Jestem singlem, nie mam zobowiązań, więc wydaję...

IP: *.acn.waw.pl 01.02.11, 00:58
Tekst wymaga doprecyzowania, bowiem mylone są w nim pewne pojęcia.
Należy rozgraniczyć singli i osoby samotne, bo to wcale nie są synonimy.
Osoby samotne to właśnie stare panny i starzy kawalerowie, którzy z jakichś powodów nie mogą znaleźć osoby do pary i czują się z tym źle.
Singiel natomiast to osoba wolna z wyboru, ale nie samotna - realizująca się w różnych sferach, korzystająca z życia i mająca wokół wielu znajomych.

Niestety, ponieważ określenie "stara panna/kawaler" ma wydźwięk pejoratywny, część osób samotnych, a nie wolnych z wyboru, udaje singli by ukryć swój problem, choć faktycznie nie czują się szczęśliwymi w stanie wolnym.
    • Gość: pojedyńczy Re: Jestem singlem, nie mam zobowiązań, więc wyda IP: *.internetia.net.pl 01.02.11, 07:45
      dla osób pojedyńczych fajne wyjazdy organizuje BT Nowe Horyzonty. Wyjazdy są na dobrym poziomie, można spotkać ciekawych ludzi, którzy niekoniecznie chcą pozostać dalej singlami. Organizowali już 3 sylwestry dla singli, na których jest z kim potańczyć, gdyż nie robią tej imprezy z przewagą jednej płci, na szczęście..
      • Gość: Nikanor Single vacation matchmaker project IP: *.public.twinsnet.pl 01.02.11, 09:55
        > Wyjazdy są na dobrym poziomie, można spotkać ciekawych ludzi, którzy niekoniecznie
        > chcą pozostać dalej singlami.

        Biuro podróżniczo-matrymonialne w plenerze czyli "Chuć w Mielnie".

        > Organizowali już 3 sylwestry dla singli, na których jest z kim potańczyć,

        Gerrary hier. Prawdziwi single tanczą solo.
        • Gość: gari Re: Single vacation matchmaker project IP: *.adsl.inetia.pl 01.02.11, 11:42
          > Gerrary hier. Prawdziwi single tanczą solo.

          I nie ciupciają?
          • Gość: Nikanor Yuppie in-breeding IP: *.public.twinsnet.pl 01.02.11, 12:41
            > I nie ciupciają?
            They only mate with their own kind. It's called yuppie in-breeding - that's why so many of them are retarded and wear the same clothes.
            :))
      • Gość: singiel zdeklarow. Re: Jestem singlem, nie mam zobowiązań, więc wyda IP: *.acn.waw.pl 01.02.11, 17:23
        Mizerna to kryptoreklama w dodatku niewłaściwie zaadresowana. Powinna się znaleźć na forum samotnych szukających drugiej połowy. Po co mi impreza z ludźmi niekoniecznie chcącymi pozostać singlami, skoro ja właśnie świadomym singlem jestem i zmian nie przewiduję.
    • kolodziejo Re: Jestem singlem, nie mam zobowiązań, więc wyda 01.02.11, 07:53
      Od kiedy pyta się o zdanie "ekspertów" z jakiejś żenującej prywatnej uczelni na prowincji (Wyższej Szkoły Kultury Fizycznej i Turystyki im. Haliny Konopackiej w Pruszkowie)??
      • Gość: abc Re: Jestem singlem, nie mam zobowiązań, więc wyda IP: *.retsat1.com.pl 01.02.11, 08:08
        A Ty jesteś ze "stolycy" :(
        • Gość: Singiel Re: IP: *.acn.waw.pl 01.02.11, 08:25
          Nie jestem, tylko tu mieszkam i pracuję.
          Sporo podróżuję i nie czuję się przywiązany do jednego miasta.
    • Gość: aa Re: Jestem singlem, nie mam zobowiązań, więc wyda IP: *.retsat1.com.pl 01.02.11, 08:07
      A czy to w tym artykule ma znaczenie? Chodzi o gospodarstwo jednoosobowe i nie jest ważne dlaczego tak jest.
      • Gość: ttt Re: Jestem singlem, nie mam zobowiązań, więc wyda IP: *.ibd.gtsenergis.pl 01.02.11, 09:25
        oczywiscie, ze ma. osoby samotne i single to zupelnie inny target.
        • Gość: gari Re: Jestem singlem, nie mam zobowiązań, więc wyda IP: *.adsl.inetia.pl 01.02.11, 11:54
          > oczywiscie, ze ma. osoby samotne i single to zupelnie inny target.

          E tam. Jeśli chodzi o produkty to znaczenie ma tylko tak jak napisano wyżej "gospodarstwo jednoosobowe" i ja tu żadnych różnic w targecie nie widzę. Żołądek singiel czy samotny ma ten sam.

          Jeśli chodzi o usługi typu wycieczki, to różnice są, ale znowu nie takie duże. Jak ktoś jest singlem i dobrze mu z tym, to wcale nie znaczy, że jest całkowicie nieprzemakalny na wdzięki płci przeciwnej. Jak ktoś jest samotny, to wcale nie znaczy, że jak wybiera się na wakacje to tylko w celu znalezienia sobie żony/męża. Pomijam imprezy typu "sylwester dla singli" bo tu target jest rzeczywiście określony.
    • Gość: Longplay Singiel, singielka: słowa: przykrywki IP: *.dynamic.chello.pl 01.02.11, 13:30
      O ile jeszcze w przypadku faceta dam się przekonać, że to birbant, playboy, bawidamek, wieczny chłopiec albo maminsynek, to w przypadku bab już się nie dam oszukać. Każda, dosłownie każda podświadomie czy świadomie, ale szuka męża. Te lepiej wykształcone i zarabiające, jeszcze do tego atrakcyjne oczywiście stawiają poprzeczkę bardzo wysoko i zazwyczaj chodzi o grubość porfela i pozycję zawodową ewentualnego kandydata. Pozostałe panny aż piszczą w duchu, a czasem całkiem dosłownie do facetów. Podstawowa zasada jest taka, że człowiek jest zwierzęciem stadnym, a kobieta to już w szczególności. O ile facet może sobie znaleźć jakieś zagłuszające samotność hobby, to kobiecie o wiele trudniej, bo z natury nastawiona jest na ludzi i wspólne przeżywanie emocji. Poza tym, z biegiem lat, frustaracja z bycia samotnym się pogłębia. Im bardziej ostentacyjne okazywanie przez kobietę, że woli być "wolna" i "niezależna", tym większa złość z faktu bycia w pojedynkę i chęć znalezienia kandydata, czasem za wszelką cenę, kosztem przyjaźni, kontaktów z rodziną, a nawet pracy. Kobiety, które opowiadają wszem i wobec, że nie chcą ślubu, dzieci, zobowiązań, zwyczajnie kłamią, choć nie chcą się nawet same przed sobą do tego przyznać. Bo samotność nie leży w naturze kobiety, zwłaszcza kobiety. Mężczyźni zawsze mają zamiennik w postaci troskliwej mamusi, a seks w agencji towarzyskiej albo okazyjnie, w barze za drinka lub na wyjeździe służbowym po alkoholu.
      • appleflower Re: Singiel, singielka: słowa: przykrywki 01.02.11, 14:00
        Długo już sobie nie możesz dziewczyny znaleźć, co? ;)
      • Gość: singiel zdeklarow. Re: Singiel, singielka: słowa: przykrywki IP: *.acn.waw.pl 01.02.11, 17:29
        Właśnie takie jak ta wypowiedzi są dla singielek krzywdzące. To zdanie ludzi, którzy wiedzą najlepiej, czego druga osoba pragnie i nawet jej stanowczy sprzeciw w tej sprawie nic nie zmienia, bo różni "najmądrzejsi" i tak wiedzą lepiej, co jest dla niej najlepsze i jaką kobieta ma naturę. Już absolutnie do rangi stereotypu urosło kłamliwe stwierdzenie, jakoby kobieta mówiąca o swojej świadomej niezależności bała się sama przed sobą przyznać do samotności. Jakże płytkie jest takie gadanie, jak jedzie wsteczniactwem opartym na stereotypach. Całe hordy ludzi chodzących po świecie gotowych jest robić za rozmaitych "doradców", co wiedzą najlepiej, że każdy jest zwierzęciem stadnym i każda kobieta, nawet podświadomie, szuka męża. Jakie to jest płytkie i kompromitujące głosicieli takich mitów.
    • Gość: Ryszard Ochócki Re: Jestem singlem, nie mam zobowiązań, więc wyda IP: *.slican.pl 01.02.11, 15:35
      Przecież to jest artykuł sponsorowany... aż w nim kipi od polecanych produktów dla Singli... sory, ale gorące kubki robią wszyscy producenci "torebek z żarciem", podobnie ma się sprawa z pralkami itp... że o turystyce nie wspomnę - zapytajcie w reklamowanych firmach turystycznych czy na danym wyjeździe będą wyłącznie Single... na 95% odpowiedź zabrzmi, że nie...
    • Gość: Grzegorz Jestem singlem, nie mam zobowiązań, więc wydaję... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.11, 16:25
      Możecie sobie mówić, co tylko chcecie, ale osobiście uważam, że "singiel" to taki etap przejściowy. Na dłuższą metę żaden człowiek nie da rady być sam. O ile jeszcze w wieku po dwudziestce ma się spore grono niezależnych znajomych, o tyle potem pozakładają oni rodziny i taki singiel zostanie sam jak palec, bo nie będą mieli dla niego czasu. Żadna wycieczka, ciuchy czy auto tego nie zrekompensuje. Człowiek potrzebuje bliskości i choć by nie wiem jak sobie wmawiał, że jest inaczej, to tego nie zmieni. I tak większość singli w końcu założy rodzinę, bo z miłością nie da się wygrać i trafia nas w najbardziej nieoczekiwanym momencie.
      • Gość: singiel zdeklarow. Re: Jestem singlem, nie mam zobowiązań, więc wyda IP: *.acn.waw.pl 01.02.11, 17:20
        Widzę, że na podstawie powszechnie oklepanych mitów tudzież własnego spojrzenia na ludzi mierzysz innych swoją miarą. Ja nie muszę dawać rady być sam, dla mnie to jest stan zupełnie normalny. To jest żenujące, co słyszę od lat, że niby jestem z głębi duszy bardzo nieszczęśliwy, samotny, tylko tak udaję, że mi jest dobrze samemu. Tak właśnie myśli ogół wierzący twardo w stereotypy. Jeden zakłada liczną rodzinę, drugi ma jedno, trzeci zostaje zakonnikiem i nieprzymuszenie poddaje się ascezie, czwarty żyje sobie wygodnie i samodzielnie.
    • Gość: singiel zdeklarow. Re: Jestem singlem, nie mam zobowiązań, więc wyda IP: *.acn.waw.pl 01.02.11, 17:17
      Słusznie prawisz! Ten wszechobecny znak równości pomiędzy singlem a samotnym. TO NIE TO SAMO! W dodatku moja jest o jakimś serwisie noszącym prowokująca nazwę połówki.pl, co już samo w sobie skreśla go w moich oczach. Połówką może być osoba samotna szukająca partnerki czy partnera, ale nie świadomy singiel. Singiel nie jest żadną tam połówką, jest jak najbardziej cały, spójny, swoisty i nikogo mu nie brakuje.
Pełna wersja