MichalM Re: Gdzie się podziały butelki zwrotne? IP: *.rwd.prospect.pl 24.01.11, 19:01
          Dzieki o to mi właśnie chodziło :)
    • Gość: xx Gdzie się podziały butelki zwrotne? IP: *.171.102.238.static.crowley.pl 24.01.11, 16:40
      >>> Poza tym mamy kiepskie drogi, a w trakcie transportu szkło się obija

      A jak jedzie do sklepu, to się jakoś nie obija?

      Jak wprowadzicie kaucję i okaże się, że butelka ma wartość - nagle przestanie się obijać... Tylko kierowcy-kombinatorzy będą mieli przygotowaną stłuczkę - że niby x butelek się rozbiło (zawsze tak było przy transporcie np. alkoholu).

      Kiedyś było łatwiej - butelki były standardowe i wszystkie dawało się wykorzystać jeszcze raz. A teraz - butelka jednego browaru ma nieco inny kształt niż drugiego - i ani etykieta nie pasuje, ani maszyna do nalewania jej nie złapie. Może jakoś finansowo wymusić standaryzację (np. kaucja za butelkę spełniająca okreslone normy kształtu - 30 groszy, kaucja za niestandardową - 2 złote)? Albo wyższy VAT na napoje w butelkach niestandardowych? Nasze Państwo potrafi znaleźć dziesiątki rozwiązań utrudniających życie - niech raz będzie to z korzyścią dla obywatela...
    • Gość: Akle Gdzie się podziały butelki zwrotne? IP: 77.236.26.* 24.01.11, 17:13
      Paranoją jest to, że w czasach kiedy wszędzie mówi się o ekologii (nawet szeroko rozumianej), jeden z koncernów piwowarskich wprowadza do sprzedaży piwo w nowej butelce, po czym w reklamie krzyczy: BUTELKA BEZZWROTNA (jakby to miało kogoś zachęcić...a może zachęca?). Jak dla mnie to był ogromny krok wstecz, jeśli chodzi o świadomość ekologiczną.
      Pomijam fakt, że są kraje, w których butelki z tworzyw sztucznych też są "kaucjowane". U nas, z tego co pamiętam, szybko się wycofano.
      • Gość: zz Re: Gdzie się podziały butelki zwrotne? IP: *.acn.waw.pl 24.01.11, 17:50
        BUTELKA BEZZWROTNA (jakby to miało kogo
        > ś zachęcić...a może zachęca?).

        Oczywiście,że zachęca,bo znaczy to po prostu,że jest TANIEJ o koszt butelki.
        • wj_2000 Re: Gdzie się podziały butelki zwrotne? 24.01.11, 19:25
          Gość portalu: zz napisał(a):

          > BUTELKA BEZZWROTNA (jakby to miało kogo
          > > ś zachęcić...a może zachęca?).
          >
          > Oczywiście,że zachęca,bo znaczy to po prostu,że jest TANIEJ o koszt butelki.

          Czyś ty się z głupim na głowę zamieniła? Producent musi zrobić piwo i kupić butelkę. Nie licząc jego zysku, Ty za to płacisz.
          Gdy butelka jest zwrotna, jej cenę wliczoną do piwa (tak jak i poprzednio wliczono) płacisz tylko wirtualnie, bo odnosząc butelkę odzyskujesz ten koszt.
          Butelkę bezzwrotną MUSISZ kupić wraz z piwem, chociaż Ci ona na pryszcz. Wyrzucasz do śmieci i jeszcze płacisz za wywóz.
          • Gość: Gość Re: Gdzie się podziały butelki zwrotne? IP: *.31.137.196.rybnet.pl 24.01.11, 23:18
            Producentowi nie opłaca się organizować skupu i odbioru opakowań zwrotnych oraz inwestować w maszyny do mycia i sortowania tych opakowań. Taniej jest kupić nowe...
            Dopóki tak będzie, nikt nie będzie angażował się w skup. Dopiero jak producentom będzie się opłacać, to skup ruszy. A od tego żeby się opłacało są regulacje prawne. Np. ponoszenie opłaty "utylizacyjnej" od napojów nalanych do jednorazowych opakowań lub dopłata dla stosujących opakowania zwrotne. Jak się zliczy wszystkie koszty (łącznie z kosztami wywozu i organizacji wysypisk) to takie rozwiązanie może wyjść tańsze...
        • Gość: kutach Re: Gdzie się podziały butelki zwrotne? IP: *.welnowiec.net 24.01.11, 20:10
          czyli sądzisz, że huta szkła produkuje butelki bezzwrotne za darmo i przekazuje je klientowi, chociaż koszt wyprodukowania butelki zwrotne i bezzwrtonej jest dokładnie taki sam:)

          browary to rzeczywscie instytucje charytatywne...;)
      • Gość: niro Re: Gdzie się podziały butelki zwrotne? IP: *.play-internet.pl 24.01.11, 17:55
        Za komuny skup jako tako działał - teraz butelki po piwie walają sie dosłownie wszedzie. Sposobem na ten bałagan jest wprowadzenie standardowej butelki EURO ( na piwo ) , oraz kaucji conajmniej 1 zł i nakazu przyjmowania butelek w kazdym sklepie gdzie sprzedawany jest alkohol. Tu chyba nie trzeba studiów aby cos takiego wymyslić ?
    • dorsai68 Złośliwie zapytam, a komu to potrzebne? 24.01.11, 17:56
      Nie, nie pytam o "świadomość", ale o byt ją kształtujący. W Polsce producentom szkła i papieru nasza stłuczka i makulatura jest do niczego absolutnie niepotrzebna.
      Tak się dziwnie bowiem składa, że do naszego kraju stłuczkę i makulaturę eksportuje się z Europy. Producenci papieru sprowadzają tysiące ton makulatury co roku. Jednocześnie nie chcą przyjmować krajowej. Ponoć w naszych warunkach taniej wychodzi jej import niż organizacja skupu i sam skup w Polsce.

      O, teraz niech ktoś mądry wytłumaczy: dlaczego?
      • Gość: IX Re: Odpowiem poważnie - inteligentom! IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.11, 18:08
        To proste bo nasza dzicz nie ma pojęcia co to jest papier a co plastik a co szkło! Do papieru wrzuca się opakowania kartonowe po mleku, opakowania po papierosach w folii itd. Do szkła białego wrzuca się lustra, szyby i zielone butelki po piwie!
        Dodatkowo wrzuca się do butelek butelki z korkami z aluminium i całe słoiki z pokrywkami!
        Przechodzę do sklepu obok śmietnika - czasem rzucę nań okiem - butelki! Plastiki a przede wszystkim papier - najcenniejszy bo kartony po opakowaniach typu telewizor, lodówka itp.
        Na Zachodzie w kontenerze z papierem takich śmieci nie ma. Co robi szkoła? Jak uczą teraz młodzież?
        • Gość: kutach Re: Odpowiem poważnie - inteligentom! IP: *.welnowiec.net 24.01.11, 20:17
          gość jest burakiem i dyletantem - producentom szkła jak najbardziej potrzebna jest stłuczka - obniża koszty produkcji nowych opakowań (mniejsza temperatura topienia, mniejsza emisja gazów niz przy surowcach pierwotnych).

          Żadna huta nie importuje stłuczki - moża poza Ardagh Glass Ujście - która ma blisko do Berlina a tam jest instalacja recyklingu szkła firmy Alba. Stłczuki nie oplaca sie transportowac na dalekie odleglosci max ok 200-300 km.

          W polsce po prostu system zbiorki odpadow jest malo rozwiniety - najlepiej firmom komunalnym zebrac wszystko razem i wyjebac na wysypisko a koszty przerzucic na ludzi, zamiast segregować. To moze i bardziej oplacalne ale trudniejsze logistycznie i nikt nie kaze to po co sie trudzic.

          W Huta Orzesze - na Śląsku ma właną instalację recyklingu szkła i skupuje stłuczke od firm komunalnych i sama ja dla siebie oczyszcza.
          Zapewne podobnie jest w przypadku makulatury wiec nie pie... ze sie nie oplaca...
          • dorsai68 Fakt, burak i dyletant jesteś. 26.01.11, 17:25
            > Żadna huta nie importuje stłuczki

            Wg danych Głównego Inspektora Ochrony Środowiska w 2008 roku do Polski przywieziono 80 tys. ton stłuczki szklanej. Głównie z Czech i Niemiec, ale również z Wielkiej Brytanii.
        • Gość: heliogabal Re: Odpowiem poważnie - inteligentom! IP: *.dolsatbelchatow.pl 25.01.11, 08:27
          Bo żeby wiedzieć co gdzie wrzucić to chyba doktoratu trzeba...

          - kartony po napojach: do papieru nie, bo folią podszyte, do plastiku nie, bo papier. Więc lądują w śmietniku

          - butelki po piwie to luzik, ale po whisky czy czymś z nakrętką? Przecież nie będę obcęgami resztek nakrętki z szyjki zrywał. A skoro takie wędrują do pojemnika, to czemu nie słoiki w komplecie z nakrętką (zwłaszcza ze oddzielenie metalu od szkła to nie jest jakaś wielka filozofia)?

          - zwykła plastikowa butelka po wodzie mineralnej to są ze 3 czy 4 rodzaje plastiku. I teraz bądź tu mądry czy pojemnik jest na "butelki typu PET" (politerftalan etylu) czy na "plastik" i co tak naprawdę ten kto pojemniki ustawiał miał na myśli. Gdzie ma wylądowac PCV, PE, PP i cała reszta?

          - kartony, czy choćby opakowania po pizzy: długie minuty poświęcone na przepychaniu dużych przedmiotów przez mały otwór. No ale to już szczegół.

          - resztki żywności: żeby umyć flaszkę po mleku (plastikową) to trzeba zużyć tyle wody że pewnie koszt całej imprezy robi się słabo opłacalny. Teoretycznie należałoby myć wszystko co idzie do tych pojemników. Ktoś to to robi?

          Generalnie to powinny być albo szkolenia, albo jakaś długa i szczegółowa instrukcja obsługi przy każdym pojemniku. W praktyce to wygląda jak wygląda - cztery pojemniki pod blokiem i sprawa zbiórki selektywnej opękana, a czy komuś się na coś to przyda to inna sprawa.
          • alpepe Re: Odpowiem poważnie - inteligentom! 25.01.11, 09:09
            Gość portalu: heliogabal napisał(a):
            > - kartony po napojach: do papieru nie, bo folią podszyte, do plastiku nie, bo p
            > apier. Więc lądują w śmietniku
            W Niemczech to ląduje w żółtym kontenerze, razem z puszkami metalowymi. To też się nadaje do recyklingu.
            >
            > - butelki po piwie to luzik, ale po whisky czy czymś z nakrętką? Przecież nie b
            > ędę obcęgami resztek nakrętki z szyjki zrywał. A skoro takie wędrują do pojemni
            > ka, to czemu nie słoiki w komplecie z nakrętką (zwłaszcza ze oddzielenie metalu
            > od szkła to nie jest jakaś wielka filozofia)?
            Ja nakrętki wrzucam do żółtego pojemnika, ale na pewno z tym problemem sobie też ludzie w recyklingu dają radę.
            >
            > - zwykła plastikowa butelka po wodzie mineralnej to są ze 3 czy 4 rodzaje plast
            > iku. I teraz bądź tu mądry czy pojemnik jest na "butelki typu PET" (politerftal
            > an etylu) czy na "plastik" i co tak naprawdę ten kto pojemniki ustawiał miał na
            > myśli. Gdzie ma wylądowac PCV, PE, PP i cała reszta?
            W Niemczech od tego jest żółty kontener.
            >
            > - kartony, czy choćby opakowania po pizzy: długie minuty poświęcone na przepych
            > aniu dużych przedmiotów przez mały otwór. No ale to już szczegół.
            A przecież mógłby to być zwykły kontener z klapą.
            >
            > - resztki żywności: żeby umyć flaszkę po mleku (plastikową) to trzeba zużyć tyl
            > e wody że pewnie koszt całej imprezy robi się słabo opłacalny. Teoretycznie nal
            > eżałoby myć wszystko co idzie do tych pojemników. Ktoś to to robi?
            Ja to robię, wodę po umyciu flaszki z mleka można wykorzystać jako nawóz do kwiatów.
            >
            > Generalnie to powinny być albo szkolenia, albo jakaś długa i szczegółowa instru
            > kcja obsługi przy każdym pojemniku. W praktyce to wygląda jak wygląda - cztery
            > pojemniki pod blokiem i sprawa zbiórki selektywnej opękana, a czy komuś się na
            > coś to przyda to inna sprawa.
            Skoro w zachodniej Europie pojemniki są np. opisane i w necie można takie instrukcje zrobić, to czemu nie w Polsce?
          • Gość: zuch Re: Odpowiem poważnie - inteligentom! IP: *.connect.netcom.no 25.01.11, 09:39
            E tam, można sobie poradzić i bez doktoratu...

            W Norwegii, gdzie grubo ponad połowa śmieci jest sortowana i przetwarzana, jest strona z odpowiedziami na tego typu pytania ( sortere.no ). Zastanawiasz się np. co zrobić z kartonem po mleku, popiołem z kominka albo klockami dziecka - wpisujesz nazwę albo klikasz na zdjęcie produktu, podajesz kod pocztowy i masz wskazówki do sortowania, namiary GPS na najbliższe punkty zwrotu, terminy zbiórki w twojej gminie itp.

            Na ogół ludzie traktują to poważnie, np. jedną z bardziej uderzających różnic Norwegia-Polska jest brak stert śmieci w podmiejskich lasach.
    • Gość: Xawier Na zachodzie IP: *.toya.net.pl 24.01.11, 18:03
      Na zachodzie są dostępne automaty do zwrotu butelek szklanych, plastikowych oraz puszek aluminiowych. Z automatu dostajesz paragon i odliczają ci go w sklepie. I nie ma znaczenia czy w tym sklepie kopiłeś piwo czy nie. Gwarantuje, że u nas by się to również sprawdziło gdyby wnieść kaucję powiedzmy 1 pln na wszystkie opakowania zwrotne! Nikt by nie wyrzucał plastikowej butelki po Coli w lesie tylko zabierał do automatu
      • alpepe Re: Na zachodzie 25.01.11, 09:10
        Nie wiem, jak gdzie indziej, ale taki automat np. w Lidlu nie przyjmie ci butelki piwa, którego Lidl nie prowadzi. Sprawdzone. Fakt, paragonu nie trzeba.
    • Gość: pampierosy powinno się wprowadzić wzory na opakowania IP: *.nplay.net.pl 24.01.11, 18:26
      Powinno się wprowadzić wzory na butelki o kilku rodzajach pojemności i cała inwencja marketingowców niech skupia się na etykietce, a nie na fikuśnych kształtach butelki. I nie wazne czy w butelce było mleko, czy cola czy jakiś jogurt. Skrzynki byłyby takie same, transport łatwiejszy. Czy może mi ktoś napisać jakie zalety ma taki butelkowy miszmasz?
      • grzybniazpatatajnia Re: powinno się wprowadzić wzory na opakowania 24.01.11, 21:20
        ja bym jeszcze wprowadził wzór smaku napoju, tak żeby ujednolicić rynek, a nie tak że mamy soki owocowe, colę, itd. A potem bym może poszedł dalej, zakazać sprzedaży napojów w opakowaniach i wrócić do napojów z saturatora. Mniam, mniam, ledwo to pamiętam ale coś mi jeszcze świta, niemyta szklanka przycumowana do saturatora, wrzucasz monetę i chłepcesz, a za tobą kolejka to wypicia z tej samej szklanki.
      • Gość: Jonek Re: powinno się wprowadzić wzory na opakowania IP: *.e-wro.net.pl 24.01.11, 21:49
        Utopia. Nie da się wprowadzić znormalizowanych kształtów i wielkości butelek. Marketingowcy czynią coś wręcz przeciwnego, za wszelką cenę starają się wyróżnić swoje produkty spośród innych. Gdybyś wszedł do sklepu aby kupić wodę żywiec i prze pomyłkę zapakował do koszyka cisowiankę bo była w takiej samej butelce to tych z żywca szlag by trafił. Wiem jaka idea kieruje Tobą ale marketing stoi w tym wypadku po drugiej stronie barykady. Ja się raczej zastanawiam na jakie bzdurne badania i analizy idą pieniądze przeznaczane przez UE niby na ekologię zamiast wykorzystać je do dotowania segregacji i zbiorki śmieci. Ile osób każdego roku wywala stary sprzęt domowy do lasu czy chociaż do śmietników sąsiadów bo nie opłaca się legalnie oddać śmieciarzom bo firmy zbierające śmieci każą sobie za to słono płacić. Każdego roku wydaje się fortunę na liczenie ździebełek trawy w lasach i robaczków na polach przeznaczonych pod budowę dróg zamiast dofinansować wywóz śmieci aby ludziom nie opłacało się pozbywać śmieci na lewo.
    • Gość: hmm Gdzie się podziały butelki zwrotne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.11, 18:28
      są dwie możliwości - standaryzacja butelek i słoików - jednakowe dla różnych firm
      lub
      nakaz - każda firma, która produkuje produkt w słoikach / butelkach ma je z powrotem zbierać, myć i napełniać.
      dlaczego kiedyś to było możliwe, a dziś nie? zacofanie ekologiczne u nas jest i tyle. wszyscy potrafią tylko nie my.
    • benelton Butelka po piwie w Polsce jest używana3razy 24.01.11, 19:04
      Nie pamiętam dokładnych liczb, ale stosunek mniej więcej powinien się zgadzać. Gdzieś kiedyś słyszałem, że w Polsce butelka po piwie używana jest 3 razy, w Niemczech ok. 20, a w Czechach ok . 60 razy!
      • czechofil Re: Butelka po piwie w Polsce jest używana3razy 24.01.11, 19:57
        Jedną z ciekawostek świadczących o paranoi panującej w polskim systemie skupu butelek jest to, że butelki po piwach czeskich kupowanych w naszych hipermarketach są u nas uznawane za bezzwrotne, a za naszą południową granicą można je oddać w dokładnie każdym sklepie. Ta sytuacja dobitnie pokazuje, jak olbrzymia przepaść cywilizacyjna dzieli nas od Czechów...
        • Gość: niewyspany Re: Butelka po piwie w Polsce jest używana3razy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.11, 22:14
          Paranoja? Paranoją byłoby odwożenie pustych butelek do Czech.
      • potomar Re: Butelka po piwie w Polsce jest używana3razy 25.01.11, 10:58
        benelton napisał:

        > Nie pamiętam dokładnych liczb, ale stosunek mniej więcej powinien się zgadzać.
        > Gdzieś kiedyś słyszałem, że w Polsce butelka po piwie używana jest 3 razy, w Ni
        > emczech ok. 20, a w Czechach ok . 60 razy!

        Czyli jesteśmy bardziej higieniczni niż Niemcy.
    • Gość: Wahacz Gdzie się podziały butelki zwrotne? IP: *.toya.net.pl 24.01.11, 19:23
      I pomyśleć, że za komuny ten problem nie istniał! Wszystkie sklepy przyjmowały butelki zwrotne co najmniej na wymianę (za gotówkę mniej chętnie), były specjalne punkty skupu, a nawet byli ludzie którzy żyli ze zbierania butelek. Wystarczy tylko dobra cena skupu, dobra organizacja odbioru butelek z punktów skupu i po problemie.
      • Gość: morfig Re: Gdzie się podziały butelki zwrotne? IP: *.ghnet.pl 24.01.11, 20:15
        Mam sklep monopolowy. Biorę butelki od ludzi zawsze, nie pytając o paragon, bo butelek najczęściej brakuje. Przy każdej dostawie liczba pełnych butelek musi się równać liczbie pustych (ew. rozrachunek np. miesięczny.) I jak jest mniej to dopłacam hurtowni kasę. Rzecz polega na tym że ludziska przynoszą butelki hurtem (np. studenci w czerwcu). Często również butelki są brudne (np. z resztką piwa, latem roje much gwarantowane) lub śmierdzące od meneli - takowych nie biorę. Klienci którzy kupują piwo w butelkach zwrotnych zawsze je oddają. Prawdziwym problemem są puszki. A jeśli chodzi o browar który wprowadził butelki bezzwrotne sam sobie strzelił samobója - totalny spadek sprzedaży.
        • Gość: fifik Re: Gdzie się podziały butelki zwrotne? IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.11, 21:14
          gdzie masz sklep, już lece do was ;D
          @Czechy - nie jest tak łatwo z naszymi butelkami tam, tzn. ichniejsze automaty (są w każdym Albercie i Kauflandzie) akceptują część naszych butelek (na pewno brązową z kompanii - Żubr i Tyskie), ale jest kwas jeśli obsługa się zorientuje, bo im browary nie zawsze chcą to brać;
          za to czeskie butle oddasz wszędzie za urocze 3 korony (50gr) i to jest odpowiednia cena - na tyle wysoka, że szkoda wyrzucić, ale na tyle niska, że nie obniży konsumpcji

          co do sytuacji u nas - zbieram ze znajomymi butelki i raz na jakiś czas próbujemy oddać większą ilość (żeby odczuć przypływ gotówki) i wygląda to tak, że obskakuje spozywczaki w okolicy pytając czy łaskawie wezmą po 0,25,- i z którego browaru, ewentualnie z paragonem w kauflandzie - na szczęście panie z informacji nam ich nie zabierają i uzywamy tych samych paragonów wielokrotnie xD
          efekt - nie kupujemy prawie butli bezzwrotnych i nie zanieczyszczamy środowiska wyrzucaniem puszek po ulicach
          + ponad 100 zł w dwa dni za sprzedaż 370 butelek
          • Gość: morfig Re: Gdzie się podziały butelki zwrotne? IP: *.ghnet.pl 24.01.11, 21:21
            To właśnie o tym piszę. Gdzie mam pomieścić owe 370 butelek na raz, toż to 18,5 transportera. Wiec nie dziw się że nikt nie chce brać
            • Gość: fifik Re: Gdzie się podziały butelki zwrotne? IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.11, 22:56
              bez obaw, nie ładuje do jednego sklepu tego ;D
              ale w Tesco powinno się zmieścić
              gdyby markety to wykupowały, nie zawracałbym głowy sklepikarzom
    • jasko_bartnik Gdzie się podziały butelki zwrotne? 24.01.11, 20:58
      Ja bym jeszcze dodał problemy w egzekwowaniu przepisów o zużytym sprzęcie elektronicznym. Przychodzę ze starą lodówką do supermarketu i kupuję nową. Sprzedawca ma obowiązek przyjąć starą... ale nawet jak nie przyjmie to nie ma za to przewidzianej kary - i klient musi do domu zabierać obie lodówki...
      • Gość: to ja Re: Gdzie się podziały butelki zwrotne? IP: *.176.202.84.customer.cdi.no 24.01.11, 21:42
        > a ma obowiązek przyjąć starą...

        > ale nawet jak nie przyjmie to nie ma za to prze
        > widzianej kary - i klient musi do domu zabierać obie lodówki...

        To lodowke zostawiasz mu w sklepie. Proste - nieprawdaz ?

    • Gość: Jonek Gdzie się podziały butelki zwrotne? IP: *.e-wro.net.pl 24.01.11, 21:33
      W latach 80-tych gdy byłem dzieckiem, zbierałem makulaturę i butelki. W skupie czasem dostawałem za to papier toaletowy (młodzi ludzie tego nie rozumieją :) ) a czasem pieniądze. Tych pieniędzy było tyle, że można było zaszaleć, takie drugie kieszonkowe. W zeszłym roku robiłem porządki na pułkach i związałem sznurkiem stare gazety i książki, których nie potrzebowałem a których nie udało się nikomu sprzedać. uzbierałem prawie 7 kilko makulatury, podjechałem z tym do skupu i za 7 kilo makulatury dostałem ... 1,50 zł. To kpina, to już za komuny poważniej podchodzono do przerobu surowców wtórnych bo pieniądze są dość dobrym motywatorem.
    • Gość: Czechy24 Butelki zwrotne to świetny czeski film - Czechy24 IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.01.11, 23:55
      A w Czechach nawet mają fajne automaty do przyjmowania butelek, chociaż ostatnio zmniejszyli kaucję z 3 do 1 korony. Czechy24 com pl
    • talsen Gdzie się podziały butelki zwrotne? 25.01.11, 00:14
      Problem skupu opakowań zwrotnych w Polsce, jest nierozwiązywalny od co najmniej 50 lat. To jest mój swoisty kompleks narodowy. Niemcy umieli go rozwiązać, Węgrzy (już za komuny odbierali wszystkie opakowania szklane), Szwedzi, Finowie ,Norwegowie, prawie wszyscy w Europie, tylko nie my. U nas tylko bardzo ładnie mówi się o ekologii a i tak wszędzie rządzą plastiki. Butelkami pet, zostaniemy niedługo zasypani. Mimo pięknych słów widać, że nasze władze niedojrzały jeszcze do zrozumienia tego, jakie ważne jest dla człowieka czyste (bardziej czyste) środowisko. Ochrona środowiska w wydaniu polskim, to jest (jak mówił mój dziadek) "pic na wodę", czyli inaczej mówiąc, działania czysto pozorowane.
      • fiacik-f1 Re: Gdzie się podziały butelki zwrotne? 25.01.11, 03:15
        Potwierdzam. Zawsze jak jestem za granicą to robię test cywilizacyjny. Zebrane przez całe wakacje butelki staram się oddać na koniec w pierwszym lepszym sklepie. Polska nie zdaje tego testu :(
      • Gość: ja Re: Gdzie się podziały butelki zwrotne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.11, 04:14
        Dla chcącego butelki PET to nie jest problem. Po zużyciu zawartości zgniatam butelkę, wkładam do torby , a gdy torba jest pełna odnoszę PETy do najbliższego skupu surowców wtórnych. Nie płacą mi za nie nic, ale mam czyste sumienie i więcej miejsca w śmietniku na odpadki nierecyklowalne. A nakrętki odkładam do pudełka i oddaję na akcje charytatywne. Na argumenty o czasochłonności takich zabaw - skup jest czynny w soboty, i podróż tam i z powrotem zajmuje mi 2o minut raz w tygodniu.
    • Gość: Marian Bzdura, w Szwecji nie ma 100% jest ok 99,9% IP: *.NA.cust.bahnhof.se 25.01.11, 01:18
      Wiem bo tu mieszkam i widzę.
    • duck100 Re: Gdzie się podziały butelki zwrotne? 25.01.11, 08:06
      Od 15 lat prowadzę mały sklep (70m2) spożywczo-monopolowy. Na początku nie było problemu z odbieraniem butelek zwrotnych-było miejsce w skrzynkach to skupowałem. Problem zrobił się wtedy, gdy w okolicy powstały większe markety np Tesco , Piotr i Paweł czy Chata Polska. W pierwszym jakiś czas temu sprzedawano piwo w but. zwrotnych , ale kaucja nie była doliczona do rachunku - najwidoczniej była wkalkulowana w cenę piwa. Tesco nie skupowało, bo właściwie nie sprzedawało ( kasowało kaucji ). Więc klienci zaczęli przynosić je do mnie. Przyjmowałem do momentu aż nie zapełniłem pustych przestrzeni w skrzynkach. Później oczywiście odmawiałem, przez co wiele osób było hmmm "niezadowolonych".
      Z "lepszymi" marketami pokroju Piotr i Paweł wydaje mi się , że ludzie wstydzą się gonić do nich z but. tam zakupionymi. No i znowu "walą" do sklepu osiedlowego. Nie raz przynosili but. w kartonowych 6-pakach właśnie z PiP. I nie raz w "prezencie" dostawałem w/w 6-pak - mają problem z głowy.
      Więc proszę się nie dziwić , że sklepy wprowadziły skup z okazaniem paragonu.
    • Gość: sierżant Kufel A mimo to oddajemy więcej butelek niż Szwedzi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.11, 08:10
      Jasne?
      Duże jasne!
    • krylos.com Gdzie się podziały butelki zwrotne? 25.01.11, 09:50
      "ustawa nakazuje posiadanie produktów w opakowaniach zwrotnych, jeśli są w opakowaniach jednorazowych."

      Nic nie zrozumiałem z tego. To jak w sklepie mam zupkę Knorra, to mam trzymać je w butelce po piwie? :P
    • Gość: Fabian Gdzie się podziały butelki zwrotne? IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.11, 13:12
      q.... nie znam się na tym ale może mnie koś oświeci - rzeczywiście odlanie ze szkła nowej butelki jest tańsze niż ze stłuczki? nie wierzę!
    • wdajcz Gdzie się podziały butelki zwrotne? 27.01.11, 09:18
Pełna wersja