Nie zostańmy z Puszczą w lesie

IP: 213.73.31.* 20.01.11, 08:06
Drodzy ekolodzy i tzw Miłosnicy przyrody. Tyle
hałasu robicie wokół polowań i myśliwych. MOże
stworzylibyście jakiś praktyczny program
zwalczania prawdziwego kłusownictwa, z czym
zmagają się myśliwi oraz program zakazujący
niszczenia przyrody przez wszędobylnych quadziarzy
i zaśmiecających lasy. Może na tym bardziej się
skupcie, zamiast ingerować w coś na czym się nie
znacie? Co z tego , że jakiś jeden z drugim
dziennikarz, czy aktor powie "macie rację"... czy
oni znają się na przyrodzie, czy oprócz
coniedzielnego wyjazdu na zieloną łąkę z kocykiem
pod pachą mają oni większe pojęcie o przyrodzie
niż tylko to co widzą dookoła? Pozwólmy w takim
razie "polonistom lub katechetom" z pełnym
szacunkiem do tych zawodów - (podaję to tylko jako
przykład) zarządzać budżetem Państwa. Zobaczymy
czy dobrze to zrobią. Np Prof Miodek, Polonista z
wykształcenia, czy wg was poradziłby sobie z
finansami Państwa???????
Tak samo jest z aktorami, dziennikarzami itp
osobistościami, sygnującymi wątpliwe projekty tzw.
ekologów.
Jeśli ktoś podpisuje się pod projektem stworzenia
Parku Narodowego i zakazu polowań na tym terenie
to musi się liczyć ze wzrostem podatków
przeznaczanych na wypłatę odszkodowań za szkody w
płodach rolnych wyrządzonych przez zwierzynę dziko
zyjącą. Dla przykładu: Koła łowieckie dzierżawiące
polno lesne tereny, zasobne w zwierzynę wypłacają
przynajmniej 100.000,00zł odszkodowań rocznie.
Teren, który podobno ma być objęty Parkien
Narodowym to nie tylko 1 Koło Łowieckie czy
Nadleśnictwo, Pomnóżmy zatem te kwoty. Kto wtedy
wg Was za to zapłaci? MIeszkańcy danej Gminy i
powiatu!!, a ostatecznie wszyscy Polacy. Później
tacy "ekolodzy" staja przy kolejnej barykadzie tym
razem z transparentem "NIe zabierajcie dziecom
chleba", kwestionyujac wydatki Państwa itd...
Nie mwię, bo oczywiście zdarzają się wród
myśliwych półgłówki, wymachujące wymyślną bronią,
posiadający ekwipunek, jakiego normalny mysliwy
nawet nie widział w życiu ale to nie jest myśliwy.
Oddzielmy Myśliwych od dorobkiewiczów, którzy
"polują dla szpanu"
Co do komercyjnych polowań. Dobrze znam ten temat
i powiem, że gdyby nie te polowania, to wielu kół
łowieckich oraz OHZ-w juz by nie było. Zwierzyny
nie miałby kto strzelać a dziki w miastach , o
których był taki szum w TV ostatnio, biegały by
jak psy i koty po mieście.
Polowania "dewizowe" lub jak kto woli komercyjne
stanowią potężny zastrzyk finansowy dla
dzierżawców terenów łowieckich (kół i OHZ) i w 99%
przypadków są wykorzystywane na wypłaty
odszkodowań wyrządzonych w płodach rolnych przez
zwierzynę dziko żyjącą.
Spójrzmy na łowiectwo w zachodniej Europie. NIe ma
go tam praktycznie dlatego do nas przyjeżdżają
myśliwi "dewizowi" chcą nacieszyć oko naszą
przyrodą i są w stanie zapłacić konkretne
pieniądze za coś czego u siebie juz nie mają. Tam
właśnie działali "ekolodzy popierani przez TZw
osobistości życia publicznego". Ci właśnie
specjaliści doprowadzili np we Francji do tego, że
lasy są ogrodzone z na kazdej dróżce widnieje
napis "Teren prywatny, wstęp wzbroniony" Jedyną
zwierzynę którą mozna zobaczyć w lesie to myszy i
ptaki na drzewach. Ostatnio trochę więcej dzików,
bo w całej Europie jest ich więcej.

Skoro budujemy osiedla mieszkaniowe i hipermarkety
na terenach dawnych ostoi zwierzyny, nie dziwmy
się, że ta zwierzyna odwiedza swoje dawne tereny,
już teraz miejskie.
Szanujmy zatem przyrodę, szanujmy siebie nawzajem,
i nie wchodżmy w swoje kompetencje. Polonista
niech uczy języka polskiego, katecheta religii,
górnik niech wydobywa węgiel, ekonomista niech
zajmie się finansami, mysliwy gospodarką łowiecką,
a "ekolog" niech nikomu w tym nie przeszkadza
    • dzidek6666 Nie zostańmy z Puszczą w lesie 22.01.11, 00:49
      Ależ Pan żałosne bzdety wypisujesz, szkoda czasu na ich czytanie.
      W temat (inicjatywę ustawodawczą) zaangażowali się m.in. czołowi profesorowie od lat zajmujący się badaniami Puszczy Białowieskiej, oraz praktycy - przedstawiciele skutecznie
      i od lat działających organizacji pozarządowych, a Pan tu piszesz o mądrościach i racjach myśliwych ...
      Puszcza nie jest miejscem do polowań, co ekolodzy pokazali ostatniej jesieni przeganiając z niej myśliwych. Jeśli za rok przyjadą dewizowcy to znów wyjadą z Puszczy bez trofeów.
      Polować i regulować populacje zwierząt według swoich filozofii to sobie możecie na jakimś kartoflisku, ale nie w ostatnim naturalnym lesie Europy...
Pełna wersja