henryabor
20.01.11, 18:00
Jak to nie wiadomo?! Już wszystko wiadomo! Bowiem, to oczywiste, że to Max wyszarpnął dzielnemu policmajstrowi spluwę i chciał go zastrzelić. Ale dobry bóg pokierował kulami inaczej. I kula odbita od piersi dzielnego bluszweja rykoszetem trafiła 'napastnika'. Gdy tymczasem, jak wynikało z relacji naocznych świadków zabójstwa Maxa, bluszwej strzelił do bezbronnego już Maxa w chwili, gdy ten leżał brzuchem do ziemi przyciskany kolanami kolesi bluszweja. Jednak przecież nikt z naocznych świadków tego faktu oficjalnie nie potwierdzi, bowiem policyjne bestie chcąc zastraszyć potencjalnych świadków zabójstwa Maxa, do tej pory ścigają nawet kolegów i przyjaciół Maxa manifestujących parę dni później swój ból po zabójstwie męża matki Polki, ojca polskim dzieciom i przyjaciela. A dzielny i znany z brutalności bluszwej, który dzień wcześniej skuł kajdankami i skopał jednego ze stadionowych handlarzy, już wrócił do pełnienia zaszczytnej służby?! Warto przypomnieć w tym miejscu, że podobne w policyjnym bestialstwie zabójstwo Polaka 'zaledwie' policyjnym taserem na lotnisku w Kanadzie zakończyło się wypłatą wysokiego odszkodowania dla matki zamordowanego tam Polaka. I publicznym jej przeproszeniu przez najwyższych funkcjonariuszy kanadyjskiej policji! Jednak jak widać, co kraj /niecywilizowany/, to inny obyczaj! Im niższy poziom cywilizacji, tym większy nacjonalizm, ksenofobia i rasizm!